Jump to content

Damian85

Forumowicze
  • Content Count

    854
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    19

Damian85 last won the day on July 24

Damian85 had the most liked content!

Community Reputation

156 Dobry

1 Follower

About Damian85

  • Rank
    KANDYDAT NA MOTONITĘ - tańczący na ladze
  • Birthday 03/01/1985

Informacje profilowe

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Skąd
    Łódzkie/Dolnośląskie

Osobiste

  • Motocykl
    CBR 600, Yamaha R6
  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

1,151 profile views
  1. @grizzli i @michoa - Panowie, wiecie że pomiędzy miłością a nienawiścią jest cienka linia? Tak sobie dopiekacie, a... co jeśli nagle uczucia zmienią kierunek? ; p
  2. @Tommo, ale tu o to chodzi, tj. aby być spójnym ze sobą, a nie unikać konfliktów w obawie przed krytyką. Nieważne gdzie pójdziesz, tam będą ludzie i wszystkie rzeczy związane z kontaktami miedzyludzkimi - w rzeczywistosci wielu udaje innych niż są, boją się być szczerzy, boją się konfrontacji, są ulegli, znasz kogoś, a nie wiesz kim jest i co myśli. Tutaj każdy ma przyjaciół i osoby, z którymi się nie lubi. To norma. Na 10 osób jedna Cię nie polubi. Zawsze znajdzie się ktoś, kto bedzie chciał Ci dopiec. Takie życie. Lepiej mieć szczerego wroga, niż fałszywego przyjaciela.
  3. Michuja mnie zaskakuje, dużo trafnych tez!
  4. Co prawda nie jest to aż tak daleko, ale kawałek pojechał i to mając 2,8 kunia mechanicznego. ; ) A jak na tamte czasy, to wyczyn tamtej pary całkiem niezły. ; )
  5. No, w trasie gaz wygląda nieźle. Choć weźmy pod uwagę, że diesle też fajnie wychodzą przy spokojnej jeździe (ba, aktualnie wśród swoich wynalazków mam BMW 318i F30, ktore z 8-biegowym automatem wciaga mi w trasie 6-7 litrów PB95 - też mega oszczednie). Wszystko ma swoje plusy i minusy. Gaz do jazdy po bułki już słabo wychodzi, bo auto ledwo się przełączy na gazior i już jesteś pod sklepem. Kiedyś miałem kilka aut w gazie, w tym na sekwencji, mam kilka uwag do takiego rozwiązania - głownie wygoda, np. częste tankowanie, mniej miejsca w bagażniku, zakaz wjazdów do parkingów podziemnych (w moim przypadku czesta sprawa). Gazior ma natomiast mega sens, jak chce sie tanio jeździć jakimś potworkiem, ktory wiciąga z 20+ litrów na setkę. Wtedy potworem jeździ się w cenie zwykłego benzyniaka.
  6. Zastanawiam się czy rozmiar miasta w przypadku hybrydy ma aż tak duże znaczenie. W korkach na pewno bardzo pomaga, ale nawet jak jedziesz przez małe miasteczko lub po miejscowościach, to i tak są oszczędności. Póki hybrydą nie wlatujesz a trasę i nie ciśniesz 140+ to wydaje mnie się, że powinno być dobrze. Sam niedawno zrobiłem 200 kilometrów najnowszą Toyotą Corollą w hybrydzie (wypożyczalnia Panek - jechałem odebrać auto z jednego miasta do drugiego), gnałem drogami "poza miastem" z ograniczeniem do 90 km/h, z tego co pamiętam, to spalanie było na baaardzo niskim poziomie, zdaje się 4,6 litra / 100 km mi wyszło. @Tommo ile Ci wciąga Twoja hybryda? Ja pracuję we Wrocławiu, zastanawiałem się nawet czy nie kupić sobie właśnie hybrydy albo elektryka specjalnie na latanie po mieście/dojazdy do pracy (mimo, że więcej pracuję zdalnie). Z obliczeń mi wynika, że nawet jakbym kupił sporo droższego elektryka, to i tak mi się to zwróci, bo koszta paliwa w skali wielu lat tworzą naprawdę ładną sumkę.
  7. Panie, bierz R1 a nie się bedziesz pierdolił z jakimiś 600cc. Skoro celujesz w F4i, to zakładam, że na prawko nie patrzymy i tak, bo w wieku 18 lat to co najwyżej A2 jest zdaje się. Bierz wiec stare R1, kupisz za połowę ceny i nie bedzie Cię spowalniać żadnymi ABSami czy kontrolą trakcji. Po co Ci to, jeździłeś na 50cc przez 5 lat, ogarniesz temat. Zakładam, że przed Policją nie bedziesz się zatrzymywał na kontrole (18 lat i F4i - wynik negatywny), wiec tym lepiej dla Ciebie! ^_^
  8. Zbierałem się, zbierałem, ale jak przeczytałem, że @fincher bierze się do roboty, to też się zebrałem. Jak kolega powyżej też zapisałem się do tego samego miejsca (tym bardziej, że mają siedzibę we Wrocławiu, czyli mój rejon). Zobaczymy jak to pójdzie, pewnie kolega wyżej wcześniej skończy. Teraz pytanie - co Panowie polecają na pierwsze gnaty (z krótkiej broni)? Mnie osobiście ciągnie do rzeczy, które od lat obijały mi się o uszy, czyli... - Glock 17, Beretta 92, Colt 1911, FN Five-seveN, jakiś Sig Sauer, Walther P99 itd.
  9. Pytanie brzmi, czy przy rejestracji lub podczas wykupowania OC nie jest informowany Fundusz Ubezpieczeniowy o tym, że jakiś pojazd wraca do użytku. Raczej tego nie ma szans obejść. A kara 800 zł to jeszcze nie jest tak źle, za auta jest dużo większa. Ja się raz zapomniałem o jednym motocyklu, ubezpieczenie opłaciłem kilka dni po fakcie i niestety odezwali się do mnie, zapłaciłem chyba coś ok 400 zł za niecałe 2 tygodnie opóźnienia.
  10. Jeśli dzisiaj napisałbyś umowę z dziadkiem, a zaraz po napisaniu umowy wykupiłbyś ubezpieczenie, to Ty byś nic nie płacił. Odpowiadasz tylko za ubezpieczenie od dnia zakupu. To co działo się przed dniem zakupu to nie Twoja brożka. Problem w tym, że poprzedni właściciel to Twój dziadek - nie wiem, czy gdyby jakaś ubezpieczalnia zaczęła zaglądać w papiery, to czy fundusz gwarancyjny by się nie obudził i nie wysłał pisma do dziadka o karze. To tylko pytanie z mojej strony, czy ktoś wie coś o tym? Ty jesteś bezpieczny, pytanie tylko czy podczas ubezpieczania motoroweru nie przebudzi się fundusz i nie odezwie się do dziadka. PS To pytanie mnie kiedyś nurtowało, bo w ogłoszeniach czasem widywałem informacje, że auto nie ma OC i zastanawiałem się, czy jeśli kupię wóz bez OC, to czy nie będę musiał opłacać zaległych składek. W ubezpieczalni powiedzieli mi, że jako właściciel odpowiadasz tylko za ubezpieczenie od dnia zakupu (miałem sytuację, że kupiłem w ciemno motocykl-gruza bez OC i musiałem go szybko ubezpieczyć).
  11. Damian85

