Jump to content

Buber

Forumowicze
  • Posts

    10746
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    76

Everything posted by Buber

  1. Wiesz co, z szacunku do ludzi których prosisz o pomoc to byś się trochę przyłożył. "długo stał i nie odpala. Co może być?" krótka odpowiedź - wszystko. Zanim zapytasz to sprawdź podstawowe rzeczy - czy podaje paliwo, czy jest iskra. Czy paliwo świeże. Czy układ paliwowy ma odpowietrzenie. Czy aku dobre (iskra), czy w airboxie nie ma gniazda myszy, itd. Sprawdź powyższe - ale naprawdę a nie," zajrzałem do baku, paliwo jest" i raportuj. To może coś się uda pomóc.
  2. Albo jakiś element elektroniki (zapłon albo układ zasilania) co się przegrzewa i jak trochę ostygnie to działa dalej. Albo syf w zbiorniku/przewodach co blokuje przepływ paliwa?
  3. Nieeee 😉 hornet mniejszy, ale nie kupuj bmw Cafe na pierwsze moto. Najpierw poznaj jazdę motocyklem - jakimkolwiek, a najlepiej prostym i tanim (stosunkowo, czyli hornet) a za rok, jak pojeździsz to się dowiesz co lubisz /umiesz i zmienisz moto. Nie kupuj nowego/droższego moto na pierwsze. Nie warto. Pewnie gdzieś pacniesz - to nie wstyd, każdy tak miał - ale taniej naprawisz. A potem tak, kupuj następne 😎
  4. To masz dylemat, bo taki chop wyrośnięty to dopiero na dużych golasach albo adventurach (GS style) dopiero jako-tako wygląda, że nie jak na psie. Jak masz zabytkowe pojazdy i kręci Cię Cafe racer to przerób sobie starego, 4 cylindrowego olejaka japońca Cb900, inazuma 750 czy nawet xjr1300. Tyle że to nie jest na pierwsze moto. Hornet na początek (600) to aż nadto, poznasz o co chodzi z jeżdżeniem a potem już sobie wybierzesz do smaku. Pierwsze moto z natury rzeczy to coś przejściowego. Kto wie co Ci się potem spodoba? Szerokości!
  5. Ssspoko. Kuuu... Kuuuuuuruję się 😂 Widziałem zdjęcia motonga. Szrot na części. Kupi się następnego....
  6. mając poprzednie doświadczenia z "paciaków" większych czy mniejszych chciałbym tutaj stwierdzić że tym razem, z tym zanikiem pamięci, super. Nie pamiętam tej kuli w gardle, tej ochoty żeby rzygnąć, tego strachu.... nic. Pamiętam jak mnie ratownik pyta o pin do telefonu. Czego Wam nie życzę, ale jak już Wam się przytrafi, to życzę. Spokój duszy jest. :D Kancelaria już znaleziona, teraz czekam aż oddadzą zwłoki beemki.. zobaczymy...
  7. Jak najbardziej. W poniedziałek będę dzwonić, każda polecona przez Was firma ma szanse 👍
  8. Spoko, wiem że miałem szczęście. W najgorszym razie trochę usztywniony staw skokowy, ale na narty chyba da radę 😎. Jest dobrze i to doceniam, Bardzo doceniam. Wg chłopaków z pogotowia moje ciuchy (Alpinestars Managua komplet z wszystkimi ochraniaczami i buty Sidi, dekiel C3 schuberth ) pomogły bardzo. Nie oszczędzałem za bardzo i było warto.
  9. Dzięki wielkie chłopaki! Już w domu, teraz że dwa miechy leżenia niestety. No i szansa na sztywny staw skokowy. Ale to się jeszcze zobaczy 😎
