Skocz do zawartości

żółf

Forumowicze
  • Postów

    609
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez żółf

  1. Jechałem samochodem przez Turcję w 2014, nigdy więcej. Strasznie drogi kraj, ludzie raczej mało przyjaźni i do tego w większości straszne tępaki (irytującym jest tłumaczyć za każdym razem że jeżeli kebab kosztuje 4, to 3 szt będą kosztowały 12, a nie 15). Do tego nie podoba mi się co wyprawia Turcja, więc nie chciałbym wspierać ich gospodarki. Polecam za to trasę przez Rosję, wyjdzie sporo taniej, można sobie ciekawą marszrutę wyznaczyć, a polecałbym zwiedzić północny Kaukaz, wg mnie znacznie ciekawszy od Gruzji, bardzo podobał mi się Dagestan i chętnie wróciłbym tam na dłużej. Podobno jest możliwość wjazdu do Rosji przez Krym, bez żadnych konsekwencji ze strony ukraińskiej, trzeba zdobyć tylko jakieś mityczne pozwolenie od Ukraińców. Póki co nie da się przejechać z Białorusi do Rosji - zamknięta granica dla obcokrajowców
  2. Chińczyki nie robią enduro, co najwyżej ten sam ryż co w nakedzie, tyko go owiewkami ubiorą. Najtańsze nowe enduro to ok 20 tys. firmy AJP ew. honda ma CRF250l Motocykl który opisałeś nie istnieje, enduro które nadaje się na dojazdy do pracy i jeszcze we dwójkę tym na wycieczki jeździć, do tego w 125 to nierealne. Najbliżej widziałbym tu dt125, a jeżeli ma spełniać wymogi a1 (czyli, żeby na b dało się tym jeździć) to dr125, xr 125, ale mocy w nich nie uświadczysz :)
  3. Ja mam busa i moto na przyczepce, bo albo spanie w busie, albo moto w busie. Wożąc enduraka robiłem tyle syfu i zniszczeń w środku, że dłużej zajmowało mi sprzątanie niż pakowanie. Teraz podpięcie przyczepki i wpakowanie moto to max 5 minut.
  4. Jeżeli chodzi o t4, to już opisywałem na forum jak się sprawdza do wożenia moto. Dużo zależy jakie to moto, endurak się mieści, wyciągasz tylną kanapę i drugi rząd siedzeń (wygodnie w dwie osoby, ale samemu też da radę) i wjeżdżasz moto przez tylną klapę, też jesteś w stanie zrobić to samemu. Jest to jakieś rozwiązanie jeżeli robi się to sporadycznie. Jakbyś chciał auto zobaczyć/ przymierzyć do moto itp to zapraszam do Karpacza. T4 jeździ się jak większym suvem, jest wygodnie, tylko przy większych prędkościach trochę głośno w środku, ja mam archaicznego i rachitycznego 2,4 wolnossącego, ale w budżecie do 20 tys możesz już szukać wersji 2,5 tdi. Największą bolączką t4, jak większości vw z tych lat jest rudzielec. Części są dostępne i dość tanie
  5. Jest tam taka dysza jaka jest założona, wróżek na forum nie ma, więc jak nie sprawdzisz to nikt Ci nie powie. Jeżeli na aktualnej dyszy mieszanka jest ok, to na docieranie nie musisz nic zmieniać.
  6. żółf

    300 KM+

    Nie moje, tylko mamine, ja tylko od czasu do czasu przewietrzę wydech :) Jak rodzinne 4x4 to może subaru outback z h6 - 250km? Tylko tutaj sportowego pazura raczej nie uświadczysz :)
  7. Czołowi producenci zwykle nie wstydzą się oznaczać korb swoją marką - wossner, prox czy hot rods zwykle mają pełną nazwę na korbie. Na tłokach raczej po numerze.
  8. Stary excf 250 na rfs'ie faktycznie był trochę mułowaty, ale przejechałbyś się nowszym to zmieniłbyś zdanie :)
  9. Po to się używa sprzęgła, żeby nie kręcić, tylko panować nad mocą :) na 125 ludzie z sukcesami objeżdżają poważne imprezy, nawet na megawacie setkami zdobywają dobre miejsca, gdzie teren jest najmniej przyjazny dla setki
  10. Jeżdżę 200, która ma troszkę więcej dołu niż 125, ale nie wyobrażam sobie przejechania kłody czy opon bez strzału ze sprzęgła, w sumie to na 4t dokładnie tak samo :) Na filmiku powyżej koleś również cały czas używa sprzęgła.
  11. Wybrać to co będzie w lepszym stanie, marka totalnie nieistotna
  12. Ten numer już może nie przejść, bo praktycznie każdy patrol może sprawdzić czy masz przegląd, a jak zobaczą wraka to będzie to pierwsze co sprawdzą i jak się uprą to fura pójdzie na lawetę :)
  13. żółf

