Jump to content
Desperado80

BMW r1150r na pierwsze moto - dla 40 latka?

Recommended Posts

Witajcie Wszyscy,

Jako, że to mój pierwszy wpis dla wszystkich  :wink: 

Zwracam się do Was z pytaniem o Wasze zdanie na temat pierwszego moto.
Mam 41 lata i chyba pod 1 mln km zrobionych w puszce.
Z motorami miałem przyjemność okazjonalną - raz na jakiś czas, ale… małe moto na zasadzie przejechania się.
Prawko „A” zrobione ostatnio, za pierwszym razem.
Ostatnio zabawy 125 na Varadero.

Na moto czuję się dobrze (ostatnie jazdy po zrobieniu prawka Yamaha MT-07) i swobodnie, ale od razu zaznaczam, że jeżdżę i taki mam zamiar spokojnie i dla ogólnego funu i luzu, a nie dla ścigania się :D 
Mój cel to głównie wypady weekendowe i przejażdżki jednodniowe, trochę miasta, ale też kilka wypraw bym chciał też zrobić.

W okół tematu mojego moto kręcę się już jakiś czas i cały ten czas nie mam pewności… :? 
Jeśli chodzi o moje preferencje to numer 1 pod kątem wyglądu i dopasowania się jest BMW r1150 r.
Znajomy, który ma r1100 rt (też jego 1 motto) mówił aby od razu kupować coś większego i wziąć kurs najwyżej na doszkalanie. Taka sugestia stąd iż mam 186 cm wzrostu i prawie 100 kg wagi :!: 
Czytałem sporo opinii i sugestii i szczerze mówiąc nie mogę na tej podstawie jednoznacznie powiedzieć, że to moto z silnikiem ponad 1l będzie ok, czy też jednak jeszcze nie.

Pytanie o tyle istotne dla mnie, iż mam do kupienia właśnie takie BMW r1150 r w super stanie i z pewnej ręki.

A więc, co radzicie… :?: 

P.S. W moim kręgu zainteresowań są jeszcze Honda Varadero 1000, Suzuki, V-Strom 650 lub Bandit 600, Honda CBF 600-1000.

Z góry wielkie THX za wszystkie konstruktywne odpowiedzi  :idea::wink:  :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

bry,

cóż, miałem r1100rs, więc co mogę powiedzieć - bierz, zwłaszcza jeśli pewne. na początek możesz pomyśleć o solidnym gmolu, mimo wszystko, bo początkującemu położyć łatwo jak się nie ma dość praktyki; nawet delikatnie na postoju, bo nie mówię o większej wywrotce, a porysowane pokrywy wyglądają brzydko

te motocykle mają nisko środek ciężkości, są wygodne, gaz jest delikatny. masa spora, ale łatwiejsza do opanowania. to nie pojemność robi różnicę, tylko charakterystyka silnika - 1100 od bmw to łagodny nimiecki perszeron, odkręcasz powoli i powoli (jak na motocykle, zwłaszcza 2 cylindrowe) jedziesz. oczywiście - można i pojechać mocniej, ale nie ma ani takiego rwania jak v-ki, ani jakiegoś nagłego kopa przy przekroczeniu określonej granicy obrotów, jak rzędowe 4

w podnoszeniu umiejętności mnie jedynie zawsze przeszkadzała obawa o sterczące cylindry, ale ponieważ jeździłem raczej turystycznie niż na czas, to problem był tylko jak mnie Sihaja na ducati st4 objeżdżała na winklach  😎 

jsz


„Warunkiem istnienia dyktatury jest ciemnota tłumu, dlatego dyktatorzy bardzo o nią dbają, zawsze ją kultywują.”
[R. Kapuściński]

Share this post


Link to post
Share on other sites

Miałem GS-a 1150, teraz R1100RS więc mogę co nieco napisać. Silniki bardzo ale to bardzo elastyczne. Koni może jakoś za dużo nie ma stosunku do pojemności ale to ma charakterystykę samochodu. Specjalnego skoku mocy na wyższych obrotach nie ma jak V ale coś tam trochę czuć, że przy 5000 trochę wigoru dostanie. Jedynie co będziesz musiał mieć na uwadze to suche sprzęgło. I należy wybić sobie z głowy nawyk jazdy w korkach na półsprzęgle. 

