Jump to content

jeszua

Super-Moderatorzy
  • Content Count

    10,491
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

2 Neutralny

4 Followers

About jeszua

  • Rank
    MOTOCYKLISTA DOSKONAŁY - władca szlaków
  • Birthday 06/02/1977

Informacje profilowe

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Skąd
    Namur

Osobiste

  • Płeć
    Mężczyzna

Metody kontaktu

  • Strona www
    http://www.bikepics.com/members/jeszua/

Recent Profile Visitors

1,755 profile views
  1. cóż, mnie życie nauczyło, że z woreczkiem kasy od rodziców na korki u psorów i inne sposoby dofinansowania nauki bogatym dzieciakom idzie lepiej. nie znaczy to, że biedniejszy jest głupszy - tylko że ma mniejsze możliwości. a z tych wynika dalsza droga życiowa, itd. nawet na studia - teoretycznie w Polsce darmowe - żeby iść trzeba mieć się za co utrzymać; albo... zamiast nauki pracować równolegle na miskę ryżu. co siłą rzeczy odbija się na tej pierwszej i wracamy do punktu wyjścia z resztą badania społeczne potwierdzają, że wyrwanie się z kręgu biedy o ile możliwe, o tyle jest trudne. nie bez powodu wiele krajów stara się wyrównywać szanse, choć tylko nieliczne mają w tym zakresie jakiekolwiek sukcesy jsz
  2. z punktu widzenia pojedynczego prosumenta - tak. z punktu widzenia sieci - nie. wszyscy produkują nadmiar w tym samym czasie (słońce czy wiatr) i mają wzrost zapotrzebowania w tym samym (brak ww.). pomijam przy tym, że sama sieć może nie wytrzymać przyjęcia nadwyżek w krótkim czasie. i - nadal - nie rozwiązuje to problemu energii na poziomie miasta / państwa czy choćby kontynentu BTW pojęcie "taniego oze" (pojawiło się chwilę wcześniej) jest oksymoronem jsz
  3. na przyszłość proszę z banalnymi pytaniami korzystać z serwisówki zamykam jsz
  4. kuriozalne jest to, że w żadnym kraju, gdzie planuje się wyłączanie ej i palenie w zamian gazem, żadna z "zielonych" partii nie widzi problemu w uzależnianiu się od rosyjskich dostaw i pompowaniu kasy dyktatorowi z kgb nie mówiąc już o poziomie "ekologiczności" takiego rozwiązania czyli zawrotce od bezemisyjnej produkcji energii do palenia (bez znaczenia czego). taka sama "ekologia" jak zaliczanie do oze palenia drewna... jsz
  5. nie mamy tyle bałtyku to jest - poza znikomym w stosunku do tzw. mocy zainstalowanej i chaotycznym poziomem produkcji prądu z oze (wiatraki i panele), oraz brakiem na dzień dzisiejszy jakiejkolwiek realnej opcji magazynowania energii - kolejny problem pomijany przez zwolenników tzw. 100% oze jsz
  6. cóż, ja tam "sraniem na swoim trawniku" nazwałbym nie czystą, bezemisyjną produkcję energii, ale codzienne trucie siebie i najbliższych tym, co widać w powietrzu, a pochodzi z palenia węgla (w elektrowniach) i wszelkiego typu śmiecia (w domach). proponuję pomieszkać kilka lat w krakowie, przejechac się w miejsca gdzie prąd produkuje się czysto, i dopiero brać się do dyskusji o tym co jest dla ludzi (i natury) lepsze jsz
  7. kiedy właśnie naukowcy mówią, że bezemisyjne ej są niezbędne. dowód anegdotyczny ze znajomego czy dwóch naukowców (jeszcze nie wiemy z jakiej dziedziny...) nic nie zmienia. o koniecznym udziale ej jako bezemisyjnej mówi raport ipcc: https://www.energetyka24.com/antyatomowcy-jak-antyszczepionkowcy-nie-uratujemy-ziemi-bez-energii-jadrowej-komentarz jsz ps. Polska nie jest krajem 3-go świata, i jestem głęboko przekonany iż Twoja ocena emigracji jest nadmiernie pesymistyczna
