Ranking
Popularna zawartość
Zawartość, która uzyskała najwyższe oceny od 05/28/19 w Odpowiedzi
-
Młodzi się dostosowują do panujących warunków, skoro są durni ojcowie którzy nie umieli niczego dziecka nauczyć ani nic od niego wymagać, i jeszcze łożą na to kasę, to pretensje można mieć tylko do siebie 😉3 punkty
-
Może zamiast tego lepiej dać jakiś voucher na szkolenie na torze z bezpiecznej jazdy lub coś tego typu3 punkty
-
Trochę potu i czasu poświęciłem jest po ocenie rzeczoznawcy z PZMOTu wystawił dokument 98%orginału na razie nie na sprzedaż muszę się perełką nacieszyć oczywiście nie w terenie zarejestrowany na żółtych tablicach wpisany do rejestru niestety nie udzielają informacji czy jest jedyny w Polsce więc ponawiam pytanie mam dużą wiedzę gdzie zdobyć orginalne części i mogę pomóc ktoś nie będzie się borykał z tematem przez 3lata jak ja pomogę skrócić czas renowacji3 punkty
-
3 punkty
-
Otóż to. Pisałem też o tym w swoim wpisie. Nie mówię nawet o technice jazdy, czyli np. przeciwskręcie, metodach zawracania, hamowania, pokonywania łuków jazdy z pasażerem etc, tylko samym zachowaniu się na ulicy szczególnie w mieście. Najpierw trzeba nabyć motocyklowego instynktu samozachowawczego. To jest najważniejsze. Technikę jazdy można wyszkolić w odpowiednich szkołach lub samemu. (tu polecam https://www.scigacz.pl/Biblia,pokonywania,zakretow,Idealny,film,na,niedziele,Pelna,wersja,44204.html stary film ale fajny) A to ze trzeba zmieniać motocykle bo z jednych się wyrasta lub potrzebuje innych bodźców to już inna sprawa. Najlepiej mieć kilka motocykli do różnych zabaw i różnych celów. Jadę daleko? Chcę turystyka. Jadę w Bieszczady albo na tor? Chcę przecinaka. Jadę dookoła komina lub do pracy? Chcę nakeda. Jadę w boczne drogi Rumunii? Chcę Gejosa 😉. Jadę na imprezę weterańską? Chcę weterana. Czy jest jeden motocykl który zastąpi mi to wszystko? Nie ma. W dzisiejszym świecie łatwo o motocykl i jest on tani, co nie znaczy że trzeba zaczynać od mocnych maszyn bo wg mnie to niewłaściwa droga. Kiedyś trzeba było wyciągnąć ze stodoły wyremontować i się cieszyć. Zaczynałem z pasażerką od 9KM z plecakami śpiworami namiotem, wszystkimi kluczami niezbędnymi do naprawy itd i objechałem pół Polski. 9 KM!3 punkty
-
To wyjęte z kontekstu zdanie posłuży mi do zasygnalizowania pewnej rzeczy, której nikt tu jeszcze nie poruszył. Założyciel tematu wspomniał o milionach km zrobionych autem. To oznacza typowo samochodowe nawyki, co w przełożeniu na moto zalatuje gipsem. 😛 Pozycjonowanie na drodze, pogodzenie się z faktem że pierwszeństwo przejazdu można między bajki włożyć, zwracanie uwagi po czym się jedzie czyli piasek, linie, pasy na przejściach czy plamy oleju i chyba najważniejsze, to zrozumienie, że za każdy błąd może okazać się bardzo fatalny w skutkach. 🙂 W tych okolicznościach zakup sportowego litra to pewna katastrofa. Gadka o mocy, że niby szybko będzie za słaby... Za słaby do czego? Odwinięcia na prostej? Jeśli ktoś twierdzi, że 600ccm jest za słabe, niech pokaże jak wychodzi z winkla na pełnej pi...e, najlepiej czarną krechę na asfalcie zostawi, wtedy przyznam mu rację, można mocniejszy. 😛3 punkty
