-
Postów
12230 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
16
Typ zawartości
Profile
Forum
Kalendarz
Treść opublikowana przez qurim
-
Eeetam. W Anglii tyle tego badziewia jeździ że nikt się nie przejmuje. Gorzej jakby to był jakiś Vincent czy inny rodzynek, ale Sunbeam? Jak ktoś miał wizję...czemu nie. Moto wygląda na klasyka a do tego ostro zasuwa i nie sypie się. Złoty środek. :) Jakbym miał Junaka to bym wrzucił silnik od jakiegoś ruska co by się tak nie psuł co chwila. :buttrock: A od Hot Rod`ów to się odczep. Marzy mi się budowa własnego HR`a. :wink:
-
Mieszanka stylów...stare i nowe...
qurim opublikował(a) temat w Custom/Trajki/Wynalazki/Własne wydumki
Jak widać po nazwie motocykla, musi to być niezły mix. Sunbeam fajne klasyki były. Angielskie....ale to XB9 to bardziej pasuje do Buell`a czyż nie? Tak czy inaczej, mnie się podoba. Moto opisywane w kilku magazynach, podobno też jakieś nagrody zgarnął w konkursach. http://www.wbv.pl/gallery.php?entry=images...yjzylmgzz2m.jpg Na pewno wygląda lepiej niż zwykły Sunbeam. :icon_mrgreen: A tu więcej o nim: http://www.sunbeamspecial.co.uk/ pzdr. -
Aatam. Ten Sunbeam nawet fajnie wyszedł. Był opisywany w kilku magazynach custom i jakieś gdzieś nagrody zgarnął nawet na show`ach. :icon_mrgreen: Nie zwracajcie uwagi na panią w tle. :bigrazz: http://www.wbv.pl/gallery.php?entry=images...yjzylmgzz2m.jpg
-
Przegrywa ten kto się poddaje. Ale Ci którzy powinni bać się i zrezygnować z motocykli zazwyczaj tego nie robią. Za to Ci dobrzy doświadczają krzywdy. Trudno. Takie życie. Każdego razu gdy wsiadam na moto to zdaję sobie sprawę że mogę już nie wrócić do domu, że ostatni raz widzę żonę i syna gdy machają mi przez okno gdy odjeżdżam. Ale to pozwala mi zachować rozsądek na drodze. Nie szaleję na moto, nie zasuwam jak dziki, oczy mam wokół głowy itp. I jeźdżę tak szybko jak potrafię kontrolować wzrokowo każdy inny pojazd na drodze w promieniu min. 50 metrów. Czyli jeżdżę wolno. Swoje już się wyszalałem na plastikach. Później 3 lata pracy jako kurier moto w Londynie czyli jazda od rana do nocy co dzień. Wiedz że strach na drodze to nic dobrego, w razie niebezpiecznej sytuacji potrafi sparaliżować umysł i nic nie zrobisz. Ale jazda swawolna, bez zmartwień i lęku też jest zła. Nie daj się popychać na drodze poza swoje możliwości, skup się na przewidywaniu i wypatrywaniu zagrożeń ale nie bój się z góry tylko staraj się ich unikać. A przede wszystkim NA DRODZE NIKOMU NIE WOLNO UFAĆ! Nawet jak masz 99% pewności że ktoś Cię widzi, że Ci ustąpi - zapomnij o tym. Pomyśl że ten ktoś na pewno Cię nie widzi, nawet gdy patrzy Ci w oczy. Takie coś mnie się zdarzyło - patrzyłem kobiecie w samochodzie w oczy, widziała mnie ale pomimo tego wyjechała z bocznej ulicy... Nie pchaj się na szybkie moto np. tylko dlatego że Ci się podobają i są na czasie. Motocyklizm to wiele rożnych gałęzi zainteresowań. Kup może jakiegoś cruisera - na drodze każdy będzie widział maszynę oblaną chromem i każdy będzie Cię słyszał z daleka. Albo jak lubisz grzebać to wejdź w świat weteranów. Trzeba dużo cierpliwości, zapału i łez ale remontowanie starego strucla jest bardzo wciągające. Oczywiście jeśli masz smykałkę do mechaniki. pozdro.
-
Eetam. Matryca to dziecinada. A od tego trzeba w sumie zacząć. Bez matrycy ni chója ramy nie da rady zrobić. ;) Robiłem kiedyś matryce do rowerów. Sporo zabawy ale starczy na wiele lat jak się zadba.
