Jump to content

Buber

Forumowicze
  • Content Count

    7,855
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    7

Buber last won the day on September 16

Buber had the most liked content!

Community Reputation

46 Neutralny

5 Followers

About Buber

  • Rank
    MOTOCYKLISTA DOSKONAŁY - oddychający spalinami
  • Birthday 08/10/1972

Informacje profilowe

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Skąd
    Karkonosze

Osobiste

  • Motocykl
    CB 650Z & Kilofazer
  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

532 profile views
  1. Ty się zając śmiej, ale ja też tak zrobiłem Naprawdę chciałem dać szansę "czemuś nowemu" a zwłaszcza pomysł JOWów (który PO też obiecywało bajdełej) ale wyszło jak zwykle A na te nie pójdę z innych powodów. A tak przy okazji czegoś nowego w polityce - jak Biedroń się lansował to pisałem tutaj że będzie jak zwykle, jak Samoobrona, jak Palikot, ale się okazało że jest jeszcze gorzej. Samooobrona czy Palikot przynajmniej do Sejmu weszli, a piękny chłopczyk po prostu spierdolił do Brukseli... Smutne to tak ludzi oszukiwać... ale widać polityka tak ma. Jak zaraza - dotknie Cię i szmata się z człowieka robi...
  2. Spokojnie chłopaki, sam to zrobiłem. Tzn, ja edytowałem te strony. Po prostu to jest miejsce z którym nie chcę być kojarzony. Bo to wszak tylko miejsce, zrobię następne, kto wie, może lepsze? Ciosy poniżej pasa były, ale niewiele, i że tak to ujmę, to nie jest temat na opisywanie na forum. A co do "picia z dzióbków" czy tam podawania herbaty... naprawdę, tak jak każdy z nas jest jakąś indywidualnością, tak każdy związek jest inny. Kiedyś ludzie się mniej rozwodzili, ale to nie znaczy że byli szczęśliwsi - wręcz przeciwnie, wtedy większość tylko zaciskała zęby... a co to za rozwiązanie jest? Także rozwód jest dla ludzi, szkoda tylko że jak do tego dochodzi to tak często ludzie nie umieją pohamować emocji i wylewa się (niepotrzebnie) masa gówna. Owszem, jest jakiś procent przypadków - nie wiem 10 czy 50 - kiedy powód/wina jest ewidentna (ktoś kogoś zdradza, ktoś kogoś maltretuje psychicznie czy fizycznie) ale nawet wtedy LEPIEJ jest dla wszystkich się dogadać. No ale wiadomo - lepiej być młodym zdrowym i bogatym niż starym chorym i biednym. Ja miałem szczęście w nieszczęściu że rozeszliśmy się w miarę cywilizowany sposób. Czego wszystkim (dasz radę Klod!) życzę
  3. No, i każdy kto poczyta wyżej widzi jakie wartościowe, pełne treści posty wstawiasz w tym temacie i w dodatku NA TEMAT (milczenie jest złotem i takie tam.... )
  4. ju dont sej? "i kto to mówi"?
  5. No jacha, czyli niektórym się wydaje że mamy jurnego i męskiego przywódcę? I nie chodzi tu o Morawieckiego... Ty taki optymistyczny czy taki naiwny? No ale teraz taki styl, plują w twarz, mówią deszcz, dupowaty leader, ale jednak męski maczo, i tak dalej..
  6. Oczywiście na to nie ma dowodów w te ani we wte, ale coś mi się wydaje że on w życiu jedyne co zamoczył to herbatnika w filiżance....
