Jump to content
Pawel

Smutne, ale prawdziwe. WYPADKI. wątek wyłącznie informacyjny, bez pogaduszek

Recommended Posts

w każdym bądź razie szkoda człowieka, był jaki był ale to jest jednostka, człowiek, każdemu sie to mogło przytrafić, a nikt nie jest święty i nie raz pewnie uciekał przed policją

 

nie przesadzaj :icon_razz: mnie się jeszcze nie zdazyło wiać.

 

i nie zamierzam- nieco odwagi cywilnej- dojrzałem do rozrabiania- to i madnat przyjmę jak coś...

 

 

 

szkoda gości z jednej strony-ale z drugiej psychole 'robią' reputację reszcie motocyklistów i wrogo nastawiają ludzi w ogóle...

 

a przez to- ludzie są złosliwi i dokopią przy kazdej okazji.kazdemu jak tylko będa mogli- nie będa się pytać czy jeździłes spokojnie- motocyklista = dawca/psychol/niebezpieczny- zabić itp.

widać to w komentarzach ludzi do artykułów o wypadkach z udziałem motocyklistów.

 

teraz nikt się nie zastanawia czyja wina - zawsze motocyklisty...

Share this post


Link to post
Share on other sites

A ja nie bardzo rozumiem - koles sobie ruszyl i po chwili wpakowal sie radosnie w tylek toyoty ktora jechala przed nim w tym samym kierunku :icon_razz: Tak po prostu :wink:

Share this post


Link to post
Share on other sites

A ja nie bardzo rozumiem - koles sobie ruszyl i po chwili wpakowal sie radosnie w tylek toyoty ktora jechala przed nim w tym samym kierunku :icon_razz: Tak po prostu :wink:

 

no myśle ze za bardzo sie rozszalał i nie zdązył wyhamować, chcial odczekać aż policjanty wyjdą z samochodu a potem pełny ogień... troche przesadził

Share this post


Link to post
Share on other sites

kolega dziś przyszedł do pracy i zaczoł: sprzedaj moto, moto nie ma sensu. Okazało się że jechał z tym kolesiem chwile przed wypadkiem (GSXR 750), powiedział że jescze nigdy tak się nie bał. Błagał Go żeby stanoł on nie chciał. Motor ten kupił 5 dni temu ( nie wiem czy byl to jego 1 moto ), ale był ostro napalony na jazdę. Widać nie poznał możliwości swojego motocykla, być może gdyby dostał od życia jakąś wskazówkę-nauczkę ( lekki szliw, po prostu jakąś przestrogę ) to dziś był by wśród nas.

 

[*]

Share this post


Link to post
Share on other sites

No ładne, ja nigdy nie uciekałem i nigdy nie będę. Kolo z tego co czytam nie miał doświadczenia, adrelina mu pewnie mocno podskoczyła, ręce się trzęsły, nie zapanował nad maszyną i niestety tak się skończyło. Ale głównie jest sam sobie winien, niestety...

Edited by Domieniek

Motorynka - Komar 50 - Jawa TS 350 x2 - Mz Etz 251e - Kawasaki zx6r 636

Share this post


Link to post
Share on other sites
Panowie podejmujący pościg chcieli pewnie

coś sobie udowodnić tylko czym?!Polonezem?Passatem?Octavią...?Ludzie!Nie mieli

żadnych szans dogonić min 190 konnego motocykla mogli dać szanse choć jemu!!!