-
Po trzynastu latach pożycia mój związek z CBF 1000 dobiegł końca a już po tygodniu garaż znowu jest zamieszkany.😃3 punkty
-
ja to pamiętam jak personalnie ty pisałeś że jeśli ktoś nie uczestniczy w wyborach i olewa wiadomości w TV to nie powinien się wypowiadać w temacie polityki Więc po uj teraz i w tym temacie się odzywasz ??3 punkty
-
Na torze na pewno kilka osob z forum bylo a nawet ciagle toruja. Wydawalo by sie, ze kazdy zna podstawy aby moc bezpiecznie szybko pojechac. Dla jednego to bedzie jakas dobra opona a dla innego typowy slick, koce i caly sprzet i mechanicy… Ale sa tez tacy co wpadaja raz na kilka lat na tor… przygotowanie to .. po prostu przyjazd na tor. Skoro moto dojechalo to jest odpowiednie;) No i taki jeden wpadl na Poznan w miniony piatek na „slickach” z 2011 roku… Efekt? 1.59 w 1 sesji.. a opony?? ”no troche sie slizga” po zminie tylko tylu na jakis inny wynalazek 1.53… czyli szybciej niz kolega na ducati v4 na typowych slickach… takze, jak ktos mysli, ze na tor to trzeba nie wiadomo czego to… na tej oponie z wystajacymi drutami mozna jeszcE pojechac… dodam tylko, ze bylo ok 15stopni i pochmurno p.s. Moze powinno byc „przy piwie” …3 punkty
-
wspomnienia z lipca , a mogę się karnąć , a mogę sobie zrobić zdjęcie itp itd 😄 ciekawe czy to mój urok osobisty( ale chyba nie bo wtedy już słaby byłem , potem wypiłem 3 kustolino i ledwo pojechałem do domu przez rzekę i metrowe pokrzywy ) czy rozjebana senda w każdym razie pierwsza klimatyczna sesyjna o jakiej marzyłem teraz muszę coś do omegi poderwać 😄3 punkty
-
No więc idea wyszła na szałcie , datę sobie lekko z kosmosu strzeliłem ( mnie pasuje najbardziej ) Ogólnie luźna propozycja , zapraszam do mnie , co będzie w zamian -to co obiecuje kononowicz czyli nic 😄 Spanie namiot na moim polu za domem ( damy pomieszczą się w szałasie o ile przyjadą , strzelam że poza rejven żadna nie przyjedzie 😄 ) sławojka , ognisko , wóda i dziwki jeśli sobie naściągacie pornoli bo zasięg ginie i pornhub HD nie będzie działał płynnie.... plus -koszty zerowe , tylko żarcie i wóda , minus -wiadomo jak ktoś na poziomie to kima w namiocie , mycie ryja pod kranem i sranie w sławoju odpycha Do rzeki jest 4-5 km ( można z buta po pijaku iść ale jak skoszą łąkę to pojedziemy buggy jak będe odpowiednio wypity żeby kierować ) sklep najbliższy 3.5 km ( dino ) miasto z hotelami jak ktoś jest za stary na spanie w polu bez prysznica , 5km , ale jest jeden hotel 2km dalej Z atrakcji -jest kawałek pola i mini tor jakiegoś śmiecia można tyrać , mordę można drzeć całą noc , ognisko również i to chyba na tyle Ogólnie zapraszam wszystkich nie mam chyba z nikim takiego zatargu na forum że przyjedzie spali mi budę i pojedzie ? zaryzykuję że nie....... Nawet jak przyjadą 2 osoby to zrobimy , został miesiąc można się powoli onanizować , zadeklaruje się pewnie wielu , przyjedzie nikt albo 2 więc czas zacząć się przepychać 😄3 punkty
-
