Skocz do zawartości

qurim

Midnight Visitor
  • Postów

    12230
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    16

Treść opublikowana przez qurim

  1. Buahhaa. Dobra stronka. :lalag: Skąd to masz? Najlepszy cytat: "...przyjął pseudonim konspiracyjny towarzysz Jarosław vel Jozin z bazin (ang.: Big Brother, amer.: Cookie Monster, cz.: Velka Drobinova Kserovina, niem.: Ein Führer, wł.: Curduplo Direttore, Xerocopio Curduplo lub Bonzo Curduplo, port.: Piccolo Pistolo, flam.: Manneken PiS, fr.: Kachor le Grand) - brat L. " :buttrock:
  2. No uczący powinien być kreatywny i starać się przekazać jak najwięcej informacji kursantowi. Ale sam wiesz że z polską mentalnością to jest niemożliwe. Tu chodzi tylko o to by zgarnąć kasę i iść na flaszkę a młody niech se wyjeździ za co zapłacił. :banghead: Fakt że pojawiają się porządne szkoły jazdy w PL i tacy instruktorzy. I chwała im za to. Sam mam zamiar dołączyć do grona instruktorów i nie tylko uczyć młodych jak zdać egzamin ale też jak przeżyć na drodze i nie zabić nikogo. :biggrin: Oto mój chwalebny plan. :buttrock:
  3. Hej JiM Transport - na jakiej zasadzie działasz? Wieziesz coś na dany adres czy trzeba odbierać skądś w PL? Wozisz tylko moto czy przy okazji "klamoty i pudła"? :biggrin: Wybieram się do PL na stałe i chciałbym co nieco wysłać do PL. Nie dużo, ogólny sprzęt domowy czyli komputer, gazety, książki, narzędzia oraz silnik do Suzuki GS500E. A miejsce docelowe to Bydgoszcz, grudzień lub przełom roku. Da radę coś ten tego? :biggrin:
  4. Zauważ że w PL kurs ma przygotować do ZDANIA EGZAMINU a nie nauczyć jeździć kursanta. A że egzaminy są tak żałosne to i poziom umiejętności żałosny jest. Ja na kursie niczego się nie nauczyłem 7 lat temu. Kręciłem ósemki cały czas aż do obrzydzenia. Wyjazdu na miasto nie miałem ani jednego. 10 godzin kręcenia ósemek na placu i egzamin państwowy. :banghead: Jeździłem po tym dużymi sprzętami i się kaleczyłem, dopiero w UK nauczyłem się jeździć, zrobiłem kilka kursów w tym 2 w brytyjskiej policji , do tego dołożyłem ponad 300 tys km jazdy po Londynie jako kurier przez kilka lat i teraz mogę stwierdzić że etap "Świeżaka" mam za sobą. Co nie zmienia faktu że nadal nie ufam w swoje umiejętności i jeżdżę jak emeryt, oprócz jazdy jako kurier gdzie liczy się czas i pieniądze. Wkrótce wracam do PL i będę musiał się dostosować do polskiego ruchu, przenieść swoją wiedzę na polskie drogi i spróbować ją wykorzystać w tych realiach. Natomiast polskie kursy DOSZKALAJĄCE dla ochotników uczą tylko połowy tego co trzeba czyli uczą zagadnień związanych z opanowaniem moto, awaryjnymi sytuacjami itp. A poza tymi sprawa jest wiele innych, równie ważnych spraw które wypadałoby wiedzieć żeby przeżyć na drodze chociaż nikt nie wpadnie na pomysł że to jest ważne a co najmniej przydatne dla zaawansowanego motocyklisty. :banghead: pzdr.
  5. Taa. Klejenie to fuszerka dobra pod sprzedaż a nie do użytku. :banghead: Jak chcesz dłużej polatać to musisz rozebrać i naprawić zgodnie ze sztuką. :biggrin:
  6. Buahhaa. Frajerstwo na każdym kroku. Oto jak się robi biznes u Nas. Kupujesz padakę, opisujesz że nówka sztuka i gonisz za 5x więcej. :banghead: A przednia śruba mocująca silnik jak ladnie wycięta jest. Ktoś nie dał rady jej wyjąć bo one zawsze są zapieczone tam więc wyciął kątówką. Mam taki sam silnik z uszkodzoną skrzynią biegów i bez zapłonu. Za 50GBP chętnie sprzedam. :biggrin: Przednia śruba jest nawet już usunięta. :biggrin:
  7. qurim

    CO TO?

