Jump to content
Arczibreslau

Daleki wypad, nieskomplikowany niedrogi oszczędny i niezawodny sprzęt

Recommended Posts

Witajcie. Zawsze chciałem zobaczyć Bajkał na żywo. Niestety moje sprzęty nie nadają się na taki wypad głownie dlatego iż ich budowa jest dość skąplikowana i ewentualna usterka na rosyjskich bezdrożach mogła by się skończyc zakończeniem podróży oraz poważnymi problemami na trasie, Mam do pokonania 7 tys km w jedną stronę i zamierzam jechać tam sam ponieważ nie znam nikogo kto chciał by jechać w taką trasę , ale do rzeczy. Zamierzam kupić następny sprzęt. Zależy mi głownie na tym aby bezpieczne i bez awarii dojechać do Irkucka i wrócić do Wrocławia (wiem jak to brzmi). Myślałem nad Gs-em 500 lub hondą cb 500. Motocykl powinien byc nieskomplikowany niedrogi oszczędny i niezawodny a przy tym jego koszt zakupu wraz z serwisem przed wyjazdem powinien zamknąć się w cenie 8k. Wiem że to niewiele ale musi wystarczyć. Wakacje coraz bliżej więc czas ucieka. Macie jakieś propozycje?

Edited by Arczibreslau

Share this post


Link to post
Share on other sites

jak dla mnie lepsze jakieś enduro, singla typu tenere dr, większy lub mniejszy. oprócz kwestii ew. napraw, wziąłbym pod uwagę jakość dróg i komfort przemieszczania się nimi, lepszy przy wyższym zawieszeniu

jsz


bezmotocyklowy

Share this post


Link to post
Share on other sites

Też obstawiam, że dobrym wyjściem będzie zakup czegoś pokroju XTZ 750 / 660, DR 650, F650. Zawieszenie na złych drogach daje radę oraz obłożenie kuframi nie robi większego wrażenia ani nie zmienia znacząco sposobu prowadzenia tego typu motocykli. Nie będą to demony prędkości ale tam, gdzie kończy się cywilizacja tam dadzą radę.

 

F650 ujeżdżam od 2014 roku, zrobiłem tym 22 000 km i w silniku nic się nie dzieje, jedynie podstawowe regulacje i wymiany płynów oraz oleju. Nie wiem ile ma na prawdę najechane. Budowa prosta, np. gaźniki identyczne co w GS500 więc zestawy naprawcze dostępne od ręki wszędzie.

Jak będziesz zainteresowany to może wiosną skuszę się sprzedać F650, puszczę za 5500 zł, na start obie opony do wymiany z racji wieku i skromnego bieżnika (dętki pewnie też), przy silniku nic nie ma do roboty bo ogarnąłem wszystko co powinno być zrobione (uszczelka pod głowicą, regulacja zaworów), nowe łożyska główki ramy, zrobiłem wszystkie łożyska i uszczelnienia kiwaka oraz wahacza, calutka instalacja elektryczna po gruntownej konserwacji, dla świętego spokoju można by wymienić olej w przednich lagach. Grzane manetki, handbary, gmole, 45 litrowy kufer centralny, stelaże pod kufry boczne, uchwyt GPS, gniazdo zapalniczki 12V, olej i filtr kupiłem i czeka na wymianę. Przy budżecie 8000 zł to zrobisz z tego igłę.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Też obstawiam, że dobrym wyjściem będzie zakup czegoś pokroju XTZ 750 / 660, DR 650, F650. Zawieszenie na złych drogach daje radę oraz obłożenie kuframi nie robi większego wrażenia ani nie zmienia znacząco sposobu prowadzenia tego typu motocykli. Nie będą to demony prędkości ale tam, gdzie kończy się cywilizacja tam dadzą radę.

 

F650 ujeżdżam od 2014 roku, zrobiłem tym 22 000 km i w silniku nic się nie dzieje, jedynie podstawowe regulacje i wymiany płynów oraz oleju. Nie wiem ile ma na prawdę najechane. Budowa prosta, np. gaźniki identyczne co w GS500 więc zestawy naprawcze dostępne od ręki wszędzie.