Moge znalezc sporo artykolow i filmow o prEciwskrecie z doswiadczeniami ale ani jednego ktory mowi o tym ze nie uzywa sie prEciwskretu na rowerze! wiec podeslij link!! tu pierwszy z brzegu film ktory obrazuje dokladnie to o czym pisalem.. I zasada inicjowani skretu jest zawsze taka sama dla roznych predkosci przy czym czym wieksza predkosc tym trudniej “wyprowadzic” jednoslad z rownowagi.. masz obejzyj!3 punkty
-
Że jeszcze takie tematy się pojawiają 🙂 odwieczny dylemat. Prawdą jest, że Ty jesteś kierownikiem, Ty decydujesz gdzie, kiedy i jak jedziesz. Natomiast nikt odpowiedzialny, nie poleci Ci kupić ponad 120-konnego motocykla, nawet jeśli ta moc jest dostępna wysoko, szczególnie jeśli Twoje doświadczenie to lokalne pyrkanie WSKą i kilkanaście godzin na szkolnej 650tce. Opanowanie motocykla to nie jest komfortowa jazda na pustej prostej czy po szerokich widocznych zakrętach. To jest ten jeden na 100 przypadków gdzie pojawia się element niestandardowy, sytuacja kryzysowa tak to nazwijmy, gdzie trzeba działać instynktownie bo zależy od tego Twoje zdrowie i życie. Pomimo tego, że uważam, że każdy powinien jeździć na tym na czym chce, praktycznie zawsze polecam coś mniejszego np motocykle klasy 400-500. Jest teraz sporo tego na rynku, łatwiejsze do opanowania a i wygląd z roku na rok coraz fajniejszy. Jeśli bierzesz z salonu to kasa dla Ciebie nie jest problemem. W przypadku gdy tej mitycznej "mocy" zabraknie, możesz sprzedać i kupić coś większego za 2-3 sezony. Znam przynajmniej dwie osoby, które stały przed podobnym dylematem co Ty i obie od kilku lat jeżdżą 500tkami i nie spieszą się ze zmianą.2 punkty
-
Z polskiej literatury na temat motocykli mogę jeszcze polecić Moje dwa i cztery kółka Witolda Rychtera. Temat dotyczy motocykli przedwojennych, ale jest opowiedziany bardzo ciekawie.2 punkty
-
2 punkty
-
Izo daj spokoj… nie wygrasz. Chlopaki zyja w innym swiecie gdzie sila odsrodkowa dziala w kierunku asfaltu. nawet jak do jich dojdzie, ze masz rcje to i tak beda majaczyc… nawet jak podasz konkretne przykladny z rysunkiem to i tak sie mylisz… damian- w odpowiedzi na twoje pytanie odpowiedz jest stosunkowo prosta: hamowanie do apeksu i akceleracja od apeksu.. (w duzym uproszczeniu)2 punkty
-
Zgadza się, jakieś 6 lat temu miałem takiego, tylko dodać trzeba, że to Skuter Maxi - żeby chłopak nie myślał, że chodzi o jakieś małe pierdki. Dość to duże, pod dupą kufer na dwa kaski. Maszyna wazy ok 180 kg jeśli dobrze pamietam. Żona chciała się tym nawet powozić, ale się bała rozmiaru. Bycze to jak na 125cc. Choć z drugiej strony jak chłop myśli o motocyklach na przyszłość (kat A.), to może kupno „manuala” bardziej go do tego przybliży, niż jazda na skuterach z automatem.2 punkty
-
Taaaaaaaaaaaa, i dowiedzieli bysmy sie, ze jedyna sluszna opcja szkolenia jest na jednym motocyklu 🤣 Od siebie polece cokolwiek z firmy Metzeler np Interact 8 ( jezeli sa ejszcze produkowane ) albo Roadtec 01 najnowszea produkcja. Trzyma dobrze i na mokrym. 🙂 Przod moze byc w wysokosci inny niz tyl, bo jest to ustosunkowane wysokoscia w stosunku do szerokosci i podawane jest wlasnie w %% czyli cytfy 50, 60 , 70. Opony tylko jednej firmy, zadnych mieszanek to nie moto GP 🙂2 punkty
-
