Jump to content
Bekon

Jaki motorek dla kobietki? (pierwszy motocykl dla kobiety)

Recommended Posts

Ostatno przymierzalismy się do mojej CBR i sie okazało że jak obniżymy zawieszenie bedzie OK i bedzie mogła jeżdzić mając 160 cm wzrostu

Share this post


Link to post
Share on other sites

U nas panienka też niezawysoka wsiadła na pierwsze moto CBR 900RR i momentalnie sprzeta opanowała. Śmiga już 2 sezon i przy tym chyba tylko 1 ślizg był.

Share this post


Link to post
Share on other sites

mówie serio ja mam 164 cm wzrostu... siedziałam pierwszy raz GSX-R600 jest za wysoko,a potem przyzwyczałam sie i lepiej jezdze.

 

Tak samo dawno też miałam VFR750F. DO dziś jest łatwy i niski niż GSX-R600

 

Rok temu - Był mój CBR 125 dałam moja przyjaciolka Agaty - to jest pierwszy raz jezdzic i wyszło bardzo dobrze :). Teraz ona chce spróbować VFR i GSX-R600 - zobaczymy... bo za dużo moc manetki gaz i może wyskoczyć do góry i upadł... :(.

 

Najlepiej jakieś chopper lub cuiser albo naked bike ;). Do 160 cm wzorstu to nie ma problemu siedzieć chopper.

 

A CBR600 widzisz - dobrze ustawienia obniza - ale mozliwe ze bedzie duze zuzyte i uszkodzony. Wlasnie prosilam go zeby zmniejszyc zawieszenie - mozna ale pan nie mozna ;).

 

Pozdro :(.

Share this post


Link to post
Share on other sites

moj kumpel kupil w zeszly piatek suzuki gs500f nowke z salonu, moto tani, w miare wygodny, moc jak na poczatek wystarczająca, mysle ze twój plecaczek nie powinien miec z nim problemow jezeli oczywiscie jej sie spodoba ... :mrgreen:

Share this post


Link to post
Share on other sites

moim zdaniem powinna opanowac glod i rozsadnie spojrzec na mniejsze pojemnosci, co prawda ja tez zrobilem mocny manewr przy kupnie powazniejszego sprzeta, ale kobiete latwo ogarnia panika, wiec moze Kawasaki EX 250, podobna jest do GSX-FA troche albo GPZ 500 S, bo jednak rozmiary robia swoje,nara.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja bym polecił Honde cb500 kobitka o wzroscie 160cm powinna sobie poradzic

moj kumpel kupil w zeszly piatek suzuki gs500f nowke z salonu' date=' moto tani, w miare wygodny,[/quote']

Sorki ze to powiem ale twój kumpel ma chyba cos zgłową :) kupic nowego gs 500 z salonu za to kase kupujiesz lekko sv650 :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

darek, on go kupil w salonie Suzi-Moto tam przed Bielskiem, zapewne wiesz gdzie :) to jest jego pierwszy moto, cena 18 tys + OC, AC, NW + kask LAZER

a tak btw to ile kosztuje sv650 a ile sv 1000 ? bo moze w przyszlym sezonie chcialbym kupic cos z tego, niekoniecznie nowe

PZDR

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wiem gdzie niezła oferta ale i tak bym nie skozystal nie mam najlepszego zdania o gs500 a co do sv650 czy sv1000 godne polecenia wspaniale prowadzenie zawieszenie i wystarczajace osiagi 650 powinieneś lekko kupić do 15tyś a sv1000 mysle ze najstarszy egzemplarz wyrwalbyś za ok. 20-25tyś pozdro :-D

Share this post


Link to post
Share on other sites

zadalam sobie trud i przeczytalam wszystkie posty. nasunelo mi sie kilka wnioskow:

po1. prawidlowa kolejnosc to: prawko a potem motocykl

po2. na poczatek najlepsza bedzie 125 (ale nie cbr... to nie jedzie) polecam nsr'ke. pojezdzi sezon i przesiadzie sie na cos wiekszego

po3. wqrwiaja mnie teksty typu: "ścigacza o pojemności 600ccm niema co nawet kupować,bo i tak dziewczyna nie wykorzysta calego zapasu mocy". niby dlaczego?! bo nie ma jaj? jak ktos watpi w mozliwosci dziewczyn to zapraszam do Poznania ;-)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja bym dla kobiety proponował GSa 500 lub NSR 125 , ekonomiczne, tanie w utrzymaniu, nie przerażają gabarytami. Jeśli nie miałby to być ścigacz to jeszcze Virażka 535 się nadaje.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Oczy mi się śmieją do Bandita 650S, dobrze leży, ale jest dla mnie jakby trochę duży i nie jestem całkiem przekonana, że dam sobie z nim radę. Prawdę mówiąc, wszystko na czym dotąd jeździłam jest dla mnie za duże - 162cm wzrostu.

