Skocz do zawartości

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Dzisiaj
  2. Po mojemu takie narzekanie na mandaty za prędkość nie ma sensu. Wszyscy wiedzą jak w to się gra i jakie są reguły. Nie chcesz płacić - jeździj tyle ile napisane. Każda frajda niesie ze sobą jakieś ryzyko - czy to jest zapierdalanie na moto czy seks z przygodną panną, czy działka czegoś łykana.. długo można wymieniać. Po prostu tak jest, wszyscy wiemy jak się w to gra i to jest NASZA decyzja czy jechać szybciej czy wolniej.
  3. Wczoraj
  4. w moich okolicach plaga takich właśnie. Nigdy nie zapi***alam jak głupi, z raz na 5 lat "dam się" złapać i zawsze za jakieś durne 61 na 50tce... I to zawsze jest takie... wiesz że jedziesz przepisowo, widzisz znaki, zwalniasz, skupiony na drodze, a tu wychodzi z krzoków, halt, i panie kierowco było troszeczkę za szybko. No jak kur... za szybko. W momencie zauważenia go zdążyłem rzucić okiem na licznik nim zacząłem hamować to było ciut ponad 50km/h. No i ch... udowodnisz ? A ciul jeden pewno mnie ustrzelił jak pół kilometra wcześniej mijałem białą tablicę z ograniczeniem - mogłem tyle jeszcze mieć. Ch...wie. Mogłem... ale nie musiałem bo z pół kilometra to dobrze nie widać a co tu dopiero laserówką poprawnie pomiar wykonać
  5. Witam Czy Wasze Hondy nie zbierają nagaru na 95 E10 ? Pozdrawiam
  6. Z jednej strony tak, z drugiej strony pogadaj - jeżeli możesz - z policjantem co x lat w drogówce przepracował. Mam kumpla z technikum, miał piękną Yamahę GTS, był w drogówce, ma co opowiadać. I oni to bardzo często tak widzą. Że kierowcy, a zwłaszcza motocykliści to banda pojebów - co zresztą sami widzimy na co dzień na drogach, także ten 😉 nie dziwię im się poniekąd.. A, i jeszcze dochodzi przełożony kutas dla którego np. tylko się liczy liczba mandatów. I co, zmienisz pracę? Łatwo się mówi. Na pewno nie wrzucałbym całej policji do jednego worka. Ale w sumie to w policji, jak wszędzie indziej - na 100 osób 80 to normalni ludzie, 10 to wybitne ch*je a 10 chciałbyś mieć za brata. No tak jest, to tylko ludzie 😉
  7. No niestety tak to wygląda. Czasy pędzenia powoli odchodzą do lamusa. Na S3 5 lat temu nieoznakowani zignorowali moje 140 kmh. W zeszłym roku nadziali kogoś za 135 kmh. Zresztą współczesne samochody do tego nie zachęcają.
  8. Mi chodzi o te pseudo "zabudowane" gdzie droga jest bezpieczna i patrol lubi tam stać i kroić na kase, bo to z dbaniem o bezpieczeństwo nic wspólnego nie ma. Buber faktycznie bezpieczeństwo i nie spowodowanie wypadku jest u mnie priorytetem(chociaż do tego musiałem też dojrzeć i przyszło to z czasem), ale Policja nie gra czysto, w dupie mają moje i twoje bezpieczeństwo, olewa się wszystkie grzechy kierowców a piętnuje się prędkość na każdym kroku, a zwłaszcza tam gdzie droga bezpieczna. I tak, priorytet to nie wywalić dzwona, a drugi to nie dać się tym chu*om złapać 🙂 bo oni tylko polują na takich jak my lache kładąc na bezpieczeństwo. Andrzej JK, na trasach szybkiego ruchu przez nieoznakowane to to właśnie nie działa, i tak samo w mieście można się naciąć na grupy speed, a potrafią ch*je dobrze sprowokować do akcji i przelecieć spory dystans zbierając materiały dowodowe, dlatego w miastach się oduczyłem całkowicie zabaw. Dla mnie najlepsze jest to że Policja nie występuje na krętych i technicznych odcinkach gdzie nie ma prostych i na takich drogach można sobie szaleć do woli.
