Skocz do zawartości

qurim

Midnight Visitor
  • Postów

    12230
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    16

Treść opublikowana przez qurim

  1. A no szukałem. Ale tam jest więcej postów typu OFF-TOPIC niż waznych info. Sta nowy temat zapodałem. Nadal studiuję tamte tematy.
  2. Nom. to jest podgrzewanie. Miałem tak samo w Suzuki RF600R które ma wiele wspólnego z Bandiorem - koła, wahacz, , wyposażenie itd. W sumie to nigdy nie bylo mi to potrzebne. Czasem spadały te przewody a niełatwo bylo je załozyć bo wszytko skitrane pod plastikami. Podgrzewanie działa przed rozruchem - przerkęcasz kluczyk w stacyjce i czekasz chwilkę, kilka min zalezy od temp. i wtedy odpalasz. Tyle wyczytałem w serwisówce do RF600R. A czy działą podczas jazdy to nic nie było w książce. Wydaje mnie się zę to bez sensu bo tylko prąd ucieka a gaźniki są ciepłe od silnika, tymbardziej w RF gdzie wszytko zamknięte pod plastikami więc chłodzenie słabsze. W RF gaźniki są jakby NAD głowicą a nie za nią bo ma proste kanały dolotowe. To mówiłem Ja - fan Adama Słodowego.... :biggrin: :buttrock:
  3. Jak w tytule- czy nadaje się to do czegoś? Chodzi mi czy z tym moto da się żyć? Nie jest jakieś problematyczne, jeżdzące swoim torem w zakrętach itd? Nawinęła mi się okazaj kupić bardzo taniutką VF750F w git stanie. Rok 1984, nowe oponki, hamulce, po serwisie itd.niedawno miała przegląd techniczny wieć napewno jest sprawna 100% bo w Anglii trzepią kazdy dorbiazg na badaniu. Włącznie z ustawieniem swiateł i częstotliwośćią migania kierunkowskazów. :icon_mrgreen: Z tego co mówi sprzedawca wynika ze jest bardzo dobry stan na ten rok a że UK to nie Polska to można ufać sprzedawcy. Koleś sprzedaje z powodu słabego zdrowia bo niemłody już jest. VF-ka nie jest nawet zbyt przygnita co dziwne w brytyjskim klimacie. To znaczy ze byla dobrze traktowana. Nawet lakier silnika jest fajny co dziwne w takim roczniku. Dziś wieczorem jadę ją obejrzeć bo jestem ciekaw. Za tą cenę moge tylko kupić starą maszynkę klasy 125ccm więc się pokuszę. Aha...ma jedną wadę ta VF-ka, stąd niska cena - brak linki prędkościomierza :wink: Dzwoniłem i juz teraz, dzis rano chciałem jechać oglądać ale gosc w pracy i o 19 dopiero będe ją widział. A tu link do fotki, niewielka fotka ale coś.... http://www.wbv.pl/gallery.php?entry=images...jktnhntntkd.jpg
  4. Heh. Cfaniaki. Mieszkają blisko granicy to mogą latać na Słowację.....ja mam jakieś 500-600km do granicy a taka trasa przez Polskę to jak babranie się w gó..nie. ;)
  5. Ale przeciętny polski kierowca sam nie wie co zaraz zrobi to jak ma sygnalizować cokolwiek? :notworthy:
  6. Rózne patenty mozna montowac. Zalezy od inwencji twórcy. Ja mam audio w standardzie ale widuję często maszyny z głosnikami motnowanymi własnoręcznie. A na skuterkach to widuję stację do IPod`a z głosnikami motnowaną na desce rozdzielczej. Kup taki "docking station" i IPod`a i masz sprzęt grający. Do pierwszego deszczu. :clap: PS. Oprócz zestawu audio możesz dodatkowo zamontować glebogryzarkę i wetknij sobie trochę słomy w buty. :notworthy: :crossy:
  7. Cóż. Dziwne to zjawisko. Dysze są robione z materiału który jest dość elastyczny. A jak pękła ta dysza? Tylko kawałek łba czy np. w połowie długości?
  8. A może ktoś lubi Kawasaki Z1000? Po profesjonalnym tuningu, rozwiert na 1327ccm...kupa kasy wtopiona w moto....bajka.... http://cgi.ebay.co.uk/KAWASAKI-Z1000R-STRE...1QQcmdZViewItem :icon_mrgreen:
  9. Żeby zacieśnic tor jazdy musisz bardziej złożyć maszynę a żeby się nie wyłożyć na bok to przechył musisz równoważyć przyspieszeniem. Chyba ze w zakręt wchodzisz z maksymalna możlwią dla Ciebie prędkością dla danego łuku to niewiele możesz zrobić. Zwyle na drogach których nie znam lecę ok.60% moich możliwości żeby mieć trochę na poprawkę niespodzianki. PS. Dobry kierowca nigdy nie daje się zaskoczyć sytuacją na drodze. :icon_rolleyes: Tak jak było motto w serialu "Z archiwum X" - expect unexpected . :notworthy: pozdro.
  10. Nom. Ta prądnica to porażka. Poza tym inne koło magnesowe = inne masy wirujące m.in. wał korbowy. Załóz oryg. prądnicę i wtedy pisz co się dzieje. A brak mocy to rózne objawy mogą być. Kolega miał Jawe 250 i tez narzekał ze po remoncie nie ma siły jechać a podpowiedziałem mu że biegi są odwrtonie niż w nowszych moto czyli 1 do góry a reszta w dół. On startował z 4 biegu i dlatego czuł brak mocy :notworthy: :icon_rolleyes:
  11. Taaa. Kto gada że WSK się sypie ten nigdy chyba nie próbował. Tak się składa że za młodych lat celowo z kolegą próbowalismy zakatować silnik WSK 125 zeby zobaczyć ile wytrzyma. A silnik ten był świeżo po remoncie, na dotarciu, do tego skrócony tłok, planowana głowica i wzmocnione sprzegło. Lalismy paliwo mieszane z olejem słonecznikowym i katowalismy ją po lasach i okolicach. Nawet jazda na kole i palenie gumy na asflacie to był standard przez całe dnie. Do tego jazda we dwóch po lesie i górkach, wykręcanie silnika do konca, redukcje i dożynanie na 2-gim biegu.....po kilku dniach takiej jazdy stwierdziliśmy że nie da się tego zajechać. Przypadkiem nawinął się gość który potrzebował silnik do Gokarta więc mu sprzedaliśmy a później jeszcze zachwalał ze taki super silnik zrobiliśmy..... Taka oto jest WSK 125. A silnik S32 od SHL też niewiele gorszy jest. Jestem fanatykiem SHL-ek, szczególnie tych na S32 i miałem jedną po tuningu - głowica planowana 3,5mm, bogatsza mieszanka, przerobiony wydech a całe moto w oryginale. Latałem tak nią cały sezon - zloty, wykacje, wypad nad morze. Dawała radę utrzymać się za kolegą na Yamaha XS400 OHC. Moja SHL leciała max. 125km/h wg. licznika. Zawieszenie przednie było lekko i niewidocznie przerobione aby lepiej trzymała się drogi. jedyna usterka jaka się zdarzyła to zajechałem wał korobwy który nie był świeży a z planowaną głowicą dostawał ostro. Tego dnia goniłem jakiegoś choppera Suzuki na krętej drodze i na prsotej odchodził mi ale w zakrętach nie dawał rady więc korzystałem z okazji. Później odpuściłem i leciałem swoim tempem, dojechałem do celu i w tym momencie silnik padł. Wieczorem tego samego dnia SHL była spowrotem na drodze..... :icon_rolleyes:
  12. Teraz juz wiem ze mam coraz więcej wspólnego z Ducati chociaż latam na HD - Harleya tez kupuje się z serca a nie z rozsądku. Tymbardziej gdy ktoś tyra fizycznie mając żonę i dziecko na utrzymaniu. A tekst z tymi dziwkami to mój patent był i któs go podchwycił zapodając w tym temacie. Kiedyś tak pisałem o moto - chodziło że Harley jest jak żona - jedna na całe życie, kochana i szanowana, ZWYKŁE motocykle są jak tirówki - poużywać a jak masz dosyć to odstaw i zapomnij że istnieje. Nie to że się wywyższam czy czoś ale w UK Ducati 749 2004 rok z przebiegiem 14 tys mil kosztuje mniej niż mój 20-letni HD który ma nalatane 80 tys mil i kupiłem jako uszkodzony. Np takie: http://cgi.ebay.co.uk/2004-Ducati-749-BIP-...1QQcmdZViewItem W sumie to trochę ponad 18 tys PLN. Doliczyć do tego ewentualną rejestrację w PL ok.400PLN i mamy niedrogie (co nie znaczy tanie) Ducati. :icon_rolleyes: PS. Jakby co to się mnie nie czepiajcie. Jestem na neutralnym gruncie, wolę Suzuki :notworthy:
  13. qurim