 

Jak będziesz zainteresowany to może wiosną skuszę się sprzedać F650, puszczę za 5500 zł, na start obie opony do wymiany z racji wieku i skromnego bieżnika (dętki pewnie też), przy silniku nic nie ma do roboty bo ogarnąłem wszystko co powinno być zrobione (uszczelka pod głowicą, regulacja zaworów), nowe łożyska główki ramy, zrobiłem wszystkie łożyska i uszczelnienia kiwaka oraz wahacza, calutka instalacja elektryczna po gruntownej konserwacji, dla świętego spokoju można by wymienić olej w przednich lagach. Grzane manetki, handbary, gmole, 45 litrowy kufer centralny, stelaże pod kufry boczne, uchwyt GPS, gniazdo zapalniczki 12V, olej i filtr kupiłem i czeka na wymianę. Przy budżecie 8000 zł to zrobisz z tego igłę.

To ja się nie znam, więc się wypowiem:

XTZ 750 to min. 21 letni motocykl i 90% z nich to mocno wyciurane sprzęty.

Mi bez żadnych wcześniejszych objawów spalił się alternator (łatwa diagnoza i wymiana, ale skądś trzeba mieć na podmiankę) i rozszczelniła się pompa paliwa - wszyscy którzy jeżdżą tym sprzętem w nieznane wożą drugą pompę w kufrze, razem zapasowym regulatorem napięcia.

Wymiana tych dwóch elementów to łatwizna ale trzeba wiedzieć co i jak.

O takich pierdółkach jak pękająca rama (dzieje się często podczas długich wyjazdów gdzie tłucze się tysiące kilometrów po dziurawych drogach mocno obładowanym motocyklem)

 

Także sprzęt fajny, ale trzeba mieć go mocno opanowanego, bo zwykłe zdjęcie baku to już może być godzinka, do tego takie atrakcje jak wymiana dętki - bez centralki to horror, no i wysokie zużycie paliwa, w praktyce na ori gaźnikach 6,5 litra to min.

Przed wyjazdem przegląd wszystkich połączeń w wiązce, serwis zawieszenia, dokładne przejrzenie ramy w newralgicznych miejscach i kontrola zużycia oleju, żeby potem na trasie się nie zdziwić :biggrin:

 

W zamian to wielki, baaardzo wygodny i tani sprzęt wyprawowy, którego żaden teren nie wystraszy.

Doposażyć go w solidne gmole i kufer centralny + jakieś tobołki/worki/sakwy i można zdobywać świat, nie gorzej niż na BMW GS!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Doposażyć go w solidne gmole i kufer centralny + jakieś tobołki/worki/sakwy i można zdobywać świat, nie gorzej niż na BMW GS!

 

Prawdziwy obieżyświat

 

yamaha_xtz_750_tenere.jpg


Audi Sport

Share this post


Link to post
Share on other sites

Yeuop pół świata zwiedził na xt600, czemu by nie pójść w tą stronę?


Łoś50>Dragstar125>CBR125>FZS600>FZ6>SV650>FZS1000>Versys650

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeśli nie zamierzasz zjeżdżać z asfaltu to Honda NTV 700


Why... So... Serious

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

Prawdziwy obieżyświat

 

yamaha_xtz_750_tenere.jpg

hahah ten wygląd profi!

potem go umyć, wylać błoto z puszki filtra powietrza i wystawić na olx z przebiegiem 48tyś i dopiskiem "używany turystycznie"

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja poprosze nr. telefonu tej pani ! :icon_mrgreen: Naajlepiej na PW :icon_mrgreen:

 

:crossy:

Share this post


Link to post
Share on other sites

hahah ten wygląd profi!

potem go umyć, wylać błoto z puszki filtra powietrza i wystawić na olx z przebiegiem 48tyś i dopiskiem "używany turystycznie"

 

W taki wydaniu prezentuje się dużo lepiej niż błyszcząca i wyplakowana na olx.

