Skocz do zawartości

qurim

Midnight Visitor
  • Postów

    12230
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    16

Treść opublikowana przez qurim

  1. Mnie się wydaje że takie liny są OK. Lina jest dość gruba, słupki rzadko rozstawione i w ogóle cała konstrukjca jakaś "rzadka" się wydaje w porównaniu do zwykłych barierek. Zwykłe barierki są tłoczone z blachy która działa jak ostrze, gdzieś na forum jest aktualny temat jak gość się wysypał i stracił ramię uderzając o barierkę. Od takiej liny można chyba się odbić bo jest elastyczna w jakimś stopniu, konstrukcja jest rzadsza czyli można też przelecieć pod linami, czasem to dobrze a czasem źle. :biggrin: A same słupki jakieś mocniejsze niż wytłoczka z blachy, prędzej połamie kończyny zamiast obcinać tak jak cienka blacha. Ale to tylko takie moje spostrzeżenie, musiałbym najpierw się wyspać na obu konstrukcjach żeby stwierdzić która jest lepsza. :biggrin: Ps. A co z motocyklistami? - A chój z nimi. Taka pewnie jest odpowiedź osób odpowiedzialnych za bezpieczeństwo na polskich drogach. :banghead:
  2. Rozkręć silnik i spróbuj go opukać młotkiem gumowym lub drewianym. Jak łączenia puszczą to będzie taki głuchy dźwięk przy uderzeniu. Wtedy podważaj połówki raz z przodu, raz z tyłu, delikatnie i z wyczuciem. Bez kaleczenia powierzchni styku połówek. To taka domowa metoda, jeśli używana z wyczuciem to zda egzamin.
  3. Kup cokolwiek i zamontuj wózek boczny. :biggrin: Jak druga połówka nie chce jechać to odpinasz wózek i ogień przez miasto. :buttrock:
  4. Niekoniecznie. Pamiętajmy że są 3 "szkoły jazdy" jeśli chodzi i pochylenie. Szkoły dawne, odkąd istnieją motocykle. Pierwsza to "zwis" czyli zwieszanie się z moto do wewnątrz łuku, tak często widywana na wyścigach, druga to pozycja neutralna czyli drogowa, ta którą stosujemy na co dzień, będą w osi motocykla mniej więcej. A trzecia to wgniatanie motocykla w łuk wychylając tułów na zewnątrz, często widywane w jeździe off-road i połączone z wystawianiem nogi w łuku. Wszystkie trzy są poprawne, ich zastosowanie zależy od kierowcy i jego upodobania oraz potrzeb zakrętu. Mi czasem zdarza się wgniatać moto w łuk wychylając się na zewnątrz. Nie mocno ale jednak. Takie odchylanie jest spowodowane silnym naciskiem na kierownicę (przeciwskręt) gdzie w połowie łuku ramię odpychające kierownicę mam już całkiem wyprostowane. A w ogóle to robię łuki w ten sposób dla czystej zabawy. Jeden łuk tak, drugi łuk wisząc kolanem nad asfaltem - tak też się da Electrą, a trzeci łuk neutralnie.
  5. Niełatwo będzie to usunąć. Polecam pastę G3 na mokro i do tego mop na wiertarkę.
  6. Zdrowy, dobrze wyregulowany silnik nie może pływać na obrotach. A więc ten Gixxer nie jest dobrze wyregulowany, i pewnie nie jest całkiem zdrowy, bynajmniej gaźniki. Może brać lewe powietrze na króćcach lub osiach przepustnic. Polecam sprawdzić ciśnienie sprężania zanim na ślepo obstawisz złe synchro. Kiedyś robiłem GSX750F którego nie dało się za nim wyregulować, albo pływał na obrotach i chodził tylko gdy wolne miał ustawione w okolicy 2k RPM albo gasł i nie chciał odpalić. Okazało się że jeden cylinder ma ciśnienie ok.5bar gdy reszta miała 8-9bar. :eek:
  7. Kiedyś próbowałem odpalić Harley`a z aku w samochodzie, ani wyłączony silnik, ani włączony na obrotach a także całkiem odłączony aku nie chciał zakręcić. Nie mam pojęcia czemu. :banghead: Bynajmniej samochód odpalał od razu a był to Diesel 1600. A samochodowy aku powinien spoko kręcić silnik motocykla przez długi czas, bez obawy o rozładowanie. Jak miałem Suzuki GS450 z martwym aku to brałem aku od Harley`a i mogłem kręcić cały dzień, co chwilę i zawsze kręciła jak szalona. Dużo kręciłem bo Suza była totalnie rozregulowana i rzadko kiedy odpalała bez ceregieli. Prędzej rozrusznik się gotował niż aku padało. A bateria od HD na tylko 19Ah. Z kolei w HD wystarczy kręcić 10 sekund i pada na cyc.