    Pytałem już w innym temacie ale widzę że tu większy ruch jest. Tak więc.... Dd czego to silnik? Niby od Komara bo jajowaty ale już na kopniak i znaczony Dezamet. 1. http://img98.imageshack.us/my.php?image=p1...zeresizebq4.jpg 2. http://img508.imageshack.us/my.php?image=p...zeresizemv4.jpg 3. http://img48.imageshack.us/my.php?image=p1...zeresizekr7.jpg
  8. qurim

    Komar Mr 232

    Podepnę się tutaj bo nie warto zakładać nowego tematu z głupim pytanie. :biggrin: Otóż....od czego to silnik? Niby od Komara bo jajowaty ale już na kopniak i znaczony Dezamet. 1. http://img98.imageshack.us/my.php?image=p1...zeresizebq4.jpg 2. http://img508.imageshack.us/my.php?image=p...zeresizemv4.jpg 3. http://img48.imageshack.us/my.php?image=p1...zeresizekr7.jpg
  9. qurim

    Motorower Ryś

    Bajer. Taki gaźnik bez filtra znalazłem kiedyś za złomie p go przygarnąłem a nie wiedziałem od czego to jest. :banghead: Teraz już wiem. A mój adresik to JoseJallapeno(małpka)gmail/com :biggrin:
  10. Wygląda jakby ktoś mieszał w tej lampie. :biggrin: Pewnie przerabiał bo nie mógł dostać żarówki na wzór oryginalnej z która jest kłopot w UK. Wiem bo śmigałem GN250 na początku kurierki w Londynie i żarówki często mi siadały a tylko jeden warsztat (polski) miał taką na stanie na kolejnym razem musiałem na zamówienie brać od nich. Masakra. Kilka razy zdarzyło mi się że leciałem z pilną przesyłką wieczorem na pozycyjnych przez miasto. :banghead: Zdobądź oryg. wkład lampy z ebay`a lub od lokalnych bike breaker`ów i zamów gdzieś kilka żarówek na zapas. :biggrin:
  11. Np. takie coś z niej możesz zrobić. Na czasie bo ekologiczne i zdrowe. :biggrin: http://foto.severinu.com/index.php?view=sh...oto&photo_id=94
  12. No tu masz rację. Haynes kiepski trochę jest. Chociaż do japonii się przydał i znalazłem co trzeba, a do Suzuki RF600R to miałem nawet fabryczną książkę. :biggrin: Do Electry mam Clymer`a .....prawie 1000 stron, kilka modeli (FXR, FLH i pochodne) i jest git książka chociaż ciężko znaleźć w niej konkret ze względu na zamieszanie modelami. Kilkadziesiąt stron to same schematy elektryczne. :icon_eek: Jedyne czego w niej nie znalazłem to jak zdemontować stacyjkę starszego typu w FLHTCU. :banghead:
  13. Dawaj śmiało te fotki. Przydadzą się do kolekcji. Mam sporo takich zdjęć już. A szczególnie lubię Bobbery na bazie Triumpha jeszcze z oddzielną skrzynią biegów (pre-unit) lub Nortona. BSA ma kiepski wygląd silnika żeby budować z tego choppera. Uwielbiam Bobbery z angoli. HD się nie nadaje bo za duży silnik więc lepiej pasuje to dużej ramy choppera a bobber musi być zwarty i angole idealnie pasują. Mam kolekcję ponad 100 egzemplarzy angielskiego magazynu BSH o customach i w każdym numerze jest kilka brytoli pociętych i przerobionych. :buttrock: Poezja. PS. Jedyny porządny Junak bez wad którym mógłbym jeździć bo wygląda lepiej niż oryginał, powinien wyglądać jak motocykl na poniższym foto. Oto idealny, nie psujący się Junak. http://foto.severinu.com/index.php?view=sh...oto&photo_id=94
  14. qurim