    Uwaga wirus!

    No niestety nie, sąsiadka jest zza płota, a jej matka czasem się pojawia, także nawet widuję swoimi ślepiami źródło wiedzy. ; )
  12. Damian85

    Uwaga wirus!

    Jakiś miesiąc temu słyszałem, że na jakiś okres (nie pamiętaj już, ale chodziło o konkretne miesiące) miało wejść zalecenie, aby w dolnośląskim nie robić testów na wirusa - informacja od sąsiadki, której matka zajmuje się pobieraniem próbek. Widzę, że to się sprawdza nie tylko tutaj.
  13. Moje informacje są z innych źródeł (choćby szkolenie z handlu - rozkręcanie biznesu na boku), ale racja, nie byłem w Chinach.
  14. A czemu mają sobie strzelać w stopę? Przecież na eksporcie do USA zarabiają krocie. Chiny bardzo sie zmieniły, obecnie jest tam wiecej milionerow niz w USA. Wiekszosc luksusowych aut trafia właśnie do Chin. No i jak wyglądają tam miasta - tam są prawdziwe metropolie z drapaczami chmur. Europa to przy nich wieś.
  15. Z Chińczykami bym naprawdę nie zadzierał. Prawie półtora miliarda ludności... przemysł mega rozwinięty, nawet jakby wysłali do boju małych skośnookich ludzików z AK-47 robionymi małymi rączkami, to narobiliby mega bałaganu na naszej niebieskiej kuleczce. Patrząc na przeboje moich teściów, a także ostatnie dni w szpitalach moich dziadków powiem tylko... Z czymś drobnym to jeszcze można się bawić w wojny z lekarzami, ale jak się człowiekowi nagle sypie zdrowie i trzeba działać TERAZ, to już widzę jak bawią się z prokuratorami i szukają sprawiedliwości... : ) To jak teoretyzowanie z fotela o tym co ktoś mógł zrobić, aby uniknąć paciaka.
×
×
  • Create New...