Jump to content

Leaderboard


Popular Content

Showing content with the highest reputation since 03/10/2020 in all areas

  1. 5 points
    kałes rajder -nie jest sobą kiedy nie dojebie krajowi w którym nie mieszka , nie chce mieszkać i który żałuje że takiego wrzoda jak on wydał na świat Ja też nie widzę tych imigrantów ani problemu , cieszy mnie natomiast że przeciętne niemieckie imię to ahmed bo brzmi ładniej niż helmut
  2. 3 points
    A Ty jedyny mądry ponad bydłem.
  3. 3 points
    Bo wiecie... nasza planeta to jedna z wielu komórek wielkiego organizmu jakim jest Wszechświat. I teraz tą komórkę nazywaną Ziemią dawno temu zainfekował niebezpieczny wirus nazywany homosapiens Prawdopodobnie dostał się on do organizmu pacjenta w związku z jego upodobaniami seksualnymi, a mianowicie podczas lizania kozaków. Przez długi czas egzystował sobie ten wirus w ukryciu, aż pewnego razu wyczuł że już nadszedł jego czas i zaczął się bardzo szybko namnażać. Mało tego podejmuje on próby wydostania się z tej komórki aby zakazić sobą sąsiednie komórki nazywane Księżycem i Marsem. Spowodowało to pewne dolegliwości u pacjenta i udał się nasz Wszechświat po poradę do Pana doktora. Pan dochtór pod mikroskopem zauważył ten niebezpieczny wirus i naszemu pacjentowi zalecił położyć się do łóżeczka i troszkę pogorączkować żeby osłabić namnażanie się tego niebezpiecznego wirusa. Mało tego zapobiegawczy pan dochtór zaaplikował naszemu pacjentowi najnowszy produktu firmy Iluminatex o nazwie Korona. Otóż są to sztuczne przeciwciała, które mają ostatecznie wybić z głowy wirusowi homosapiens przenoszenie się na inne komórki i w konsekwencji zakażenie całego organizmu pacjenta. Naukowcy z firmy Iluminatex zapewniają również, że ich produkt cofnie tego niebezpiecznego wirusa w rozwoju do poziomu w którym nie będzie już powodował dolegliwości u naszego biednego pacjenta.
  4. 3 points
    Powiedz mi w jakim celu Ci wzor, jezeli masz wzor z dwoma niewiadomymi ? Jak chcesz cos wyliczyc ? Brakuje Ci - oporow powietrza ( Cw ) i oporow toczenia, reszta jest co prawda znana. W przypadku motocykla aby osiagnac predkosc 100 km/h potrzebujesz okolo 6 - 6,5 KM aby osiagnac predkosc 200 km/h potrzebujesz okolo 75 - 80 KM aby osiagnac predkosc 300 km/h potrzebujesz minimum 175 KM opor powietrza idzie do kwadratu predkosci. Aby obliczyc jaka moc potrzebujesz aby rozwinac dana predkosc musisz zastosowac zlozone rownanie trygonometryczne ktore powinienes znac ze szkoly.
  5. 3 points
    W sytuacji gdzie naród robi zrzutkę na posiłki, maski, podstawowe wyposażenie dla szpitali i personelu, to ten woła o kasę. ku*wa sorry ale to bezczelność do entej potęgi;https://kujawsko-pomorskie.onet.pl/koronawirus-w-polsce-ojciec-rydzyk-prosi-o-wplaty-na-swoje-media/g38zkfx
  6. 3 points
    Motura nie dzwigasz na plecach . Decyduje nie tyle sprawnosc fizyczna a technika. Bez sprobowania tego nie stwierdzisz, ale osobiscie nie widze przeciwskazan.
  7. 2 points
    Też mnie zżera ciekawość. Ot, zwykła polityka. PISiory liczą na to, że zrobią dobre wrażenie, jako ci co niby rozprawili się z "pandemią" bo wiedzą, że kryzys gospodarczy zabierze im elektorat. Natomiast PełOwcy liczą na więcej trupów, bo to w powiązaniu z kryzysem da im więcej głosów w przyszłych wyborach. Business as usual.
  8. 2 points
    Wystawiajac dupe do tylu i smarujac wlasna wazelina . Jezeli ten pener jest gdzies wykladowca, bo tak sugeruje, to tylko swiadczy to o pziomie naszego szkolnictwa
  9. 2 points
    No dobra, na zachód od Odry po świętach będą kończyć to przedstawienie. Czesi też już zaczynają zamykać ten teatrzyk. U nas przypuszczam, że gdzieś z końcem kwietnia będą spuszczać kurtynę. Pandemia strachu zrobiła swoje. Test się udał. Bydło dało się potulnie zapędzić do zagrody i strzyże uszami strachliwie łypiąc zza ogrodzenia. A media po raz kolejny udowodniły jaką są siłą.