    Kurs dolara + CNG

    Aaa. Coś nie doczytałem pewnie. Za dużo borwar wczoraj wieczorkiem... :) Ale tak czy inaczej, jestem ZA. Mnie to nie robi różnicy czy metan, propan, metanol czy eter - ważne ze fura jedzie. :icon_razz:
  14. qurim

    Kurs dolara + CNG

    Ooo. Ciekawa opcja. Tymbardziej że ostatnio spodobał mi się nowy Dodge Challenger - narodziny dawnej legendy. I nie jest nawet drogi. Spodziewana cena trochę ponad 20k USD za najmniejszy silnik 3.6 V6 chyba to jest. Więc da się tanio latać taką furą. :icon_razz: http://www.autokrata.pl/ogien/3416/dodge_challenger/ Czyż nie jest piękny? :icon_razz: Niom. Może ktoś lubi smigać na gazie z innych powodów niż cena. Jakbym mial miec samochód to napewno na gaz - po pierwsze ze cena - samochód musi być ekonomiczny, tani i użyteczny bo przyjemnosci to raczej nie ma z jazdy. A do tego chcialbym gaz bo jestem pro-ekologiczny i jazda na beznynie czy ropie to nie mój styl gdybym mial miec samochód. Wystarczy ze truję środowisko motocyklem który pali 11/100km, samochód musi byc na gaz. Gdybym miał dużą furę to napewno bym założył LPG w nim - chociażby na złość tym co gadają ze masz taka fure a na gaz latasz? Hehe. No i po to żeby byc ekologicznym i ekonomicznym a kasę którą zaoszczędzę wydałbym na paliwko do moto i browar. :) :icon_razz:
  15. Taa. Można wyprzedzać. Pod warunkiem że zadna część obrysu twojego pojazdu nie będzie wystawała ponad/poza tą linię. Zamiast wyprzedzać na ciągłej linii równie dobrze możesz sobie przyczepić na plecy kartkę z napsiem: "Traf mnie. Chcę zginąć dziś."
  16. qurim

    brawo

    No no...pozytywny artykuł. Treśc dotrze do niewielu ale lepsze to niż nic. Ruszyliśmy w dobrą stronę... :)
  17. J.w. - custom CZ zbudowana w UK. Widzę że angole nie są wybredni w materiale do przeróbki. U nas w PL takie coś byłoby określone mianem buractwa. W UK ludzie chwalą i biją się o prawo zakupu. hehe. Co kraj to obyczaj.... http://cgi.ebay.co.uk/CZ-JAWA-1976-250-CHO...1QQcmdZViewItem
  18. "Ta taśma" to taka owijka dedykowana na rury wydechowe pojazdów. Np. taka: http://cgi.ebay.co.uk/Exhaust-Wrap-Kit-25-...VQQcmdZViewItem
  19. qurim

    H-D Sportster 883

    Gratulować!!! Widzę że kolega z Milicza jest - to całkiem niedaleko Bydgoszczy :crossy: W Bydzi jest zlocik pod koniec sierpnia :crossy: Pozdro.
  20. Taaa. Śruby pokrywki się wyrabiają jak się używa nieodpowiedniego wkrętaka. Kup nowe śruby i używaj wkrętaka odpowiedego rozmairu to długo Ci posłużą.
  21. A artykule czytamy "..samochód WYKRĘCAŁ w ulicę....." ALe co wykręcał? Śrubki od radia? Wykręcał dzwignię ręcznego? A może wykręcał silnik do końca? Aha....więc to samochód pędził bo wykręcał obrotomierz do czerwonego pola...a to aż 6 tys RPM...buhahaha. moja SHL M11 więcej kręci.....no i 200 na kole leci.... :icon_rolleyes: :biggrin:
  22. No taa. Mogła się zdarzyć wszędzie. Ale gdyby zwrócił uwagę na tą linię i się do niej stosował to by się nie rozbił. Poprostu dalej by jechał,Moze nawet by dojechał szczęscliwie do domu tego dnia. Ale tak to jest jak sie montuje kamere na bak i cche się pokazać jaki to kozak jest ze wyprzedza na ciągłych itd. Życie jest warte więcej niż głupi videoklip. Jeżdzę jako kurier moto od ponad 2 lat i wiele nauczyłem się na drodze, szczególnie wartości swojego życia. Najważniejsza zasada to moje bezpieczeństwo. Co nie oznacza że jeżdzę jak emeryt - dziś np. 13 godzin katowałem CBF500 po zatłoczonym Londynie. Rzadko schodziła poniżej 5 tys RPM, wyprzedzałem na łukach, zakrętach, rondach i zjazdach z autostrady. Ale robiłem to tylko wtedy gdy miałem kontakt wzrokowy z kierowcą samochodu, gdy wiedziałem że on mnie widzi i spodziewa się mojego manewru - napewno nie spodziewał się że bedę szlfował podnożki wyprzedzając go na rondzie ale wiedzial że jestem obok i jestem sybszy więc mnie obserwował o ja jego. Poza tym przed każdym wyprzedzaniem trzymam się na linii lusterka bocznego samochodu i jade za nim tak długo aż mnie zauważy. Ok.Tyle marudzenia.Co ja będe pisał jak się nie znam na jeździe moto. :icon_rolleyes: pozdro i uważajcie na siebie.
  23. Nie. Nie potrafię zachować się aż tak prymitywnie żeby wyprzedzać na ciągłej. Nie to stadium ewolucji. Może ze 2 miliony lat temu inaczej bym rozumiał pojęcie ZAKAZ WYPRZEDZANIA. :icon_rolleyes: A co do filmu to motocyklista chyba jakis świeżak był bo wyprzedzał samochód zbyt blisko, i co najważniejsze - ne obserwował lusterek w samochodzie czy kierowca patrzy w nie i go widzi, co robi kierowca i do czego sie przygotowuje. Poza tym przez szybę samochodu moża obserwowac co robi kierowca - jesli je ciastka i jednoczesnie zmienia utworki w radiu to raczej nie obchodzi go sytuacja na drodze.
  24. Tak to bywa jak się wyprzedza na ciągłej linii. Za głupotę trzeba płacić. :icon_razz:
×
×
  • Dodaj nową pozycję...