a gdzie wyczytales ze podjeli za nim poscig? czytaj uwaznie i ze zrozumieniem nastepnym razem, bo tak choduje sie mit o "zlej policji" :smile: , koles sam sie zabil i narazil zycie innych winy policji w tym nie widze!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ponoć policja próbowała go zatrzymać na rynku w Błoniu a pojechali za nim do ostatnich świateł od strony W-wy. Rozbił się z 4 km od tych świateł. Honde ( nie wiem jaki model ) walnoł w tył tak że wylądowała w rowie na dachu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mhy... cięzko cokolwiek napisać ludzie sami sobie robią kłopoty.Nie mógł zwyczajnie zatrzymać sie?nie uciekać? Fakt ze są ludzie dla których ucieczka przed policją to wyzwanie ale dlaczego? W wiekszosci przypadków jest tak że czesto dochodzi do tragedii. Bo uciekając adrenalinka ciągle patrzy się czy nie ma kogoś z tyłu i rwie się do przodu na "styk". Taka osoba jak juz ucieknie dopiero póxniej zdaje sobie sprawę że w "normalnej" sytuacji tego by nie zrobiła nie wyprzedziła by na trzeciego itp. Ale szkoda człowieka miał rodzine znajomych itp Napewno pozostawił po sobie pustkę. Wkońcu był jednym z "nas".....

Share this post


Link to post
Share on other sites

Koles, ktory uciekal przed policja nalezy do tego typu motocyklistow, ktorych nie znosze. Pewny, ze ucieknie odkrecil na maxa i ...

Nie wspominajac o tych, ktorych spotkamy w nadchodzacym sezonie na drogach. Kolesie na sportach ponownie beda starali sie pobic rekordy Rossiego na polskich drogach i znowu w wakacje Polsat lub TVN zrobi material o "dawcach". W znaczna czesci opisanych wyzej wypadkow wskazuje, ze ofiarami byli ludzie do 25 roku zycia, czyli nie mieli doswiadczenia, choc prowadzili profesjonalny sprzet.

Pozdrawiam wszystkich

Edited by xj 600 n

Share this post


Link to post
Share on other sites

A ja patrzac z perspektywy czasu sie jednak ciesze, ze nie bylo mnie stac na motocykl kiedy mialem nascie czy dziescia lat. Pamietam incydent, ktorego sie dopuscilem majac ok 15 lat i jest mi wstyd. W ramach rachunku sumienia chcialbym Wam o tym napisac, dlatego ze popelnilem kretynstwo, a mimo to przezylem i w odroznieniu od tego chlopaka ktory sie ostatnio rozbil moge opisac stan w jakim sie znajdowalem.

 

Ojciec przyprowadzil na sprzedaz z Francji rozbitego GS 500. Bez przedniego hamulca, bez swiatla, krzywa kierownica, ssanie wlaczone na stale bo linka byla zmiazdzona i co jeszcze bylo skasowane, tego sie nigdy nie dowiem. A jednak to byl motocykl JAPONSKI. Nie wazne ze wrak. Na moim "podworku" Jawa 350 byla szczytem marzen. No wiec obmylem go ze sladow krwi :P i lansowalem sie na tym GSie pod szkola i generalnie, kiedy rodzice nie widzieli. Zdarzylo sie uciec przed policja przez las. Potem nawet pozyczylem od kumpla jezdzacego komarkiem "kask" bez szybki produkcji rosyjskiej. No i dalem sie podpuscic. Zalozylem sie z "kolegami", ze rozpedze sie do setki na osiedlowej ulicy. Bylo tam ograniczenie do 40. Teraz jest to chyba nawet strefa zamieszkala z ograniczeniem do 20... Aby to sprawdzic wsadzili mi pasazera!. Przy 80 na godzine kask mi sie zaczal podnosic i szczeka zaczela zaslaniac oczy. Nie wazne! Trzymalem go wiec lewa reka. Nie pamietam nawet jak obslugiwalem sprzeglo. Kumpel rownie nieswiadom jak ja popedzal mnie i w sumie chyba rozpedzilismy sie do 110 czy 120. Nie liczylo sie nic, poza wedrujaca wskazowka, bo nawet przelatujaca pod nami droga i dzieci na chodnikach mialy drugorzedne znaczenie! Ani cienia strachu! Tylko wszechogarniajace poczucie ODREALNIENIA. Nie musze tlumaczyc, jak dlugo trwalo zatrzymanie sie przy uzyciu jedynie tylnego hamulca - w dodatku zapowietrzonego... W miedzyczasie przelecielismy chyba z 2 skrzyzowania. Teraz wiem, ze na szczescie mielismy tam pierszenstwo! Droga sie skonczyla a my dalej hamowalismy - juz w lesie! Jednak nic sie nam nie stalo. Teraz zaliczam to do bledow mlodosci a adrenaline traktuje jako wroga rozsadku. Ta chec przejechania sie japonczykiem moge porownac jedynie do chuci jaka odczuwa dojrzewajacy szczeniak. Zeby cokolwiek zaliczyc - za wszelka cene i udowodnic cos swiatu i sobie. GS zostal wreszcie sprzedany. Jak sie potem dowiedzialem - chlopak z ktory go odkupil, zeby go naprawic i sprzedac zaliczyl nim na trasie porzadnego dzwona bo zapomnial o braku przednego hamulca...