  10. 2 points
    Dziękuje! Też Ci dołożę. A co? Musiało dziada zaboleć
  11. 2 points
    To ja Ci wyrównam, a co Żebyś stratny nie był
  12. 2 points
    ha, ha, zakompleksiony visuz, rozdał mi minusy . Co ciekawe, żadnego postu nie skomentował. Tak działa pisiorstwo Z ukrycia i dowalić. Czy prawda czy nie, to nie jest ważne. P.S. Pewnie zaraz z drugiego konta, kropelka, po-dokłada mi kolejne
  13. 2 points
    Ja tam wiem, że prawdziwy motocyklista powinien: pachnieć koniem, bimbrem i tanim tytoniem. Paznokcie mieć w żałobie i smalec na głowie.
  14. 2 points
    Jeeezuu, tak brzydko o prezesie? A czym ci podpadł ten stary, biedny, schorowany i stroskany o ojczyznę człowiek?
  15. 2 points
    Ja, uwielbiam zapach starego dwusuwa. Trzyma się długo i pieknie pachnie a jakby był tam jeszcze stary mixol, to euforia
  16. 2 points
    Morawiecki ogłosił, że Polska bankrutuje, a winę za to ponoszą on, Kaczyński i PiS Stanisław Skarżyński 4 kwietnia 2020 | 09:39 Skandalowi zawartości tzw. tarczy antykryzysowej odpowiada tylko tupet, jakim jest pokazanie czegoś takiego obywatelom. Wystąpienie premiera w Senacie rozwiewa wątpliwości: PiS doskonale wie, że zdemolowało finanse publiczne i nie ma jak bronić Polski przed zapaścią gospodarczą. Perłą w koronie tego przemówienia jest zdanie, w którym premier ogłosił senatorom, że on i jego rząd nie mają bladego pojęcia, co się wokół nich dzieje: „Po prostu dzisiaj, kiedy mamy do czynienia z sytuacją bezprecedensową, jak to Rzymianie mawiali, iam proximus ardet Ucalegon, musimy gwałtownie wymyślać, konstruować i wdrażać nowe instrumenty polityki fiskalnej i monetarnej”. Jednak wbrew temu, co opowiadał senatorom Morawiecki, fragment po łacinie nie jest rzymską sentencją głoszącą, że w czasach próby trzeba wykazać się wielką kreatywnością i refleksem. Nie – po łacinie prezes Rady Ministrów ogłosił w Senacie Rzeczypospolitej, że Polska gospodarka płonie, a winę za to ponoszą on sam, prezes Jarosław Kaczyński oraz partia rządząca. Pół biedy, że premierowi sentencja z listów Horacego (Tua res agitur, paries cum proximus ardet, „O ciebie chodzi, gdy płonie dom sąsiada”) pomerdała się z cytatem z księgi drugiej „Eneidy” Wergiliusza, w której Eneasz relacjonuje królowej Dydonie, jak Grecy podpalili Troję, a on zobaczył płonący dom mędrca Ukalegona (iam proximus ardet Ucalegon, „najbliższy już płonie Ukalegon”). To dość znana historia, ale na wypadek, gdyby w edukacji Morawieckiego i to przegapiono, przypomnę, że po dziesięcioletnim oblężeniu Grekom udało się przy pomocy podstępu z użyciem drewnianej figury dostać za mury Troi, podpalić i złupić miasto, a mieszkańców wyrżnąć albo wziąć w niewolę. Najbardziej znaną książką na ten temat jest „Iliada” Homera). Gorzej to wygląda, kiedy się przypomni, co Eneasz mówi po napomknieniu o płonącym domu Ukalegona. Bo to jest właśnie to, co powiedział senatorom o swoich rządach u progu wywołanego epidemią koronawirusa kryzysu gospodarczego: Krzyk mężów się rozlega i głuche trąb dźwięki. Broń w szale beznadziejną porywam do ręki. (…) — »Jak rzeczy stoją, Pancie? Jakie zajmiem wieże?« — Ledwom rzekł, on odpowie, jęcząc z głębi łona: — »Ostatni wszedł dzień, doba klęsk nieunikniona. (…)«. Trudno powiedzieć, czy pomylenie Wergiliusza z Horacym to owoc zwykłego nieuctwa, czy brutalna pomyłka freudowska. Ja stawiam jednak na to pierwsze. Cała Polska frankowiczem To, co premier opowiadał senatorom, można ująć w równie jak poemat klasyczną formę dialogu premiera z obywatelem. Z tym zastrzeżeniem, że gdyby czytelnik miał poczucie, że oryginalne wypowiedzi Morawieckiego z Senatu więcej mają ukryć, niż rozjaśnić, to nie jest w tym poczuciu odosobniony, dlatego pozwoliłem sobie dodać autorski przekład z Morawieckiego na polski. Morawiecki: „Dokonaliśmy prefinansowania w ogromnym zakresie – 50 miliardów złotych. Ale na ile wystarczy te 50 miliardów? Otóż na okres sześciu-siedmiu tygodni. Takie są potrzeby związane z wypłatą emerytur, chorobowego, wynagrodzeń dla nauczycieli i służby zdrowia. Mówię o wszystkich potrzebach bieżących i operacyjnych budżetu państwa”. Tłumaczenie na polski: „Udało nam się wyskrobać 50 miliardów złotych poduszki finansowej, ale na więcej nie ma szans”. Obywatel: „Świetnie, ale to jest chyba właśnie ten moment, żeby pożyczyć pieniądze na podtrzymanie przy życiu znokautowanej przez walkę z epidemią gospodarki. Przecież robią tak państwa na całym świecie!”