Jump to content

grizzli

Forumowicze
  • Content Count

    1,667
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

9 Neutralny

2 Followers

About grizzli

  • Rank
    MOTONITA - głaszczący manetkę
  • Birthday 06/27/1966

Osobiste

  • Motocykl
    Honda vfr 750
  • Płeć
    Mężczyzna

Informacje profilowe

  • Skąd
    Poznań

Metody kontaktu

  • Strona www
    http://

Recent Profile Visitors

200 profile views
  1. Czy mogę się zapytać, dlaczego lużna dyskusja o Nietoperku, patelni, i takich tam tak bardzo przeszkadzała, że trzeba ją było odstrzelić. Przecież temat jest przy browarze. Wciskając wszystko w sztywne ramy rozpierdalacie tak naprawdę to forum. Może luzu więcej. Nikt nie śmieci w dzialach tematycznych, a skoro ludzie czytają i piszą w "zaśmieconych" tematach, to widać im to nie przeszkadza.
  2. Na ch*j mi to było wszystko czytać.
  3. Ja jutro wyjeżdżam na urlop, dwa tygodnie w siodle. Tak mi żeście namieszali w głowie, że już sam nie wiem, co ze sobą zabrać.
  4. grizzli

    imigranci

    Pewnie mają wygórowane wymagania
  5. Kiedyś usłyszałem od takiej jednej koleżanki wyzwolonej i inteligentnej, oraz wykształconej, rzecz jasna, że gra wstępna, to jakaś bzdura jest, i że ona wcale tego nie uznaje, bo to jest tak, jakby pól godziny trąbić przed wjazdem do garażu. No i mój światopogląd na stosunki damsko-męskie runął... Od tego czasu nie trąbię...
  6. Ja tam się broni boję, więc na mnie nie patrzcie... Zresztą tam z reguły przebywam w stanie wskazującym, a po pijaku to nie mogę do pokoju trafić, a co dopiero w instruktorkę.
  7. Ale mogłaby być, gdyby właściciel był pasjonatem militariów i strzelectwa, a nie kolejki.
  8. Piotr, uwierz mi, ale Twoja interpretacja rzuconego przeze mnie określenia jest błędna. A rzeczywistość jest dla normalnego faceta dużo bardziej bolesna, niż można się spodziewać. Przynajmniej tak sądzę, bo znam kolegów i zaraz się zapytają-"a to z autopsji?"
  9. Musiałby mieć megakosmiczny niefart.
  10. I wtedy pozna znaczenie słowa "paradoks"
  11. A ja nie spotkałem handlarza-Polaka, który nie byłby wyjebkowiczem. Ale może mam niefart.
  12. Kupuj, najwyżej, jak się wypierdolisz na cle, to cię położą, ale to będzie niska szkodliwość i skończy się na paru złotych...
  13. A kolejny sprzedający mi powiedział, jak mu udowodniłem, że auto było bite, (a miał być bezwypadek), że się czepiam, bo to nie był wypadek, tylko stłuczka. Szukałem wtedy auta dla siebie już pół roku i miałem ogólnie wkurwa na podobne teksty, bo waliłem kilometry bez sensu, żeby oglądać żużle. I słuchać idiotycznych opowieści. Czara się przelała, gdy kolejny sprzedający mnie zapewnił, że nie jest handlarzem, tylko osoba prywatną, a jak zajechałem na miejsce, zaprowadził nas na plac, gdzie stała bryka, która mnie interesowała (po spotkaniu z intercity, rzecz jasna), oraz ze dwadzieścia innych zgliszczy na sprzedaż. To mu się ku*wa grzecznie pytam, czy ma gówno zamiast mózgu, bo przecież, do chu*a, mnie zapewniał, że nie jest handlarzem, tylko osobą prywatną. To mi odpowiedział, że tym autem jezdzi prywatnie jego żona. Więc auto nie jest od handlarza, tylko prywatnie od jego żony. Strasznie nerwowy się na stare lata zrobiłem...
  14. A ja się kiedyś kłóciłem ze sprzedającym, że przecież pytałem się przez telefon, czy dwumas pizga. To mi odpowiedział, że on nic nie słyszy, bo jest przygłuchy... I co, inwalidę będziesz bił?
×
×
  • Create New...