 

Ja poprosze nr. telefonu tej pani ! :icon_mrgreen: Naajlepiej na PW :icon_mrgreen:

 

:crossy:

 

Nie dodzwonisz się, właśnie zwiedza środkową Mongolię ;)


Audi Sport

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pierwsza sprawa, to nad Bajkał można spokojnie dojechać niezłej jakości asfaltem w dużej mierze po autostradach. Jeżeli będziesz się trzymał czarnego to w najgorszym wypadku możesz natrafić na szutrową utwardzoną drogę, ale ruscy bez problemu latają po tym niskimi mercami, czy bmw więc nie ma się co bać.

 

Kolejna sprawa przy wyborze moto, to nie zakładać, że będziesz musiał coś naprawiać, tylko ogarnąć wszystko przed wyjazdem. Potem możesz zdecydować, czy nastawiasz się na turystyczny wypad od wiochy do wiochy, czy lecisz autośką prosto do celu. W pierwszym przypadku może warto rozważyć jakiegoś singla typu xt, czy dr. W drugim przypadku jazda starym singlem to będzie katorga. Rosjanie mają luźniejsze podejście do prędkości niż w naszej części europy. Prędkość dozwolona to 100km/h, a tyle to jeżdżą tylko kamazy, każdy ciśnie ile może, a jest gdzie, więc takim xt którym to więcej jak 100km/h w trasie nie polecisz cienko to widzę.

 

Jak będziesz zainteresowany to może wiosną skuszę się sprzedać F650, puszczę za 5500 zł, na start obie opony do wymiany z racji wieku i skromnego bieżnika (dętki pewnie też), przy silniku nic nie ma do roboty bo ogarnąłem wszystko co powinno być zrobione (uszczelka pod głowicą, regulacja zaworów), nowe łożyska główki ramy, zrobiłem wszystkie łożyska i uszczelnienia kiwaka oraz wahacza, calutka instalacja elektryczna po gruntownej konserwacji, dla świętego spokoju można by wymienić olej w przednich lagach. Grzane manetki, handbary, gmole, 45 litrowy kufer centralny, stelaże pod kufry boczne, uchwyt GPS, gniazdo zapalniczki 12V, olej i filtr kupiłem i czeka na wymianę. Przy budżecie 8000 zł to zrobisz z tego igłę.

 

Uważam, że na tym możesz zakończyć poszukiwania, bo masz zadbane i pewne moto w dobrym budżecie. I taki f650 to może być fajny kompromis, bo masz moto które lepiej poradzi sobie na czarnym od dr czy xt, a będzie o niebo lepsze w lekkim terenie niż gs czy cb

Edited by żółf

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeździłem Yamahą XTZ 660 Tenere i na długi trasy była męcząca z racji wibracji przy prędkości 110 km/h.

 

 

Sugeruję Transalpa 650, coś takiego :

 

https://www.otomoto.pl/oferta/honda-transalp-honda-transalp-650-xl-650-v-xlv-ID6yLTZt.html#5eed1dd3f1

 

 

Jest bardziej szosowy od Tenery a i po szutrze pojedzie bez problemów.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pierwsza sprawa, to nad Bajkał można spokojnie dojechać niezłej jakości asfaltem w dużej mierze po autostradach. Jeżeli będziesz się trzymał czarnego to w najgorszym wypadku możesz natrafić na szutrową utwardzoną drogę, ale ruscy bez problemu latają po tym niskimi mercami, czy bmw więc nie ma się co bać.

 

Kolejna sprawa przy wyborze moto, to nie zakładać, że będziesz musiał coś naprawiać, tylko ogarnąć wszystko przed wyjazdem. Potem możesz zdecydować, czy nastawiasz się na turystyczny wypad od wiochy do wiochy, czy lecisz autośką prosto do celu. W pierwszym przypadku może warto rozważyć jakiegoś singla typu xt, czy dr. W drugim przypadku jazda starym singlem to będzie katorga. Rosjanie mają luźniejsze podejście do prędkości niż w naszej części europy. Prędkość dozwolona to 100km/h, a tyle to jeżdżą tylko kamazy, każdy ciśnie ile może, a jest gdzie, więc takim xt którym to więcej jak 100km/h w trasie nie polecisz cienko to widzę.