To idź na siłkę i bez rozgrzewki zarzuć od razu max tego co potrafisz podnieść. I max serii co dasz radę. A po takiej sesji zapytaj mięśni jak się czują. Tak, KAŻDE "gazowanie" szkodzi, a takie na zimno to najbardziej. Wszystkie urządzenia mechaniczne, w tym silniki spalinowe, posiadają "optymalną temperaturę pracy" co znaczy że poza takim zakresem zachodzą niekorzystne procesy. Nie dość że zimny olej (ten w dwusuwie też) ma inne właściwości smarujące, to przede wszystkim chodzi o tolerancje. Nie wiem czego w szkołach dziś uczą, ale mnie uczyli że metale (i nie tylko) pod wpływem temperatury zmieniają rozmiary. A jak tego nie kumasz, to zastanów się jaki jest lepszy tłok dla silnika - spasowany czy obijający się w cylindrze bo ma za duży luz? Resztę sobie dodedukuj. P.S. rozgrzewanie silnika na postoju przed jazdą ma sens TYLKO w przypadku sportów wyczynowych albo samolotów. W przypadku pojazdów po prostu zacznij jechać BEZ pałowania. Pałowanie dopiero jak się zagrzeje.2 punkty
-
𝕃𝕠́𝕕𝕫́ - 𝟞. ℝ𝕠𝕫𝕡𝕠𝕔𝕫𝕖̨𝕔𝕚𝕖 𝕊𝕖𝕫𝕠𝕟𝕦 𝕄𝕠𝕥𝕠𝕔𝕪𝕜𝕝𝕠𝕨𝕖𝕘𝕠_ℙ𝔸ℝ𝔸𝔻𝔸-𝕌𝕝:𝕃𝕦𝕥𝕠𝕞𝕚𝕖𝕣𝕤𝕜𝕒̨2 punkty
-
Honda CA Rebel 125 , stan kolekcjonerski 🙂 Zdjęcie z jesieni, przez zimę z nudów troche ubranka jej przybyło. Będzie aktualizacja jak się pogoda poprawi 😛2 punkty
-
I tak się powoli rozkręca totalna inwigilacja. Zaczęło się od smartfonów z aplikacjami, które mają dostęp totalnie do wszystkiego co jest na telefonie oraz do używania mikrofonu nawet jak telefon leży wygaszony na stole (szczególnie aplikacja Facebook co wie o nas dużo więcej niż my sami). Teraz widzę już zaczynają się kombinacje żeby osoby trzecie znały dokładne trasy gdzie kto jeździ oraz w jakim stylu jeździ. Ja bym sobie tego nie życzył ale pewnie nadejdzie dzień, że nie będzie wyjścia. Ale za to jestem jak najbardziej za czymś takim jak czarna skrzynka w samochodzie. Urządzenie zapisujące w czasie rzeczywistym wszelkie dane co idzie odczytać z szyny CAN. Od dobrych 20 lat w autach istnieje taka techniczna możliwość. Prędkość, obroty, czy włączony kierunkowskaz, kąt skręcenia kierownicy, użycie hamulca, stopień wciśnięcia pedału gazu i wiele innych. W razie wypadku odpowiednie służby robią później odczyt czarnej skrzynki i mają czarno na białym co się działo. A nie jakieś cyrki z biegłymi sądowymi, miesiące analiz, kilka różnych sprzecznych opinii, dziwne teorie.2 punkty
-
2 punkty
-
Sprawdzone, działa Samoprzylepny rzep przemysłowy 3M SJ 3550 Dual Lock - 25 mm - sklep internetowy Multitapes.pl2 punkty
-
Hehe okazało się że mój znajomy z Warszawy robił tam Oldsmobila. Też bardzo poleca. Więc zmiana planów, wiozę brykę do nich. 🙂2 punkty
-
Wystarczyłoby, ale gdybyś przynajmniej wyjął transponder ze starego kluczyka. Albo nawet wystarczy owinąć główkę tego kluczyka sreberkiem od czekolady2 punkty
-
