Skocz do zawartości

Staszek_s

Midnight Visitor
  • Postów

    11163
  • Rejestracja

  • Wygrane w rankingu

    54

Treść opublikowana przez Staszek_s

  1. Nie wiem czy ten silnik jest w stanie wykrzesać dawkę emocji niezbędnych do cafe racera... Chociaż wg specyfikacji ma prawie 60KM (myślałem że 46KM jak w Nevadzie), może przy małej masie będzie fun?
  2. Tu miałem na myśli konkretny motocykl, był w cenie połowy nowego , młody rocznikowo i miało to sens. Ale się właśnie sprzedał, więc chwilowo pomysł do lamusa, bo faktycznie przy starszym motocyklu leasing to nie najlepszy pomysł. Nowego nie chce, za mało jeżdżę na nowy, czasy nowych w moim przypadku już minęły, ostatni był chyba monster 1000 ponad 10 lat temu...
  3. Siostra sąsiada, nie idę tą drogą w dalszą dyskusję :)
  4. Bo do używanego motocykla podchodzą jak do jeża, po prostu. Pewnie nie wszędzie tak jest, stąd moje pytanie.
  5. Moja Pracownica ma C4 Picasso, od nowości przejechane 100 tys. km bezproblemowo, ale diesel.
  6. Klod to to wiem, sam mam podpisaną umowę współpracy z Ideą i Getinem w zakresie leasingu, ale leasing używanego motocykla mniejszej wartości rządzi się swoimi prawami, stąd pytanie.
  7. Podepnę pytanie pod temat: czy ktoś ostatnio brał w leasing używany motocykl (np. 4 letni​)? Jeżeli tak to w jakiej firmie?
  8. Spoko, WSK 175 też co chwila remontu się domagała a banan był. Najwyżej zrobisz remont jak się coś posypie a potem i tak pójdziesz dalej w inne maszyny. Smigaj i ciesz się chwilą!
  9. No to musi wyglądać jak nówka aby poszła w górnej strefie cen za ten model. Oryginalne opony uwiarygadniają przebieg ale są chyba po 14 latach od razu do wymiany, czyli cena na starcie plus ok. 1000pln...
  10. Jako że lepiej jeździło mi się 5 biegową varadero niż późniejszą wersją, zastanawiałem się nad zakupem takiej i ostatnio śledziłem trochę ogłoszenia. Myślę że jak ją doczyścisz z tej śniedzi to jak napisał Yuby - sprzedaż za te 12 tys pln. Aby uzyskać więcej to musiałaby być turystycznie doposażona, bo golas za 12 koła plus kufry itp to już robi się przynajmniej 16 tys, a za tyle są już 6 biegowe na wtrysku. Czyli musisz szukać amatora na starszą wersję, który doceni mały przebieg (o ile oczywiście są argumenty na jego udokumentowanie).
  11. Pkt 5 wcale nie wyklucza odpowiedzialności za wady ukryte, to złożony problem. Nie wiem jak z tym brakiem daty na umowie, wypadałoby by jakoś potwierdzic czas zawarcia transakcji...
  12. Cześć, drugi dzień może być trochę napięty, bo zaczynając od Satu mare w górę do Sapanty i dalej wjeżdżasz w strefę gorszych dróg. No i nie wiem ale chyba jadąc potem w dół do Bystrzycy omijasz ciekawe trasy regionu Muramaresz i Bukowiny, fakt że dość tragicznej jakości, tym niemniej krajobraz robi wrażenie i szkoda zwiedzając Rumunię to pominąć. Odessa-Ukraina wybrałeś trasę przez Republikę Naddniestrza, rozumiem że czytałeś o ewentualnym zagrożeniach czyhających tam na turystów. Gdyby w Kiszyniowie uznali, że jest dość niebezpiecznie (a ponieważ Rosja podobno obecnie całkowicie wstrzymała dotowanie tej Republiki i bieda tam straszna, łatwo stracić kupę kasy na wymuszone łapówki) i że nie warto się tam pchać, można z Kiszyniowa dojechać dołem przez miejscowość Zatoka i potem wzdłuż Morza Czarnego, nadrobisz pewnie ze 100km ale ominiesz Zadniestrze... pzdr Staszek
  13. Generalnie Mołdawia jest mała. My nocowaliśmy w Sorokach, a potem w kolejnym dniu zobaczyliśmy te klasztory (ale raczej nie są one na tyle blisko stolicy aby dojechać tam taksówką) i późnym popołudniem zlądowaliśmy do Kiszyniowa. W tym (jeżeli zależy Ci na w miarę tanim noclegu) polecam hotel Kosmos - monolityczny blok przez duże B z czasów socjalizmu, co oddaje specyficzny klimat tamtych lat. Są oczywiście ładniejsze hotele, ale ceny były abstrakcyjne jak na realia tego kraju a nawet jak na kieszeń przeciętnego motocyklisty z Polski. P.S. Przy hotelu na drugiej stronie ulicy jest kilka biur turystycznych które ogarną tę wycieczkę do Cricovi i knajpa w stylu amerykańskim, gdzie serwują ogromniaste steki. P.S.1 Gdybyś wybierał tylko jeden klasztor, to zdecydowanie ten z pustelnikiem, jest to coś wyjątkowego, ten drugi ładny ale jadąc z Rumunii masz szansę zobaczyć w Rumunii podobne miejsca, np. malowane klasztory.
  14. Cześć, jeżeli chodzi o winnice, to Cricova z tego co pamiętam jest na obrzeżach Kiszyniowa i warto będąc w Kiszyniowie (lub wcześniej przez net) zarezerwować wycieczkę po winnicy. Taksówką dowiozą z hotelu i odwiozą na miejsce, co ma o tyle sens, że przecież można wykupić (a nawet trzeba) degustację na miejscu. Trzeba to ogarnąć bo liczba zwiedzających jest ograniczona i nawet nie wiem, czy z marszu się załapie na wycieczkę. Sam Kiszyniów raczej nie oferuje nic ciekawego poza znakomitymi owocami na targu. Ciekawych miejsc w Mołdawii jak na lekarstwo, ale na pewno warte zobaczenia są dwa: 1. Orheiul Vechi - klasztor (a właściwie jaskinie) z pustelnikami w zakolu rzeki - krajobraz robi wrażenie, można spotkać i pogadać z pustelnikiem (zmusił moją pasażerkę do wspólnej modlitwy, ale podobno było fajnie :) Naprawdę warto. 2. Saharna - dla odmiany bogaty i udostępniony do zwiedzania zespół klasztorny. Do obydwu fajnie się jedzie na motocyklu, tylko jak masz pecha to trafisz na kilkunastokilometrowe odcinki piaszczystej tarki - jazda w kurzu i wszystko się odkręca. Soroki - reklamowane jako światowa stolica Cyganów - mnie rozczarowały, nic ciekawego do zobaczenia. Poza tym Mołdawia to wielkie NIC, no może poza tym że oczy odpoczywają obserwując ciągnące się po horyzont pola nie skażone żadnym budynkiem. pzdr Staszek
  15. W zeszłym roku najkorzystniejsza była wymiana z dolarów (różnica odczuwalna). No i to co wspominałem wcześniej, najgorszy kurs był w kantorze na granicy, we Lwowie dużo korzystniejszy. Ale to był lipiec 2015, wiec hgw. jak jest teraz.
  16. Benzynowy też tak przecież ma. To skroplona woda z wydechu.
  17. Staszek_s