. Morawiecki odpowiada w Senacie: “Mając taki zasób finansowy, jednocześnie musimy dbać o to, żeby mieć zdolność do emisji długu w najbliższych tygodniach, pomimo tego zasobu. Wyjaśnię, dlaczego tak uważam, dlaczego taką tezę bym postawił i dlaczego proszę państwa, Wysoką Izbę, o zaakceptowanie takiej tezy. Jeżeli państwo ją zaakceptujecie, to jednocześnie będzie to oznaczało, że jest zrozumienie Wysokiej Izby dla takiego, a nie innego zakresu finansowego, poziomu finansowania poszczególnych filarów tarczy antykryzysowej”. Tłumaczenie tego kręcenia na polski: „Za sześć do siedmiu tygodni, jeśli państwo nie zacznie otrzymywać pieniędzy z podatków i składek, a z powodu epidemii nie zacznie, wszystkie zdolności zaciągania kredytu przez państwo będą musiały być wykorzystywane na niedopuszczenie do bankructwa, czyli wypłatę sztywnych wydatków: emerytur, zasiłków, wynagrodzeń sektora budżetowego, obsługę długu. Na udawanie, że ratujemy gospodarkę, możemy przeznaczyć 50 miliardów. Więcej nie wyciśniemy”. Obywatel nadal wątpi: „Ale w sumie to dlaczego nagle teraz nie wyciśniecie? Skoro prezes NBP opowiada, że gotówki są nieprzebrane ilości, a było na dodatkowe emerytury, na 500 plus, na obniżenie wieku emerytalnego. Dlaczego nagle, kiedy Polska idzie na dno, wy nagle mówicie, że dla całej gospodarki macie 50 miliardów, skoro jeszcze parę tygodni temu mieliście 10 miliardów na samo TVP?”. Morawiecki w Senacie: „Ja się cieszę, że w obliczu tak głębokiego kryzysu mamy zrozumienie ze strony polityki monetarnej, ale jej zasięg i głębokość działania są i tak uzależnione od wiarygodności kredytowej państwa polskiego. W sytuacji nadmiernej monetyzacji części długu albo w ogóle monetyzacji w zakresie, który zostałby uznany przez rynki finansowe za ryzykowny, kryzys uderzy nas kanałem walutowym bądź kanałem bankowym. 70 miliardów euro długu państwowego jest denominowane w walutach obcych, ok. 120-130 miliardów długu przedsiębiorstw (…) jest denominowane w walutach obcych, no a o kredytach frankowych wszyscy Polacy wiedzą, na dzisiaj frankowe i eurowe kredyty hipoteczne to jest ok. 120 miliardów złotych”. Znów tłumaczenie: „Nie mamy skąd wziąć tych pieniędzy. Tak napięliśmy zdolności pożyczkowe państwa, że nikt przy zdrowych zmysłach nam teraz więcej nie pożyczy. Drukować przez NBP tych pieniędzy nie możemy, bo inflacja wyleci przez sufit, a razem z nią kursy walut. A że przespaliśmy czas, kiedy można było wejść do strefy euro, to już teraz chłoszczą nas po pysku drożejące waluty, w których radośnie zaciągaliśmy pożyczki”. PiS przegrało Polskę Co gorsza, z przemówienia Mateusza Morawieckiego wynika, że zdaje on sobie sprawę z tego, jakie będą skutki rozpoczynającego się kryzysu dla polskiej gospodarki. Morawiecki przyznał, że wie, że olbrzymie programy pomocowe na Zachodzie mają na celu nie tylko ratowanie własnych gospodarek, ale również wyjście z tego kryzysu na uprzywilejowanej pozycji, co pozwoli gospodarkom dokonać ekspansji kosztem firm z państw, które takiej pomocy nie miały. I można mu zaufać, że wie, jak to działa: w latach 2007-15 był prezesem banku BZWBK, który w 2011 r. przeszedł z irlandzkiej grupy kapitałowej AIB do hiszpańskiego Santandera dlatego, że AIB w wyniku kryzysu 2008 r. zbankrutowało i zostało znacjonalizowane przez irlandzki rząd. Teraz Morawiecki będzie jednak szefem nie jednego sprzedawanego banku, a premierem kraju, który idzie na wyprzedaż. Zamrozić gospodarkę w locie Walka z obecnym kryzysem ekonomicznym wymaga „tylko” wystarczającej ilości pieniędzy, by państwo miało możliwość niedopuszczenia do rozpadu przedsiębiorstw i zapaści popytu. Stąd wzięło się finansowanie wynagrodzeń pracowników, których firmy by w chwili kryzysu zwolniły – Dania, która tę koncepcję opracowała, wypłaci pracownikom podczas postojowego 75-90 proc. wynagrodzenia, z górnym limitem w okolicach średniego wynagrodzenia. Efekty? Po pierwsze, pracownicy zostają w swoich firmach, choć w rzeczywistości siedzą w domach. Po