Jump to content

Qadrat

Forumowicze
  • Posts

    2251
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    10

Qadrat last won the day on July 27

Qadrat had the most liked content!

Informacje profilowe

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Skąd
    Ozorków

Osobiste

  • Motocykl
    Revere, R1100RS, SH300i
  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

4894 profile views

Qadrat's Achievements

ADEPT MOTOCYKLIZMU - szlifujący podnóżkami

ADEPT MOTOCYKLIZMU - szlifujący podnóżkami (30/46)

79

Reputation

  1. Ja do 2t zawsze lałem 1:50 i nigdy problemów nie było. Jedynie na dotarciu przez pierwsze 200 km jeździłem na 1:30, potem kolejne 200 km 1:40 a później już standardowe 1:50. Tylko że jeździłem DT125 i dość mocno kręciłem więc wydechu zaplutego olejem nie miałem. No i olej to był zawsze syntetyk do 2t z wyższej półki, teraz niestety 50 zł za litr trzeba dać. Ponoć w nowszych sprzętach dozownik daje mieszankę 1:100. Jak jeździsz spokojnie i zauważysz, że końcówka wydechu robi się zapluta olejem to daj mniej oleju.
  2. Skrzynia bez synchro, umiejętna zmiana biegów bez sprzęgła jak najbardziej możliwa i mało szkodliwa. Podkreślam, UMIEJĘTNA. Jeszcze trochę wtrącę na temat skrzyń niezsynchronizowanych i zmiany bez sprzęgła: w latach 90 można było spotkać ciężarówki ze skrzyniami marki Eaton - Fuller (tzw. fulerki). Skrzynie bez synchro, doświadczeni kierowcy sprzęgła używali tylko do ruszenia z miejsca i zatrzymania. Cała zmiana biegów odbywała się bez użycia sprzęgła, 12 biegów do przodu (4 biegi i do tego każdy z nich miał 3 dodatkowe przełożenia). Ojciec to miał w Iveco Eurostarze. Doświadczony kierowca uważał to za świetny wynalazek i bezawaryjnie robił tym któryś milion kilometrów. Niedoświadczony bluźnił bo jak jadąc pod górę nie trafił w bieg to mu zestaw stanął i musiał ruszać od zera W motocyklu analogicznie - umiejętnie zmienisz bieg bez sprzęgła to ułamek sekundy i mało co szarpnie. Nieumiejętnie to narobisz zgrzytu, stracisz kilka sekund na próbie wbicia biegu i co do czego to wytracisz prędkość.
  3. Te motocykle są tak do siebie podobne, że już sam musisz ocenić co się bardziej podoba. Bierzesz nowy sprzęt więc nie masz się co przejmować awaryjnością, po prostu kupuj sercem i oczami Jedyna zauważalna różnica to 3 cylindry w Triumphie vs 4 cylindry w Hondzie. A jeśli chodzi o moje osobiste zdanie to ja bym brał Tridenta bo bardziej mi się podobają malowania jakie ma w ofercie no i bardzo lubię te ich 3 cylindrowe silniki. Trochę się najeździłem Street Triple 675 i ten silnik to tam chodził bajecznie. I pamiętaj, nie porównuj tego do silników 3 cylindrowych w samochodach, to zupełnie inna bajka.
  4. Gdyby kogoś interesowało: cewka o takiej rezystancji, którą zmierzyłem u mnie to śmieć. Powodowała wszelkie zło jakie opisałem wyżej. Wleciała nowa cewka i jak ręką odjął. Cewka pasująca do BMW 850 / 1100 / 1150 to Beru ZS 224. Normalnie do kupienia w sklepie, ja dorwałem nową za 250 zł.
  5. Wziąłem się w końcu za diagnozę co się mogło stać w moim 1100 RS. Sprawa wygląda tak: - z wydechu czuć paliwo - świece czarne - kopci na czarno - ogólnie go zalewa, kicha na wolnych obrotach, nierówna praca, nieraz strzeli w wydech. Świece nowe, przewody również. Przepustnice poszły do regeneracji bo i tak tego wymagały. TPS ustawiony. Wziąłem się za diagnozę elementów układu zapłonowego chociaż elektryk ze mnie żaden. Na pierwszy ogień poszła cewka. Na uzwojeniu pierwotnym wyszło 0,6 Oma. Książka mówi o wartości około 0,5 Oma więc raczej ok. Uzwojenie wtórne wyszło mi 7,6 kilo Oma. Książka mówi o około 13 kilo Omach. I teraz pytanie: czy taka cewka to śmieć?
  6. No to szukaj EBC, Nissin, SBS, Lucas. Zrób sobie jeszcze rozeznanie bo każdy z tych producentów ma oznaczenia kolorystyczne klocków, kolorami oznacza typ klocka ze względu na sposób użytkowania. Inna kwestia to taka czy ww. producenci robią klocki dla chińskich sprzętów ale to już musisz w katalogach szukać.