-
Giętarka to akurat pikuś w warsztacie. Co powiecie na kupno sprzętu do spawania? Dobry migomat kilka tysięcy PLN. Gazy też by się przydały do grzania itp. Mnie czeka zakup migomatu i już mnie się serce kraja na myśl o liczbach.... :)
-
Tramwaje i pociągi też takie poj**ne są. :biggrin: Nie wiem tylko jak to jest w samolotach, za każdym razem jak chcę wejść do kabiny to pasażerowie zaczynąją się drzeć i panikować. :) A z angolem to może być wesoło. Trza by poszwędać się po lokalnych "swap meet" i podobnych "auto jumble". Coś jak Motobajzel tylko że wszystko po złej stronie poukładane, jak przystało na pijacki naród angoli.:biggrin: No i musisz się spieszyć. W UK coraz bardziej popularne robią się custom-bikes na bazie starych angoli. Ostatnio czytałem w magazynie customowym artykuł o maszynie zwanej Sunbeam XB9R czyli jak wynika z nazwy - podwozie Sunbeam S7 czy coś takiego i napędo od Buell XB9R. Bajka. Marzy mnie się takie coś. już nawet szukałem ramy od starego britona, silnik mam od Suzuki GS500 więc tra coś z tego ulepić. Ale z drugiej strony - angole pewnie wciąż produkują części do tych maszyn. To popularna zabawa w UK. Dorabiają nawet do Vincenta HRD bloki silnika i coś tam jeszcze, chyba głowice.
-
Kolejne zdarzenie na "korzyść" samochodziarzy....ale jakoś nikt nie robi afery że gość zabił 4 młodych chlopaków...a jak burak w Tico wymusił przed motocyklem tym samym powodując smierć współpasażerów to zajebiście głosno było....bo przecież motocykla zabił, co nie? Nie był winny ten kto celowo złamał kodeks drogowy...winnny był ten kto nie jest w stanie się obronić. Ale cóż....już chyba na zawsze będziemy tylko chłopcami do bicia. :)
-
No na rdze tylko szczotka druciana pomaga. :icon_mrgreen: Lub inne procesy inwazyjne.pzdr.
-
Harley - Porady techniczne
qurim odpowiedział(a) na Szafir temat w Mechanika, elektryka, dane serwisowe Harley-Davidson
Viki - niezły patent. Przyznaj się czemu masz koła od japonii w tym HD. :icon_mrgreen: A co do osiagów - jakbym chciał zapie**alać to bym kupił japnie w układzie V2 (zresztą taki mam plan, Suzuki TL1000R). Mnie styka Elka na Evo. Fakt że mułowata itp. Ale swoje już wyjeździłem z dużymi prędkościami. Wolę zapiąc 5 bieg na 3k RPM i odpoczywać podczas jazdy. :icon_mrgreen: -
No o tą dokładnie chodziło. :wink: Jak mam się nie chwalić jak mam radochę z tylu trupów w garażu. :smile: A sam garaż zabezpieczony jak bunkier Hitlera. :wink:
-
Jak lubisz to zrób z wałem. Wtedy problem wymiany ukladu napędowego odpada, wał jest teoretycznie niesmiertelny. Ale dużo zabawy będzie z ustawieniem tego poprawnie przy budowie ramy.
-
Nawet jak przebity to mozna rozpoznać jeśli nie będą części odnawiane. Gorzej jak wypłynął za granicę, np. wschodnią która jest blisko Zamościa. :biggrin: Ja bym też pochlastał złodzieja tępym nożem albo wepchnął jego dłonie w pędzący łańcuch napędowy moto. Ból jak sk...syn i kalectwo do końca życia. Wiem bo mi wkręciło 4 palce kilka tygodni temu. :icon_mrgreen: Myślę że to odpowiedna kara by była. Teraz trzeba szukać, rozglądać się za częściami. Allegro, motobajzle, ebay polski oraz sąsiadów itp.