  9. Kiedyś tak leciałem S8 na Częstochowę w stadzie trzech. Co zjazd prowadzący się zmieniał, chociaż kierowcy się nie komunikowali. Za zjazdem na A1 nieoznakowani zdjęli ostatniego z grupy.
  10. No patrz, a niektórzy myślą że to chodzi o bezpieczeństwo i że pomykanie 3 cyfrowo wśród zabudowań to jednak przesada.. 😉 Żeby nie było, nie po to mam moto żeby w korku jechać, i nie mogę sobie odmówić wyprzedzenia - bo mam moc/przyspieszenie i jednak moto węższe. A Yanosik działa, a ten raz jak jesteś pierwszy - bardzo rzadki przypadek, to trzeba pecha mieć, a na moto można pecha mieć na wiele sposobów, więc nie zamierzam sobie tym głowy obciążać - cza jechać zapie**alać i cieszyć się chwilą 😉 bo to wiecznie trwać nie będzie. Ale nie w zabudowanym. Za dużo jednak możliwości jakichś dzieci, psów, kotów etc. I nie chodzi mi o to gdzie znaki wyznaczają, tylko gdzie są budynki. Ale poza zabudowaniami, to jadę żeby banan był. No i też dlatego mam nakeda - do 150 ok, wyżej niewygodnie, a powyżej 150 to w sumie tylko na eskach czy autostradach ma sens. ale oczywiście co kto lubi, ja nie wierzę że istnieją motocykliści jeżdżący z silnikiem pow 500 którzy nie łamią przepisów (no może jakieś czoperaki to owszem, one nawet na mają za bardzo jak wyprzedzać... ) więc nie będę nikomu mówił jak ma jeździć 😄
  11. Gorzej jak sypiesz na janosiku i akurat ty jesteś tym pierwszym który napotyka kontrole. Ja stosuje taką taktykę że zwyczajnie jadę przepisowo + nie całe 10 km/h, i czekam na jakiegoś lokelsa w niemieckim padle który sypie jak zły, i puszczam się za nim w pogoń wystawiająć go 100-200 a nawet i 300 metrów zależy jaka widoczność w przód. I jadę tak do momentu aż się nasze drogi rozjadą, zwalniam do przepisowych i czekam na następnego. A po krajówkach pojebów nie brakuje więc co chwile można się za takim czymś puścić. I albo mam szczęście albo to jakoś działa, bo nie łapie żadnych mandatów, jeżdżę więcej niż przeciętny człowiek, dużo w ogóle bez celu dla samej jazdy, i nawet jak jeździłem jako zawodowy to bez mandatów, a w pizde lubię dać i za nie jednym lokelsem idę 3 cyfrowo w zabudowanym. Dla mnie podstawa to nie dać tym chu*om zarobić, wole godzinę się wlec 50 km/h niż się dać złapać, to jedyna broń na nich nie dać im zarobić.
  12. Ostatni tydzień
  13. Mieszkam we Francji ( pod tym względem na szczęście) mam w zasięgu 80 km 3 fajne tory
  14. Wcześniejsza
  15. W takim wypadku brałbym coś jak najświeższego i pewnie 600. Może jakiś rozbitek, żeby tylko w torowe owiewki ubrać.
  16. Moze temat stary ale chciałbym dorzucić swoje 5 groszy, ja trochę podróżowałem honda nc750x, automat piękna sprawa jeżdżąc np po górach czy miastach przy czym niskie spalanie spory bagaznik w miejscu zbiornika a zbiornik 14l pod siedzeniem. Miło wspominam ten motocykl tylko jak dla mnie to brakowało trochę mocy jeżdżąc we 2os.
  17. o czym się przekonałem przesiadając z XJ600 na K75RT. Przy moim wzroście nagle powietrze idzie gdzieś nad kaskiem zupełnie. Ten sam kask oraz Yamaha i bez stoperów jest mało komfortowo. A na początku sezonu 2025 kupiłem nówkę kask.
  18. Nie są to tory kartingowe, ten na który najczęściej uczęszczam ma 2.5km 10 zakrętów a na prostej prędkość ok 190km/h Na moim poziomie 600tka to minimum, przy r6 czasami brakowało mocy przy wyjściu z zakrętu, teraz muszę doszlifowywać chodzenie po zakręcie bo tu jeszcze jest dość niepewnie, tzn wydaje mi się że jest ok a później przeglądam filmiki i widzę że jeszcze daleko do tego co myślałem że osiągam.
