Jump to content

baba_zanetti

Forumowicze
  • Content Count

    1,647
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

8 Neutralny

About baba_zanetti

  • Rank
    MOTONITA - głaszczący manetkę
  • Birthday 03/18/1984

Informacje profilowe

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Skąd
    Wawa

Osobiste

  • Motocykl
    K8 1000 TURBO; CRF 450
  • Płeć
    Mężczyzna

Metody kontaktu

  • Strona www
    http://www.speedbike.pl

Recent Profile Visitors

307 profile views
  1. W takim przypadku pytam tylko o możliwość dosłania dokładnych zdjęć motocykla, pytania techniczne nie mają sensu, bo zwyczajnie sprzedający nie ma obowiązku mówić prawdy (licząc na to, że przyjedzie jakiś jeleń po motocykl), albo nieświadomie nie mówi prawdy. A część oczywiście mówi prawdę, ale suma jest taka, że każdy zachwala motocykl. Jak na miejscu coś się nie zgadza z opisem telefonicznym to jest tekst: "A ja nie wiedziałem" : albo "Dla mnie jest ok/dobre". Co roku pomagam w zakupie kilkunastu motocykli i robię masę przeglądów pozakupowych. Spawane ramy, nabijane numery Vin, a cofnięty przebieg to norma. Kilka razy za to sprzedający przyznał się do cofania licznika, ale to już w luźnych pozakupowych rozmowach. Były przypadki, że motocykle były kupowane przy pomocy lokalnych mechaników, kilka z takich "udanych" zakupów ma swój finał w sądzie. Zakup motocykla w Pl to masakra. W zeszłym roku pojechałem 1100km do Niemiec po 8letniego GSXRa tylko na postawie 5ciu zdjęć, rozczarowania nie było.
  2. Ja mimo doświadczenia nie pytam o nic, bo dostateczną ilość razy wyszło na jaw świadome lub nieświadome kłamstwo sprzedającego. Nie raz zwyczajnie właściciel nie wiedział, że kupił powypadkowy motocykl od handlarza. Wszystko wychodzi na miejscu. Szkoda czasu na bajdurzenie przez telefon.
  3. Przeczytałem cześć trzecią i aż mi się smutno zrobiło jaką mamy rzeczywistość. Znam kilka podobnych profesjonalnych opinii biegłych z dziedziny motoryzacji. Przechodzimy obok nich obojetnie rozkładając ręce bo nas nie dotyczą i nie możemy z nimi nic zrobić. Podziwiam za wytrwałość.
  4. Mialem kiedyś chwile doczynienia z Glicerynowymi i moim zdaniem to porażka. Szybko się uszkodziły, i przestały działać. Wolę słupkowe metalowe.
  5. Wysprzęglik ma ciągnąć łożysko w stronę dekla, by mógł to robić musi przez nie przechodzić, czyli wyjmij go z dekla, włóż pod docisk, i dopiero w dekiel.
  6. Jakbyś spojrzał w jakiekolwiek fiszki to zrozumiałbyś, że wysprzęglik jest nie po tej stronie łożyska oporowego, ma je ciągnąć, a nie pchać
  7. 3litry, powinno to być napisane na silniku, ale miej po prostu właściwy poziom w okienku, ilość to sprawa drugorzędna.
  8. Silnik trzeba rozpołowić. Taki to urok tej maszyny.
  9. Przecież to jest bezsens! Nie chodzi o to by wszystkie klapy były równo (bo wtedy zapewne fabryka zrobiłaby je na szytwno), tylko by podciśnienia były równe, a te zależą od .... ciśnienia sprężania. Gaźniki wysychronizowane w jednym silniku będą rozjechane w innym. Proste.
  10. Ustawienie na T wystarczy, przemyśl to Limo jeszcze raz.
  11. To co jest na pierwszym filmie to zupełny bezsens. To co jest na drugim, też nic nie daje, pokazuje tylko jak teoretycznie powinien działać taki napinacz. Mocniejsze napinanie fabrycznej sprężyny jest ryzykowne, bo one potrafią pęknąć. Wymiana na zamiennik sprężyny pomaga. Najlepszy rozwiązaniem jest przeróbka na mechaniczny napinacz, ale trzeba mieć trochę pojęcia o mechanice do takiej czynności.
×
×
  • Create New...