Moją stałą trasą był dystans 1400 km - dokładnie tyle jest pomiędzy Chełmem i Roermond. W większości jeżdżę w orzeszku i jak widać na zdjęciach - bez szyby. Na forum DSa dragstarowi (hahaha) wyjadacze uświadamiali mnie, że tak się nie da, ale cóż... nie posłuchałem. Orzech faktycznie jest kaskiem anty-aerodynamicznym, ale to tylko kwestia wzmocnienia mięśni grzbietu 😉. Parę przelotów zrobiłem dzieląc trasę na dwa etapy i nocując u kumpla pod Poznaniem... Inspiracją do zrobienia dystansu jednym strzałem, był przejazd przez Niemcy cały czas w deszczu, bez odpowiedniej odzieży - na granicy z Polską czułem się tak "orzeźwiony", że postanowiłem kontynuować bez zatrzymywania się u kolegi. Rozpoczęło to kilkuletni cykl pokonywania tego dystansu "na raz". W tym samym okresie co roku LouCypher otrzymywał nową zabawkę, która powodowała, że latało się nam coraz fajniej.Pierwszy w kolejce był hypercharger - co dało żwawszą jazdę powyżej 120 km/h. Potem moduł ze zmienną mapą zapłonu Dyna 3000 - co dało możliwość utrzymywania stałej prędkości około 150 km/h (wcześniej silnik ze względu na fabryczne wyprzedzenie generował bardzo duże wibracje przy tej prędkości) i dodało dynamiki w całym zakresie obrotów. Połączone siły w/w przyspieszyły padnięcie sprzęgła i nowy zakup to był kevlarowy Barnett. Twardsze sprężyny, inna praca tarcz - inna bajka - inny motocykl... Ponieważ robiłem te swoje trasy i czasami ciężko było wstrzelić się w dobrą pogodę na całym dystansie, doposażyłem się w kombinezon. Zajmował w sakwach sporo miejsca, więc wymyśliłem, że zapakuję go w duży "wałek" mocowany na kierownicy. Zamówiłem taki w Tarborze - była to bardzo wygodna opcja, bo łatwy dostęp, a co więcej - okazało się, że zaczął pełnić rolę owiewki 🙂...2 punkty
-
Kolega Technick mnie uprzedził bo właśnie chciałem wrzucić ten filmik 🙂 Ten filmik dosadnie udowadnia że nie da się skręcić bez przeciwskrętu, nawet na rowerze przy niskiej prędkości. I jak ktoś teraz tego nie jest w stanie zrozumieć no to trudno, ale już nic nowego nikt nie wymyśli w tym temacie 😉2 punkty
-
2 punkty
-
Ale tutaj trochę prawdy jest. Może to nie jest kij w dupie, tylko zdrowy rozsądek. Nie masz kasy, nie kupuj na siłę. Bo potem jest druciarstwo. Nie ma kasy na inną pompę, bo brakowało pieniędzy na wymianę płynu hamulcowego, a sam wymienić nie potrafię, to zrobimy przeróbkę układu hamulcowego i bez wspomagania też pojedzie i zahamuje. Na razie bez światła stopu, bo elektryk ze mnie żaden, a kasy na usługę nie ma, to się ogarnie pózniej albo coś wymyśli. A najwyżej będę jechał w środku grupy. Tak, to nie jest żart. A to, co opisałem, to flagowy przykład zaniedbania serwisowego i zemsta motocykla. Droga zemsta. Często na kolejnym właścicielu.2 punkty
-
oczywiście . Wysyła (lub składa osobiście ) tylko zgłoszenie nabycia pojazdu (druk do pobrania ze strony WK) i tyle ma na to 30 dni od czasu kiedy stanie się właścicielem A przerejestrować może kiedy mu się podoba 😉 Wbrew temu co piszą pismaki na rożnych portalach wcale nie ma obowiązku przerejestrowania2 punkty
-
Witajcie, żyję. Junak też. Poskładałem do kupy naszą rodzinną niunię MZ TS 250/1 w wersji milicyjnej. Rwie jak dzika ku*wa. Jestem drugim właścicielem po moim ś.p. Stwórcy. Na tym motocyklu zostałem zarażony motocyklizmem. 😀 Jestę milicjantem.2 punkty
-
