Jump to content

Technick

Forumowicze
  • Content Count

    12
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

0 Neutralny

About Technick

  • Rank
    NOWICJUSZ - macant tematu

Osobiste

  • Płeć
    Mężczyzna

Informacje profilowe

  • Skąd
    Podlasie

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Myślę, że jednak podwaliny teoretyczne są możliwe do przekazania tak żebym z grubsza miał pojęcie jak zabrać się do tematu kiedy spotkam Claudie w realu (abstrahując - 50cio latki nie leżą w moim kręgu zainteresowań) To inaczej. Czy mógłbyś polecić jakieś publikacje, które traktują temat bardziej szczegółowo? Mogą być w innych językach.
  2. @ks-rider Naprawdę nic nie przychodzi mi do głowy oprócz ewentualnego ruchu manetki przy skręcie kierownicy. W zależności, w którą stronę skręcamy będzie to minimalne zamykanie lub otwieranie przepustnicy(?). Jeżeli tak to nie wiem jak wykorzystać to na swoją korzyść. Bardzo liczyłem na to, że odniesiesz się do każdego z wypunktowanych pytań. Uwzglednij proszę to, że jestem świeżakiem, który nie wyjeździł jeszcze dwóch tysięcy kilometrów i takie niuanse to dla mnie czarna magia
  3. Wydaje mi się, że chodzi o pracę przedniego zawieszenia. Przy dodawaniu gazu rozciąga się, przednie koło oddala się od tylnego - motocykl jest stabilniejszy na prostej i trudniej wtrącić go z równowagi. Odwrotnie dzieje się podczas hamowania silnikiem (choć tu efekt jest pewnie trochę gorszy niż w przypadku hamowania przodem, przez "rozciągający" się tylny wahacz) czy przednim hamulcem. Koła znajdują się bliżej siebie więc wyprowadzenie motocykla z równowagi jest dużo łatwiejsze. Konkluzja jest taka, że różne konfiguracje hamowania razem z odpowiednią pracą manetki pozwalają wchodzić w zakręty i łuki z dość dużą dowolnością - wszystko zależy od pokonywanego zakrętu, warunków na drodze i efektu jaki chcemy osiągnąć. Teoretycznie samo wciśnięcie przedniego hamulca przy stale otwartej manetce podczas wchodzenia w lekki łuk pozwoli na użycie mniejszej siły do wykonania przeciwskrętu. Z drugiej strony jest to chyba nieuzasadnione bo w tym samym czasie działają dwie siły, które działają na zawieszenie przeciwstawnie i niejako muszą ze sobą "walczyć". Idąc tym tropem podejrzewam, że na zadane przeze mnie pytania można odpowiedzieć "tak" lub "to zależy" Nie wiem czy dobrze rozumuję więc proszę o ewentualną korektę
  4. @Damian85 Teraz wszystko jest jasne i mogę trenować bez wątpliwości. Z tymi 125tkami to pewnie masz rację dlatego staram się przygotowywać pod wyższą pojemność mając na uwadze to, że prowadzenie motocykla o małej pojemności jest prawdopodobnie łatwiejsze i wybacza więcej błędów. Pięknie dziękuję za odpowiedź
  5. Panowie, podepnę się pod ten temat. O ile kwestia balansu ciałem jest już dla mnie jasna tak wczytując się w literaturę i przeglądając dostępne filmy na youtubie pojawiły się u mnie kolejne niejasności. Mianowicie chodzi o kontrolę manetki podczas wykonywania samego przeciwskrętu. Większość opisywanych przypadków dotyczy mocnych zakrętów - hamowania z zamknięciem przepustnicy, pochylenia motocykla przeciwskrętem, lekkiego otwarcia przepustnicy stabilizującego motocykl, odkręcanie manety na wyjściu. Moje pytanie brzmi: Czy każdy przeciwskręt powinien być poprzedzony zamknięciem przepustnicy? Ciekawią mnie chociażby takie przypadki i to jak powinienem się w nich zachować: 1. Nagła przeszkoda, którą szybko muszę wyminąć przy jeździe na wprost. Czy popchnięcie manetki powinno być poprzedzone odpuszczeniem manetki gazu? 2. Jak powinna wyglądać praca manetką przy wchodzeniu w lżejsze, delikatne zakręty? To rodzi kolejne pytania: 3. Czy lekkie domknięcie przepustnicy (bez całkowitego jej zamknięcia) przy wejściu w łagodny zakręt a następnie użycie przeciwskrętu jest prawidłowe? 4. Czy w lekkie zakręty można wchodzić z prędkością utrzymywaną wcześniej? Przepustnica otwarta jest cały czas tak samo na wjeździe jak i w trakcie pochylania motocykla. 5. Czy można korzystać z techniki trail brakingu bez całkowitego zamykania przepustnicy? Np. poprzez lekkie odpuszczenie gazu i delikatne dohamowanie przednim hamulcem w trakcie pochylania motocykla jak i dalszej jazdy w zakręcie? Zapewne wielu z Was złapie się za głowę ale nigdzie nie znalazłem przykładów typowo na lekko, średnio - kręte drogi. Z racji na bezpieczeństwo swoje jak i innych wolę mieć to dobrze uporządkowane żeby prowadzić maszynę w pełni świadomie.
  6. Nie jest w sprzeczności. Problem pojawia się w momencie kiedy sugerujesz, że w 70-90% przypadków ta siła będzie za mała co wymusza używanie przeciwpochylenia niemal w każdej sytuacji. Wyraźnie i kilkukrotnie zaznaczono tutaj, że przeciwpochylenie powinno być stosowane w takich przypadkach. Dyskusja dotyczy właśnie pozycji ciała w tych zakrętach. Nie manewrów, które przedstawiłeś wcześniej. Dalej twierdzisz, że w zakrętach powinno być stosowane przeciwpochylenie co nie jest prawidłowym podejściem. Również cieszę się, że dołączyłeś do dyskusji.