  8. Niebieski dymek to przepalony olejek. :biggrin: Możliwe że uszczelniacze zaworowe puszczają.
  9. Dlatego polecam urządzonko Aerocharger. Sprężarka bez typowych wad turbosprężarki. Tańsza, prostsza, bardziej efektywna.
  10. Zgodnie ze sztuką mechaniki wypadałoby zmienić klocki aby wszystko się do siebie dopasowało od nowa. Albo dojedź obecne klocki do końca i dopiero wtedy zmień tarcze jak będziesz musiał zmienić klocki. Optymalne wyjście. :biggrin:
  11. Napisz lepiej jak się jechało Electrą. :biggrin: A pijaczynie współczuję, dostać strzał Electrą to na pewno bolesne uczucie. Wariaty na tych Harleyach jeżdżą, w Bydzi też taki jeden jest co śmigą Electrą jak skuterem pomiędzy samochodami, nie zwalnia nawet przejeżdżając między równolegle jadącymi samochodami na 2-pasmówce.Tylko chowa łokcie do wewnątrz i ogień. I objeżdża każde inne moto na mieście. :buttrock: Tak to jest jak się da ex-kurierowi kredens z muzyczką disco-polo. :biggrin:
  12. Ja mam dwie żarłoczne mordy przy jednym gaźniku. Czasem wciągają nawet membranę z gaźnika. :biggrin: A urok tego taki że przedni zawsze ma ładną świecę, czasem za ładną bo za dobrze przepaloną a tylny ma zawsze zasmarkaną świecę i się krztusi. I weź tu coś wyreguluj teraz.... :banghead:
  13. Czyszczenie zacisków nie zaszkodzi. :biggrin: Będziesz miał to z głowy na jakiś czas. Ale jak masz w miarę czyste i tłoczki pracują płynnie czyli da się je wcisnąć palcem to jest ok. Tylko nie wciskaj ich do końca bo brud osiadły na tłoczkach może uszkodzić uszczelki. Operuj nimi w zakresie w którym pracowały normalnie, będzie to widoczne na tłoczkach. A płyn spuścisz jeśli założysz wężyk paliwowy (bodajże 5mm średnicy, dostępny w każdym sklepie samochodowym) na końcówkę do odpowietrzania, odkręcisz ten zaworek i będziesz pompował klamkę hamulca. Końcówkę wężyk prowadź do jakiejś butelki lub pojemnika tak żeby płyn tam spływał. Oczywiście przy pompowaniu starego płynu warto zdjąć pokrywkę ze zbiorniczka co ułatwi spływanie płynu bo nie będzie podciśnienia w układzie. A wtedy przy pompowaniu uważaj aby nie ochlapać moto bo ze zbiorniczka czasem lubi chlupnąć płyn przy pompowaniu. Powodzenia. :biggrin:
  14. Posiadam Manometr Gunson`a i jest OK. Nie jest to profesjonalne narzędzie ale amatorsko się nadaje, w miarę realne wyniki i nie sprawia problemów. Kilka różnych końcówek w zestawie.
  15. Ciesz się z tego co masz. Ja mam z 1340ccm jakieś marne 50KM albo mniej. :banghead: Dane książkowe nigdy nie pokryją się z prawdą, w żadnym moto. Może przekłamanie, może naciąganie wyników, może inna metoda pomiaru i wg.innej normy. Luknij ten film od 3:30 - tam jest ZZR1100 na hamowni, poza tym jeszcze R1, XX1100 i Hayka. Żaden z nich nie osiąga mocy katalogowej. W ogóle to polecam cały film, zajebioza jest. :biggrin: :buttrock: http://video.google.com/videoplay?docid=72...alais+to+cannes
  16. A powiedz jaki przebieg masz w tym skutrze? I co grzebałeś. Siedzę w chińskich skuterach z powodu pracy, może coś doradzę. Wymiana gaźnika jest bez sensu. Moto wymaga tylko serwisu i regulacji i powinno być OK. Na początek podnieś iglicę o 1 ząbek. Jak nie wiesz co to iglica to ci podpowiem że to taka igła w przepustnicy, ona ma zapinkę i rowki, zapnij jeden rowek niżej i poskładaj do kupy. Przy demontażu zwróć uwagę na stan membrany i kolejność wszystkich elementów aby poskładać tak jak były. A przy zdejmowaniu pokrywki membrany uważaj bo wyskoczy sprężyna. Jeśli to nic nie pomoże to zapodamy kolejne instrukcje. :biggrin: Pzdr.
  17. Za kilka stówek mogę być świadkiem. :biggrin: Przeciwko rowerzystom nawet za friko. :biggrin: :buttrock:
  18. Racja. Sam stuknąłem kiedyś 1700km bez snu, obiadu, solo. 27 godzin w siodle.... Nie było lekko, pod koniec to już darłem pysk sam do siebie w kasku, żeby tylko się pobudzić lekko i nie zasnąć bo oczy się zamykały. A co do całej historyjki....pech po prostu. Woziłem różne przedmioty na moto, różne rozmiary, waga, kufer miałem przywiązany na siedzeniu pasażera expandorami, w zakrętach sam się przesuwał ale nigdy nic mi nie spadło, oprócz jednego razu gdy wpakowałem się w samochód to cały kufer poleciał w kosmos.
  19. Nie jestem pewien ale tam chyba nie ma opcji "OFF". Raczej będzie tylko "ON" czyli podaje paliwo gdy silnik pracuje (membrana), "PRI" gdy leci swobodnie cały czas (zaworki gaźników powinny powstrzymać nadmierny napływ paliwa ale w tak starym Suzuki to różnie bywa :biggrin: ) oraz "RES" czyli rezerwa działająca na podciśnieniu tak jak "ON".
  20. Osobne gaźniki są po to aby zrobić pod górkę mechanikowi przy regulacjach. :biggrin: w dużych Harley`ach gdzie normalnie jest jeden podciśnieniowy gaźnik (CV) na oba cylindry montuje się osobne gaźniki typu SU (opatentowane na początku XXw.) aby uzyskać "konkretne pierdnięcie". :buttrock: Mogą być nawet samochodowe SU, tak popularne w Angielskich samochodach nawet jeszcze w latach 90-tych. Sam rozmyślam nad takim rozwiązaniem u siebie ale martwi mnie wzrost zużycia paliwa. PS. Na scigacz.pl ktoś miał rację - zadawaj pytania w jednym, zbiorczym temacie. Wtedy Ty się dowiesz co Cię interesuje a inni nie będą się przejmować nowymi wątkami z "pytaniem typu kutas". :biggrin:
  21. Dokładnie, zaślepki są żeby nikt nie grzebał przy śrubie składu mieszanki. Fabrycznie są ustawione na jak najuboższą aby tylko silnik chodził i zaślepione. Tak samo jest w gaźnikach przy HD, śruba składu jest zaślepiona. Rider143 - to nie jest śruba wolnych obrotów tylko składu mieszanki. :biggrin: Przed zmianą ustawień radzę sprawdzić ile każda z nich jest wykręcona i spisać wyniki bo jak pokręcisz tymi śrubami to moto może po tym koślawo chodzić więc trzeba będzie wrócić do pierwotnych ustawień i tu przydadzą się wcześniej spisane informacje.
  22. Spoczko, problem rozwiązałem, ktoś wcześniej grzebał w instalacji i po buracku łączył przewody czyli "na okrętkę i zaizolować" i w tym miejscu jeden z nich się poluźnił i nie przewodził. :banghead: Mała rzecz a napsuje krwi.... Banan - tak, robię w odkurzaczach od niedawna, a tego Trekkera odkupiłem od potencjalnego klienta któremu się znudził i oddał za kilka stówek. Fura już śmiga, i nawet fajnie śmiga. W porównaniu do nowego chińczyka ten stary Trekker to prawie Hayabusa. :biggrin: :buttrock: Siostrzeniec będzie miał czym latać. :biggrin:
  23. Mhm. Dziś to sprawdzę, wczoraj rozkopałem całą instalkę ale napięcia przy cewce nie sprawdziłem. Ale to tylko da się sprawdzić jak kręcę silnikiem, czyż nie?
  24. Mhm. A silnik nie pali więc nie ma świateł. Czyli wszystko się sprowadza do modułu. :biggrin: Dzięki za podpowiedź. Tak myślałem że światła śmigają jak jest silnik odpalony ale nie byłem pewien a w skuterach niekumaty jestem. :banghead:
  25. Witka! Jak w tytule. Posiadam Peugeot Trekker ale jest on martwy. Czyli silnik nie odpala. Kręci ładnie rozrusznikiem, kierunkowskazy działają, stop działa, klakson też. Natomiast nie ma świateł głównych przód/tył oraz nie ma iskry. Rozkopałem całą instalację, sprawdziłem który przewód od czego i dokąd prowadzi no i po nitce do kłębka czyli po kabelkach do modułu dotarłem. Czy trafiony moduł może być winny za brak świateł? Bo za brak iskry to na pewno ale te światła mnie gubią w sytuacji. Z góry dzięki za wszelkie info. :notworthy: pzdr.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...