drugie, zachowują dochody, co nie tylko ogranicza konsekwencje społeczne kryzysu, ale też pozwala utrzymać popyt konsumencki na poziomie zbliżonym do pierwotnego. Duńczycy wychodzą z założenia, że wydanie w trzy miesiące na program pomocowy 13 proc. PKB i tak będzie tańsze niż koszty wzrostu bezrobocia i długotrwałej recesji gospodarczej. Dopłaty do wynagrodzeń uzupełniają rezygnacja lub odsunięcie w czasie podatków i składek, bezpośrednie granty dla firm i gwarantowane przez rząd kredyty (tu rekordy bije Wielka Brytania, która na granty i kredyty wyda 350 mld funtów, czyli ok. 15 proc. PKB). Ma to pozwolić przedsiębiorstwom zachować płynność finansową. Jednocześnie banki centralne tną stopy procentowe do rekordowo niskich poziomów i pompują gotówkę w rynki, by nie dopuścić do ustania akcji kredytowej banków komercyjnych. Oczywiście, programy pomocowe nie obejmą wszystkich. Najsłabsze firmy upadają wszędzie i wszędzie rośnie bezrobocie oraz obciążenie systemu zabezpieczeń społecznych. Ale w miarę zdrowa firma w Danii lub Wielkiej Brytanii powinna wyjść z tego kryzysu osłabiona i dodatkowo zadłużona, ale ze sprzętem, lokalami, pracownikami i ich kompetencjami. Będzie mogła niemal z dnia na dzień wrócić do normalnej pracy i będą na owoce tej pracy klienci, bo przeciwdziałanie spadkowi dochodów ludności oznacza utrzymanie popytu. Do tego taka firma dostanie bonus, który napędzi inwestycje, bo otworzą się przestrzenie rynków przed kryzysem należące do przedsiębiorstw, które nie przetrwały lub są dramatycznie osłabione – na przykład dlatego, że z powodu braku pomocy swoich rządów muszą mozolnie odbudowywać pozycję rynkową w warunkach głębokiego załamania popytu konsumenckiego. Pół tarczy z tektury Z przemówienia Morawieckiego w Senacie wynika, że takim tortem do podziału będzie pokryzysowa Polska, która wskutek działań rządu PiS zablokowała sobie wszystkie drogi do ratowania gospodarki, więc wartość wszystkich działań polskiego państwa – wsparcie dla firm, gwarancje kredytowe, interwencje banku centralnego – może sięgnąć 212 mld zł, czyli 8-10 proc. PKB (nowych wydatków, czyli rzeczywistego wsparcia, jest 3-4 proc.). Gdyby liczyć zachodnie programy tak, jak PiS liczy swój, ich skala mieściłaby się w zakresie 20-30 proc. PKB. Skandalowi, jakim jest tzw. tarcza antykryzysowa rządu PiS, odpowiada tylko tupet, jakim jest pokazanie czegoś takiego obywatelom w momencie największego w historii kryzysu gospodarczego – polskie firmy w porównaniu z np. brytyjskimi dostaną proporcjonalnie dwukrotnie mniejsze wsparcie w utrzymaniu zatrudnienia (40 zamiast 80 proc.), wymagać się będzie od nich dwukrotnie większego udziału w finansowaniu wynagrodzeń (40 zamiast 20 proc.). Do tego przedsiębiorstwa w kłopotach pozbawione będą dostępu do kredytów innych niż skromna w porównaniu z zagranicznymi pula rządowa, bo działania NBP obliczone na zwiększenie płynności na rynkach finansowych blokuje inflacja i ryzyko kursowe, więc banki radykalnie ograniczają akcję kredytową. Oberwą też obywatele, bo nawet ci, którzy załapią się na dofinansowania do wynagrodzeń, stracą 20 proc. dochodów – to w połączeniu z masowymi zwolnieniami i upadłościami firm oznacza załamanie popytu, które pociągnie za sobą resztę gospodarki w głęboką, długotrwałą recesję. Na tym tle nie dziwi, że partia Jarosława Kaczyńskiego za nic nie chce odpuścić wyborów 10 maja – mając większość parlamentarną i prezydenta, utrzymają władzę i mogą albo ruszyć pełną parą w stronę dyktatury, jak to robi Viktor Orban, albo liczyć na to, że do 2023 r. zdarzy się jakiś cud. Na razie Morawiecki liczy na to, że nadruk „212 miliardów” na kawałku dykty pozwoli mu kogoś nabrać. Jak to ujął jego ulubiony Wergiliusz: Te na tarczy Wulkana oglądając dziwa, Cieszy się obrazami, choć spraw nieświadomy, Na barkach wznosząc sławę wnuków i los Romy. Na Horacego sapere aude – miej odwagę być mądrym – jest już za późno. * Fragmenty „Eneidy” Wergiliusza w przekładzie Tadeusza Karyłowskiego, sentencje Horacego w przekładzie Lucjana Siemieńskiego.
  17. 2 points
    Ja dzisiaj 150 Jurkow zaoszczedzilem, akumulatir padl ! Zobaczymy jutro ! Dzis sie laduje ale weikszej rundy nie trobie bo policja mandatami nagradza !