 

Moze juz w ramach nowego postu wyspowiadacie sie ze swoich grzechow?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Raz przeleciałem przez ruchliwe skrzyżowanie bez żadnego zatrzymywania się, oczywiście miałem ustąp pierwszeństwa. Byłem wku**wiony na maxa i nie miałem ochoty stać w korkach. To był mój błąd. Później pomyślałem że jakby mnie ktoś strzelił z boku to już bym tego nie pisał.

Share this post


Link to post
Share on other sites

a gdzie wyczytales ze podjeli za nim poscig? czytaj uwaznie i ze zrozumieniem nastepnym razem, bo tak choduje sie mit o "zlej policji" :P , koles sam sie zabil i narazil zycie innych winy policji w tym nie widze!

 

benek-Ponoć policja próbowała go zatrzymać na rynku w Błoniu a pojechali za nim do ostatnich świateł od strony W-wy. Rozbił się z 4 km od tych świateł. Honde ( nie wiem jaki model ) walnoł w tył tak że wylądowała w rowie na dachu.

 

 

to dla tych co "uważnie czytają" Panie ZONQ!

Edited by caninus

Share this post


Link to post
Share on other sites

łezka sie w oku kręci...

 

utwór genialny,pasuje idealnie...zaintrygowal mnie ,poszukałem i juz wiem o nim conieco...

 

dzieła NIN. ale potem przez pare osob 'zremiksowany' m in przez u2 i doorsów... niezłe wyróznienie dla nin...

 

ale nie wazne- to wykonanie jest akurat johnego casha... pochodzi sprzed 3 lat(wokalista umarł pare mcy po jego nagraniu w wieku 91lat)...

 

mam i wersję NIN(koncertówkę) i johneg casha- moge wysłać komus kto wstawi to gdzieś na neta gdyby był problem ze znalezieniem...

 

 

Jeśli mógłbym prosić o wysłanie tego utwor to bede wdzieczny...

 

Moj mail: [email protected]

 

Z góry dziekuje!!

 

Oglądajac ten krotki ale jakże poruszający film dalo mi wiele do myslenia.....jestem w trakcie szukania swojego pierwszego poważnego moto i zaczynam zadawac sobie pytanie jednak to dla mnie, czy naprawde warto tak wiele ryzykowac dla pasji swojego zycia...

 

Zycie jest kruche ale z drugiej strony bylo by niczym wartosciowym gdyby nie pasja i miłosc do motocykli...

 

Narazie nawet nie mysle o zakupie sportowej maszyny, nie mam doświadczenie i dlatego wole wybrac cos spokojniejszego np. XJ

 

Powiecie ze na XJ tez sie mozna zabic, tak wiem, ale moze przynajmniej latwiej jest na niej zachowac zdrowy rozsadek....

 

Miałem juz w zyciu jeden wypadek kierujac samochod i uwierzcie mi czlowiek uczy sie na bledach, wystarczy ze podczas jazdy ukaze mi sie obraz tego wypadku a juz czuje skurcz w zoładku i zwalniam, zachowuje wieksza ostroznosc...