  10. Witam. Trafiło i mnie, co prawda nic nie pamiętam z chwili wypadku, ale wg panów władz to ja jestem poszkodowany i to nie moja wina. Szczegółów jeszcze mało, piszę że szpitala (spoko, tylko 2 złamania). https://jelenia-gora.policja.gov.pl/dje/aktualnosci/bieza/119482,Majowy-weekend-podsumowanie.html Więc szukam dobrej kancelarii bo ratownicy musieli pociąć mi ciuchy, kask szrot a z motocyklem to w ogóle nie wiem. Jeżeli macie kogoś godnego zaufania to poproszę o namiary. Będę ofkors bardzo wdzięczny. 😎
  11. po mojemu to nie ma co kombinować. Jedziesz w ciuchach do jazdy a w skrzynce/plecaku masz ciuchy do roboty. Wygodniej się jeździ i wygodniej pracuje - no chyba że praca na motocyklu :D
  12. kwestia czasu.. póki co to widać, a jak się wyrobią to kto wie?
  13. no fajnie te chaty teraz odpowiadają.. ;)
  14. Hej, no niestety, ale to: wyklucza to: natomiast to: nie za bardzo idzie w parze z tym: choć tutaj bardzo duże znaczenie mają umiejętności, co widać na gymkhanach robionych przez policjantów. Ale - zasadniczo zrewiduj, albo uściślij oczekiwania, bo tak jak jest, to słabo to widzę..
  15. Tiger fajny, tzn, kumpel dał się pyrnąć i te 3 cylindry fajny moment mają a i wygląd da radę. Ale koniecznie usiądź, bo to nie są małe piniondze, żeby potem satysfakcja była 😄
  16. Co do ceny to jestem fanem starszych moto, tzn, stan się liczy a nie rocznik. Aby był ABS i wtrysk i dobry stan techniczny. Bo na gadżetach i kolorowych światełkach się nie jedździ 😉 Stąd mam starą beemkę, bo na nowszą nie było kasy, a ta i tak śmiga przepięknie.. także ten.. 😉 Ale Varadero litrowe to chyba da się w normalnej cenie znaleźć?
  17. Przy takim wzroście i wadze i doświadczeniu to jakiś liter albo więcej "pseudo-enduro" czyli Wiadro, Trypel tiger, Ducati Multistrada no i ofkors the best na kryzys wieku średniego, czyli beemki GS 😄 . Albo duży turystyk, bo Ty duży chłop jesteś, tyle że duży turystyk (Fujara 1300, BMW K1200) nie da rady obok drogi. Także coś z turystycznych enduro i będzie Pan zadowolony. A konkretnie który? Nic nie zastąpi posadzenia dupy, a tym bardziej przejechanych 50 km. I tego się trzymaj. Recenzje recenzjami, ale tylko przymiarka da Ci coś więcej. Powodzenia! o, i nie doczytałem a Tu kolega ziomal! 😄 miło!
  18. Co widać wyraźnie po ilości ludzi z nadwagą zagrażającą zdrowiu. Bo przecież rower to zboczenie jakieś jest panie....
  19. No i? W juesej tak jest. No i fakt, jeden z krajów z większą ilością zabójstw na x obywateli. Ale jakoś tak nie na drodze. Czyli - nie zadziała...
  20. No ale to jest zupełnie inna kwestia. To jest kwestia egzekucji czy tam nieuchronności prawa, która w Polsce leży, i dlatego pijani jeżdżą po mieście szalonymi prędkościami. A wystarczy że taki chojrak pojawi się na drodze w Norwegii czy Niemczech i rumakowanie się kończy. Dlaczego? Sam wiesz. więc to z prędkścią nie ma nic wspólnego. Jako człowiek zawodowo związany z ruchem i pojazdami powinieneś mieć większą wiedzę nt. płynności ruchu. Wiele badań było robionych i to nie ograniczenia prędkości są problemem, tylko organizacja ruchu. A tekst że "piesi to święte krowy" dla mnie pokazuje Twoje generalne nastawienie do innych na drodze. Naprawdę nie wiesz że to indywidualne pojazdy tworzą korki a nie tramwaje czy autobusy? Są dobrze skomunikowane miasta ze zbiorkomem (a przynajmniej starające się) gdzie to działa. Ale ludzie (niektórzy), jak widac, MUSZĄ jechać SWOIM samochodem. No to masz korki... Hmm.. czyli co, brak ograniczeń prędkości w mieście by Cię zadowolił? 70? dobrze napisane o tych chujach cyklistach! 😄 I tyle w temacie... niestety..