  18. 2 points
    Tą władza już dawno odjechała. Dlatego ja, Tomasz ślubuję, że będę dążył z uporem do końca sił, aż marionetki i debile oraz on zostaną rozliczeni. Wysłane z mojego SM-N950F przy użyciu Tapatalka
  19. 2 points
    Stary, nie pisz lub nie powielaj takich głupot! Nawet jeśli to prawda, to po co miałby przynosić do lecznicy te psie "pozostałości"??? Żeby mu lekarze złożyli zwierzaka do kupy??? Weź się zastanów, zanim spłodzisz coś podobnego! To właśnie jest głupota, o której sam piszesz...
  20. 2 points
    ogólnie ja już mówiłem h*j z tym koronawirusem nie on nam zrobi krzywdę a panika i głupota ludzka w jakimś województwie ludzie masowo wyrzucali psy i koty do lasy i przywiązywali do drzew bo ktoś rzucił plotę że zwierzęta mogą przenosić , jakiś facet przyprowadził zdrowego młodego psa i że chce go uśpić jak lecznica odmówiła to następnego dnia przyniósł go w worku bez głowy twierdząc że wpadł pod siekierę zaj**ać to mało...... W sklepie w okolicy karetka przyjechała bo się dwa dziadki tak pobiły o paczkę makaronu że jeden drugiemu łeb rozwalił i tamten przytomność stracił ......... Zabije nas głupota panika i kryzys gospodarczy nie koronawirus
  21. 2 points
    Teraz jest dobry czas, aby pogrzebać przy sprzętach. Do jazdy korci, tego się nie ukryje. Sam jak wlezę do garażu, to łażę przy sprzętach, dotykam, oglądam z każdej strony, czasem i siada.
  22. 2 points
    To wie każdy....... oprócz niego Wg niego jest przezajebisty bo ma dużo lat i ogromne doświadczenie wiec czego chcecie od pana w podeszłym wieku jak on wszystko wie najlepiej
  23. 2 points
    jestem od niedawna na tym forum ale nie trudno dostrzec, że ks-rider ma nasrane w głowie jak cyganka w tobołkach..!
  24. 2 points
    Dlatego trzeba starszych/zagrożonych chronić a młodzi do roboty. Bo nie padniemy od grypy ale z głodu.
  25. 2 points
    Wybacz, ale nie będę tego komentował, bo musiałbym być bardzo niegrzeczny.
  26. 2 points
    Przez 8 lat rządów Platforma nie wykonała żadnego testu na koronawirusa, ŻADNEGO!!! To skandal
  27. 2 points
    O tarczy antykryzysowej i dlaczego jest to jedno wielkie zawracanie głowy i ściema [OPINIA] Za dwa tygodnie, miesiąc, rozpocznie się fala cichych bankructw, takich, o których nie będzie wiedział ani sąd (nie pracuje), ani urząd skarbowy (pracuje w trybie „epidemia”), będą wiedzieli pracownicy, którzy nie otrzymają poborów, bo firm nie będzie - pisze dla money.pl Kazimierz Krupa Pyta mnie Pan Marek Z z Krakowa o co chodzi, z tą „tarczą antykryzysową dla przedsiębiorców i pracowników” i dlaczego, z ust wielu ekspertów, a przede wszystkich samych zainteresowanych, czyli i przedsiębiorców i pracowników właśnie słychać, że kierunek może jest i dobry, ale bardziej przypomina gaszenie wielkiego pożaru lasu dziecięcym pistoletem na wodę przygotowanym na śmingus dyngus niż realną pomoc w tej bezprecedensowej sytuacji. Otóż Panie Marku, problem leży właśnie, z jednej strony, w standardowym działaniu w niestandardowej, zupełnie bezprecedensowej, sytuacji, a z drugiej, w marketingu działań zamiast działań realnych. Doskonałym tego przykładem jest zachowanie NBP i Rady Polityki Pieniężnej. Otóż RPP (którą nota bene - jak powtarzam od początku jej istnienia - trzeba jak najszybciej zlikwidować, bo jest zupełnie niepotrzebna w tym kształcie, a teraz, jak się okazuje, może być jeszcze szkodliwa) ponieważ „coś się dzieje” postanowiła obniżyć stopy procentowe. Po co i dlaczego? Otóż inflacja już w styczniu, jeszcze przed epoką koronawirusa, jak wiadomo, „wymknęła się spod kontroli NBP” (czytaj: NBP popełniło elementarny błąd w szacunkach i prognozach), ale jak nas zapewniano „przejściowo”. Doprawdy? A ile ten okres przejściowy będzie trwał? Obniżka stóp procentowych rozwarła nożyce już do ponad trzech punktów procentowych (stopy versus inflacja), a najbliższe miesiące mogą te nożyce rozewrzeć do nieprzewidywalnej wielkości. Jakie to będzie miało konsekwencje dla i tak łatwego do zdestabilizowania zbiorową paniką systemu bankowego? Nie wiem. Jakie będzie miało konsekwencje dla transferów finansowych, poziomu lokat w bankach? Nie wiem. Wiem natomiast, że znacznie pogłębiło, spodziewany w sytuacjach nadzwyczajnych, spadek polskiej waluty wobec walut rezerwowych ze wszystkimi tego konsekwencjami. Komu i w czym to pomoże w tej sytuacji? Wiem, może pomóc NBP w zwiększeniu zysku – jak zażartował jeden ze znajomych ekonomistów – bo ten rezerwy trzyma właśnie w nich i pewnie ma pozycje długie na walutach. Ale, że o to chodzi? Nie wierzę! Czemu zatem miała służyć ta obniżka stóp procentowych? Nie mam pojęcia. Ot, standardowe