Skocz do zawartości

qurim

Midnight Visitor
  • Postów

    12230
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    16

Treść opublikowana przez qurim

  1. Pozycja srającego kota to standard na plastikach. :biggrin: Przy hamowaniu przeistacza się w wystraszonego kota. :biggrin:
  2. No dokładnie - ręce w miarę luźno bo potrzebujesz ich do kontroli steru a tyłek przesuwasz do tyłu lub odchylasz się do tyłu w miarę możliwości. Ster trzymaj idealnie prosto i zdecydowanie to w razie uślizgu zdążysz opanować przednie koło. Bądź gotów na to że koło ucieknie i możesz skontrować. Opierając się na kierownicy gdy koło złapie lekki uślizg wtedy masą ciała naprzesz na ster i popchniesz go do końca, kiepa gwarantowana. Wrażenia - bezcenne. :biggrin: A jak już lecisz na glebę to nie podpieraj się ręką czy łokciem bo się połamiesz przy uderzeniu. Uślizg tylnego koła to czysta zabawa, uślizg przedniego koła to nieszczęście. :biggrin: :buttrock:
  3. Bez rozbierania nie wypłuczesz silnika wewnątrz. W mechanice nie ma dróg na skróty. :banghead:
  4. Takich cudów to chyba nigdzie nie znajdziesz. Ogólnie są w nich rożne przegrody (jak to w wydechach bywa :biggrin: ) a na środkowym przelocie są wspawane jakby kapsle okrągłe ok.2-3cm średnicy, po 2 sztuki na wydech chyba. Pozbywając się ich zmienisz dźwięk. Wraz ze znajomym który siedzi od zawsze w HD i wie o nich wszystko przebijaliśmy wydechy w Sofciaku `03 zwykłym prętem, dla jeszcze innego znajomego co kupił nowe moto. Wkładasz pręt w wydech i napierasz młotkiem aż przejdzie przez całą długość. Odpalasz silnik i gazujesz - wyrwane kapsle powinny wystrzelić z tłumika wtedy więc uważaj żeby nikt nie stał z tyłu. Dźwięk się poprawi ale nie będzie bardzo głośny więc spoko wodza. :biggrin: Domowy sposób, trochę rzeźnicki ale daje radę. Robiliśmy to w Softailu tak świeżym że nawet jeszcze nie był brudny ani zakurzony od jazdy. Pachniał nowością. :biggrin:
  5. Ludzka natura jest taka że dopiero w obliczu śmierci potrafimy docenić wartość życia.
  6. Czy warto umierać za chwile przyjemności? Buahha. Pewnie że nie. Polecam zrezygnować z moto i spędzić resztę życia przed TV oglądając tanie seriale. - "Niektórzy motocykliści żyją krótko ale przez 5 minut jazdy przeżywają więcej niż zwykli ludzie przez całe życie." - "Motocykl może nie jest najwygodniejszą formą transportu osoby ale za to jest najlepszym sposobem aby przewieźć duszę" - David Gurman, The Riders Digest UK. :biggrin:
  7. I wszystko jasne. :biggrin: Po co szukać informacji jak i tak kupisz. :biggrin: Poza tym to tak jak Pompka napisał - straszna lipa te HD. Nie skręcają, często wcale nie jeżdżą. :biggrin: Latałem Fatem na EVO i był git. Tylne zawieszenie trochę twarde ale nic poza tym. A lans niesamowity. :biggrin: Chociaż TC88B to całkiem inny sprzęt niż stary FLSTF EVO więc nie wiem jak te nowsze się zachowują. Z tego c o wiem to kolega Oldman ma Softaila jakiegoś. Coś pomiędzy FLSTF a Heritage. http://forum.motocyklistow.pl/oldman-m32507.html A tu trochę akcji z FB: :biggrin: :buttrock: http://www.youtube.com/watch?v=IHcLI6QNYRs...from=PL&index=4
  8. Tia. Na tylnym błotniku w połowie odległości miedzy lampą a siedzeniem. Na mojej mam jeszcze resztki tego napisu: http://bikepics.com/pictures/1145485/
  9. A czemu nie? Świeca to świeca. Nic mu się nie stanie. Zeszłego roku skusiłem się na świece Sreamin Eagle z elektrodami przeciętymi w kształt litery V. Silnik lepiej odpalał na ustawieniu zapłonu "kick start olny" gdzie zapłon podaje już przy pierwszym obrocie wału. Silnik jakby miękko chodził i elastyczniej. Niestety moduł zapłonowy mi świruje i ostatnio zabił jedną z tych świec. :banghead: Krótko mówiąc - jak chcesz to kup irydówki. Nie zaszkodzą a może pomogą wczymś. :biggrin: Wbij do tematu Porady Techniczne w dziale Chopper/HD. Może tam ktoś osobiściemiłaz nimi do czynienia w HD. AveV2. :buttrock:
  10. No, no...pozazdrościć. :biggrin: Cudo na 2 kółkach. Bo to SHL w końcu. :buttrock: Mój 5-letni syn właśnie spojrzał an te fotki i mówi że ładna i też chce taką "eshajejkę" jak będzie duży. :biggrin: Siedzenie trochę jakby naleśnik wygląda. :biggrin: A przy montażu zwróć uwagę aby osłony boczne nie dotykały pokryw silnika bo będą okrutnie dzwoniły i "frezowały" rowki w pokrywach. Na nakrętkach osi wahacza powinny być gumowe korki (mały i duży) które niby mają zapobiegać opieraniu się o pokrywy. Pzdr.
  11. A to sukinkoty. :icon_evil: *uja dostaną ode mnie jak takie przepisy wejdą w życie. Najwyżej po ryju może dostać taki inspektor jak zajrzy na mój teren. :biggrin: Albo widłami pogonię. :biggrin:
  12. No prawie wszystko w robocie. Prywatnie może ze 500km w tym było. :biggrin: Do sklepu po bułki i browar w soboty. :biggrin: Za to w tym roku prywatnie stuknęło mi już ze 2 tyś albo lepiej. Szkoda że w PL nie ma kurierki moto zbyt wiele bo pewnie już bym latał z paczkami.
  13. Mi najwięcej udało się coś ok.75-80 tyś km w roku stuknąć. :biggrin: A jednorazowo bez snu, obiadu, odpoczynku, bez towarzystwa to 1700km z Londynu do Bydgoszczy.Niestety 27 godzin w siodle bo błądziłem strasznie ze zmęczenia.
  14. Kiedy dostałeś tą felgę? Dawno temu czy na dniach jakoś? Możesz rozwiązać ten problem przez allegro. Zgłoś do nich problem. http://www.abc.com.pl/serwis/du/2000/0271.htm
  15. Heh. Jak masz na kraniku pozycję OFF to zamykaj go po skończonej jeździe. A jak nie masz takiej pozycji to nic nie poradzisz. :banghead: Miałem GN250 ale nie pamiętam jaki tam był kranik, chociaż wydaje mi się że coś zamykałem na noc zawsze. OK. Znalazłem. Widać że ma pozycję OFF więc zamykaj go kiedy możesz. :biggrin: http://shop.wemoto.com/pictures.dyn?u=5834423qqq5827909
  16. Jakie będą efekty nie dowiesz się dopóki nie spróbujesz. Można spekulować, domyślać się itp. Jak bardzo chcesz grzebać a wiem że chcesz to zrobić dla własnej satysfakcji to zdobądź zapasowy kolektor ze szortu i spasuj to razem. W razie niepowodzenia założysz seryjne na miejsce i po kłopocie. Za kilka złociszy na pewno wyrwiesz coś ze zwłok na szrocie. :biggrin: Pomysł masz ciekawy i niezłą wizje. Sam marzę o tym żeby wrzucić turbinkę do jakiegoś moto. Ot tak - dla własnej satysfakcji, zobaczyć co z czym i do czego. Pewnie i tak by się rozsypało ale miałbym co wspominać. :biggrin:
  17. Iskra jest. Żadnych oznak życia. Jak ją dostałem to też tak było - iskra git a nie pali. Na moje oko to te platynki ze 2 razy się otwierają podczas 1 obrotu. Zbyt długo w niej nie grzebałem. Chwilkę poustawiałem, spróbowałem palić i nic. Nie mam już chęci brandzlować się z nią. Wisi na allegro. :biggrin: http://www.allegro.pl/item576907534_jawa_1...dna_zobacz.html
  18. Jak jadę gdzieś jako turysta to zwykle odstawiam moto ze sprzętem gdzieś na strzeżonym parkingu i idę w miasto zwiedzać. Jeśli jadę zwiedzać tylko konkretne miejsce/atrakcję to przeważnie są tam parkingi, stawiam moto koło budki i mówię cieciowi żeby rzucił okiem na moto. Oczywiście blokuję sprzęta maksymalnie. Nad morze jak już to jadę na kilka dni pod namiot a wtedy moto zostaje w ośrodku koło namiotu. Jak chcę podjechać gdzieś z dziewczyną na lody czy pizzę to parkuję sprzęta w widocznym miejscu tak abym widział go siedząc przy stoliku w lokalu. A jak jadę do centrum handlowego (zawsze z pasażerem który robi zakupy bo ja nie cierpię galerii handlowych) to zostaję przy sprzęcie i obserwuję małolaty. :biggrin: No chyba że koniecznie muszę wejść jak jestem sam to parkuję blokując wyjście pożarowe :biggrin: albo blisko wejścia pod kamerą monitoringu. U siebie pod blokiem stawiam moto na chodniku tak że widzę je z okna które mam uchylone i słyszę jak ktoś łazi pod oknami, czasem jak się nudzę to wystawiam na parapet kamerę podłączoną do kompa i mam monitoring na żywo. :biggrin: Jak dzieciaki grzebią przy sprzęcie to zbiegam po cichu na dół i nap***lam po łbach! :buttrock: A najczęściej to staram się nie rozstawać ze sprzętem. Jak już wyjadę z garażu to jeżdżę aż mi się znudzi i wracam. A turystykę wolę uprawiać koleją bo jest łatwiej i wygodniej. :biggrin:
  19. Wszystko zależy od tego jakie moto i jak szybko się rusza. W Londynie kiedyś po wyjściu z pubu kolega zapomniał zdjąć lock`a i ruszył. Ubaw po pachy mieliśmy. Pogięte klocki hamulcowe i zgięta prowadnica zacisku. Najlepiej stosować to co wyżej kolega napisał - spiralkę jaskrawą. To taki gadżet co klucze się na tym przypina. W UK dawali to jako dodatek w magazynach motocyklowych. http://cgi.ebay.co.uk/MAMMOTH-MOTORCYCLE-D...%3A1|240%3A1318 Albo zapodaj sobie naklejkę koło stacyjki mówiącą o blokadzie. Osobiście nie stosuję disck locków, większość znajomych którzy z nich korzystają posiada też reminder`a. Ja używam jako blokady łańcuch od suwnicy przemysłowej. :biggrin:
  20. Przyczyną było to że jak montowałeś turbosprężarkę to powinieneś odprężyć silnik żeby nie było właśnie tego "jebut i drzazgi". :biggrin: Nowa głowica 22PLN. http://www.skuterdebica.hg.pl/
  21. Tutaj kilka fotek "prototypów" PC: http://ohioweddingmusic.com/erol/rarepc.htm :biggrin: A jakbyś szukał serwisówki to tutaj: http://www.directcon.net/lcshepp/PC800SMContents.html Pzdr. :buttrock:
  22. qurim

