Skocz do zawartości

Adam M.

Super-Moderatorzy
  • Postów

    16612
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    71

Treść opublikowana przez Adam M.

  1. Bardzo prosto - prawy pali za kazdym obrotem walu korbowego a lewy tylko "raz od czasu" :buttrock: Moze byc przypchany uklad wolnych obrotow w tym gazniku, albo odwrotnie troche sie zalewa na wolnych a pozniej na wysokich juz chodzi (cieknacy zaworek komory plywakowej, za wysoki poziom ) - mechanik musi to zobaczyc bo na odleglosc to trudno byc jasnowidzem. Adam M.
  2. Sa to wyscigowki wystepujace w CART i NASCAR krecace od 9 do 14 tys obrotow i dajace 750 KM z 3l silnika. Adam M.
  3. Miec to nikt go tutaj nie ma, ale w zamierzchlych czasach, gdy ciebie nawet jeszcze w planie nie bylo ja mialem 2 z ktorych powstal jeden jezdzacy. Byl to motocykl o sztywnej podwojnej ramie kolyskowej z przodem o podwojnym widelcu resorowanym sprezynami srubowymi w liczbie 6 i amortyzowanym podwojnym amortyzatorem ciernym. Kola o rozmiarze 19 cali z opponami 4.4 cala, silnik dolniak w ukladzie V o pojemnosci kolo 1000 ccm i mocy kolo 20KM, system olejenia otwarty z dodatkowa pompa na zbiorniku ( potem zmieniony na zamkniety ), zaplon najpierw z rozdzielaczem potem z podwojna cewka, instalacja 6V oparta na pradnicy 45 / 60 W Boscha ( potem Marciniaka ), hamulce mechaniczne bebnowe, sidlo kierowcy resorowane na sprezynach, a pasazera osadzone na resorowanym sprezynami bagazniku ( pomysl zabojczy )., Gaznik Zenith ( ja jezdzilem z duzym sukcesem na Pegazie ). Motocykl uzywany przede wszystkim w zaprzegu z wozkiem, ktorego rama montowana na przegobach kulowych i resorowana cwierc resorkami doprowadzala pasazera wozka wszybkim czasie do choroby morskiej. Kolo wozka i zapasowe takie samo jak w moto, bardzo wygodna gondola wozka. Szybkosc jazdy takiego zaprzegu to jakies 70 km/h, ale wygodniej jechalo sie chyba 60 z powodu bardzo mocnego ale wolnego przelozenia w przekladni lancucha glownego. Ja zwiekszajac zebatke zdawcza z 27 do 30 zebow uzyskalem na solowce szybkosc przelotowa kolo 80 km/h a max ponad 100, bez klopotow z podjazdami pod gore. Zuzycie paliwa na Pegazie solo bylo kolo 5l / 100 km, z wozem 7 / 10l na 100 km. Adam M.
  4. No, prawie to - chodzi o odmiane z dluzszymi szczekami i mniejsza + drobniejsze zeby. Po scisnieciu z odpowiednia sila odkreca praktycznie wszystko, a to czego nie odkreci trzeba traktowac palnikiem. Adam M.
  5. Olej syntetyczny ktorego uzywam ( Mobil 1 ) uzywany jest co najmniej przez jeden zespol ( PenskeRacing ) w samochodach wyscigowych. Jak myslisz jakie one kreca obroty ??? Moj wolnoobrotowy motocykl kreci pod 11 tys i ja nie mam problemow. Adam M.
  6. Napewno roznica jest w pokrywie filtra ale moze byc rowniez w jego podstawie. Chociaz kiedys Suzuki zrobilo taki myk z chlodnica oleju w moim moto w porownaniu do starszego modelu i roznica byla tylko w pokrywce filtra. Adam M.
  7. Piekny, ale niestety kosztowny. Adam M.
  8. Noz sie rzeczywiscie w kieszeni otwiera, czytajac te opowiesci. Wiec po kolei: - przy skladaniu silnika warto jest uzywac narzedzi pomiarowych, zeby zorientowac sie na jaki rozmiar szlif byl robiony, a pierscienie jezeli jest ich 3 ( 2 uszczelniajace i jeden olejowy ) to ich zamki musza byc rozstawione co 120 stopni. Nic tutaj sie samo nie ustawi. - jezeli jakis mechanik cos ci zle zrobil to wracasz do niego i ma on obowiazek poprawic to w ramach ceny ktora wzial za usluge, a nie idziesz do nastepnego, ktory poprawia i kasuje cie drugi raz. - sprawa slizgajacego sie sprzegla to ze stalo sie to po zmieszaniu tych olejow moze byc z tym zwiazane ale nie musi, wiele syntetykow samochodowych ma domieszke srodkow ulatwiajacych poslizg, dlatego jesli je