  7. Mi tam się nie zmienia, dalej lubię Karkonosze, i pewnie w tej samej wsi i okolicy nawet Ech.. a ja znowu znikam na pół roku... no ale kapitał się sam nie zbierze. To poimprezujecie za mnie Ale kto tu twierdzi że historie są negatywne? Owszem, sama koncepcja rozwodu to porażka, bo znaczy że ktoś się z kimś nie dogadał. Ale jak się już przez rozwód przejdzie, to potem jest naprawdę spoko. Nowy start, ale absolutnie nie od zera, bo masz wiedzę, doświadczenie a często i pieniądze (bo już się nie dzielisz z nikim i myślisz o sobie). I nawet ten przysłowiowy tinder działa, tzn, ja osobiście tego nie używam bo... nie trzeba. Się okazuje że na rynku jest naprawdę sporo bardzo fajnych dziewczyn potraktowanych różnie przez życie, a facetów singli, ale nie oszołomów czy przegrywów 40 plus, no i z jakim takim wyglądem bez miśka piwnego to już ciężko... i one też to wiedzą. Więc spoko, autentycznie nie da się narzekać
  8. Nie chcę być jakaś tam świnia-pesymista, ale mi też się "wydawało" że jest dobrze... 27 lat razem i zonk... także po mojemu to żadna ilość lat spędzonych razem nie stanowi. Co stanowi to czy ludzie ze sobą szczerze rozmawiają, czy naprawdę chcą ze sobą być....
  9. Zbieram kasę na nowe domki. Jeszcze będziesz miał okazję przyjechać Zakładam że wyrobię się poniżej 5 lat. Pepper - no to miałem więcej szczęścia bo choć decyzja była dla mnie niezrozumiała to rozeszliśmy się (prawie) z klasą - na jednej rozprawie na której nota bene mnie nie było. Ale to jest tylko możliwe jak się strony dogadają no i moje dzieci już dorosłe, więc tu też bez problemu. Także w sumie to miałem bardzo łatwo i miękko - jak długo machnąłem ręką na uczciwy podział majątku, ale pieniądze zawsze się zarobi, a spokój, cóż.. czasem wręcz jest bezcenny
  10. ja się wyprowadziłem z 2 motocyklami, 3 skrzynkami części i narzędzi i 3 pudełkami ciuchów. I na co komu więcej? A na poważniej - nie znasz dnia ani godziny. Trzeba być wobec siebie uczciwym i rozmawiać Tylko tyle i aż tyle, ale zbyt wielu (zarówno pań jak i panów) nie chce, nie ma jaj, czy jak to tam nazwiesz. Bo to nie dzieje się z dnia na dzień. Ta strona która pisze pozew myślała już od dawna, i na ogół nie uważała za stosowne wspomnieć o tym partnerowi. Że coś tam już nie halo. A często dużo dałoby się zrobić, jakby nie patrzeć, dla wszystkich w to umoczonych, rozwód to jednak nic przyjemnego.
  11. Eee tam, spoko, w maju obchodziłem rocznicę jak jestem znowu oficjalnie singlem No życie i tyle, nie ma tam co się (nomen omen :D) rozwodzić nad sprawą. Ja tam namalowałem sobie grubą kreskę i zostawiłem za sobą.A spotkanie? za 2-3 lata będę miał nowy dom, to zacznę robić od nowa Starą Japonię spotkać się zawsze fajnie! Kryzys wieku średniego. Taka moja diagnoza, bo też sensownej odpowiedzi na pytanie "dlaczego?" nie dostałem.
  12. Witamy w klubie... niestety w sumie. Tzn, rozwód zawsze jednak jest jakąś porażką bo ktoś się z kimś nie dogadał, ale - gdzie zamykają się drzwi, otwiera się okno. No i teraz na rynku na faceta koło 40 poukładanego bez bagażu, a z ustawionym życiem jest ciąg straszny masa fajnych dziewczyn jest bez przydziału... Także ten, alleluja i do przodu
  13. Jeszua, od jakichś 3-4 lat nie ma już merytoryczności w polityce, jest wiara, jak religia. Jedni wierzą w PiS inni wierzą w innych, racjonalnych argumentów nikt nie używa, bo ludzie nie słuchają racjonalnych argumentów. A z wiarą nie ma dyskusji. Co, podyskutujesz z katolikiem czy muzułmaninem jak są fundamentalistami? Tak samo tu. Pis to ZUO, a wszystko inne winatuska i komuna i lewacy. I gówno kogo obchodzi jakie są fakty...
  14. No nie... to nie to samo.. Ssanie to wzbogacenie mieszanki (przydławienie powietrza), odkręcenie przepustnicy to.. odkręcenie przepustnicy... nie to samo.
×
×
  • Create New...