działanie w dalece niestandardowej sytuacji. A teraz o marketingu działań zamiast działań realnych. Pan Prezydent i Pan Premier ogłosili: 212 mld złotych na tarczę antykryzysową - to robi wrażenie, to ok. 10 proc. polskiego PKB. To pierwsze wrażenie. Ale już drugie spojrzenie zmusza do stwierdzenia: zaraz zaraz, ale przecież tutaj wrzucono normalne, nawet nie ponadstandardowe, działania państwa, normalne wydatki na inwestycje publiczne, a nawet szacunki możliwych skutków monetarnych i fiskalnych. To żarty? Niestety nie! Jedynym istotnym w tej chwili pojęciem ekonomicznym jest PŁYNNOŚĆ FINANSOWA PRZEDSIĘBIORSTW, utrzymanie jej za wszelką cenę. Tymczasem na wspomożenie płynności, z tych gigantycznych 212 mld złotych, przeznaczona jest niespełna jedna szósta. Tak, nieco powyżej 30 mld złotych. A i to jest nie jest pewne, bo jest wiele barier i przeszkód formalnych nie do przebrnięcia. W sytuacji, kiedy w tysiącach firm turystycznych, gastronomicznych, usługowych, organizacji kongresów i wystaw, i wielu wielu innych, dochody z dnia na dzień spadły do ZERA, autorzy „tarczy antykryzysowej” proponują wystąpienie o odroczenie na trzy miesiące składek na ZUS. Wniosek, pełne cztery strony drobnym drukiem, kilkadziesiąt pozycji do wypełnienia, dane finansowe i księgowe za trzy lata wstecz, tylko osławionego „czynnego żalu” brakuje. Generalnie: życzę powodzenia. W sytuacji, kiedy setki tysięcy ludzi, a może miliony, siedzi w domach na dobrowolnej, zdroworozsądkowej, bądź przymusowej, bo zostali pozbawieni miejsca pracy, możliwości jej świadczenia, kwarantannie, autorzy „tarczy antykryzysowej” każą ich pracodawcom szacować ubytek przychodów i wnosić o ODROCZENIE na miesiąc, dwa, trzy. Szaleństwo? Nie wiem, ale z pewnością totalny brak wyobraźni. Działania niestandardowe, bezprecedensowe, a nie kalka działań antykryzowych sprzed 12 lat, kiedy mieliśmy do czynienia z klasycznym kryzysem finansowym, a nie gospodarczym, potrzebne są tu i teraz. Zaraz. Trzeba naprawdę zacząć „zrzucać pieniądze z helikoptera” - jak robił to w USA „helikopterowy Ben”, czyli Ben Bernanke, szef Rezerwy Federalnej – tylko tym razem nie do instytucji finansowych, a do realnych przedsiębiorstw, realnej gospodarki. Tylko to uratuje te firmy, pozwoli zachować miejsca pracy. Czas płynie nieubłaganie. Za dwa tygodnie, miesiąc, rozpocznie się fala cichych bankructw, takich, o których nie będzie wiedział ani sąd (nie pracuje), ani urząd skarbowy (pracuje w trybie „epidemia”), będą wiedzieli pracownicy, którzy nie otrzymają poborów – bo firm nie będzie. Prawdziwy topielec, wbrew potocznym opiniom, tonie po cichu, nie krzyczy „ratunku”. Ten, który krzyczy, ma jeszcze szanse. Więc, dopóki jeszcze możemy, krzyczymy: Panie Prezydencie, Panie Premierze, dość demagogii, dość dyskusji o konieczności bądź nie przełożenia wyborów prezydenckich – to teraz naprawdę nie ma żadnego znaczenia (i tak ich nie będzie w tym terminie), dość działania marketingowego, wyimaginowanej „tarczy antykryzysowej”. Żądamy realnych działań, utrzymania PŁYNNOŚCI FINANSOWEJ PRZEDSIĘBIORSTW, bo tylko to dają szansę, zaledwie szansę, na zapobieżenie potężnej recesji, którą bardzo boleśnie odczujemy wszyscy. WIĘCEJ WYOBRAŹNI. Kazimierz Krupa źródło: money.pl
  28. 2 points
    Klod zdaje sobie sprawe ze mozesz miec zapyerdol w pracy, bo Wa-wato nie Siedlce w ktorych miales spokoj ! Stszku, generalnie to jest prosty rachunek we Wrzesniu 2021 roku mija mi 40 lat za granica. Tak jak wczesniej powiedzialem nie mam nic do Polski. Co najwyzej do kilku bucow ktiorzy sa tu na forum. Kilka razy konstruktywnie mnie skrytykowales. Obrazilem sie kiedys na Ciebie ? Dosralem Ci ? Ja sobie przynajmniej tego nie przypominam. Jezeli tak to bardzo PRZEPRASZAM ! Tyle, ze Ty cos coba reprezentujasz w przeciwienstwie, z Klod'em jest podobnie i z wieloma innymi rowniez. ! Ktory temat na " Przy Piwie " jest potrzebny ? - na palcach dwuch rak dalo by sie policzyc. Temat zalozylem tylko i wylacznie aby tym mundralom uzmyslowic jakie p i e r d o l y wtedy pisali, W pasy dali by sie podrzec, ze jak bedzie zawierucha, to ONI beda na tyle zaradni i cFani, ze sobie poradza. A tu goowno, doopa zbita, byli cFansi od nich i teraz jak cala reszta siedza na doopie i sraja w kalesony. I nie chodzilo mi tu o Polske ale tylko i wylacznieo tych kilku bucow ! Grizzli, Mysle, ze " swieta wojna " zaczela sie gdy wiocha zdecydowal sie pojechac do Angli zarobic na wakacje. Jadl angielski chleb a jechal po anglikach jak wlasnie po burej suce. O czym to swiadczy nawet nie bede probowal komukolwiek uswiadamiac. I tu chyba jest sedno Grizzli pozdro !
