Jump to content
granat

REJESTRACJA WETERANÓW BEZ KWITÓW

Recommended Posts

W związku z duzym zainteresowaniem zakładam osobny wątek, podam dokładne receptury tej akcji za którą zapłaci sie tylko jakies 17zł, sprawa jest prosta idziesz do swojego najblizszego sądu i w biurze podawczym składasz papier o sądowe stwierdzenie własnosci przez zasiedzenie na rame badz motocykl bez dokumentów z takim i takim numerem ramy, sprawdzaja czy nie była kradziona(profilaktycznie dobrze miec stara rame komara i w razie czego wybic numery i oddac, jak sie okaże ze tfu tfu, figuruje w centralnym rejestrze kradzionych), wyznaczają ci sprawe a tam idziesz z człowiekiem (tylko jakims kumatym)z którym dogadałes sie ze od niego kupiłes a on 3 lata wczesniej znalazł sprzeta w stodole badz w drodze na złom(skad on ja wzioł nie ma żadnego znaczenia byle było to realne i s ąd uwierzył) człowieka pytaja czy na pewno sprzedał i koniec, z wyrokiem sadu idziesz do wydziału komunikacji i juz masz upragniony dowód w kieszeni bo tam nie robia ci łaski. Zeby nie byc gołosłownym, u mnie zrobilismy tak z dodgem z 43 willysem i teraz z moim uralem. UWAGA!!!!!!Zadne kwity faktury paragony ze złomu nie wchodza w rachube!!!!Jesli cos jest zezłomowane nie mozna tego juz zarejestrowac!!!Dupa blada, wiec jak ktos ma kwity z miejscowego gs niech je szybko spali zeby nikt nie widział:-) Da sie to załatwic tylko sądownie, albo chodzic od własciciela do własciciela az sie trafi na tego na kogo było zarejestrowane, i nie potrzeba dowodu rejestracyjnego wystarczy tylko umowa kupna sprzedarzyale tylko z włascicielem faktycznym. Bede tutaj podawał kolejne kroki rejestracji, a na razie jade po rame z piaskowania:-)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wow - a nie mogłes tego napisać jakieś parę miesięcy temu :biggrin: miałbym juz moto a tak kiszka. Ale warto wiedziec. Pozdrawiam.

Dobrze wiedzieć o takiej możliwości.

Share this post


Link to post
Share on other sites

A jeszcze jedno NIE KUPUJCIE JAKIS KWITÓW NIEWIADOMEGO POCHODZENIA!!!!Juz za niedługo powstanie UNIJNE CENTRUM d/s rejestracji i wtedy bedzie numer bo okaze sie ze na ten sam kwit jedzi pare furmanek traktor komar i nowiutkie BMW. Miałem taka akcje u siebie jak koles kupił dodga niby ze swietnymi dokumentami a potem okazało sie ze te same kwity(wtórniki) ma jeszcze 2 osoby na pewno a ile niewiadomo to juz inna sprawa. Jak zacznie to sie krecic to wywali kupe lewych pojazdów i beda to wszystko zabierac. Moze to ruszyc dopiero za kilka lat, jak znam polskie realia ale ostrzegam teraz zeby sie nie obudzic z reka w nocniku.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Grant ,a co jeśli powiedzą mi: "Panie, komarek to nie ruski boxer". Po numerze ramy chyba można stwierdzić markę- czy się mylę jednak? Mam k-650 i to co napisałeś byłoby dla mnie zbawieniem, inaczej będę latał na jednych papierach i innym boxem, co jest jednak niewygodne. Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites

A kto ci to udowodni?Jesli pójdziesz rejestrowac rame? Zawsze mozesz powiedziec ze sie pomyliłes albo dasz rame od wsk, a w ogóle to jesli okaze sie kradziona to i tak masz pozamiatane, prawda?Wiec temat jest nieaktualny,

Share this post


Link to post
Share on other sites

slyszalem tez, ze mozna zarejestrowac jako SAM, ale jest z tym wiecej zachodu i wiecej pieniedzy trzeba wydac. poza tym bez wtykow w odpowiednich urzedach tez moze byc ciezko..

