Jump to content

jeszua

Super-Moderatorzy
  • Content Count

    12,087
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

jeszua last won the day on September 19

jeszua had the most liked content!

Community Reputation

18 Neutralny

4 Followers

About jeszua

  • Rank
    MOTOCYKLISTA DOSKONAŁY - władca szlaków
  • Birthday 06/02/1977

Informacje profilowe

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Skąd
    Namur

Osobiste

  • Płeć
    Mężczyzna

Metody kontaktu

  • Strona www
    http://www.bikepics.com/members/jeszua/

Recent Profile Visitors

6,493 profile views
  1. boskie, polska prawicowa gadzinówka już oficjalnie ramię w ramię z putinowską rosją: rosyjscy eksperci za źródło wiedzy... "obraz rozsypującego się domu" - bolszewicy już od z górą 100 lat widzą świat w gruzach i potrzebę budowania na nich swoich planów; jak za mało gruzów, to chętnie pomogą. widać tu się nic nie zmienia wraz z "nowym pokoleniem". dalej jest już tylko coraz lepiej - autorytaryzm jako naturalna forma przyszłych rządów, to oni już u siebie mają i wyraźnie to oficjalna retoryka kremla. no, i armia (czerwona) jako źródło siły i zbawienia w świecie rzekomej niepewności jutra... dalszych akapitów już nie komentuję, jak ktoś nadal jest zainteresowany można sobie przeczytać. w sumie ciekawa lektura, ale raczej dla świadomego czytelnika, bo ci bezrefleksyjnie podatni na propagandę mogą wyjść po lekturze dodatkowo poszkodowani na umyśle. powtarzanie do znudzenia tez o rzekomym upadku organizacji międzynarodowych, typowe dla moskwy, ma skłonić do zaufania w moc sięgających coraz szerzej ramion kremlowskiego niedźwiedzia - dziękuję, osobiście widzę się poza jsz
  2. nie przypominam sobie ścieżki prowadzącej do skończenia się dopłat, dostają je również rolnicy w krajach najbogatszych, będących płatnikami netto budżetu eu. i tak, z pewnością po części powodują rozleniwienie - zwłaszcza te, które nie wymagają żadnej produkcji rolnej. natomiast moim zdaniem dzięki temu, że znacząco poprawiają rentowność, wpływają na utrzymanie całego tego rynku, zamiast szybkiego wycofywania się ludzi z niego - czyli nawet gdyby się teoretycznie skończyły kiedyś, nadal będzie działające rolnictwo. mało tego, dzięki systemowi dotacji, dopłat czy tanich kredytów te gospodarstwa będą w całkiem niezłej kondycji, biorąc za punkt odniesienia brak tych wszystkich środków. to nie jest rybka w tym przysłowiowym znaczeniu, to jest właśnie wędka. sumarycznie - lepiej mieć, niż nie mieć nawiasem mówiąc na podobnej zasadzie działają - tam, gdzie są - "ujemne" zwroty podatkowe dla osób najmniej zarabiających. w skrócie: jeśli "braknie dochodów" na wykorzystanie wszystkich ulg podatkowych (np. na dzieci, za niepełnosprawność, odliczenia od podatku czynszu czy innych), to państwo dopłaca tak "straconą" różnicę. to zachęca raczej do pracy, niż siedzenia na zasiłku - co już jest zyskiem dla państwa - a za pracą idą inne podatki, aktywność zatrudniającego przedsiębiorcy, czy finalnie zakupy (a osoby najmniej zarabiające płacą proporcjonalnie najwięcej podatków w dobrach podstawowych). więc nie każda dopłata jest stratą w ogólnym rozrachunku jsz