    Kup se japsa...

    Tak mi się zdaje że GS idzie chyba do żyda więc jakby ktoś chciał GS450E do pogrzebania ze zdrowym silnikiem to piszcie. 1300PLN bez alarmu. Ważny przegląd do 07 kwietnia i OC też jest. Tu są fotki, obecnie jest bardziej czysta bo ją myłem trochę. Pali i jeździ jeśli nie stroi fochów. Do regulacji gaźniki. Do wymiany 1 cewka WN i prawa pokrywa silnika. Reszta estetyka. Kolor w rzeczywistości wygląda lepiej niż na foto. :biggrin: http://picasaweb.google.com/JoseJallapeno/...MDro7u01_nA9QE# Do odbioru w okolicach Bydgoszczy. Może być wymianka na ładną i zarejestrowaną WSK M06L/Z, SHL M11 lub M17 Gazela. :biggrin:
  23. EDIT: Dobra. Pogrzebałem przy Jabcoku. Chyba z pół godziny grzebałem przy zapłonie i nic. Nie odezwała się. A to za dużo czasu jak na czeski sprzęt i więcej nie będę go marnował więc Jabcok na sprzedaż jakby co. 600PLN z papierami. Nie podpisuję nic przy sprzedaży bo żadnej umowy nie mam na nią. http://picasaweb.google.com/JoseJallapeno/...COfIsqr5huXpWA#
  24. No właśnie w tym "aparacie" regulujesz biegi. Jeśli nie ma luzu lub kiepsko wchodzi jakiś bieg to właśnie tam się reguluje. Nie pamiętam jak to dokładnie się robiło bo grzebałem w tym jakieś 12 lat temu ale wiem że się reguluje. Miałem 3-biegowego Rometa 50-TS-1 i tam było wiecej zabawy z regulacją. Masz tu skan nt. regulacji. Zapożyczony z forum motomaniacy.com (pierwszy strzał w Google :biggrin: ) http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=25731931f762e745
  25. Może bał się kręcić więcej niż 3000RPM. :biggrin: Dla mnie moment obr. jest bardzo ważny. Na moc patrzę jako ciekawostkę a Nm patrzę jako wyznacznik. Może dlatego w HD mam 1340ccm i tylko 40KM za to prawie ok. 94Nm przy 3500RPM. Ale i tak rzadko kręcę więcej niż 2000RPM na mieście a i tak dynamicznie się kula.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...