    Motorower Ryś

    Eee! Zły temat. O podłych konstrukcjach piszemy w temacie Junaka. :biggrin:
  15. Taa. Duchowo jestem za angielskimi sprzętami. Np. Vincent Black Shadow czy chociażby pospolity jak WSK Triumph T100. :biggrin: A pracę mam stresującą i niebezpieczną - kurier motocyklowy. :banghead: Ale spoko. Wkrótce wracam do PL i przerzucam się na SHL/WFM i pewnie przestanę spamować. :biggrin:
  16. No ładnie nawet. Nie jest to prawdziwa polerka na lustro ale nie warto robić lustra bo i tak zmatowieje. A taka jedwabista faktura jest ok. Widać rysy od papieru jeszcze. Na jakiej gradacji papieru skończyłeś?
  17. Do motocykli produkowanych w tamtych czasach oczywiście. Angliki, BMW, Italia itd.
  18. Nie tylko z części pozostałych ale też były gotowe sprzęty przeznaczone na wojnę. Ale wojenka się skończyła to je sprzedawano za kilka dolarów a że wpadły w nieodpowiednie ręce (gangi itp) to producent postanowił zniszczyć i zatopić te motocykle. Nad czym bardzo ubolewam bo chętnie bym odremontował jakąś WL-kę i miałbym moto do końca życia. Teraz latam wynalazkiem z lat 80-tych i nie wiem czy lakierować i robić po swojemu czy może zachować go w oryginale bo ma już 25 lat a w pełni oryg. Harley to rzadkość bo każdy przerabia. :banghead: Jestem w kropce. Bynajmniej po 116 tys km pojawiają się już wady, np. wypalony lakier z bloku silnika czy sztywniejące przewody elektryczne i bardzo mi się to nie podoba. @ Adam M. - wiem jakie były realia gdy Junak był produkowany i dlatego jest taki lipny. I do tego właśnie zmierzam - że Junak to kiepska konstrukcja w wykonaniu fabrycznym. Czyli klops/kupa/porażka. A to że ktoś dorabia lepsze części, ktoś coś usprawnia to mnie gila bo wtedy już nie jest oryg. Junak tylko ulepszony. HD też można ulepszyć współczesnymi częściami ale wtedy nie mozna o nim mówić jako o oryginalnym Harley`u z epoki. A będzie wtedy dobrze jeździł itd. A Shovel to racja - kupa straszna. Pochodzi z czasów kiedy HD właśnie zarobił sobie opinię o trwałości. Przełom lat 70/80-tych gdy firma była właszczona przez AMF która to liczyła na ilość a nie jakość. Ale na początku lat 80-tych marka została wykupiona od AMF, powstał nowy silnik Evolution a dawne plotki zostały. Krótko mówiąc - lata 1973-1981 należy pominąć w historii HD jako że "obce łapy" trzymały firmę i przez to marka straciła reputację. Czyli poprzedni Harleyowy Harley przed EVO powstał w latach 60-tych. Fakt że wcześniejsze HD też nie były super ale jednak miały reputację, wojsko i policja chętnie ich używały, a jeszcze wcześniej w latach 20 i 30-tych HD był bardzo dobrym motocyklem. Knucklehead był pierwszym górnozaworowym silnikiem Harley`a więc był niedopracowany. A teraz osiąga takie ceny że nawet nie chcę marzyć o własnym Knuckle`u pomimo że jest to dla mnie najpiękniejszy motocykl na świecie. Zadowolę się chyba jakimś Flathead`em żeby zalać smutek. :biggrin: Zresztą EVO też nie jest taki super. Bynajmniej jeśli chodzi o podstawową konstrukcję. Wiele wspólnego z Shovelem, tylko materiały dobre i jakość wykonania. Ale nadal ma 2 zaworki, rozrząd OHV i w ogólnie jest prosty w budowie. Ale za to go lubię - ma jeszcze "ducha HD" ale można nim jechać w trasę bez obaw. Późniejszy Twin Cam i jego odmiany to już współczesna technika, elektronika i wałki wyrównoważające, do tego mniejszy skok tłoka i jakieś dziwne patenty. To już nie dla mnie, chociaż jest to fajny, mocny silnik to jednak wolę coś "retro". :biggrin:
  19. Ze skrzynią biegów też może być niewesoło. Miałem kiedyś Jawę TS350 Twin Szrott i miała 2 różne połówki. Skrzynia biegów mieliła złożenie igiełkowe na pośrednim co 3 tyś km. Masakra. Do tego wycie przekładni i szybko padający wał korbowy. :banghead:
  20. Mmmm. Miodzio przedmiot. Znaleziony skarb. :lalag: Z gaźnikiem Pegaz GM24. To jest od SHL S-32. :biggrin: One miały wymiary 61.50-63.00.
  21. Z zewnątrz wygląda jak od WFM ale ma jakieś dziwne mocowania pod spodem a WFM jest mocowany taśmą idące od główki do siedzenia. Poza tym WFM (bynajmniej moja) ma mały korek wlewu paliwa a ten na foto to normalny rozmiar jak SHL/WSK. :biggrin: Tak mi się wydaje. pzdr.
  22. A no da się. Chłopak od dziecka siedział w motocyklach. Do tego miał praktyki w Kujawskich Zakładach Naprawy Autobusów (KZNS) gdzie był dostęp do wszystkiego za free zaczynając od piaskowania kończąc na regeneracji głowicy przez fachowców którzy na co dzień remontowali silniki pojazdów które przyjeżdżały tam z Niemiec do naprawy. Dziś ten chłopaczek prowadzi swój warsztat samochodowy, jeden z najlepszych w mieście. Mały ale dobry warsztat. A w dawnych KZNS produkuje się polskie autobusy Solbus. Do dziś korzystam z usług tych zakładów w regeneracji wałów korbowych. Prawie wszytko w moto mogę zrobić sam lub z pomocą inżynierów w kuzyna firmie produkującej naczepy TIR ale regeneracji wałów akurat nie robimy tu. A z Waszych postów wynika że w Junaku trzeba wszystko regenerować przy każdym remoncie a dużo rzeczy przerobić żeby dało się tym długo jeździć z czego wnioskuję ze oryg. Junak to bubel. W dodatku Junak jest tak posrany że wymaga czarodzieja-złotej rączki bo zwykły doświadczony mechanik nie poradzi sobie. W sumie to pier**lę takie sprzęty gdzie trzeba włożyć grube miliony, wszystko ulepszyć żeby dało się tym jechać a na końcu otrzymuje się podły, nic nie znaczący w świecie motocykli rozrzutnik gnoju zwany Junakiem. Nie mający żadnych zasług czy osiągnięć w jakiejkolwiek dziedzinie poza bandą napalonych fanatyków pierdzącego złomu. Tak zachwalacie Junaka zgodnie z zasadą "dobre bo nasze!". Ale trzeba się pogodzić z losem, pomyśleć logicznie i zdać sobie sprawę że to jest straszna chójnia a nie "polski Harley dla prostego chłopa". Buhahaha. Ciekawe czy tak jak HD z lat 40-tych Junak też by dojechał na biegun północny w środku zimy? Do miejsca gdzie drogą lądową można dojechać tylko zimą gdy zamarznie lokalna rzeka i można jechać po tafli lodu a temperatury spadają do -56C. PS. WSK Kobuz to pewnie "polska Hayabusa" co? Bo taka szybka. Osiem razy szybsza niż traktor. :buttrock: Wróce do PL to może załatwię fotki tego Junaka kolegi. Kiedyś coś tam mu się stało i j*b*ął go w kąt szopy i tak stoi od 9 lat chyba.
  23. Jednak miałem rację wyrażając opinię o Junaku w innym dziale? :biggrin: :lalag:
  24. qurim

    ZDAŁEM A!

    A co powiecie na podstarzałego instruktora jazdy kat.B który molestuje i obmacuje kursantki? A w zamian za podpisanie egz. wewnętrznego składa niemoralne propozycje lub odgraża się jesli kursantka się nie zgodzi? Wyciągnąć sprawę na światło dzienne i przysporzyć stresu dziewczynie (przesłuchania, policja, zeznania i wspomnienia) czy tradycyjnie pochlastać gnoja kuchennym nożem? Właśnie mam z takim czymś do czynienia i jestem w kropce. Spalenie samochodu nie wchodzi w grę bo pewnie jest dobrze ubezpieczony. :banghead:
  25. Ja też chętnie wezmę. Potrzebuję materiał na choppera a starego HD szkoda ciąć. :biggrin:
×
×
  • Dodaj nową pozycję...