  3. a Norwegia nie jest krajem zza żelaznej kurtyny, 30 lat po transformacji ustrojowej i budowaniu kapitalistycznej gospodarki prawie od zera, wydojonym przez sowiety przez pół wieku niewolnictwa, itd. Ukraina z bardzo prostej przyczyny: w początkach l. '90, mniej więcej w okresie odzyskania niepodległości, miała bardzo podobne wskaźniki gospodarcze do Polski - jest więc doskonałym punktem odniesienia, a w każdym razie najlepszym jaki możemy mieć. trochę wiedzy czasami nie zaszkodzi, bo jak widać patrzenie na wszystko w oderwaniu od faktów prowadzi na manowce... co do ww. krytykowania eu przez pislam i jego zwolenników zauważę tylko, że polska wieś jest jednym z największych beneficjentów tej umowy. idące w przemysł przez kilkadziesiąt lat kraje unijne wyciągnęły wnioski i zastosowały je m.in. w Polsce: za grube pieniądze utrzymując rolnictwo, bo bez tego perspektywy byłyby naprawdę nędzne. a polska wieś, która jest pompowana strumieniem kasy, uważa jak broszka iż to im się po prostu należy i bezmyślnie powtarza antyunijną propagandę pislamu. po prostu - zapomniał wół jak cielęciem był, krótką mają pamięć na wioskach, jeśli już zapomnieli o tym, że często jedynym realnym zyskiem gospodarstw są unijne dopłaty, bo produkcja rolna go nie daje w ogóle jsz
  4. no, był okres kiedy miała przynajmniej jakąś widoczną reprezentację w instytucjach unijnych, podejmujących decyzje dla wszystkich; dziś są tam tylko tacy reprezentanci jak broszka nie mówiąca w żadnym obcym języku, obatel czarnecki kradnący na kilometrówce, itd pislamscy emeryci na "zasłużonej" (dla partii) odstawce w postaci unijnych pensji jsz
  5. no, ale kiedy Twoje wezwanie, żeby produkować w Rumunii czy na Ukrainie bo tam są lepsze warunki i wyższe plony - to właśnie uzależnienie się od zewnętrznych dostaw żywności dla pozostałych krajów. a dotacje (unijne) właśnie służą temu, żeby mimo iż lepsze warunki (czyli tańsza proodukcja) są gdzieś indziej - utrzymywać lokalnie produkcję żywności w danym kraju sorki, wrzucasz wzajemnie kompletnie sprzeczne postulaty pomijam, że gdyby taki puszczony luzem rynek był ideałem, to od XVIII w. nie powstałyby inne teorie gospodarcze jsz
  6. ja się teraz zastanawiam nad jakimś trzykołowym, ceny takiego piaggio mp3 są całkiem znośne (nie wiem jeszcze jak stan tych z ogłoszeń), a przy moich warunkach klimatycznych (zimy ledwo co, za to czasami chłodno i sporo deszczów) taki nieco stabilniejszy wydaje się dobrym pomysłem na dojazdy do biura. jak już będę musiał znów dojeżdżać jsz
  7. indie zdaje się nie mają żadnych limitów, kontraktacji - większość ziemi w rękach małych gospodarstw, itd. efekty? wysoka podatność na warunki klimatyczne, pogodę, susze, itp. olbrzymi odsetek samobójstw wśród rolników, ktorzy w niestabilnych warunkach nie są w stanie poradzić sobie z klęskami nieurodzaju. bez wsparcia nowoczesnych technologii, w tym nie tylko nawozów, ale zwłaszcza gmo, ten kraj nie byłby w stanie wyżywić własnej, rosnącej populacji porównanie: dlaczego większość ludzi pracuje na etacie, a nie własnej działalności? ryzyko: na etacie ponosi je ktoś inny, pracownik zarobi może mniej miesięcznie, ale za to ma pensję na koniec miesiąca. zakontratkowane 4ha rzepaku po z góry ustalonej, odpowiednio wysokiej cenie? fajnie, to lepiej mieć opcję: zasiew 20ha i strata w wyniku suszy, ewentualnie inwestycja w 20ha i na koniec sezonu odkrycie, że rynkowe ceny poszły w dół do poziomu nieopłacalności? jednego roku będzie w sklepach olej, następnego cukier, kolejnego tylko ziemniaki - co rolnik zgadnie, że może z zyskiem wyprodukować, trafi to fajnie, nie trafi... żegnaj słodzona herbatko a gdzie bezpieczeństwo żywnościowe kraju, jeśli cała żywność będzie transportowana od zewnętrznych dostawców? którzy poczekają parę lat, aż cała miejscowa produkcja ustanie, a potem podniosą ceny z tych 300 do 600zł, bo skoro było nas stać poprzednio, to czemu oni mieliby brać mniej. jak nie producent, to pośrednik, bo ktoś to musi przywieźć. a jak postanowi przycisnąć? to będzie to, co z gazem obecnie w europie - putin sobie używa na pozycji w oligopolu, reszta jęczy i płaci rosnące rachunki teoretyzujesz na przyjętych pojedynczych założeniach, kompletnie zamykając oczy na gigantyczny zestaw wad swojej teorii rynku żywności jsz