 

Pierwsza sprawa, to piszesz straszliwe bzdury! Jak w zeszłym roku jechałem nad Bajkał, a potem dalej do Mongolii, to jakoś nie zauważyłem autostrad... Było kilka odcinków dwupasmówek, ale dosłownie kilka i to głównie w okolicach Moskwy i Kazania. Jakość rosyjskich dróg jest kiepska i praktycznie cały czas są w remontach - w jednym roku jedne odcinki, w kolejnym inne, i tak dalej... Na drogach federalnych nie ma nawierzchni szutrowych pomijając te remontowane odcinki. Generalnie da się przejechać, ale trzeba uważać, bo czasem są duże dziury - np. rosyjscy kierowcy radzili nam jechać przez Kańsk, a nie obwodnicą, bo na niej są - jak to nazwali - jamy :)

 

Wklejam zdjęcie pokazujące jak wygląda droga federalna biegnąca przez całą Rosję - na wschód, do miasta Iszym są dwie drogi, a potem już tylko jedna...

 

Kolejna sprawa, to również piszesz bzdury i chyba nie zdajesz sobie sprawy z odległości, które trzeba pokonać żeby dojechać nad Bajkał oraz o zaludnieniu Rosji. Na "turystyczny wypad od wiochy do wiochy" kolega musiałby przeznaczyć z rok... bo tam wioski nie leżą bezpośrednio przy szosie... szczególnie za Uralem. Do każdej trzeba zjechać z federałki po kilka-kilkanaście kilometrów i to po drogach gruntowych! Nie szutrowych, tylko gruntowych. I jak popada, to jedyna szansa na przejechanie takiej drogi, to paka gruzawika. Od miasta do miasta jest praktycznie zawsze 3-cyfrowa liczba kilometrów.

 

Co do prędkości, to w Rosji jest taka zasada, że dozwoloną prędkość można przekroczyć o 20 km/h. I tak jeździ 99% kierowców, bo na drodze na wschód zdecydowana większość to ciężarówki - jest ich pierdyliard i na szczęście są to zachodnie marki, bo Kamazy mają słabe silniki i faktycznie trochę się wloką, szczególnie na podjazdach. Oprócz tego dość często spotyka się policje, a przy drogach - nawet na bezkresnej Syberii - jest mnóstwo automatycznych fotoradarów.

 

Przez całą 5-tygodniową podróż przez Białoruś, Rosję, Mongolię i z powrotem widzieliśmy jedną drobną stłuczkę w Kazaniu oraz jedną rozbitą ciężarówkę na drodze.

 

Wydaje mi się, że za dużo filmów na YT się naoglądałeś...

 

Arczibreslau

 

Musisz kupić przede wszystkim wygodny motocykl, bo będziesz na nim spędzał po 10 godzin dziennie. Kolega, który jechał na Yamaszce XJ900 miał ciężkie życie :) Ja jechałem na Tigerze, kolega na V-Stromie i te motocykle świetnie się sprawdziły, zarówno pod względem wspomnianej wygody, jak też niezawodności. A to jest bardzo istotne, bo w Rosji pod względem serwisowym jest kiepsko... A w drodze tam i z powrotem przejedziesz 14-15 tys. km, czyli będzie musiał ze dwa razy zmienić olej...

post-84302-0-73435600-1489864039_thumb.jpg

Edited by biblo

Pozdrawiam,
Jacek
__________________________________________
|Sportster IRON 883™|DL650AK8|Triumph Tiger Explorer XC|
Forum powinno być jak Media Markt...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kurcze sam już nie wiem. Ogladałem ostatnio vfr 750 ale to chyba nie to. Mam teraz dużo pracy i nie za bardzo mam czas żeby spokojnie pomysleć.



Szkoda że Africa Twin tak trzyma cenę... :biggrin:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...