Skocz do zawartości

Buber

Forumowicze
  • Postów

    11858
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    108

Treść opublikowana przez Buber

  1. Co do kajaków, to zasadniczo masz dwie trasy - kajakowa autostrada (znaczy że dużo ludzi to robi) - spływ Krutynią spod Rucianego. Śliczna rzeczka, naprawdę warto. A jak chcesz na dziko i bez ludzi to spływ Sapiną od Kruklanek do Święcajt chyba. Mniej rzeki, parę jeziorek, ale prawie nikogo nie spotkasz. Są firmy w necie, dzwonisz, przywożą kajak, i jak skończysz to cię odbierają samochodem. A "zwiedzania" klasycznego to nie ma za wiele - Wilczy Szaniec, Twierdza Boyen, Bunkry w Mamerkach i śluzy na kanale Mazurskim, a potem masz zamki/hotele w Rynie i Giżycku. Ale po prawdzie na Mazurach najlepiej łódką pod żaglem :D Na mnie łódka we wrześniu już czeka.... :)
  2. Będziemy klepać, spoko :) pod koniec sierpnia sformalizujemy listę, i tak dalej :)
  3. Co do zamków koło nas, to już sami sobie wpisaliście - Książ k. Wałbrzycha, to jest 60km od Jeleniej. Po drodze (prawie) z Wałbrzycha na Jelenią jest Bolków, a Czocha jest pomiędzy Jelenią Górą a Lubaniem (z grubsza), czyli w kierunku na granicę niemiecką. Jak lubicie zamki, to 20 km od Czochy, po czeskiej stronie jest Frydlant z bardzo fajnym zamkiem. Czy warto - a na to pytanie to sami sobie musicie odpowiedzieć :) ja twierdzę że na pewno warto. Co do ładnych tras na moto koło Jeleniej, spójrzcie tutaj: http://moto-nawigator.pl/user/profile/52
  4. A co, kradziony? ;) A na poważnie - jak nie masz żadnej chemii pod ręką (aceton) to suszarka i podgrzej. Spoko zejdzie, potem trzeba klej rozpuszczalnikiem poprawić.
  5. ładna. Ale ja bym zostawił pojedyńczą lampę. Kwestia gustu ofkors :) Ale gdzieżeś ją wynalazł? Wygląda na to że w dobrym stanie..
  6. Jak byłem tam rok-półtora temu to 70% było ok, 30% było nie za bardzo.. Polecam żebyście sobie wygospodarowali czas i poszli na Szczeliniec i Błędne Skały - warto! :)
  7. Bierzcie poprawkę że tam są całkiem dziuraw odcinki asfaltu. Ale są i nówki... :)
  8. Pewnie dałby radę, ale musiałby być podłączony do jakiejś elektroniki która realizowała by ten "ułamek sekundy" no jak np. puścisz zasilanie cewek przez taki wyłącznik to i na sekundę rozłączy ;) a to chyba nie o to chodzi....
  9. A ja podejrzewam że na etapie gaźnikowca quickshifter może być niepotrzebny. Chyba że jesteś takim jeźdźcem że te milisekundy robią różnicę, ale wtedy nie zadawałbyś takich pytań, tylko twój sponsor by ci kupił lepsze moto. Chyba że chodzi o hobbystyczne grzebanie, pt. "czy jestem w samie zrobić sam"....