  29. 2 points
    Niemcy raz na 50 lat powinny być bombardowane bez podania przyczyny, za to co zrobiły
  30. 2 points
    Generalnie do Polski nic nie mam. Staszek, pozdro i dzieki !
  31. 2 points
    No cóż Ja pamiętam czasy kiedy Wasz premier mówił cyt." trzeba było sie ubezpieczyć" teraz ściągają ludzi z całego świata obniżają odsetki od kredytów odraczają zus i też nie dobrze Polaka trudno zadowolić...dowiedziałem się że spirytus można odliczać od podatku w firmach..i co tu narzekać ..wasze zdrowie
  32. 2 points
    Motocykl wyglada obecnie tak. Podobno temat tego motocykla jest obecnie w prokuraturze i będą go weryfikować. Wiec mam nadzieje, ze ten motocykl nie trafi na polskie drogi...
  33. 2 points
    Nie panikuj duze zdrowe niedzwiedzie przezywaja !
  34. 2 points
    Płytki jesteś. Poziom ci spada
  35. 2 points
    Jeszcze parę poniemieckich "kabin prysznicowych" się ostało tu i ówdzie.
  36. 2 points
    Hehe, a czego miał szukać w dedeerach. P:rzecież to tak, jak gdyby wlazł do pewexu* i poprosił o azyl polityczny. *Starsi wytłumaczą młodszym
  37. 2 points
    A mnie tam wszystko jedno... ważne, że cię nie wpuścili.
  38. 2 points
    W końcu obcych nie wpuszczają.
  39. 2 points
    Qufa, wlasnie mnie z granicy cofneli !
  40. 2 points
    Ty uwazaj, aby Cie czasem w mundur nie przyodzieli jak w 1981 I bedziesz sklepow przed szabrownikami pilnowal Wlasnie rozmawialem z tesciowa. Opowiadala mi, ze szwagier w Koszalinie mial zamiar zrobic zakupy. W tym celu objechal caly Koszalin ( wiem, wiem, taka wieksza wiocha ) i generalnie wszystko co da sie dluzej bez lodowki przechowywac, jest wymiecione. Jako, ze szwagier pol zycia w spozywczym wiec po sklepach objezdzil swoich bylych hurtownikow, gdzie w sumie wiekszosc rzeczy Dostal. Przy okazji pogadl o sytuacji i zapytal jak oni to widza ? Podobno wieprzowiny w PL niema, wszystko przychodzi z Holandi, Belgi, Niemiec. Zapasy jakie maja dostawcy hurtownikow powoli sa na wykonczeniu i w krotkim okresie czasu sie skoncza. Realny Problem to dowoz towaru do hurtowni / Polski, bo jezeli zostana zamkniete granice, to bedzie doopa zbita, innym problemem jest dowoz, bo nie ma komu wozic. Dokupcie wiec miecha, i abyscie nie glodowali !
  41. 1 point
    Witam, co do zablokowanego silnika w mojej jamaszce... okazało się że wał, panewki, korbowody, zawory itd wszystko ok, jednak nie wiadomo jakim cudem złamał się ząb w skrzyni biegów, podszedł jakoś pod drugą zębatke i to była przyczyna. Niestety, trzeba było rozebrać cały silnik, duży koszt, ale warto było, pozdrawiam serdecznie
  42. 1 point
    No, i wtedy na wybory możesz zapie**alać Albo się na listonosza w czasie wyborów zaciągnąć. Uratujesz ojczyznę.
  43. 1 point
    Jaka predkosc rozwija ?
  44. 1 point
    Jesli masz kogos obeznanego w temacie ze spawarka TIG-AC/DC , to by bylo najleprze wyjscie.Palnik raczej bym odradzal.
  45. 1 point
    Nie chamska tylko rzeczowa. A ze ci sie nie podoba to juz Twój problem. Przełknij gorzką pigułkę, przemysl sprawe czy musi byc liter. Imo Nie.