Czas pomyśleć o własnym moto, ale już nie wiem do czego jeszcze się mierzyć. Możecie zaproponować coś innego, albo jeszcze lepiej przekonać mnie do tego?

Dodam, że nie mam pojęcia o mechanice, ani złotówek na naprawy, więc chcę coś fabrycznie nowego, a cena bandyty to zdecydowanie szczyt moich możliwości.

Share this post


Link to post
Share on other sites

O ile się nie mylę to przy Twoim wzroście wysokość siodła nie może przekraczać 80 cm

najlepiej HD sportster 883 ;)


" Im więcej jeżdzę tym mniej czuję się motocyklistą " .


"The Nightrider, that is his name. The Nightrider. Remember him when you look at the night sky".

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hmmm spokojnie... nie musisz do razu kupować nowego moto ( chociaż jeśli Cię stać na nowy z salonu na gwarancji to czemu nie), , jeśli masz już kupować nowy z salonu to warto rozważyć kupienie rocznika który jest objęty promocją (czyli rok starszy)... zawsze też można poszukać jakiś 2 -3 latków.

 

A ha, jeśli nie masz żadnego doświadczenia celowałbym w jakiś lekki mały motocykl , którego w razie gleby nie będzie Ci zbytnio szkoda. Na początku szanse głupiego wyglebienia się są nieco większe ( np jakaś parkingowa gleba), wprawdzie Ci co jeżdżą latami też mają głupie paciaki.

 

Jeśli mogę Ci coś doradzić to celuj w jakąś używaną 500 np. Honda Cb 500, Kawasaki Er 5 czy, też Suzuki gs 500 albo też używanego Bandita ( to wszystko zależy od tego czy będziesz czuła się na siłach i podołasz bandycie ;) ). po roku, maxylamnie po dwóch sprzedaż maszyne (która nie straci wiele na wartości, o ile jej zbytnio nie upośledzisz) i kupisz sobie kolejne moto..

 

Wszystko też zależy od twoich preferncji czy czy chesz ostro śmigać po winklach czy płynąć po szosie jakimś tapczanem ( czytaj chopperem ). :)

pzdr.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hej ;)

 

1. Celem unikniecia krytyki niesmialo sugeruje zamieszczenie posta w Powitalni :)

 

2. Przechodzac do rzeczy: czym dotychczas jezdzilas i jak duzo tego jezdzenia bylo :?:

Bo standardowa forumowa odpowiedzia na pierwsze moto bedzie Suzi GS500 (wiem, wiem, nie takie ladne jak Bandit, ale tez Suzi :) ), w Twoim przypadku dodatkowym argumentem przemawiajacym za GS500 jest nienadmierny wzrost :)

Ale to jest kwestia doswidczenia i umiejetnosci - nie dalej jak w niedziele spotkalem na parkingu dziewczynke ok. 1,64m na TDMie 8O

Potem przez chwile widzialem jak smiga - rewelka, gdzie mi do niej :oops:

Dostarcz wiec nieco wiecej informacji o sobie (i zauwaz ze poki co nie pytam o numer tel. :) )

Share this post


Link to post
Share on other sites

Za tapczan jednak podziękuję... ;)

Stać to pojęcie względne... Na autobus mnie stać :) Rzecz raczej w tym, że chyba wolę spłacać salonowca, niż ładować w złom. Kupno używanego w moim przypadku - czytaj nie mam pojęcia o mechanice - to spore ryzyko, że będzie więcej stał niż jeździł.

 

Jeździłam CB500, CBR600, GSX-R600, tą nieszczęsną GS500 którą tak wszystkim na forum wpychacie :-D , i bandytą oczywiście.