stosujesz to trzeba unikac olei w klasie SJ, lub opisane jako energy conserving. Ja co prawda jezdze na takim oleju w swoim Suzuki GS 1150 i nie mam zadnych problemow z poslizgiem sprzegla, ale mam je nie tylko w dobrym stanie ale mam jeszcze wzmocnione sprezyny Barnetta. Jest mozliwe ze miales to sprzeglo juz podjechane i zastosowanie oleju syntetycznego "pomoglo" w procesie slizgania sie sprzegla. W tej sytuacji najtanszym rozwiazaniem jest zmienic olej na jakikolwiek tani mineral 10W40 lub 20W50 i zobaczyc czy slizganie nie zniknie. Nastepny krok to kupienie nowych / mocniejszych sprezyn, a dopiero jak to nic nie da to dopiero wymiana tarcz. Gdyby doszlo do tego, to pamietaj ze oryginalne tarcze Suzuki sa zdecydowanie najlepsze, chociaz drogie. Adam M.
  9. 2pac, jak czytasz strone mototuneusa, to poczytaj co facet pisze na temat docierania nowych motocykli, przed tym nim zaczniesz docierac swojego. Jesli mnie pamiec nie myli to niezupelnie sie zgadzal z docieraniem nowego japonca przez 2500 km. Przepraszam za skret z tematu. Adam M.
  10. Rozumiem ze Killvov pisze nie o "srubce", ale o odpowierzniku - to raczej jedyna droga dla plynu hamulcowego zeby opuscic zacisk. W tym wypadku jedynym narzedziem, ktore pozytywnie zadziala bedzie cos co poprzednik nazwal Morsem, a co jest regulowanymi szczypcami zaciskowymi. W dodatku musi to byc maly rozmiar tych szczypiec, aby zeby mogly pewnie uchwycic stosunkowo mala powierzchnie podstawy odpowietrznika. Sposob z opilowaniem ma te trudnosc ze b.trudno jest tak mala srube opilowac rowno, tak aby powstal mniejszy szesciokat. Poza tym nastolatki nie maja wiele cierpliwosci. Jak nie masz dojscia do tego narzedzia to lepiej oddaj to do warsztatu - najgorzej byloby ten odpowietrznik urwac i potem bawic sie w wiercenie i gwintowanie w aluminiowym zacisku. Adam M.
  11. Wszelkie teksty marketingowe typu podwyzka mocy i obnizka zuzycia paliwa mozna miedzy bajki wlozyc - jedyna rzeczywista korzysc to dluzsze "zycie" swiecy w silniku, co sprawdzilem zarowno w swoim Subaraku jak i w Vanie. Po prostu zadziej je wymieniasz i to wszystko. Adam M.
  12. Ja nie mam co luzowac, bo sie nie spinam - za czesto powtarzam te same teksty. Poza tym nie nazywam twego postu bzdura tylko poglad ze syntetyk moze byc jakkolwiek gorszy od polsyntetyka. Ale mowie tu w obu przypadkach o olejach markowych, nie "no name". Jesli chodzi o zagraniczne fora na jakich sie udzielam to mozesz poszukac moich postow na www.thegsresources.com w dziale "Performance mods" watki o przekladce przodu i kol, wraz z konwersja napedu z GSXR 1100 do GS 1150 EFE, oraz na The Beezer Board i w BritBike Forum na temat odbudowy BSA Model A65 z 70r. Forum scisle poswiecone olejom w motocyklach to "BOB is the oil guy" - wbij w wyszukiwarke ( z tym ze tam sie nie udzielam ). Samochodowy olej swietnie nadaje sie do moto, sam zreszta na takim jezdze we wszystkich moich pojazdach - full syntetic Mobil 1 15W50. Adam M.
  13. Knucklehead - koniec lat 30 tych i pierwszy masowo produkowany dla HD silnik gornozaworowy, Panhead - ten sam silnik ze zmiana pokryw zaworow w koncu lat 40, HydraGlide - dodanie teleskopowego przodu w latach 50 tych i pod koniec tych lat DuoGlide z hydralicznym tylem, wreszcie ElectraGlide z 12V instalacja i rozrusznikiem ( zawsze brzmiacym tak jakby nie mogl zrobic wiecej niz trzy powolne obroty ) w latach 60 tych. Adam M.
  14. Opowiesci o zniszczeniu mokrego sprzegla to mit- ja 2 sezony przejezdzilem na samochodowym Mobil 1 15W50 ( pelny syntetyk ) bez zadnych problemow dla sprzegla, czy silnika. Wlasnie glownie po to zeby udowodnic ze mozna samochodowy syntetyk uzywac w motocyklu bez zadnych problemow. W Polsce nie ma to takiego znaczenia, ale u mnie w Kanadzie place za 1 l tego oleju $8, a za motocyklowy syntetyk $12 - 14. Patrz watki z zeszlego roku "samochodowy syntetyk w motocyklu" Adam M.