A jak obawiasz się o wzrost to możesz poszukać R1150 / R1100 RS. Tam masz regulowaną kanapę, jak dasz sobie na najwyższy poziom to te 186 cm wzrostu będzie tak na styk 🙂

Share this post


Link to post
Share on other sites

A ja uważam że najgorsze co można sobie zrobić to sprawić na pierwsze poważne moto takiego bydlaka. Na umiejętność posługiwania się motocyklem nie składa się tylko jazda na wprost i czasem jakiś zakręt a przede wszystkim swoboda i pewność operowania nim przy małych prędkościach, wypychania z miejsc parkingowych bo cię ktoś przystawił czy łatwość wykonywania podstawowych czynności serwisowych. Ok 300kg masy pojazdu gotowego bywa bardzo uciążliwe szczególnie przy okazji jakiegoś okazjonalnego użytku. To się świetnie sprawdza w trasach gdzie liczy się dystans, droga i komfort. 600ta na 1-2 sezony, wjeździć się, nabrać wyczucia i nawyków, i dopiero wsiadka na jakiegoś krążownika

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki wielkie za wszystkie odpowiedzi.

właśnie ze względu na opisywana „łagodność” tego silnika zacząłem się zastanawiać nad tym moto. Ktoś na innym forum - też gość 40 +  pisał, że kupił ale r1100 jako pierwsze moto i dziś zrobił by to samo.

 Jednak też mnie zastanawia to co napisał Piasek80 - kwestia masy i manewrów tym moto, choć jak czytam to nie 300, a 238 kg, choć i tak 30 więcej niż jeździłem do tej pory.

dlatego też myślałem o r850r ale ktoś na tym forum pisał, że to różnica raptem 10 KM i wyczuwalne dopiero przy wysokich prędkościach, więc sam nie wiem…

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 hour ago, Piasek80 said:

Ok 300kg masy pojazdu gotowego (...)

250, i to wcale nie jest jakoś znacząco więcej, niż ujm-y (220-230 to standard nawet dla 600-ek, a i to z przymrużeniem oka, bo japsi tu zawsze kłamali)

oczywiście zgadzam się, że szybciej nauczyłby się latając rok czy dwa na mniejszym, potem ciut większym - co do zasady zawsze taką drogę zalecam. tyle, że czasami zasady są po to, by je łamać - zależy od sytuacji, a ta wygląda na właśnie taką. w końcu to nie 20-to latek, który musi się obyć z ruchem drogowym w ogólności...

boksery 850 są spotykane tak sporadycznie, że nie ma sensu celowe poszukiwanie. różnica masy znikoma, więc zysk prawie żaden

jsz


„Warunkiem istnienia dyktatury jest ciemnota tłumu, dlatego dyktatorzy bardzo o nią dbają, zawsze ją kultywują.”
[R. Kapuściński]

Share this post


Link to post
Share on other sites
22 minuty temu, Desperado80 napisał:

dlatego też myślałem o r850r ale ktoś na tym forum pisał, że to różnica raptem 10 KM i wyczuwalne dopiero przy wysokich prędkościach, więc sam nie wiem…

Między 1150 a 850 to chyba jest ponad 20 KM różnicy a nie "raptem" 10? To jest odczuwalne jeśli chodzi o motocykl.

Jeśli chodzi o gabaryty i masę motocykla to bez problemu to ogarniesz przy Twoim wzroście i masie. Bierz pod uwagę, że boxer ma dość nisko środek ciężkości i to naprawdę niweluje tę jego wagę podczas wolnej jazdy. Jedyny problem z takim sprzętem mają osoby z kiepską siłą jeśli trzeba gdzieś przepchnąć motocykl przy użyciu mięśni. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
33 minuty temu, Qadrat napisał:

Między 1150 a 850 to chyba jest ponad 20 KM różnicy a nie "raptem" 10? To jest odczuwalne jeśli chodzi o motocykl.

