Skocz do zawartości

Damian85

Forumowicze
  • Postów

    2066
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    61

Treść opublikowana przez Damian85

  1. Szanowni Państwo, Jeśli słowo *rajd* kojarzy się tu komuś z joystickiem, to zapraszam na strony z grami. Do wypowiedzi zachęcam osoby startujące choćby w KJS. : )
  2. Winter Is Coming... 2 koła idą do garażu, ale na 4 kołach można się pobawić. Mój ostatni amatorski rajd [KZK] był w... 2009 albo 2010. W tej chwili nie orientuję się nawet jakie są klasy pojemnościowe. Czy może mnie ktoś oświecić jakie są opcje z rajdami amatorskimi w Polsce? Czy coś się zmieniło? Jedyne co zauważyłem, to że jest dodatkowa wersja KJS., czyli SUPER KJS, gdzie są dłuższe trasy i gdzie wymagania są troszkę większe (w standardzie klatka bezpieczeństaw według załącznika J). Myślę, aby odnowić stare hobby i zacząć gdzieś śmigać od czasu do czasu.
  3. Na kursie nauczyli Cię hamowania awaryjnego z 60 km/h, czy omijanie przeszkód przy... ilu tam? 50? Wsiądziesz na sporta, przekręcisz trochę manetę przy wyprzedzaniu auta i 160 masz na blacie na spokojnie. I jak tu hamować? Jak omijać przeszkody? Tego nie uczyli! 😄 Jak sobie samemu (bezpieczne drogi) poćwiczysz choćby mocne hamowania, czy mocne hamowania ze zbijaniem biegów, to już będziesz budował dobre umiejętności do jazdy torowej. Przyśpieszyć potrafi nawet małpa, a płynnie i efektywnie ustawić się do zakrętu (mocne hamowanie + płynne zejście do odpowiedniego biegu) - tego już przeciętna małpa nie zrobi tak łatwo. Na południu godne polecenia jest to, o czym wspominał filipr. Ze swojej strony polecić mogę CSS (mają szkolenia na Silesia Ring, ale drodzy są) i motoskills.pl (Jarek ma nawet swój puchar małych pojemności, klasy od 125cc do 390cc). I co tu dużo mówić - literatura także Ci się przyda, książki typu "Przyśpieszenie" (ang. "Twist Of The Wrist") co nieco rozjaśnią.
  4. E tam, wydaje się Tobie. Wyprowadzenie z równowagi a kąśliwa riposta do kogoś, kto zaczyna fikać to dwie bajki. ; )
  5. Ja nie grożę. Poza tym, Klaudiuszu, widzisz jak jest. Człek coś pisze normalnie, a zgraja szuka czego by się doczepić. A później płaczą. Powiedz mi gdzie tu logika.
  6. Zanim zaczniesz znów szczekać jak piesek, goniąc za moim samochodem, to się zastanów co się stanie, gdy znudzi mnie to Twoje szczekanie i skręcę troszkę w bok, Rułeczko. Na razie traktowałem Cię jak tło, bo jesteś tutaj bohaterem trzeciego planu. Ale to się może zmienić. No, beka w ciul. Szczególnie, gdy chce się robić bekę, a później leci się z płaczem do administarcji, aby zbanowali Damianka, bo... nie potrafią zjeść tego, co sobie sami naważyli? ; ) Życie samo zrobiło bekę... z nich. Wsadziło ich do beczki i nakleiło etykietę "Mięczaki".
  7. To oglądałem jakiś rok temu. Zostało mi tylko w pamięci, że można wbić jedynkę i ruszyć z rozrusznika. O szczegółach się nie myśli. Jak wsiadasz na moto, to przekladasz nogę przez siedzenie, składasz stopkę - ale nie piszesz o tym. No chyba, że zadajesz się z Monterem, to Ci bedzie gledził nad uchem, że tak naprawdę nie jeździsz, bo nie napisałeś, że składasz stopkę... : ) I hope you understand... : )
  8. Takkkkk... Wolisz pchać? 😄 Kiedyś obejrzałem to i mi zostało w pamięci:
  9. Dokładnie, jonaszko. Nie znajo się, a komentujo. Dobrze, ze przejrzałeś na oczy. Monter nie umie bajek kupować - dziecko bedzie miał i co mu puści? Grizzly oferuje porady o moczeniu sie. Kiler znow nie potrafi ruszać z hamulca. Troche mi ich żal. Kiedys moze sie im ułoży. 😄
  10. Ech. To nudne już. I przewidywalne. Mam na myśli wasze zabawy. Także powodzenia. 😘
  11. No przecież znasz odpowiedź. Albo odruchowo wciskałem, albo mam elektrykę uszkodzoną. Innej opcji nie ma.
  12. A Ty podobno też sam grzebiesz czasem przy sprzętach, nie wydaje Ci się, że zanim coś trafi do Moto to najpierw jest w domu i czeka na chwilę motywacji? : )