@ks-rider Szanowny kolego, Gdybyś poświęcił tyle zaangażowania w zagłębienie tematu co w prześwietlanie mojego konta i forumowej aktywności to sześciostronicowy wątek o przeciwskręcie przy małych prędkościach raczej by nie powstał. Ale rozumiem, że chciałeś zaznaczyć pozycję autorytetu, który ze względu na długi forumowy staż ma zawsze rację. Masz niesamowicie irytujacą manierę zbywania niewygodnych pytań, ignorowania materiałów, które przeczą Twojej teorii i negowania wpisów tych, którzy w rzeczowy i merytoryczny sposób wytykają luki w postawionej przez Ciebie tezie. Robisz oratorskie fikołki, z których ostatecznie niewiele wynika racząc nas filmikami, które w żaden sposób nie wyjaśniają opisywanego przez Ciebie zjawiska. Co stanie się kiedy złapiesz stojący pionowo rower za siodełko i przechylisz go na prawo? Co stanie się kiedy trzymając stojący rower puścisz siodełko i popchniesz prawą manetkę? Co stanie się kiedy pochylisz delikatnie rower w lewo (dosłownie kilka stopni), puścisz siodełko i popchniesz prawą manetkę? Co stanie się kiedy pochylisz delikatnie rower w prawo, puścisz siodełko i popchniesz prawą manetkę? Zaznaczam, że we wszystkich przypadkach koła się nie kręcą więc nie ma tu efektu żyroskopowego. W przeciwieństwie do Ciebie odpowiem na te pytania. W każdym przypadku zauważalny będzie delikatny ruch koła w przeciwną (lewą) stronę. W każdym przypadku po widocznym przeciwskręcie rower pochyli się i wykona skręt kołem w prawą stronę. Im gwałtowniej przechylisz rower/naciśniesz rączkę tym przeciwskręt będzie bardziej widoczny. Naprawdę chciałbym uwierzyć w to co piszesz jednak nie dajesz mi tej szansy. Przeczą temu przedstawione jako kontrargumenty materiały, przeczą temu moje próby na motocyklu i te proste do zweryfikowania "rowerowe eksperymenty".2 punkty
-
Człowieku, jebnij się w łeb. Chcesz aby ktoś po nazwach komisów ocenił, czy warto tam kupić motocykl? Wymagasz aby ktoś za darmo poświęcił swój czas i jechał obejrzeć sprzęty z ogłoszeń? Bo jak sam piszesz "co prawda mogę wynająć osobę trudniacą się ogledzinami ale chiałbym to zrobić jesli ktoś z szanownego grona potwierdzi że w/w skutery są/jest godne uwagi". No to wynajmij taką osobę, zapłać i miej problem z głowy. Jak jesteś laik w tych sprawach to wiedz, że za wiedzę się płaci.2 punkty
-
2 punkty
-
czyli dosyć jasno z tego można wywnioskować że przeciwskręt przy małych prędkościach nie występuje2 punkty
-
Cześć i czołem! ;) Zaczął się sezon. Trzeba swoje kombinezony wyjąć i odświeżyć, abyśmy byli piękni i uroczy na naszych maszynach :) Kupiłam nowy motocykl, kombinezon został i jak na kobietę przystało, no kolor nie pasował. Poza tym czerń skóry była nieco wybarwiona. Przeszukałam wszystkie Internety, aby dowiedzieć się, jak odnowić ubiór. W desperacji chciałam oddać kombinezon do kaletnika (tak się chyba nazywa), który za usługę samego czyszczenia chciał za dużo. A jeszcze malowanie.... W końcu stwierdziłam, że zrobię to sama. I dałam radę ;) Niestety dopiero za drugim razem. Ale do rzeczy: -używanie lakieru na skórę to zły pomysł; 1. OCZYSZCZANIE: daną powierzchnię oczyścić preparatem (aceton, beznyna, itp...) -Użyłam acetonu i zwykłej ściereczki, choć czytałam, że inni