 

żydowskim targiem ... 15KM 😉 (70KM-R850R/85KM-R1150R)

kumpel lata r850rt i kiedyś mocno się zdziwiłem, że faktycznie niewiele słabszy niż r1100rt

 

wadą 850tek jest trudniejsza odsprzedaż

Edited by konrad1f

Share this post


Link to post
Share on other sites

Trudniejsza odsprzedaż to raz (choć raczej jestem z tych co się przyzwyczajają do sprzętów), a dwa to czytałem, że trudno z częściami… a trzy to trudność z pozyskaniem. Jak patrzę na otomoto, to nic nie ma kompletnie a na old od prywatnych rąk to w zasadzie nic nie ma, a w ogólnie jest ze 3 szt. Natomiast 1150 jest sporo i kilka, a 2 w szczególności bardzo zachęcające.

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, Desperado80 napisał:

 238 kg

 

1 godzinę temu, jeszua napisał:

250

tylko jak dobrze kojarzę 240-250kg to masa sucha. Prawie 30L paliwa w zbiorniku, trochę podręcznych "śmieci" w kufrach i mamy pod 300

Ale nie ma się co spierać o 10kg w tę czy tamtą stronę, chodzi mi głównie o poręczność w manewrowaniu a przede wszystkim wprawę. Zaraz jesień i zacznie się wysyp w ogłoszeniach, można się przejechać każdym potencjalnym i zobaczyć na czym się lepiej czuje i co lepiej czuje. Argumenty w stylu "kup litra" bo łatwiej będzie za 2 lata sprzedać... toż to cała polska musiałaby Passatami w TDI jeździć.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeśli jest z pewnej ręki i był odpowiednio serwisowany, cena zakupu jest rozsądna, a Ty masz tyle wzrostu i wagi, ile piszesz, to go bierz. Piszę to jako kierowca i mechanik.

  • Like it! 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
24 minutes ago, grizzli said:

Jeśli jest z pewnej ręki i był odpowiednio serwisowany, cena zakupu jest rozsądna, a Ty masz tyle wzrostu i wagi, ile piszesz, to go bierz. Piszę to jako kierowca i mechanik.

Nic dodac nic ujac.Pod tym postem  moge sie tylko podpisac!🙂 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Warto tylko sprawdzic 2 rzeczy, czy ABS naprawde dziala i kiedy ostatnio smarowane byly wielowypusty sprzegla, walu i dyfra. Moj sprzedajacy zrobil mi to przed sama sprzedaza i wyslal zdjecia ze swojej pracy. Masa bym sie przy twoim wzroscie i wadze specjalnie nie przejmowal. Varadero tez sobie sprawdz, czemu nie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeśli jesteś pewny że stan jest rzeczywiście super i ta ręka taka pewna to bierz .

Pamiętaj że jeśli tego nie jesteś pewien to koszty ew napraw będą ......wysokie 😉

Jeśli  się wahasz to przysiądź się do V-stroma litrowego albo do Varadero i sam oceń na czym jest wygodniej

Bo to że koledze jest wygodniej na motocyklu xxx wcale nie znaczy że Tobie na nim będzie tak samo

  • Like it! 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Powiem Wam tak.

dziś „obsiedziałem” 😛 kilka moto w salonie - zacząłem od Varadero, które mnie tam przyciągnęło z ciekawości i…

Varadero masakrycznie wielki i ciężki! Szczerze nie spodziewałem, się że to moto jest takie krowiaste! Właśnie bardziej GSy mie się kojarzyły z takimi krowami, a gdy właśnie wsiadłem na GSa to w stosunku do Varadero to taki potulny piesek 😄

Tym bardziej jestem „obsiedzenia” 😉 R1150r, który wydaje mi się mała kopią GSa 1150.

ale,ale… najciekawsze jednak było to, że chyba najbardziej „swojo” poczułem się na Vstromie. Taki mocno dopasowany jakoś był.

aa, i jeszcze marzenie ze szczeniackich lat Suzuki Bandit - jednak już dziś chyba nie dla mnie, za bardzo pochylona pozycja , choć moto cały czas ma to coś ;j 

takie wolne przemyślenia… czekam teraz na wizytę przy R1150r.

jeszcze jedna myśl odnośnie pracy silnika w 1150 - bardzo ciekawa! Gang super, a ten pomruk wydaje się dość przyjemny, choć już przy niskich obrotach wibracje lekko wyczuwalne. No i ta praca poprzeczna nawet na niskich obrotach (plac) wyczuwalna. Zastanawiam się jak to jest w czasie normalnej jazdy…!?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...