 

Przezyty wypadek uczy najlepiej rozsadku, szkoda tylko ze nie każdemu dano szanse wyciagniecia wnioskow...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeżdżę sobie katamaranem po naszej kochanej stolicy.Fakt,że jeżdżę także motocyklem sprawia,że właściwie więcej patrzę do tyłu niż przed siebie.I tak sobie dzisiaj podróżuję ulicą Górczewską z przelotową prędkością 40km/h co chwila spoglądam w lusterko.I tak patrzę w to lusterko i nagle spoglądam przed siebie i dokładnie w tym samym czasie ożywia mnie dzwięk mijającego mnie motocykla. Ku*wa ludzie.. jak ma nie być wypadków jak niektórzy nie zachowują podstawowowych zasad bezpieczeństwa :/ Już nie wspomnę o tym ,że wczoraj w tym samym miejscu przeleciała na czerwonym świetle,które świeciło się już co najmnij 10sekund, czarno-czerwona CBR.Nawet nie zwolnił.. Żenada

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzisiaj przed południem w Warszawie na Puławskiej (na wysokości Geanta) srebrny Bandit wpasował się w puszkę. Czy ktoś wie co z motocyklistą? Moto wyglądało nieciekawie :/. Uważajcie na siebie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzisiaj przed południem w Warszawie na Puławskiej (na wysokości Geanta) srebrny Bandit wpasował się w puszkę. Czy ktoś wie co z motocyklistą? Moto wyglądało nieciekawie :/. Uważajcie na siebie.

Tym motocyklista jest Jaca. Jechal na Expo z domu z Piaseczna.

Typowy dziad w kapeluszu zajechal mu droge :) :banghead:

Moto - bandzior 1200 zgruzowane do szczetu, Jaca w szpitalu z polamanymi oboma nadgarstkami, zlamanym przedramieniem i zlamana noga w kostce. Juz po udanej (podobno) operacji.

Ci co widzieli motocykl twierdza, ze to byl cud, ze Jaca zyje. Na szczescie przelobowal samochod.

Wszyscy zainteresowani moga sledzic co z kolega na stronie http://www.bractwo-suzuki.pl/forum/viewtopic.php?t=2654

 

Jaca - wracaj do zdrowia!

Edited by figer

Share this post


Link to post
Share on other sites

przepraszam jezeli urazi to kogos co teraz napisze ale taka mam zdanie, dotyczy to wszystkich na drodze.

Pierwsza zasada ludzie k#$%^wa myslcie co robicie, nie udawadniajcie sobie i innym ze jestescie super na drodze a reszta to debile...myslcie nie tylko o sobie na trasie ale o innych tez .... jezeli ktos chce sie zabic to zaprzeproszeniem #$%^& mu w dupe ale niech nie cierpia inni (to do tych predkosci oraz tych co po promilach prowadza nie wazne co) a wy drodzy automaniacy jedna uwaga motocyklista tez czlowiek i nie jest gorsze od was..... MYSLENIE NIE BOLI a moze zaoszczedzi wiele bolu i smutku

Share this post


Link to post
Share on other sites

A ja wczoraj pierwszy raz w życiu miałem serio awaryjne hamowanie. Samochód kręcił się środkiem drogi nie mogąc się zdecydować, w która strone chce skręcić :icon_exclaim:

Zaś tydzień temu w pewnym momencie się spostrzegłem, że jadę ponad 90/h swoim motorkiem obok osiedla (przystanki i pełno dzieci), bo wyprzedziła mnie kobieta. :D 35 lat, a rozumu ubywa :D Chyba cierpię na kompleks "krótkiego silnika" haha

Edited by Adam Paweł

Share this post


Link to post
Share on other sites

Heloł!

 

Moze juz w ramach nowego postu wyspowiadacie sie ze swoich grzechow?