 

kumpel tak zarejestrwal Victorie KR 20

 

jak kogos to interesuje, to dopytam sie jak to dokladnie zrobic i napisze

 

 

mysle jednak, ze opcja GRANATA jest duzo ciekawsza


KTM LC4 400 SC '95

Honda CB 1100 Bol D'or '83

DKW KM 200 '35

www.bikepics,com/members/thefex/

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pojazd ze złomu(szrotu)w brew pozorom da się powturnie zarejestrować.Jednak żaden szanujący swoją koncesję właściciel takiego raju nie będzie głowy nadstawiał(nawet z pare stuwek)Z tego co słyszałem o SAM-ach to tej kategori juz nie ma.Jest jednak podobna instytucja ,ale koszty sakramanckie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

A kto ci to udowodni?Jesli pójdziesz rejestrowac rame? Zawsze mozesz powiedziec ze sie pomyliłes albo dasz rame od wsk, a w ogóle to jesli okaze sie kradziona to i tak masz pozamiatane, prawda?Wiec temat jest nieaktualny,

 

 

Tak jeszcze żebym miał jasność. Tabliczki znamionowej (np. tej nieszczęsnej wsk'i) nie trzeba pokazywać? Bowiem na niej jest nazwa motura. Pozdrawiam.

Share this post


Link to post
Share on other sites

A co jesli oni sprawdza i okaże sie że widnieje w rejestrze kradzionych pojazdów to mam przez to jakieś konsekwencje bo w koncu moto kraedzione i bidy mozna sobie narobic.Wiec to jest niedokonca pewny sposób i w jaki sposób sądowi udowodnić że ten niby mój wiarygodny człowiek był poprzednim włascicielem skoro niema zadnych kwitów tak na ładne oczy mogą nieuwierzyc przecież.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Do Granata:

Dziennik Ustaw Nr 108, Poz.908, Art79, ustep 4. Mowi on o tym

ze

> "Pojazd wyrejestrowany nie podlega powtornej rejestracji, z wyjatkiem pojazdu:

>

> 1) odzyskanego po kradziezy;

>

> 2) zabytkowego;

>

> 3) majacego co najmniej 25 lat, ktorego model nie jest produkowany od 15 lat, uznanego przez

rzeczoznawce samochodowego za unikatowy lub majacy szczegolne znaczenie dla udokumentowania historii

motoryzacji;

>

> 4) ciagnika i przyczepy rolniczej"

 

Nie ma najmniejszego znaczenia czy pojazd jest twoja własnoscią, bo i tak nie mozna go zarejestrowac, no chyba ze masz opinie rzeczoznawcy, ze to unikat (to tansza opcja, 250-300 zeta expertyza). Ja z umowa kupna-sprzedazy latałem trzy razy licząc na to, że trafie na jakiegos niedouczonego urzedasa, niestety dupa. Jesli nie mialbym wpisane w dowodzie wpisane, ze stare blachy zdano, to mozna by bylo pokombinowac, a tak, dupa. Mam nawet kolezanke w urzedzie i nic nie da sie zrobic :biggrin:. Trzeba Rejestrowac jako unikat lub zabytek i nie wierze , ze w innym rejonie Polski jest inaczej... W koncu jedno jest prawo dla wszystkich. Chyba, ze sie myle :/

 

Chociaz po dluzszym zastanowieniu... Przeciez nie wiadomo czy twoje pojazdy byly kiedykolwiek wyrejestrowywane! Cos w tym jest! QRWA (przepraszam to z podniecenia!) to moze byc ta upragniona luka prawna, ktorej szukalem! Pozostawiam temat do dalszej, mam nadzieje goracej i owocnej dyskusji... Pozdro! Dawid Plicko

Share this post


Link to post
Share on other sites

Piszesz mi tu przepisy o rejestrowaniu, a ja ci tłumacze ze chodzi nie o rejestrowanie w urzedzie swierzaka bez papierów na jakąs krzywa umowe, tylko o nabycie praw własnosci do pojazdu przez zasiedzenie!!!!!Jednak nikomu nie wspominasz ze chcesz go rejestrowac, dopiero z wyrokiem sądu zasuwasz do urzedu z aktem własnosci i zaden walony w grzywke urzedas nie ma prawa odmówic ci prawa rejestracji i tu jest numer!!!

 

a w ogóle to żuce tu jeszcze paragrafy na które sie powołac, ale to pózniej bo musze sobie przypomniec

Share this post


Link to post
Share on other sites

Alez moja umowa była jak najbardziej legalna, czysciutka jak łza. Zadnych wałów. Wg tego co piszesz, to jesli nabede prawo wlasnosci na moje dkw i pojde z tym swistkiem do UK to "maja obowiazek" mi zarejestrowac to moto? Mało realne, no chyba, ze masz szczescie do urzędasów...