używali benzyny ekstrakcyjnej; 2. MALOWANIE: farby do skóry ze sklepu multirenowacja, dokładnie kolor Volt firmy Angelus Brand. -Na początku użyłam lakieru ze sklepu budowlanego (tak podpowiedziało Google), ale niestety farba się łamała...co było do przewidzenia. Pomyślałam o farbie do skóry. Najpierw zawitałam do sklepu Renoskór w Warszawie, gdzie niestety zostałam zmieszana z błotem, ponieważ gdzie "młoda studentka może malować jakieś kurde paski na kombinezonie, to beznadziejny pomysł, ale ja pani to zrobię za pierdyliard monet. A tak w ogóle to nie sprzedaję farb (choć na stronie one są dostępne), bo ktoś się pode mnie (właściciela sklepu) podszywa". Trudno, ale rozumiem. Tak więc zostało zamawianie przez Internet. Pojawił się problem, ponieważ podstawowe kolory farb do skóry są dostępne, ale koloru jak RAL 1026 (taka limonka) nigdzie nie było. Aż trafiłam na Stargard i sklep multirenowacja.pl. Zamówiłam farbę firmy Angelus kolor Volt. Wybór kolorów był tak duży, że trudno było mi się zdecydować ;) Do tego wzięłam lakier matowy tej samej firmy. Zapłaciłam niecałe 100 zł, więc niemalże grosze w stosunku do tego, co chciał kaletnik. Miałam obawy, że krycie będzie słabe, ponieważ moje paski były niebieskie, a farba jaśniejsza. Okazało się, że krycie jest bardzo dobre Dwoma warstwami (kolor był żywszy już po drugiej warstwie, więc trzecią zrobiłam tylko do porównania) pomalowałam moje paski na kombinezonie. Zwykłym pędzelkiem do malowania modeli. I wyszło super! Sprawdzałam zaraz po pomalowaniu, czy nic się nie łamie Po około miesiącu od malowania i jazdy jest nadal super. Kolor wchłonął się, nie ma żadnych załamań. 3. LAKIEROWANIE: lakier na pomalowane paski -na gąbkę naniosłam trochę lakieru Angelus i jak Reksio steplowałam. Pomyślałam, że tak samo zrobię na reszcie skóry i efekt również zaskoczył pozytywnie. 4. NAWILŻANIE: zwykły krem naniosłam na całą skórę -aby skóra była zabezpieczona wsmarowałam w nią krem. Na niektórych częściach użyłam czarnej pasty do butów dla porównania. Obie wersje były spoko, choć krem lepiej nawilżał (pasta nie brudziła). Po prawej bez malowania. Efekt po lakierze (lewa po lakierze Angelus matte) A tak prawie na koniec Najprawdopodobniej zamówię jeszcze ten sam lakier, tylko z mocnym połyskiem i pomaluję niektóre elementy. Pochwalę się wtedy kolejnym efektem ;) A może nawet dodam inne kolory... Przepraszam zarazem za jakość zdjęć, ale niektóre robiłam już nocą przy świetle żarówki. Mam nadzieję, że komuś się ten wpis przyda. Będzie mi bardzo miło :) Pozdrowienia i buziaczki!2 punkty
-
Witam, wiec Bałkany w czerwcu. Start z Warszawy do Tokaju, dalej Translapina , Transforgarska, Petrovac w Montenegro i wybrzeżem do Senj w Chorwacji, Warszawa, jakoś tak 🙂 trasa może być troszkę zmieniona bliżej terminu wyjazdu. Noclegi na pokojach bez rezerwacji.Jazda relaksująca Do 4 tyś kilometrów całość. Troszkę zwiedzania, plażowania. Mysle tak do 5 moto max. BAŁKANY 2020r..pdf2 punkty
-