  7. To była moja interpretacja wypowiedzi na blogu, w której instruktor sugeruje, że właśnie przez te różnice przeciwpochył powinien być stosowany w trakcie zwykłej jazdy jak na załączonym przez Ciebie fragmencie, bo "nie jest to jazda torowa". Stosowanie przeciwpochyłu to chyba nienajlepsze rozwiązanie na takich drogach i przy takich prędkościach a właśnie to on sugeruje. Tak jak mówisz, albo ciało razem z motocyklem, albo dodatkowe pochylanie klatki piersiowej do wewnątrz zakrętu (tak?). Nie mówię tu o schodzeniu na kolano bo tak po drogach publicznych raczej nie zamierzam jeździć. Przeciwpochył do manewrów parkingowych, jazdy w korku, gymkhany, nagłego omijania przeszkody a cała reszta to ciało razem z motocyklem albo z dodatkowym pochylaniem klatki piersiowej w kierunku zakrętu, zsuwanie dupy i schodzenie na kolano na torze. Czy takie uproszczenie i podział są wystarczające dla początkującego ridera, który chce jeździć po mieście i po krętych, pozamiejskich drogach?
  8. @jeszua wydaje mi się, że według tego instruktora za słusznością tych tez przemawiają zadowoleni kursanci, którym zdecydowanie łatwiej jest wykonywać manewry na placu a po kursie zdają egzamin bez problemów. Osobiście uważam, że nie jest to jakikolwiek sensowny argument, tak samo jak swierdzenie, że "on sam tak robi od wielu lat" . Cieszę się, że zadałem tutaj to pytanie i rozwiązałem wątpliwości. Gdybym zawierzył na słowo, wyrabiałbym w sobie masę negatywnych nawyków, których ciężko byłoby się w przyszłości pozbyć. Pytanie ilu ludzi nie zadało sobie trudu żeby skorzystać z innych źródeł i teraz jeździ tak jak zalecił ten instruktor...
  9. Dzięki za wrzutkę :). Niestety według instruktora najwidoczniej jest to wiedza już przestarzała i nieaktualna a znajduje poparcie wśród wielu użytkowników tylko na podstawie legendy Keitha Code'a. Coś jak gwiazda popularnego boysbandu dla nastolatek, który wcale niekoniecznie ma mega umiejętności wokalne a bazuje bardziej na popularności i aktualnych trendach. Z takim nastawieniem jakakolwiek dyskusja chyba mija się z celem. Z tego co widzę @ks-rider dostał odpowiedź na swój komentarz na blogu od tego instruktora. W skrócie - nie ma żadnego związku między jazdą po torze a po mieście więc przeciwpochył dalej powinien służyć jako podstawowa technika pokonywania zakrętów bo według autora tej tezy siły są zbyt małe do utrzymania jeźdca. Czytając między wierszami można dojść do wniosku, że w większości przypadków pochylenie razem z motocyklem albo do wewnątrz skończy się glebą przy jeździe poza torem przy normalnych ulicznych prędkościach.
  10. Jeżeli interesuje Cię wiedza teoretyczna to MCSTX zrobił świetną serię "Jak przetrwać pierwszy sezon na motocyklu". Polecam obejrzeć całość Jako uzupełnienie i rozwinięcie tematu zmiany biegów - CODA stworzył dwa filmy, w których w prosty, choć bardziej szczegółowy niż MCSTX, sposób przedstawia jak powinno to wyglądać: Zmiana w górę Redukcja Myślę, że przed pierwszą jazdą warto uzbroić się w takie podstawy. Na pewno będzie Ci łatwiej opanować maszynę.
  11. Dzięki Panowie za odzew! Zapytać nie zapytam bo człowiek dzieli się swoją wiedzą i doświadczeniem na ramach swojego bloga. Odpowiadając na pytania: 1. Ma służyć bezpieczniejszemu i szybszemu pokonywaniu zakrętu 2. Zwiększone pochylenie motocykla, które pozwala na mniejszy promień skrętu. 3. Z tego co zrozumiałem to niemal w każdych sytuacjach. Pochylanie się razem z motocyklem czy do wewnątrz zakrętu powinno być stosowane tylko w nielicznych przypadkach (przy dużych prędkościach i mocnych łukach) 4. Instruktor miał na myśli prędkość 140km/h Informacje zaczerpnąłem z tej strony: https://szkola-motocyklowa.blogspot.com/2016/05/skrecanie.html, jednak po przeczytaniu komentarzy i tamtejszej dyskusji z osobą, która twierdzi, że nie powinno się tak robić mam wątpliwości czy jest to słuszne podejście. Teraz mam mętlik w głowie i nie wiem która strona ma rację dlatego zwracam się do Was żebyście wyjaśnili kompletnemu laikowi dlaczego tak powinno/nie powinno się robić
  12. Dzień dobry Panowie i Panie. Od pewnego instruktora usłyszałem , że wychylenie ciała w kierunku przeciwnym do zakrętu powinno mieć miejsce: 90% przypadków przy miejskiej jeździe (proporcje zmieniają się jeśli łamiemy przepisy i jeździmy z niedozwoloną prędkością) 75% przypadków poza miastem Dodatkowo taki manewr powinien być stosowany przy prędkościach autostradowych przy pokonywaniu lekkich łuków bo "siła odśrodkowa nie wytworzy się" Czy jest to podejście słuszne? Czy moglibyście poprzeć argumenty za takim stwierdzeniem?
×
×
  • Create New...