-
Nom. Koledzy mają rację. Ten zbiornik to element wystroju wnetrza już jest. Eksponat, ozdoba czy cokolwiek. :icon_mrgreen: Ja sam kupiłem WFM od kolegi który remontował ją, zrobił silnik na cacy a ramy nie zaczął jeszcze robić. A ja to poskladam w całość tak jak jest, bez malowania tylko w oryginale. Podgnita, wypłowiała ale oryginalna. Tylko ten błyszczący silnik mi jakoś nie pasuje do pełni obrazu. :icon_eek: A WSK taką jak Twoja to kolega HIUS z tegoż forum ma. Bardzo peknie zrobiona, aż kisiel mam w majtach jak widzę fotki tej WSK. Ale fotek teraz nie dam bo po pijaku sformatowałem nie ten dysk co trzeba wczoraj i kilka GB fotek i info o motocyklach poszło się je**ć. :biggrin:
-
Postaram się poszukać jakis info po ang. później. Sporo tu fanatyków brytyjskich motocykli. Angole myślą że naprawdę robili fajne motocykle. :biggrin: :icon_mrgreen: A tu rzuć okiem na fotki z mojej wizyty w muzeum moto w Londku. Niewiele ale jakis pogląd złapiesz. Jak to sa motocykle nie powiem bo nie wiem. Widzę że jest nawet coś z silnikiem Villiersa 98ccm takim jak pierwsze SHL - małe i tanie zapewne. :icon_eek: Fotki wojskowych moto zaczynają się od 36 zdjęcia. http://www.motury.za.pl/MUSEUM/LMM.htm
-
Zima, jazda zimą: zimno, ślisko i śnieg
qurim odpowiedział(a) na Seba temat w Szkoła jazdy, stunt, wypadki
Ja teraz ograniczam się do jazdy zimą tylko gdy jest sporo śniegu i smigam motocyklem do szaleństw po lesie. Drogi już mnie nie bawią, zbyt niebezpiecznie. Wolę wskoczyć na WSK z oponą żużlową i pohasać po lesie, drifcik, doughnut`y kręcić itp. Frajda. :biggrin: A ciepło nie trza się wtedy ubierać bo spory wysiłek fizyczny jest przy takim jeżdżeniu i nie wychładza się organizm. :icon_mrgreen: -
czy potrzebny dynamometryczny do serwisu GS 500?
qurim odpowiedział(a) na fuoix temat w Mechanika Ogólna Motocyklowa
Aatam. Wyślij im maila. Pewnie a radę do PL jak masz paypal. Zapytałbym sam ale mam chwilowo bloka na ebay`u. :biggrin: Albo szukaj innych sprzedawców pod hasłem "torque wrench" na ebay`u. -
czy potrzebny dynamometryczny do serwisu GS 500?
qurim odpowiedział(a) na fuoix temat w Mechanika Ogólna Motocyklowa
Angielski ebay i klucz marki Draper 3/8" 10-80Nm. Bardzo dobra, angielska bodajże marka. Produkują wiele różnych rzeczy m.in. przyrządy pomiarowe - mikrometry, czujniki, manometry, narzędzie ręczne itd. Dużo mam z nimi do czynienia tu w UK i miło się nimi pracuje. A ceny tez spoko. Oczywiście najlepsza marka to Snap-On ale cena kosmiczna. :icon_biggrin: http://cgi.ebay.co.uk/DRAPER-3-8-SQUARE-DR...id=p3286.c0.m14 -
Poczytaj mój artykuł o pierwszych kurierach moto w czasie WWII i motocyklu Royal Enfield WD/CO. Dobre fotki tam są też. :icon_mrgreen: http://www.rockers.webd.pl/readarticle.php?article_id=132
-
już nie jestem nieśmiertelna :(
qurim odpowiedział(a) na babajaga temat w Szkoła jazdy, stunt, wypadki
Ludzie mówią że to się nazywa rozsądek. Biorę przykład z najlepszych w moim uważaniu - instruktorów kursów w British Transport Police, Instistue of Advanced Motorcyclists, doświadczonych bikerów ze wieloletnim stażem itp. Nie mówię o przestrzeganiu kodeksu co do kilometra ale w granicach rozsądku. Jeśli na 2-pasmówce jest limit 70 to jadę 70-90 jeśli NIE MA bocznych wyjazdów i skrzyżowań. Jeśli są to trzymam się 70 bo bez sensu jest rozpędzać się co chwila i zwalniać co 500m bo jakiś wyjazd jest. Męczy to silnik, marnuje się paliwo itp. W UK na autostradach jest limit 70 MPH i każdy jedzie do setki nawet. Policja nie zwraca uwagi na tych co jadą nawet 90MPH ale powyżej tego już mogą być kłopoty. Ja też latam 70-100MPH jeśli jest ładna pogoda i mały ruch. Ale jak ktos na 70km/h leci 150 to brak mi słów. A z tą trasą Wawa-Wrocław to co tak ważnego jest żeby skłoniło Cię do gnania jak dziki? Jak masz za daleko to nie jedź. Albo jedź normalnie ale dłużej. Tłumaczenie że stan dróg trzeba nadrabiać prędkością to największy żart jaki w życiu słyszałem. Jeśli