  7. Samymi klockami cudów nie zdziałasz. Tam w tym chińskim wytworze jest bardzo tandetny układ hamulcowy, zaczynając od pompy, poprzez przewód, kończąc na zacisku, klockach i tarczy. Możesz zaryzykować jakieś klocki sinterowe ale bardzo szybko "zjedzą" tarczę, która jest ze słabego materiału a do tego będą piszczeć. Przewód w stalowym oplocie też może trochę pomóc.
  8. Ale autor tematu ma budżet 1000 - 1400 zł, w tym przedziale nie ma co się rozglądać za Shoei. Coś niby da się znaleźć ale to będą totalnie mocno budżetowe kaski tej marki. Ja z kolei jestem zwolennikiem Arai, dzięki kaskowi tej firmy nadal żyję. I tu znowu ten sam problem co z Shoei - bez 2500 zł nie ma co się rozglądać. Z budżetowych kasków bardzo polecę markę Airoh. Tak na szybko rzuciłem okiem co tam mają ze szczękowców i mają modele Mathisse czy REV 19, musisz się wybrać do sklepu i przymierzyć, który lepiej leży. W standardzie dostajesz blendę przeciwsłoneczną i pinlock.
  9. A ja z doświadczenia podpowiem żebyś zaczął od najprostszej i najtańszej rzeczy: wymień żarówki na nowe. Tak się właśnie objawia "początek końca" którejś z żarówek
  10. Nic, CB1 ma rozrząd na kołach zębatych.
  11. To raczej nie 88 km/h vs 92 km/h. Bo takie wyprzedzanie to może z 30 sekund Jak tak długo się wyprzedzają to 89,5 km/h vs 90 km/h
  12. Nie, nigdy nie miałem takiej sytuacji. Ale za to w ch.. razy byłem po "tej drugiej stronie" za sterami ciężarowego jak to osobówka z przyczepką / kempingiem / lawetą wyprzedza mnie na autostradzie czy ekspresówce. I zapomina, że ciągnie za sobą ogon. Wyprzedzi tylko na długość swojego auta i sru na prawy pas. A ja jedyne co to j*b po hamulcach i ucieczka na pas awaryjny aż zatelepie całym zestawem bo inaczej by mnie zawadził przyczepą. To jest plaga w okresie letnim jak taki delikwent raz w roku podepnie sobie kemping i o tym zapomina.
  13. Nie misiu, to ty chciałeś zabić siebie i rodzinę. Wciskasz się w ostatniej chwili przed ciężarówkę przed zwężką i masz pretensje do kierowcy ciężarowego? No chłopie, zastanów się trochę i idź po rozum do głowy. Za takie coś powinieneś wyłapać 1500 zł mandatu i jeszcze w łeb od żony i reszty rodziny. A następnie żona powinna ci kazać zjechać na pierwszy lepszy MOP i sama usiąść za kierownicą jeśli rodzina chce dojechać do celu w jednym kawałku. Ręce opadają...
  14. Ubezpieczenie zawsze działa. Sprawca nie ma prawa jazdy to poszkodowanemu wypłacą kasę ale później ściągną to sobie ze sprawcy. W drugą stronę też działa: poszkodowany nie ma prawa jazdy to ubezpieczyciel wypłaci mu kasę ale pójdzie też podpierdolka do odpowiednich służb. No chyba, że któryś z uczestników był po wódzie to inna bajka, wtedy jest batalia sądowa i tam to sobie rozstrzygają.
  15. Przecież linka gazu jest normalnie do kupienia na Allegro za 5 dyszek, pełno ofert. Kupisz, założysz wg starej, prosta robota, poprowadzisz ją tak żeby o nic nie zahaczała i się nie naprężała na maxa przy kręceniu kierownicą lewo / prawo. Popuść odpowietrznik i jak zacisk nie stoi na amen to powinno dać się cofnąć tłoczek aby zdjąć zacisk. Odkręć go, na stół i rozkręć. Tam filozofii nie ma, zapewne wszystko trzeba wyczyścić i na 90% w tak wiekowym sprzęcie trzeba będzie do zacisku dać zestaw naprawczy (90 zł). Tłoczek jak nie ma mocnych rys to minimalnie go spoleruj drobnym papierem ściernym wykonując ruchy PO OBWODZIE, nie góra dół. Jak duże rysy to wymieniaj (60 zł). Pompa hamulcowa też już pewnie swoje przeżyła ale zestaw naprawczy to niecałe 100 zł więc ja bym się nie zastanawiał tylko robił. No i przewód hamulcowy, po 35 latach to już niemal pewne, że puchnie. Nowy zamiennik to 80 zł. Wszystko do kupienia, nic nie trzeba kombinować. Wydasz 320 zł i masz z przodu niemal nowy hamulec. Do tego linka 50 zł i już wiesz skąd u mechanika się wzięło 600 zł. Mechanik pewnie jak usłyszał o 35 letnim sprzęcie to wyznał zasadę taką jak moja: albo robimy wszystko albo wcale bo jak zrobi na sztukę po tainości to się okaże, że po tygodniu wrócisz z reklamacją bo znowu zacisk stoi.
×
×
  • Create New...