  10. Z domkiem to nie wiem. Bo się okazuje że domki mają negatywny wpływ na "atmosferę". Znaczy, robi się zbyt luksusowo, robią się frakcje - "ci z domku", i tak dalej. Także to jest sprawa do przemyślenia. Poważnie :)
  11. Witam Wszystkich! No i stało się - poprzez różne naciski i sprzyjające okoliczności, przymierzamy się do zrobienia dziewiątej już (!!) edycji Spotkania Sympatyków Starej Japonii. Dla tych z was którzy pierwszy raz o tym czytają - tutaj parę ostatnich edycji: http://forum.motocyklistow.pl/index.php/topic/119362-iv-sssj-spotkanie-sympatykow-starej-japonii/ http://forum.motocyklistow.pl/index.php/topic/138588-uwagavi-sssj/ http://forum.motocyklistow.pl/index.php/topic/125174-v-sssj-jubileuszowe/ http://forum.motocyklistow.pl/index.php/topic/155177-vii-sssj-spotkanie-symaptykow-starej-japonii-wezmy-sie-i-zrobmy/ Albo tutaj małe wyjaśnienie - Spotkania te wystartowały jako małe zjazdy ludzi którym podobają się stare japońskie motocykle, a z czasem wyewoluowało w spotkania, ja bym to nazwał jako "spokojnych motocyklistów co lubią przejażdżki". Gwóźdź programu to sobotnia, na ogół całodniowa (9-16) przejażdżka po okolicy - turystycznie, z widokami, atrakcjami, zakrętami i tak dalej :) To czego u nas nie ma, to nie ma dużych ilości alkoholu (piwko jest, parę skrzynek), nie ma "zlotowych" konkurencji, ale są "długie Polaków rozmowy" przy ognisku. Jeżeli coś takiego się Wam podoba to zapraszamy! A jak chcecie poczytać co ludzie sądzą, to w powyższych tematach się ludzie wypowiadali :) Organizacyjnie - gościmy Was "na chacie" czyli śpimy na podłodze, pod zmywarką, pod kominkiem, i tak dalej, także trzeba wziąć swój śpiwór. My robimy aprowizację i potem dzielimy koszty, szczerze to dokładnie nie pamiętam, ale ostatnio wychodziło jakieś 40-50 zeta na twarz za jedzenie za całą imprezę. Pyffko wg. uznania, tzn, stoi parę skrzynek i płaci się "od sztuki" tyle co nas hurtownia skasowała. Ci co byli wiedzą, ci co chcą przyjechać przypuszczam że nie będą mieli problemu z systemem. Trasa - a to się jeszcze zobaczy :P znaczy, coś znowu wymyślę, będę bardzo próbował znaleźć coś nowego, ale sami wiecie - objechaliśmy już tyle okolicy że ciężko coś nowego znaleźć... Aha - terminu wcześniejszego się nie da, bo nas nie ma. Sorki, tak wyszło. No to zapraszamy, i poważka, wszyscy z Was co u nas byli jesteście jak najbardziej mile widziani, a Ci co nie byli, zastanówcie się - atmosfera fajna, ludzie w porzo, koszt niewielki (stosunkowo) więc myślcie - chętnie pokażemy Wam nasze okolice :) Piaffe & Buber.
  12. Czarne świece powinny ci dać do myślenia. A tak po "prostemu" - masz gaźniki do regulacji.
  13. A ogłądałeś świece? Może ci zalewa/olejem zarzuca i nie dają iskry.
  14. Buber