  13. Hmm, jedyne co pamiętam, to lekki stres i skupianie się na autach, które zablokowałem na rondzie, gdy musiałem zadusić sprzęt. W drodze powrotnej dwa razy zgasilem sprzęt (jedno skrzyżowanie i jedno rondo). Nie pamiętam czy wciskałem klamkę sprzęgła przy ruszaniu z rozrusznika. Mogłem robić to odruchowo. Możliwe też, że nie odróżniam prawdy od fantazji. Jest szansa, że to mi się przyśniło.... tylko co robi nowy wysprzęglik w moim domu, hmm...
  14. No bez wysprzęglika klamka sprzęgła nie działa, ale w internrcie pisali, aby wcisnąć inną podobną, to zadziała. Znalazłem taką po prawej stronie na kierownicy i wciskalem zamiast sprzęgła. Jak myślisz, dobrze robiłem?
  15. Motocykl zgaszony. Wbita jedynka. Rozrusznik w ruch.
  16. Wracając do tematu. Na koniec sezonu CBR postanowiło mi zrobić psikusa, wysprzęglik się zdematerializował i do domu wracałem bez sprzęgła. Zmiana biegów bez sprzęgła daje radę, gorzej jest z ruszaniem - gdy musisz się zatrzymać na światłach albo przed rondem.
  17. No ale, ale, ale chirurg-nowicjusz od pierwszych kroczków i od pierwszych operacji ma asekurację starszych. Nie ma tak, że otwierają drzwi i mówią: [Starszy Chirurg] - tam jest sala testowa, masz 100 pacjentów, potnij sobie ich, pobaw się, jak już poczujesz się pewniej, to wróć do nas. [Młody Chirurg] - ale ja nie umiem operować, co mam robić, jak się zabrać do tych operacji? [Starszy Chirurg] - Synek, nie pier%@#, tylko idź i tnij! Wróć jak sie nauczysz pewnie trzymać skalpel. 😂
  18. Ale te bóle pleców, czy nawet bóle pupy to norma na początku.
  19. Przy próbie rejestracji pewnie na dzień dobry będzie 1000+ do rejestracji. Pytanie, czy będą ścigać od razu po tym, gdy poprzedni właściciel zgłosi sprzedaż i gdy upłynie 30 dni. Podejrzewam, że tak, bo będą mieli dużo do ugrania. Już teraz ścigają za "lewe" L4 - słyszałem od lekarza, że jedna babka nawet do domu nie zdążyła wrócić (zakupy po drodze zrobiła), a pod drzwiami już czekali z kontrolą czy rzeczywiście jest chora (teraz lekarz wystawia elektroniczne L4, a papierek jest tylko dla potwierdzenia, z ZUS-u odbierają takie zgłoszenia na bieżąco i krążą po domach).
  20. Jeśli chcesz nakeda, to sobie od razu kup nakeda, bo za przeróbki zapłacisz więcej niż się Tobie wydaje - już lepiej dołożyć do lepszego sprzętu w wersji N. 😄 W Bandicie z owiewkami mogą być w ramie gwinty, aby zamocować owiewkę - takie coś przynajmniej widziałem w Yamaszce XJ - także po przerobieniu S na N możesz mieć "dziury" w ramie. Ale to musisz zweryfikować.
  21. https://wrc.net.pl/video/20-latek-bez-prawka-spadl-z-motocykla-i-zostal-smiertelnie-rozjechany-przez-gruzinow?fbclid=IwAR1GkvUmJWuuYlwxrusSAxF09Pqt7uPUgFrW_Ur3nu-mBV2UeDIPblW_Kz4
  22. Miałem na myśli opanowanie motocykla z wykluczeniem ruchu ulicznego - w takich warunkach jest większość tych wypadków, tj. w wypadku bierze udział tylko jeden pojazd (motocykl). Ruch uliczny to dodatkowy temat.
  23. Rura, możesz opisać te przykłady, tj. o tam się stało? Natalio, jak "na łostro" wjeżdżasz w ślepy zakręt, to się zgodzę, że decydują ułamki sekund (bo tyle mniej więcej zajmie pokonanie odcinka "twój punkt - ciężarówka przecinająca oś jezdni" lub "twój punkt - drzewo" 😄). Weźmy też uwagę to, co napisał KS, tj. większość rzeczy da się przewidzieć. Jeśli przez miasto ze skrzyżowaniami zasuwasz "na łostro", to mądry człek będzie się spodziewał, że mu wyskoczy pieszy, że wózek z marketu mu przetnie drogę, że jakiś gapa wyjedzie z drogi podporządkowanej i przetnie podwójną ciągłą. Choć tutaj już wkraczamy w temat "ruchu ulicznego", co wykracza poza zakres "opanowania motocykla". Co sądzicie o samym opanowaniu motocykla, tj. aby mniej więcej już na tyle ogarniać, aby nie popełniać takich błędów jak przestrzelenie zakrętu itd. Wczoraj krótko po napisaniu mojego komentarza i odświeżeniu tematu pojawiła się kolejna smutna wiadomość (dwóch motocyklistów na łuku drogi wbiło się w ciężarówkę). Temat myślę dość poważny (opanowanie moto), bo zbiera poważne żniwa.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...