    300 KM+

    Porównując auta startujące w dakarze nie zapominajcie, że klasa buggy i awd to dwa zupełnie różne regulaminy techniczne, tak żeby mogły się ze sobą ścigać na w miarę wyrównanym poziomie. Zauważcie że przed peugeotem w czubie były same awd (mini i toyota) . Każdego roku coś się zmienia, na pewno kiedyś buggy miało przewagę centralnego systemu pompowania kół, w awd trzeba było wyjść z auta i samemu spuszczać. Nie chce mi się szukać jakie różnice są teraz, ale chyba dobrze je wyważyli, bo rywalizacja jest dość zacięta, oby tak dalej :)
  14. A już miałem nadzieję, że czegoś ciekawego się dowiem o Panamie, a tu lipa. O tym, że jest niebezpiecznie, bo jest niebezpiecznie to słyszałem o większości regionów w jakich byłem, a takie gadanie nic nie wnosi.
  15. My chyba o dwóch różnych rzeczach rozmawiamy. Ja nie neguję używania carbonu w ogóle - zajebisty materiał, ma wiele zastosowań, ale do niektórych rzeczy się nie nadaje. Filmik z crash testem jest prawie identyczny z tym którego podlinkowałem wyżej i doskonale dowodzi temu jak zachowuje się carbon - po prostu pęka. I choćbyś zrobił felgę która w enduro wytrzyma więcej skoków i uderzeń niż aluminiowa, to nie można sobie pozwolić na to żeby koło przy którymśtam skoku pękło, bo to mogłoby oznaczać śmierć zawodnika. Każdy materiał ma swoje właściwości i nadaje się do jednych zastosowań, a do innych nie. A jak tak lubisz F1 do dam Ci jeden przykład. Tytan jest lepszym materiałem od alu pod prawie każdym względem, a do produkcji śrub już na pewno nadaje się kilka razy bardziej, jednak w F1 (przynajmniej w redbullu) śruby i nakrętki (w kół) wytwarzane są z alu. Dlaczego? Bo jest lżejsze, pomimo że mniej wytrzymałe i tak robi robotę.
  16. nazywają się Fox Antifreeze Chyba z przeznaczenia są to rękawiczki rowerowe, mogą być bo na rowerze też dają radę:)
  17. Jeździłbym..... :biggrin:
  18. żółf

    300 KM+

    Ja tam już nigdy z tył napędem w deszczu szaleć nie będę. Raptem 193 kuce w z3, na suchym można się bawić, ale na mokrym raz się wybrałem i bardzo doceniałem łatwość czyszczenia skórzanej tapicerki ;p A wszystkie STI to super auta, tylko koszta utrzymania zabijają, nawet jak nie jeździsz, to i tak worek kasy idzie na utrzymanie :)
  19. Odnoszę wrażenie, że nie masz zbyt dużo wspólnego z offem i nie połamałeś zbyt wiele carbonowych elementów :) Jak chcesz to mogę Ci wysłać kawałek jak będę ściągał stare osłony baku, to sobie potestujesz, możesz na tym stawać, używać prasy hydraulicznej, wyginać i będzie ok, ale jeden strzał z młotka i po sprawie. Tor asfaltowy - felgi z carbonu są ok, offroad - nie da rady, ramy tak samo, jakby miało być inaczej to by takie robili. Ew. ramę pomocniczą (subframe) mogę sobie wyobrazić carbonowy, aczkolwiek skoro husqvarna robi z innego kompozytu. A co do ramy z f1 to z tego co pamiętam w fabryce w Milton Keynes nie wpuszczali do pomieszczenia gdzie pracują nad ramą i innymi elementami z cf, jak do wielu innych, więc co tam w środku siedzi to nie mam pojęcia. Niestety ale teamy f1 niechętnie dzielą się szczegółami budowy bolidu Ale tu masz fajny filmik z fragmentem crash testu
  20. bardzo proszę: http://www.fim-live.com/en/library/download/60116/no_cache/1/ 25.03 Carbon fibre The use of carbon fibre reinforced materials is authorised (with the exception of handlebars and wheel rims). Widocznie kierownice i obręcze były zbyt zajebiste i zakazali, szczególnie taka kierownica carbonowa musiała dawać duże zyski na okrążeniu :) Ciekawe czy równie spektakularne jak złamanie się w pół i wbicie w płuca :D
  21. Tommo chłopie nic tylko zacząć robić enduraki z carbonowymi obręczami i wygrywać wszystkie zawody łojąc dupę KTMowi i japońskiej zgrai :)
  22. Nie używam neoprenu, miałem kiedyś scotta, ale jakość wykonania słabiutka - niedopasowane, jeździło się źle. Jeżeli chodzi o rękawiczki zimowe, to te są najlepsze jakie miałem: Bardzo ciepłe, nieprzewiewne i jeszcze nie udało mi się ich przemoczyć, a do tego dość dobre czucie klamek
  23. No ale temat właśnie dotyczy offroad'u :) Na tor to i rowery są całe z carbonu, felgi ze stopów magnezu itp. ale tam nie spotkasz kamienia albo krawężnika na swojej drodze :D
  24. Według Ciebie to ziemia może być płaska, jednak obiektywnie jest inaczej :) Spójrz na felgi enduraków, przy mocnym dzwonie wygnie się, a nie połamie, a widziałeś kiedyś pogięte carbonowe owiewki?
  25. Takie rzeczy bywają w larssonie, ale tego akurat nie mają. Zadzwoń do hondy
×
×
  • Dodaj nową pozycję...