    1/2 EU + MA

    Super fotki, ja kolejny raz "zachorowałem" na Portugalię.
  18. Staszek_s

    WSZYSTKO O BMW

    Chyba tak? Bydło zawsze leci na kasę.
  19. Staszek_s

    WSZYSTKO O BMW

    Trzoda na szosie - akronim taki.
  20. Staszek_s

    Rumunia lipiec 2016

    Są potrzebne na Węgrzech Romans, tyle że mało kiedy natkniesz się na policję na autostradzie. Więc sporo osób nie wykupuje.
  21. Staszek_s

    wekend majowy 2016

    Tego nie wiem, jedyne co zauważylismy że kurs w kantorach był korzystniejszy (i to o około 20%) we Lwowie, nie warto wymieniać przy granicy.
  22. Staszek_s

    wekend majowy 2016

    Akurat w Kamieńcu to spokojnie wystarczy. Będąc we Lwowie na rynku poszukaj przewodnika mówiącego po polsku (jak się sam nie napatoczy to jest tam muzeum i w nim podpytaj - warto. Za kilkadziesiąt złotych przez kilka godzin naprawdę dużo opowie i zaprowadzi do najciekawszych miejsc.
  23. Staszek_s

    wekend majowy 2016

    I super, chociaż dwa dni w Kamieńcu to chyba albo drugi dzień typowo alkoholowy, albo trzeba poszukać czegoś w okolicy. P.S. Zbaraż możesz odpuścić, jadąc do Lwowa możesz wpaść na pół godzinki na parę zdjęć na rynek w Żółkwi, w końcu historyczne miasto a po drodze (przynajmniej jadąc od Zamościa).
  24. Jak na widoki tempo ok, jak chcesz po drodze coś zwiedzać to trochę za dużo. Split warto zobaczyć.
  25. W zasadzie szkoda tego działu na ten temat, bo faktycznie trochę rozdrobniony się zrobił. Użyjcie mocy i wystrzelcie w kosmos, jak znajdę jakiś konkretny egzemplarz to podpytam mailowo. pzdr.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...