W profilu masz Dublin więc dalsze moje wypociny mogą się nieco rozminąć z rzeczywistością, bo będę się opierał na polskich realiach. Ostatnie DRZety zeszły chyba w 2007 roku bo zabiły je normy euro. W Stanach nadal sprzedawana ale to oznacza import sztuki. DRZeta ideałem nie jest, ma sporo wad, a najczęstszym jest poprzedni właściciel. Są różne wersje silnikowe, jedne liczone w km inne w motogodzinach. Powstają mixy tych modeli i zaczynają się schody. Mogę się mylić ale serwis FCRa w Azji może okazać się problemowy. Do tego uwielbiające się ściąć śruby od "elektrowni", rzecz jasna w najmniej oczekiwanym momencie, potrafią zniechęcić. Oczywiście jest tzw loctite fix, niestety nie gwarantuje to sukcesu. problemów jest więcej, wiem bo na CRFkę przesiadłem się właśnie z DRZety. Ogólnie proponuję zostać przy pojemnościach 250-300 bo inaczej może się pojawić to o czym wyżej pisał Tommo, unikanie trudniejszych odcinków. Przerabiałem temat, wynika to z kupna za dużego/ciężkiego/mocnego* motocykla. Pozycją też bym aż tak bardzo się nie przejmował. CRFa jest dla mnie trochę za krótka i kiedy po 2h następuje "zmęczenie materiału" odsuwam doopę do tyłu i dopiero przed winklem wracam do prawidłowej pozycji. Załatwia to temat pleców. Kwestia kolan. Po zjeździe z czarnego i tak będziesz latać na stojąco. I dokładnie w ten sam sposób możesz jechać na asfalcie, wystarczy tylko odpowiednio ustawić/podwyższyć* kierownicę. *niepotrzebne skreślić.2 punkty
-
Jak śmiesz odzywać się na forum i zadawać pytania? Jak śmiesz dziękować? Jak śmiesz życzyć miłego dnia? Okropny z Ciebie człowiek, okropny. Brak kultury. Gimbaza jak nic.2 punkty
-
Fajne auto. Trzeba tylko pamiętać, żeby na noc garaż zamykać, jak jest pusty, żeby drugiej nie podrzucili...2 punkty
-
Przejrzałbym jeszcze calutką instalację, rozłączył każdą jedną wtyczkę i popsikał kontakt sprayem bo jak to na wyspach szczęśliwości pewnie połowa jest zaśniedziała. To samo z wszystkimi połączeniami masowymi.2 punkty
-
Posiadam C5 2.0 hdi 136 kuni , w automacie . Jeżdzi to w miare sprytnie ,spalanie w cyklu mieszanym w granicach 8l ( 70% po mieście ) .Co do zawieszenia czuć komfort , i naprawa jakoś droga nie jest , za używaną gruszke płacilem 280 zł za używke . Węże od tych gruszek sa drogie 250 zł za używke , w aso 700 zł . Mamy go 5 rok i narazie śmiga jedynie jeden wąż puszczał i wystarczyło go wymienic . Miejsca sporo .2 punkty
-
Czemu na tej liście nie ma Accorda VIII? Za 40 tys. spokojnie dorwiesz w wersji executive z dieslem 2.2. 😉2 punkty
-
Grizzli jak Ty strasznie nie po drodze mieszkasz[emoji23] Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk2 punkty
-
Specjalny metrowy macant wrednych operatorów mazaka stoi już przygotowany w kącie2 punkty
-
I zbyt szybkiego przeciwskrętu nie rób, bo kierę pogniesz... 😀 Filip, a nie chcesz moich bandziorów po torze przegonić, bo mi taki jeden nabazgrał coś na pasku strachu... ja się boję, a jak się wypierdolę, to zanim się poskładam, to mi znowu za granicę ucieknie i nóg z dupy nie zdążę powyrywać... 😀2 punkty
-
Sprzęt ogarnięty. Ja też. Pierwsze jazdy za nami 🙂 Tym razem Gross Dolln - Niemcy. Pozdr. F.2 punkty
-
2 punkty
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+02:00