  8. fabrykujesz interpretację, mój drogi współdyskutancie. jak widać nie rozróżniasz nawet rodzajów promieniowania ponadto dodam, zgodnie z treścią wcześniej linkowanych danych, że teoria o szkodliwości nawet najmniejszych dawek promieniowania nie tylko została dawno uznana za fałszywą (jakkolwiek funkcjonowała przez kilkadziesiąt lat), i jedynie oszołomstwo typu greenpeace'u się nadal nią posługuje (jak antywacki wycofanym artykułem wakefielda). ba, od lat bada się teorię zupełnie odwrotną: iż niewielkie dawki promieniowania, na które de facto w jakimś stopniu jesteśmy wszyscy narażeni całe życie, są nam niezbędne do prawidłowego funkcjonowania organizmu o moje źródła nie musisz się martwić, w najbliższej rodzinie mam kilku lekarzy; i to nawet nie uwzględniając faktu iż w domu mam naukowca pracującego obecnie z promieniowaniem. toczy podobne dyskusje z wojującymi przeciwnikami ej na innych forach poza tym jest jeszcze jedna kwestia: nawet gdybyśmy uznali te wysoce abstrakcyjne 4000 ofiar katastrofy w czarnobylu (jedynej mającej na Polaków wpływ) - jak się to ma do blisko 6 tys zgonów ROCZNIE z powodu zanieszyszczenia atmosfery polskimi elektrowniami węglowymi? a przy tym ile ej działa bezawaryjnie w najbliższej okolicy? jsz
  9. ba, w wielu krajach (jeśli dobrze rozumiem w uk również, ale np w usa) istnieje tax credit: pracujący, ale mający za małe zarobki na wykorzystanie podstawowych kwot wolnych od podatku, dotaje taką samą kwotę jako nagrodę za to, że jednak idzie do roboty zamiast wisieć na socjalu i bezrobociu tyle, że polski system podatkowy wymaga zaorania i zrobienia od nowa jsz
  10. generalnie tak, ale dojący i dołujący najmniej zarabiających system podatkowy w Polsce bynajmniej nie pomaga... nie czarujmy się, polski budżet jest oparty na dochodach z pit, a skala i kwota wolna wyraźnie wskazuje kto jest głównym płatnikiem jsz
  11. a nie musisz. tygodniki jako źródła mają międzynarodowe raporty, pomiary i faktycznie wykonane badania. drugi artykuł jest wywiadem ze specjalistą. wiki jak sam zapewne wiesz to wspólna redakcja... byle kogo: każdy może edytować artykuł. i masz tego świadomość stanowisko, jakie prezentujesz, to mniej więcej: jeśli fakty nie zgadzają się z przyjętymi przez Ciebie poglądami, to tym gorzej dla faktów. liczba ofiar jest podana w raportach międzynarodowych, również analizy wskazujące, że wstępne szacowanie liczby poszkodowanych osób nijak się ma do późniejszej oceny zachorowalności. nie stwierdzono wzrostu liczby uszkodzonych płodów, czym przeciwnicy atomu straszą do dziś (ca. 3% jak mówi specjalista to norma dla gatunku), nie stwierdzono - również w Polsce - wzrostu liczby zachorować na raka tarczycy, który jest typowy dla choroby popromiennej; wzrost wykrywalności wiązał się ze zwiększoną ilością badań, tylko i wyłącznie. na faktach można opierać wiedzę, z kulawych stronek fanatyków, bądź tzw. filmików z żółtymi napisami - nie wynika wiedza, tylko bzdury. wybacz, ale ja swoją wiedzę opieram i będę opierał na nauce - jak powyżej. jeśli wolisz katastroficzne wymysły - proszę bardzo, ale to nie będzie równoważna dyskusja co do wycieczki personalnej - zwróciłem jedynie uwagę na nienaukowy poziom źródła, które przywołałeś w dyskusji. o ile można się czepić, że tygodniki polityczne również takim nie są, to już podstawy przekazanej tam wiedzy jak najbardziej. i tu jest różnica jsz