  15. No wlasnie lozysko to sklada sie ze sworznia, ktory jest wewnetrzna bieznia dla rolek, rolek i biezni zewnetrznej wciskanej w wahacz. Jesli chodzi o "reszte" czyli simmery i oslony to jakim cudem moze byc dobra, jesli lozyska ci polecialy ? Adam M. PS. Nikt nie mowil ze motocykle to tanie hobby.
  16. Ja mysle ze maja duzo wiecej niz pol wieku, ale mysle ze Tomkowi chodzi o modele, ktore pojawily sie na rynku swiatowym, czyli moglas je np kupic w Europie czy w Stanach w poczatkach lat 60 tych zeszlego wieku. Tak rzeczywiscie bylo ze kilka japonskich firm zrobilo dosc wierne, tylko poprawione od strony technologicznej kopie modeli angielskich - Kawa bazowala swoje 650 na Triumph Bonneville, a Yamaha zrobila poprawiona BSA 650 w postaci bardzo popularnej XS 650. Nawet owczesny japonski przeboj - Honda CB750 byl bardzo dokladnie bazowany na modelach angielskich - sucha miska olejowa ze zbiornikiem oleju po lewej stronie pod kanapa, naped pierwotny lancuchem ( silnik - skrzynia ), alternator osadzony na czopie walu korbowego itd. Postawowa roznica byl walek rozrzadu osadzony w glowicy i 4 cylindry zamiast dwoch. No i wielka roznica byla jakosc wykonania podzespolow, odlewy cisnieniowe czesci alu i brak wyciekow oleju. Te modele japonczykow pojawily sie przy koncu lat 60 tych, a " klasyczne angliki" byly produkowane do 78r ( Norton Commando, Triumph Bonneville / Trident ) tak ze jest to jeszcze jeden powod dla ktorego ludzie uwazaja pierwsze modele motocykli japonskich za klasyki. Adam M.
  17. Piotr Dudek czyscil skaszaniony silnik a ja tylko pomagalem ustawic rozrzad piszac kilometrowe instrukcje na Forum. Ktos robil szybki "remont" przed sprzedaza i mu nie wyszlo. Ale tu jest inny przypadek - albo czujnik albo rzeczywiscie przyblokowany obieg oleju. Adam M.
  18. Chyba nie ma sie co klocic o slowa - to co Wild rozumiesz przez klasyki to weterany, ktore sa okreslone slowem "vintage" i tyle. Rozumienie pojecia "klasyczny" moze byc jednak rozne, zarowno gdy jako kryterium przyjmiemy wiek jak rowniez "wage" jakiegos modelu motocykla na rynku w danym momencie historycznym. Takie glowne momenty to: - V twin, w poczatkach rozwoju motocykla - paralel twin w latach 30 tych, - four w latach 60 tych jezeli np mowimy o waznych i masowo pozniej kopiowanych konstrukcjach silnikow. Adam M.
  19. No, po prostu rura w rurze - japonczycy robili to od poznych lat 70 tych. Adam M.
  20. No wlasnie Lobo, nie tak chodzi mi o twoje niezatrzymywanie sie do kontroli jak o stosunek do "wladzy", ktora postrzegasz jako swego przeciwnika i mam wrazenie ze tak to widzi wielu Polakow. Ale w koncu jest to twoja wladza i sam ja sobie wybrales. Poza tym nie napisalem posta aby gnebic ciebie personalnie - grupa motocyklistow w Polsce nie zatrzymujacych sie do kontroli jest b.liczna. Ja bardzo dawno przekonalem sie ze uciekanie przed czymkolwiek, a przede wszystkim przed odpowiedzialnoscia niczego nie rozwiazuje, a czesto odbija sie na uciekajacym. A z tytulowym postem jest jak zawsze w zyciu - w policji jak w kazdej instytucji sa ludzie i taborety - trzeba nauczyc sie zyc z oboma odmianami. Adam M.
  21. To jedyna powloka, ktora wytrzyma przez dlugi czas na rurze wydechowej i nie zmieni koloru. Robia to u mnie w Ontario, ale koszt jest b.wysoki okolo $100 za rure. Zadna farba, proszkowa tez nie wytrzyma na dluzej temperatury i predzej czy pozniej zacznie znowu rdzewiec. Chrom jest rozwiazaniem ale nie na pojedynczej rurze, na podwojnej moze trzymac sie do 10 lat i dluzej. Adam M.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...