  46. 1 point
    A ja skręcałem dwie śruby z nakrętką, a w środku była siarka od zapałek, i to się rzucało o asfalt. Że ja nikogo wtedy nie zabiłem, to nie wiem. A obrane korki wkładaliśmy w tarcze aparatów telefonicznych.
  47. 1 point
    Dokładnie. O tym własnie pisałem. Dzisiaj już nawet Dworczyk przyznał, że jest problem z zaopatrzeniem w podstawowy sprzęt dla lekarzy. Oczywiście, co do testów, to dalej w zaparte. Pewnie chodzi o powolne dawkowanie prawdy;https://tvn24.pl/polska/koronawirus-w-polsce-michal-dworczyk-o-liczbie-przeprowadzanych-testow-i-o-sprzecie-ochronnym-4490198 Oczywiście, w wywiadzie trzeba było podkreślić, że nie tylko my mamy takie problemy. Zgoda. Tylko że kiedy inni, np. Czechy się do tego faktycznie przygotowały, to nasz rząd jeździł na nartach we Włoszec a PMM głosił w tvipropaganda, że nasze przygotowania trwają od miesięcy i nic nie jest nas w stanie zaskoczyć. Kiedy UE zaproponowała wspólne zamówienia od Chin, to tylko myśmy nie przystąpili do programu. Kiedy wyskoczył problem z powrotem ludzi do kraju i można było to zrobić razem z innymi krajami w ramach unii, dużo oczywiście taniej, to kto nie przystąpił do programu? Pytanie retoryczne. Wysyłamy własne samoloty, bo przecież trzeba na tym zarobić a lot nasza chluba narodowa, którą Tusku chciał prywatyzować. Swoją drogą, jeśli ktoś zna sytuację pracowników lotu, )łącznie z pilotami), to 90% jest zatrudnionych na śmieciówkach. Śmieciówkach, z którymi walczą od lat. Jeszcze jedno. Każdy wywiad, rozmowa z politykiem, tzw. dobrej zmiany, mówi zawierać stwierdzenie, że to inny się uczą od nas. To my jesteśmy pierwsi. Otóż nie. Znam b. sytuację Czech. To oni się przygotowali. To oni mają zaopatrzenie w odzież, testy. To oni pierwsi wprowadzili stan wyjątkowy (a nie epidemiologiczny). To oni robią testy w każdym podejrzanym przypadku. To ich naśladujemy a nie odwrotnie. Tylko że oni robią to cicho i współpracują z opozycją na uczciwych zasadach a nie szukają haka jak ich tu wyj**ać. Jednak komunistyczne trolle, dalej będą pisać, mówić że jest dobrze. To jest fenomen, jak twardym trzeba być betonem, zrytym przez komunę.
  48. 1 point
    Nie upieram sie, ze tak jest, ale po 11 wrzesnia jakos tak samoczynnie nasuwa sie pewna refleksja.. Stany zawsze mialy 'lepkie' raczki..
  49. 1 point
    Fincher A najgorszym co do tej pory wymyślono zaraz po tfu "demokracji" jest "przekroczenie obrony koniecznej". NO proszę was, jak można przekroczyć obronę? Atakuje mnie 2 dresiarzy i nie mogę nawet wyjąć noża, sędzia potraktuje to jako "środek nie współmierny do stopnia zagrożenia". W takiej sytuacji powinienem mieć pełne prawo zarżnąć takich delikwentów bez obawy o konsekwencje prawne. O sytuacji włamania do domu nie wspomnę. Teraz można jedynie "poprosić włamywacza aby łaskawie nie robił krzywdy i grzecznie poczekał na patrol policji".... Fincher, ta granice mozna przekroczyc w kazdym kraju. Obecnie w Niemczech toczy sie proces gdzie grupa 5 – 6 – ciu mlodzialow wiedzac, ze rencista ma w domu bron chciala go z niej oswobodzic. Pech chcial, ze gdy juz zmusili go do otwarcia sejfu cos sie tam wydarzylo i cala grupa rzucila sie do ucieczki. Recista oddal strzal i zabil jednego z bandziorow ktory mial 16 lat. Prokurator go uniewinnil, ale rodzina wniosla sprzeciw. Odbyl sie proces, sedzia uniewinnil ale rodzina znwu wniosla sprzeciw. Ciagnie sie 3 lata. Jezeli tym wspomnianym nozem dzgniesz go w udo tak, ze nie bezdie mogl uciekac a Ty poderzniesz mu zaraz po tym gardlo, to niestety ale przekroczyles granice. Gdyby recista strzeil mu w klate z przodu, kot by lzy nie uronil, ale postrzal byl w plecy gdy juz uciekal wiec rowniez granica zostala przeznaczona. Visus, powielasz urban legend. Problem w tym, ze aby obslugiwac bron czarnoprochowa, w szczegolnosci Revolver, to trzeba miec nieco wiedzy co zrobic aby nie doszlo do tego o czym piszesz, a jest to b. proste. :crossy:
  50. 1 point
    Piotr, ale o co Tobie teraz chodzi ? :crossy:
This leaderboard is set to Warsaw/GMT+02:00
×
×
  • Create New...