 

Kiedy miałem 17 lat, świeżo po prawku, przepałowałem i skasowałem fiata 126p. 4 lata później dachowałem renówką - kasacja. Nigdy poza ogólnymi potłuczeniami nic mi się nie stało. Mniejsza o szczegóły obu wypadków - młodzieńcza brawura połączona z brakiem doświadczenia i kiepskimi warunkami drogowymi. Dlatego ja również się cieszę że pierwszy motocykl kupiłem mając 24 lata... Trochę już tego oleju w głowie było, może niewiele, ale na pewno więcej niż gdy miałem te 17 czy 18 lat. Nie bez znaczenia jest też fakt, że zanim rozpocząłem swą motocyklową przygodę, zdążyłem pochować kolegę, który w ekipie był znanym "ścigantem". Do świeżo zakupionej, wiekowej hondy podchodziłem z dużym respektem. I co ciekawe, krzywdę zrobiłem sobie dopiero parę sezonów później, kiedy wydawało mi się, że już umiem jeździć. Obecnie jeżdżę wolniej, spokojniej i bardziej zachowawczo niż parę latek temu gdy zaczynałem jeździć... Normalnie tetryczeję :crossy:

 

Żeby nie było że offtopuję... Dzisiaj, nasz preclowy kolega Mortek miał bliskie spotkanie z golfem. Zacytuję może wypowiedź innego kolegi, który usłyszał ją z pierwszej ręki:

 

"Bylo tak: Mortek jechal sobie lajtowo z Rogalinka do Sremu i jadacy z

naprzeciwka Golf zaczal nagle zmierzac w kierunku lewego pobocza i Mortek

juz nie dal rady i swoja prawa strona wjechal w jego lewe tylne kolo.

W efekcie Mortek jest o tyle szczesciarzem, ze ma zlamane kosci (piszczelowa

i strzalkowa) nogi prawej. I to z obrazen jest wszystko. Niestety ma pecha

bo jest to zlamanie otwarte z przemieszczeniem i odlamkami, tak, ze na razie

lezy na wyciagu nawet nie zagipsowany. Byc moze jutro bedzie przewozony do

Poznania, ale to nie wiadomo. Mowi, ze dobrze, ze byl ubrany w anzug

motocyklowy, bo byloby gorzej.

Na miejscu byla Policja, wszystko spisala, winnego uznali goscia w Golfie."

 

Byliśmy dziś z ekipą go odwiedzić. Nie ukrywam że jak usłyszałem "otwarte złamanie" to ciarki przeszły mi po plecach, ale Mortek zachowuje dobry nastrój i jak na sytuację w której się znalazł trzyma się doskonale. Smutne to, że znów winien ślepy kierowca wioskowego golfa. Smutne że młody chłopak spędzi sezon w gipsach i szpitalach...

 

Uważajmy na siebie.

 

Jeszcze jedno: Mortek miał na sobie m.in. konkretne, porządne buty motocyklowe. Z jego wypowiedzi wywnioskowałem, że tylko dzięki nim nie ma zgruchotanej nogi w kostce.

 

--

Pozdrawiam

Edited by Tony Cash

Share this post


Link to post
Share on other sites

az sie jezdzic odechciewa.... :icon_mrgreen:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dziś o 20.00 na skrzyżowaniu Marsa i Płowieckiej widziałam, jak policja sprowadza z jezdni srebrną Hondę Deauville...nie wyglądała na szczęście na mocno potłuczoną, więc miejmy nadzieję, że kierowca też ma się dobrze. A 10 min wcześniej mnie mijała - szłam akurat na przystanek. Jak ktoś coś wie, dajcie znać.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czy to prawda ze w Szczecinie wczoraj chyba zginął motocyklista? nie znam okolicznosci tak słyszałem....

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czy to prawda ze w Szczecinie wczoraj chyba zginął motocyklista? nie znam okolicznosci tak słyszałem....

 

 

.... nie gdzies tylko pewnie widziałes w Fukcie i wstydzisz sie przyznać... :D tez widziałem w Fukcie :) oczywiście ..." motocyklista rospędził sie do 150km/h i jadąc na jednym kole starcił panowanie i uderzył w drzewo..." typowe dla Fukta :P

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...