 

Najlepiej to opisz jak DOKLADNIE (z paragrafami) wygladala cala ta procedura u Ciebie. Bede wdzieczny. Pozdro!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Sorki za chwile przerwy czekam na wszystkie paragrafy, dzis postaram sie załaczyc

Share this post


Link to post
Share on other sites

TO w sądzie tylko kwitek na 17zł się daje?? Żadnych więcej opłat prócz wydziału komunikacji??

 

Pozdrawiam

 

P.S. Czy to przypadkiem nie Ty kupiłeś odemnie siodło do ruska??

Edited by toowdie

Share this post


Link to post
Share on other sites

Granat, ale Ty poruszyłeś kwestię własności pojazdu. Oczywiście bez dowodu że jesteś właścicielem motocykla nie zarejestrujesz go ale to nie jest też klucz do kluczy do tajemnicy wszystkich tajemnic.

Wydaje mi się że najwięksy problem to pojazd wyrejestrowany. Wtedy już chyba jest pozamiatane. Parę lat temu była możliwość ponownej rejestracji ale to się zmieniło. Czyli nawet jeśli ustalisz że pojazd jest już Twój to i tak nic z tym nie zrobisz.

Natomiast ciekawi mnie droga od ustalenia własności do zarejestrowania motoru który nie był wyrejestrowany ale nie da się znaleźć człowieka który posiada dowód bądź też ten dowód został unicestwiony. Czy na podstawie tego wyroku sądu wydają nowy dowód rejestracyjny?

 

Ja mam oko na zasiedziany motocykl i to w zasadzie chyba beż zadnych oszustw. Właściciel popadł w długi, zostawił u kolegi swój motocykl i zmienił adres, kontakt się urwał. Jeśli nie wyrejestrował motocykla ale nie uda się go odnaleźć i odzyskać dowodu rejestracyjnego to chyba raczej marne szanse na przerejestrowanie motocykla na siebie.

 

To co napisałeś w pierwszym poście ma dla mnie poważną lukę. W taki sposób możnaby sobie przywłaszczyć dowolny pojazd.

 

"sprawdzaja czy nie była kradziona(profilaktycznie dobrze miec stara rame komara i w razie czego wybic numery i oddac, jak sie okaże ze tfu tfu, figuruje w centralnym rejestrze kradzionych) wyznaczają ci sprawe a tam idziesz z człowiekiem (tylko jakims kumatym)z którym dogadałes sie ze od niego kupiłes a on 3 lata wczesniej znalazł sprzeta w stodole badz w drodze na złom(skad on ja wzioł nie ma żadnego znaczenia byle było to realne i sąd uwierzył) człowieka pytaja czy na pewno sprzedał i koniec"

 

Dosyć lekko potraktowałeś kwestię kradzionego pojazdu. Czyli możnaby ukraść mercedesa, wybić jego numery na maluchu i oddać go tam gdzie trzeba i po sprawie? Potem wziąć kumpla który powie "znalazłem go parę lat temu jak z pracy wracałem, w rowie leżał" i już mam samochós jak marzenie. Jest jeszcze kwestia że trzeba odczekać żeby faktycznie miało miejsce zasiedzenie ale to nadal bzdura jest.

 

Dla mnie wątpliwa jest rola tego dowolnego kumatego człowieka. W sądzie nie ma głupich. Nie twierdze że t ainstytucja dobrze działała, młody jestem i nei korzystałem jeszcze. Ale taki kit wciskać to dziwne jest dla mnie.

 

Do tej pory zdawało mi się że są takie możliwości. ALbo motocykl jest wyrejestrowany i wtedy można zapomnieć o normalnym dowodzie rejestracyjnym albo nadal jest zarejestrowany i wtedy trzeba właściciela odnaleźć i zaciągnąć do sądu. Wtedy on może stwierdzić że ja sobie zasiedziałem motocykl. Jeżeli nie da się odnaleźć faceta to nadal wiadomo kim on był i pierwszy lepszy człowiek go nie zastąpi.

 

Mnie ten temat ciekawił już od dosyć dawna i sporo przeczytałem w tej kwestii co nei znaczy że wszystko o tym wiem. Także czekam na dalszy rozwój dyskusji.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...