  21. w mojej ocenie twoja ocena jest błędna. Nigdy nie słyszałem o "naturalnym odbiorze treści'. Po prostu nastawiłeś się na pewne cechy i odczytujesz je w moich wypowiedziach, choć jak je przeczytać uważnie, to ich tam nie ma. Taki bias odbioru. Wybacz, ale badań na temat zależności wypadków od prędkości jest bardzo dużo. To że Tobie (najwyraźniej) nie chce się zainteresować tym aspektem nie powoduje że ta teza (że większa prędkość jest gorsza dla wypadków) jest fałszywa. To pokazuje że wypowiadasz się w temacie nie zapoznając się z nim wcześniej. I jeszcze raz - to nie jest MOJA OPINIA, tylko to są wyniki badań wielu rządów, organizacji itd. Z punktu widzenia faktów właśnie tak jest. Gdyby nie było pojazdów na ulicach, nie byłoby wypadków. To się nazywa logika i konsekwencja. A czy ma to sens? Oczywiście że nie ma. Więc cała dyskusja polega na tym gdzie jest optymalny kompromis pomiędzy prędkością a "akceptowalną" ilością poważnych wypadków. I teraz wypada się zastanowić czy z praktycznego punktu widzenia poruszania się po mieście, gdzie i tak większość czasy stoi się w korkach i na światłach, wyższe prędkości niż x (wstaw właściwe) mają sens? Może wolniej, ale płynniej? Mniej świateł, więcej kładek dla pieszych? Nie wiem, nie znam się, ale na pewno coś da się zrobić. Bo że wypadki są złe, to chyba nie trzeba tłumaczyć....
  22. I jak zwykle dodałeś sobie interpretację. Jako motocyklista notorycznie łamię ograniczenia prędkości i to się nie zmieni. Ale moja wypowiedź nie dotyczyła tego co JA robię lub myślę, tylko wpływu prędkości na ilość poważnych wypadków. Jedno z drugim (moje poglądy a fakty) w żaden sposób nie jest połączone, ale TYLKO dlatego że tak napisałem, zaraz uważasz że to moje poglądy. Ograniczenie do 30 w mieście to gruba przesada, choć na pewno spowodowałoby spadek ilości wypadków gdzie ludziom się dzieje krzywda. A z jeszcze innej strony, właśnie byłem we wrocku na chwilę, jak jest dobrze ogarnięte miasto ze ścieżkami rowerowymi i zbiorkomem, to samochód jest niepotrzebnym luksusem. Tyle że niewiele miast w Polsce ma ogarnięte ścieżki i zbiorkom...
  23. znaczy, usiadłeś, zrobiłeś kółko? nie da się dowiedzieć co Ci pasuje online. . to musi być w realu 🙂
  24. I oczywiście taką wiedzę masz z...? Badań, statystyk, czy tzw. "własnego doświadczenia"? Bo dane sugerują co innego (to nie moja opinia, pokazuję tylko co inni o tym sądzą powołując się na jakieśtam dane...) https://www.google.com/search?q=car+accidents+relation+to+speed&oq=car+accidents+relation+to+speed&gs_lcrp=EgZjaHJvbWUyBggAEEUYOTIGCAEQLhhA0gEIODk5MWowajGoAgCwAgA&sourceid=chrome&ie=UTF-8 W skrócie - dane mówią że im mniejsza prędkość tym mniej wypadków, a zwłaszcza śmiertelnych.
×
×
  • Create New...