Co do umiejętności się nie wypowiadam, ale żadnego z nich nie potłukłam, więc nie jest najgorzej 8)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Jeździłam CB500' date=' CBR600, GSX-R600, tą nieszczęsną GS500 którą tak wszystkim na forum wpychacie :-D , i bandytą oczywiście[/quote']

 

Hm. No tak. To ja juz nic nie mowie :oops: ;)

Oprocz tego, ze w tej sytuacji to chyba sama powinnas wiedziec, czy sobie poradzisz, czy nie... :?: 8O (my guess is ze tak...)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeździć cudzym, najwyżej paredziesiąt km za podejściem, a wysupłać TYYYLE na własny, to jakoś... inaczej.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Jeździć cudzym' date=' najwyżej paredziesiąt km za podejściem, a wysupłać TYYYLE na własny, to jakoś... inaczej.[/quote']

 

witam !! tzn.. że cudzego nie szkoda? i można go rozwalić? a własny, ...itd ? :? czy źle zrozumiałem ?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Jeździłam CB500' date=' CBR600, GSX-R600, tą nieszczęsną GS500 którą tak wszystkim na forum wpychacie , i bandytą oczywiście. [/quote']

 

1 .ale jeździłaś już jako kierowca?? zależy jeszzce gdzie i jak jeździłaś... czy po placu manewrowym, czy po miejsckich ulicach w godzinach szczytu ;)

 

 

2. 2-3 letni motocykl nie musi być od razu trupem... jeśli się nie znasz zawsze można motocykl dostarczyć do serwisu motocyklowego aby tak ktoś spojrzał na niego fachowym okiem...

 

3. Obecnie rzadko kto naprawia sam motocykle, więc że się nie znasz na mechanice to nie jest argument.... a przy wyborze tak jak mówiłem motocykl moze objrzeć serwis motocyklowy lub jakiś znajomy co się nieco zna....

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tzn. że cudzy każdy jest dobry. Jaki pożyczą z takiego się ucieszę.

A kiedy przychodzi do płacenia pojawiają się wątpliwości, czy to na pewno najlepsze rozwiązanie, czy może jednak coś innego?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Panowie czepiacie sie - dziewczynie chodzi o to, ze darowanemu koniowi nie patrzy sie w zeby, i tak sie czlowiek cieszy, a kupujac wlasny sprzet chce sie zoptymalizowac decyzje... A Wy od razu o rozbijaniu... :twisted:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ło mamo, ale mi dajecie w kość ;)

1. Co do tras, głównie miasto, ale weekendowe, więc nie godziny szczytu.

2. W sumie może ktoś obejrzeć... Pewnie jestem przewrażliwiona po wysłuchaniu historyjek jak to ktoś kupił, a w ciągu sezonu musiał jeszcze połowę ceny dołożyć.

3. Jeszcze żadnego cudzego nie rozwaliłam, więc płaceniem za szkody będę się martwić dopiero po fakcie. Ze swoich to popsułam rower... :)

 

[ Dopisane: 15-11-2005, 19:28 ]

Ja jak zdarta płyta. GS500F -> bardzo dobry stosunek tego co otrzymujesz do ceny:

http://www.suzuki.com.pl/moto/moto2/strony...oad_gs500f.html

 

Przy Twoim wzroście motocykl będzie idealnie Tobie leżał -> jest lekki' date=' poręczny, koników nie ma za wiele, ale całkiem fajnie się jeździ. Ewentualnie faktycznie R6 -> też lekki, poręczny, tylko koników ma więcej :).

 

Pozdrawiam,

Kuba[/quote']

 

 

GS500 jest lekki poręczny, cena nie zabija... Tylko, tych koników trochę nie tego... :oops:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Panowie czepiacie sie - dziewczynie chodzi o to' date=' ze darowanemu koniowi nie patrzy sie w zeby, i tak sie czlowiek cieszy, a kupujac wlasny sprzet chce sie zoptymalizowac decyzje... A Wy od razu o rozbijaniu... :twisted:[/quote']

 

oki oki. ... ;)

 

Jeździłam CB500' date=' CBR600, GSX-R600, tą nieszczęsną GS500 którą tak wszystkim na forum wpychacie , i bandytą oczywiście.

Co do umiejętności się nie wypowiadam, ale żadnego z nich nie potłukłam, więc nie jest najgorzej [/quote']

 

powiem tak -skoro trochę jeździłaś to wiesz którym ci szło lepiej którym gorzej , na jakim się czułaś pewniej, kup właśnie taki -zgodny z twoim odczuciem i zasobnością portwela

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...