  8. po raz kolejny mylisz Polskę z aktualnie rządzącym w kraju reżimem. ale rozumiem, że to jest wpierana przez autorytarny rząd retoryka, więc nie dziwi mnie ani ślepa w nią wiara wyznawców, ani dalsze peany pochwalne na cześć partii; wszak kacyk pisał doktorat z teorii marksizmu, a "partia to naród"... jsz
  9. całkowicie się zgadzam, jako były posiadacz wiekowego kibla 125ccm w 4t - toczyć się toczy, ale takie 250-300 będzie pewnie tyle samo kosztowało w utrzymaniu, a kilka razy lepiej jeździ. zwłaszcza, że ceny zarówno 50 jak i 125 potrafią być absurdalne, z racji rynkowego zainteresowania małolatów i tych z prawkiem "b" (od kilku lat), bez "a" jsz
  10. no, IMHO zasadniczo mocno dodatni przyrost naturalny jest wynikiem lewarowania wielowiekowej tradycji posiadania -nastu dzieciaków przez nowoczesną medycynę (głównie) i pozostałe wsparcie cywilizacyjne. przed wiekami (a w społecznościach, które w XX w. przeskoczyły ze wspólnot plemiennych do współczesności w parę lat - do niedawna) konieczność posiadania stadka dzieciaków wynikała z przymusu biologicznego: żeby choć ze 3-4 dożyły dorosłości, i choć ze 2 na tyle długo, by zapewnić rodzicom byt na stare lata; resztę wykańczały panoszące się choroby i warunki egzystencji. w świecie zachodnim poprawiające się stopniowo warunki życia i osiągnięcia medycyny miały dobre 2 wieki, by kolejne pokolenia ogarnęły iż nie potrzebują się mnożyć jak króliki, bo potem nie ma jak wykarmić tego stada, ubrać, ani zapewnić przyzwoitego startu w dorosłość. a tam jeszcze to mnożenie się "na wszelki wypadek" z biologicznego przymusu nie wyhamowało, podczas gdy obecnie większość tak spłodzonego potomstwa ma jednak większe szanse przeżycia i ponadto - większość chorób wybijających jeszcze kilkadziesiąt lat temu 90% dzieciaków obecnie znika przy udziale nowoczesnej, przywiezionej samolotami medycyny co do żywności nie wiem, czy jest relatywnie tania, ale biorąc pod uwagę populację - jest jej za mało. znaczy: za mało w stosuku do populacji, której z biologicznego punktu widzenia nie powinno być (bo 90% dzieciaków powinno zejść, itd). no i jest dramatycznie zależna od kaprysów przyrody, pogody czy szkodników; bo dzieciaka ratuje się przed śmiercią jednym zastrzykiem, a karmić go potem nie ma czym (z gromadką -nastu sióstr i braci). taka niedźwiedzia przysługa: dla uciszenia własnego sumienia (np. za kolonializm) nasza cywilizacja ratuje umierające dzieci, nie myśląc o tym, że ich ziemia nie wyżywi takiej populacji. to samo, co z demokracją, która sobie nie radzi w takiej afryce - nasza cywilizacja miała te 300 lat odkąd zaczęliśmy pozbywać się królów i powoli zacząć ogarniać jak się rządzić samemu (niektórym nadal nie idzie, ale to inna bajka); a od nich oczekujemy przeskoku z dnia na dzień - sorki, społeczeństwo tak nie działa a propos glifosatu, to oczywiście wraz z monsanto jest głównym "chłopcem do bicia" dla ekologistów, grinpissu i całego tego towarzystwa. bardzo efektywny, precyzyjnie działający środek, który prawidłowo