    Gibraltar 2014

    Co do Alhambry - limit to 400 osób na wejście, wejścia co ok 2 godziny. W wysokim sezonie (lato) raczej nie ma szans żeby dostać bilety w kasie "z buta" - trzeba rezerwować przez neta, i jest to wygodne rozwiązanie. Ale na pewno warto zobaczyć. A jak chcesz coś może nie tak znanego, ale bardziej oryginalnego - Alhambra to w dużej mierze rekonstrukcja - to zobacz Alcazar w Sevilli. Mniejsze kolejki i mniejszy ogród, ale równie ciekawe. I przy okazji masz katedrę w Sevilli z jednym z 3 grobów Kolumba :) Ja widziałem dwa :)
  15. Buber

    Gibraltar 2014

    Jesteś pewien że chcesz jechać przez środek Hiszpanii a nie nad morzem? Tam są bardzo fajne traski, a przed Gibem mółbyś skręcić przez Sierra Nevada do Granady żeby zobaczyć Alhambrę - naprawdę warto.
  16. Buber

    Gibraltar 2014

    Co do wiosek na Cote d'Azur to KONIECZNIE St. Paul de Vence, i ewentualnie Eze, koło Monako. I nie próbuj szukać noclegu na Gibraltarze, jeżeli ci pieniądze miłe. Zakwateruj się gdzieś zaraz obok w Hiszpanii. O wiele taniej.
  17. Nie ma obawy. Klan słoikowców się bardzo dobrze trzyma. Ci co się wyprowadzają na obrzeża najpierw musieli się w tym mieście dorobić na taką wyprowadzkę.... Coś wiem, sam tak zrobiłem :P
  18. Skoro cię nie interesują klasyki, (jak chcesz bandita brać) to nie zawracaj sobie głowy Xj550. Bajdełej, nic złego w tym nie ma, zawsze kupuj moto jakie ci potrzebne, a nie jakie jest dostępne ;)
  19. co do trasek w okolicy - z Jeleniej Góry przez trzcińsko do Janowic - ale drogą tuż na Bobrem, ślicznie jest, a potem z Janowic przez Karpniki i Gruszków do Kowar - bardzo ładna trasa. Robiliśmy te okolice podczas jednego ze spotkań Starej Japonii. Albo nawet i dwa razy :)
  20. Podobne ale różne. GS 500 to doskonałe moto na pierwszego osiołka - odporny, tani w utrzymaniu, tani w zakupie. XJ550 to już prawie zabytek, takie semi-kolekcjonerskie moto. Będzie miało gorszą zawiechę, więcej problemów żeby części znaleźć, i statystycznie więcej zabawy w szopie. Ale masz wtedy ładnego klasyka, a GS 500, taki trochę zbyt masowy ;) Generalnie - GS młodszy, XJ starszy, i wszystko co się z tym wiąże.
  21. Wg mnie to w każdym podejściu jest trochę racji tj, to kierowca decyduje o prędkości, ale z drugiej strony kierowca który NIE UMIE jeszcze dobrze jeździć może mieć z tym problemy. Pisząc krótko - debilny przepis. Znaczy - jak ktoś chce mieć lytra na pierwszy motor, to i tak na niego wsiądzie - mało to ludzi bez prawka jeździ? Ale ci co nie chcą, albo się nie czują pewnie na tak dużym moto, nie powinni być wsadzani na siłę na 600... no bez jaj... przepis durny i tyle.
  22. Well, a czego się spodziewałeś? Oczywiście kwestia kto jak definiuje "ostre latanie", ale to jakby od razu tłumaczy dlaczego - im więcej pociśniesz tym więcej spali. Nic szczególnego. Jeżeli przy jeździe 100-120 weźmie więcej niż 7 to tak, to dużo pali. A jeżeli nie, to po prostu tak jest :)
  23. True, true.. Gutki ładna rzecz... Jest też taka ślicznotka, MotoGuzzi Bellagio... śliczny... http://www.motoguzzi.pl/files/c_bellagio.html Może nie do końca naked, bo trochę custom, ale ładny A co do "nowoczesności" - no ja mam CB650 jako "pięknego klasyka" a jak potrzebuję do wrocka śmignąć to szybciej/wygodniej fazerem :) (ja mam starego an gaźnikach, mi się bardziej widzi od nowszego)
  24. Dużych nakedów to wybór jest... Fazer, Honda CB1300, Kawa ZXR1200. I naprawdę różnice są pt. "co się komu podoba". Ja np. wolałbym silnik chłodzony cieczą a nie olejaka. Jak chcesz "szpecjal" to jest Honda X-11 - starsze moto, ale jakość hondy, silnik od XXa, nie do zajechania. Ale do szaleństwa to one wszystkie trochę ciężkawe. Do szaleństwa to może Duke'a KTM sobie poszukaj :) chociaż za 15k to może być problem....
  25. No nie byłem pewny kiedy zaczęli 16V, ale że jest to niezniszczalny silnik to wiem :) A za każdym razem jak w egipcie widzę te policyjne CBX 750 - chłodzone powietrzem! i nic im nie robi... Honda to jakość, nie ma co :)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...