stan dróg jest taki jaki jest to tym bardziej powinniśmy jechać PONIŻEJ limitu ze względu na stan nawierzchni i niebezpieczeństwa. Ale w PL trzeba myśleć od końca - jak droga jest hu*owa to pojadę 3x szybciej i będę bezpieczny i dojade na czas w ten sposób będę mógł posadzic dupę przed telewizorem i obejrzeć M jak Miłość. Logika to się nazywa? Heh. Qrwa. To jest właśnie problem polskiego społeczeństwa, zauważony przez innych. Nie zdajemy sobie sobie sprawy z powagi sytuacji, nie szanujemy życia swego a tym bardziej innych. Inni nas nie obchodzą bo zgodnie z polską dewizą nr. 1 - Ja jestem najważniejszy a inni niech zdychają bo im się nie należy żyć! Cóż za prymitywne myślenie, decydując za innych i narażając życie innych aby zaspokoić błahą przyjemność. No i niech nikt mi nie mówi że jadąc szybciej jest bezpieczniej. A PODSTAWOWĄ sprawą na drodze jest BEZPIECZEŃSTWO. Ale to chyba za trudne dla polskich kierowców. Przecież to aż taki długi wyraz, aż trudno posklejać te wszystkie literki w całość. Oczywiście możan robić różne głupie rzeczy na drodze np. takie jak wyprzedzanie na łuku na podwójnej ciągłej linii i zrobić to bezpieczenie. Mam to opisane w prof. poradniku jazdy moto. Ale trzeba wiedzieć jak to robić. A Nasi kierowcy nie wiedzą nawet jak poprawnie wykonać skręt w prawo bo to już jest dość ku*wa extremalnie trudne! :icon_mrgreen: :buttrock: Po co ja jeździłem tyle czaus jako kurier, robiłem kursy w policji i innych organizacjach, czytałem książki, poradniki i wysłuchiwałem wykładów od doświadczonych bikerów? Po to żeby jakiś tępy gównojad w samochodzie zabił mnie przy pierwszej lepszej okazji? :clap: A co jeszcze. Polscy kierowcy w 80% uważają że są dobrymi kierowcami. A naprawdę to jeżdżą jak rzadkie gówno! Sam fakt że ktoś uważa iż jest dobry oznacza że jest łajzą. Dobry kierowca nie powie ze jest dobry, nie będzie sobie schlebiał i chwalił się. Ale tempaki lubią się chwalić. -
już nie jestem nieśmiertelna :(
qurim odpowiedział(a) na babajaga temat w Szkoła jazdy, stunt, wypadki
W sumie to macie rację. Jak ktoś jedzie ponad limit to tak jakby miał na czole napisane "Zabij mnie". Na to nie ma wymówki. W szkole podstawowej uczyli mnie czytania tekstu ze zrozumieniem co pozwala mi teraz na czytanie i rozumienie prostych słów zawartych w kodeksie drogowym. A jak ktoś podważa autorytet jakim jest kodeks to znaczy że powinien zostać w domu i bawić sie klockami Lego a nie motocyklem. No i tłumaczenie że na polskich drogach nie da się nigdzie na czas dojechać jadąc wg. limitów to sranie w banie jest. Da się, wystarczy wyjechać wcześniej. Ale niektórzy własny komfort przekładają nad bezpieczeństwo czy życie swoje lub innych. To się zwie plugawy egoizm. :biggrin: -
Wow. Nieźle Ci wyszedł ten Kumor. Bajerek. Mała rzecz a cieczy, co nie? :biggrin: Widzę że licznik tej samej marki co w jednej z moich SHL. http://www.bikepics.com/pictures/1117905/ pzdr.
-
Kumam ossochozzi. Siedze w mechanice od dziecka. Ale tłok z normalnej metody jednak jest brudny powyżej pierścienie co oznacza że miał złe pasowane? :biggrin: Ok. Nieważne. Skorzystam może z tej metody kedyś, ale nie wiem czy to się sprawdzi w silniku HD. Wiece, HD to całkiem inna bajka i teoretycznie nie powinien w ogóle działać. :biggrin:
-
Git. Dzięki za info. Teraz muszę znaleźć sposób żeby się skontaktować z tym dziadkiem i uzgodnić datę na umowie. :)
-
Problem w tym że przekładka z prawnego punktu widzenia nie jest możliwa. Jest to ingerencja w zasadniczą konstrukcję pojazdu i nie dopuszcza się tego. Podobno. Ale polak potrafi. Ja z UK wolałbym już coś z normalna kierą kupić, np. jakiegoś amerykańca , czasem można dostać tanio konkretny wózek, jakiś czas temu Dodge Charger RT z lat 70-tych poszedł chyba za 2k GBP. Masakra. :) A normalnie wózki tez można tu dostać z normalną kierą. Trzeba tylko poszukać. W UK można rejestrować lewostronne wózki na ang. blachy i często takie widzę.