  12. wymiana wiatraków 6-8 lat. biorąc pod uwagę "carbon footprint" czyli zanieczyszczenie, jakie niesie ze sobą produkcja, większość z nich przy realnej produkcji prądu nawet nie "zwróci" tego, co w nie energetycznie zainwestowano a swoją drogą ciekaw jestem, czy zwolennicy 100% oze mają świadomość, że do tego typu energii zaliczane jest spalanie drewna (eufemistycznie zwanego "biomasą", czyli przeważnie peletu z wierzby)? pięknie będzie wyglądać nasze obniżanie emisji co2, jak się będziemy na takim "oze" - jak Niemcy - opierać a ej jest bezemisyjna... jsz
  13. wikipedia jako żródło wiedzy... paradne. wydawałoby się, że jako osoba zajmująca się nauką w jakiejś wersji, a w każdym razie posiadająca tytuł naukowy, powinieneś mieć bardziej krytyczne podejście do danych. w swojej robocie też czytasz z wiki parametry konstrukcyjne statków..? nie sądzę, więc sugeruję nieco więcej powagi wiarygodny raport: https://www.wprost.pl/89500/ile-ofiar-czarnobyla.html liczba zgonów to - w 2005r - mniej niż 50. reszta to gdybanie, np. ukierunkowane na wywołanie paniki antynuklearnej kłamstwa greenpeace, wliczające w ofiary czarnobyla wszystkie naturalne (w danej populacji) ofiary nowotworów. dawka jaką przyjęli Polacy to mniej niż 1mSv, czyli ca. 2 fotki z rtg. gdyby dostępne były od początku pełne dane, nie byłoby prawdopodobnie potrzebne podawanie jodu - tak ocenia obecnie jeden z ówczesnych szefów laboratorium ochrony radiologicznej (https://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/nauka/1514110,1,zabojczy-mit-czarnobyla.read). oczywiście można zignorować twarde dane naukowe, podobnie jak w wielu innych dziedzinach się dzieje, ale one pozostają prawdziwe również i bez "wiary" w nie Fukushima? jeśli mnie pamięć nie myli, to potwierdzona jest jedna ofiara. Japończycy wysiedlili wszystkich z regionu wykazującego ponad 20 mSv, podczas gdy normalna dawka "tła" może wynosić nawet z górą 100 mSv i społeczności żyjące w takich okolicach nie wykazują wzrostu zachorowań na nowotwory. do 100 również wynoszą uznane za bezpieczne dawki dla pracowników przy materiałach radioaktywnych, w elektrowniach czy pracowniach rtg - i to są asekuracyjnie określone dawki bezpieczne. zachowaj trochę powagi, bo zaraz przywołasz największą katastrofę, three mile island, z liczbą ofiar promieniowania... zero. z każdej z nich z resztą wyciągnięto wnioski, co powoduje że współczesna ej jest bezpieczniejsza od każdej z tamtych sytuacji (pomijam, że w Polsce nie ma trzęsień ziemi i tsunami) przed dalszą dyskusją kolejny obrazek: jsz
  14. tymczasem w kraju wg danych rośnie liczba milionerów i osób żyjących w skrajnym ubóstwie. doskonały obraz polskiego systemu podatkowego (od lat tego samego, to nie jest jednostkowa wina ani pisu, ani platformy) jsz
  15. a to już przy obecnych rządach zależy jedynie od 2 czynników: 1. czy za wprowadzenie / głośne odrzucenie da się kupić jakieś głosy w nadchodzących wyborach; 2. na ile wpływów budżetowych z całości liczą jsz
×
×
  • Create New...