  19. W tym temacie to kup kask jaki Ci podpasuje i zainwestuj w stopery do uszu np. jednorazowe 3M i po sprawie. Możesz wydać i 3 tyś. a będziesz miał w kasku tornado. Cisza w kasku bardzo dużo zależy od moto a dokładnie szyby, owiewek itp.
  20. Jak lubisz jeździć z odkręcona manetką i tor będzie kartingowy, to Przemek słusznie zauważył, że 600 to duuuużo. Warto rozważyć mniejsze pojemności nawet poniżej 400, dają więcej frajdy, bo znacznie więcej kółek można lecieć na maksa. -- "Everything the State says is a lie, and everything it has, it has stolen". (F Nietzsche)
  21. Ten temat zaczął się w 2004 roku, kiedy kask za 500 zł to była średnia półka. Niestety w tej chwili najgorszy chiński śmietnik kosztuje prawie pięć stów. Różnica w jakości wykonania w tym zakresie cenowym będzie nieodczuwalna, a różnica wyciszenia zupełnie iluzoryczna. Żaden producent w tej klasie nie projektuje kasków pod kątem wyciszenia (w droższych też nie).
  22. Jak wiadomo teraz najlepsza pora na zakup akcesoriów do moto. Sam przez tyle wolnego zakupiłem kolejne buty i kolejny kask taki właśnie do 500zl. Podstawowa przyczyna zakupu kasku było to, żeby jak najbardziej był wyciszony, i z wylotem tylnym powietrza z wnętrza kasku. Do teraz jeżdżę w szczękowcu LS2 (FF325 czy jakoś tak) i strasznie w nim głośno przy prędkościach rzędu 100-120km/h. postawilem na integrala (są cichsze ze względu na budowę) i teraz jestem ciekaw czy faktycznie tak będzie. Troszkę mam doświadczenia z handlu i tym jak buduje się markę, za którą płaci się nie wiadomo za co. Dlatego postawiłem na MT Thunder 4 SV. Ktoś to używa i się wypowie czy tu nie płaci się za znaczek?
  23. Pierwszy poważny to Suzuki savage ls650, kupiony przez przypadek kiedy jeszcze nie miałem prawka kat A.
  24. Co to znaczy tor z dużą ilością zakrętów? Bo jeśli masz na myśli małe tory kartingowe, to moto klasy 600 jest już "duże". Ja po 10 latach od jazdy po torze, wróciłem do sportowej 400, żeby się nauczyć jeździć torowo.
  25. Kiedyś kolega upalał BMW 1000RR na okolicznych torach ... ale chyba raczej nie to masz na myśli.
  26. Zaczynałem od r6 z 2000r, pojeździłem nią 2 sezony No i sprzedałem postanowiłem kupić co innego, nie słabszego, po długim researchu na placu boju zostaje póki co honda, konkretnie f4i, pc37 i 929, 954 Odrzuciłem wszelkie suzuki kawasaki Yamahy z powodów znanych bolączek i drogich silników Rozważam też daytone 675 ale doszły mnie słuchy że zjada olej I trzeba być wyczulonym na poziom oleju także puki co Honda i teraz tak nigdy nie jeździłem f4 ani pc37 929 za to miałem z 7 lat temu i wydawała mi się dość toporna ale nigdy nie jeździłem wcześniej torowo Może ktoś z was podrzuci jakieś swoje spostrzeżenia do tematu. Zapomniałem dodać że moto ma być na toru że sporą ilością zakrętów, prędkość schodzi na drugi plan
  27. 2 lata temu jak poznałem dobrodziejstwa tego systemu - nawet "po bułki" w niedziele 4km nie wyjeżdżam za bramę bez włączonego. U mnie jest plaga 40tek i 60tek stojących "z dupy" jedynie w celu zapełniania bloczków przez lokalną drogówkę. Ale i normalnie, na co dzień... jak się robi 80-100 tys km rocznie nie ma siły żeby się gdzieś nie załapać na taką właśnie "złotą kurę".
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×
×
  • Dodaj nową pozycję...