stosowany jest znacznie mniej szkodliwy od znacznie większej liczby innych środków chemicznych (i w większych ilościach), które trzeba zastosować w jego miejsce; a już zwłaszcza tych uznawanych przez tzw. rolnictwo ekologiczne (przemysłowe, nie mówię o chłopku z krówką gospodarującym na 1 ha). taki współczesny DDT, który wyklęty, po latach okazał się znacznie lepszym rozwiązaniem od alternatyw (lub zasadniczo - ich braku). to samo dotyczy GMO, elektrowni nuklearnych, itp - ogół społeczeństwa zamiast wiedzy (popartej nauką), ma zdanie oparte na propagandowych kłamstwach a co mają przykrócić? chyba niewiele osób tu siedzi w lokalnej niemieckiej polityce... jsz
  11. trafne podsumowanie wczorajszego odczytu przez pinokia żoliborskiego przekazu: "To już banalne, ale popatrzcie, kto dziś staje w PE w obronie PiS: faszyści, nacjonaliści, szowiniści, putinowska agentura, zamordyści wszelkiej maści. Pokaż mi swoich przyjaciół, a powiem ci, kim jesteś." - Marek Migalski, były poseł do Parlamentu Europejskiego jsz
  12. cóż, można byłoby odpowiedzieć że powtarzasz propagandowe łgarstwa reżimu, ale jaki ma sens dyskusja oparta na wzajemnych przytykach..? fakt 1: paliwo drożeje. wystarczy popatrzeć na wykres, co się dzieje z cenami w ostatnich miesiącach. w zimie z racji zapotrzebowania na olej opałowy drożeje z reguły bardziej, a zima jeszcze przed nami. fakt 2: średnia cena jest nieco poniżej 6zł, co znaczy że na poszczególnych stacjach część będzie niżej, ale część powyżej. tyle, że wykluczanie akurat "bo przy autostradzie" nie zmienia nic w tym, że taka akurat tam cena jest. fakt 3: podstawowy surowiec jest ciągle co najmniej o 1/3 tańszy, niż w rekordowym roku 2012. oczywiście to nie jedyny składnik ceny na stacji, ale nadal jeden z najważniejszych fakt 0: kacyk zarzucając poprzedniej władzy drożyznę twierdził, że wystarczy decyzja do obniżenia podatków, żeby było taniej dla obywateli. teraz tym samym obywatelom, już od koryta, mówi że nie można zmniejszać dochodów państwa z podatków od paliwa. obywatele popierający rządzący rezim mają pamięć złotej rybki, skoro nie zauważają dysonansu jsz
  13. no przecież, a ja myślałem, że problemem jest łamanie konstytucji, konwencji genewskiej, karty praw człowieka, tworzenie sztucznego klimatu zagrożenia do poprawy politycznych notowań, kombinacje w sejmie dla niekonstytucyjnego utrzymywania stanu wyjątkowego itd. nie mówiąc o dawaniu d..y agencji turystycznej putin&łukaszenka, oraz kolejny raz przegrywaniu resztek godności państwa w oczach opinii międzynarodowej, w tym instytucji eu. a tu tylko jęcząca opozycja, nie ma się czym martwić, klodzie - przestaną. reżim jest specjalistą w przeczekiwaniu niezadowolenia obywateli (chyba, że to obywatelki, wtedy władza ma odwagę posłać swoje zomo i pałować) drobnym problemem może być fakt iż wszystkie pozostałe aspekty sytuacji zostaną, ale pewnie jak zwykle - widać je z dystansu, a na miejscu ważniejszy pińcetplus jsz
  14. ad. 1. sprawdź sobie po prostu dane techniczne. AFAIR niemieckie były całkiem spore, a z topcase'm i tankbagiem to już w ogóle wypas, doganiałem pojemnością goldasa ad. 2. tak. poza tym np. fabryczne grzane manetki, użyteczna rzecz nawet jeśli tylko w lecie złapiesz zimny deszcz ad. 3. np. Twoje pytania o powrót na 2 kółka, dodatkowe szkolenie, itd. wiesz, 320kg gotowej do jazdy paneuropy - jeszcze z pustymi kuframi - to jednak nie takie proste do opanowania. nawet taki rt jest 40kg lżejszy jsz
×
×
  • Create New...