Skocz do zawartości

jeszua

Forumowicze
  • Postów

    12781
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    47

Treść opublikowana przez jeszua

  1. nudzisz się, acan 😎 na skutrze mam osłonę z tucano, deszcz i zimno mi niestraszne. na rowerze pewnie musiałbym wciągać jakieś gumowe portki, od samej myśli jajka mi się pocą. a poza tym jak mówiłem - każdy decyduje pod siebie, to są tylko argumenty jakie dla mnie przeważyły i uważam są warte uwzględnienia w porównaniu z wyborem cbr125 a, mój wózek geriatryczny ma 3 kółka 🤪 na śniegu nie próbowałem, ale z bxl mieliśmy tego zeszłej zimy może ze 4-5 dni (z tego literalnie 1 czy 2 na jezdniach) jsz
  2. chodnik zdaje się zależy od lokalnych przepisów, ścieżki o ile są, na światłach to wszystkie będą czekać (choć widuję takich pedalarzy, którzy chcą sprawdzić czy są odporni na zderzenia rżnąc przez czerwone); kolesiom na hulajnogach zaś chętnie nogi bym połamał, tak prewencyjnie, żeby postronnym nie mieli okazji zaszkodzić rower wziąłem pod uwagę, ale odpadł ze względu na odległość i czas przejazdu, tudzież np. stan po pedałowaniu (w słońcu, w deszczu); i to mimo gęstej sieci ścieżek rowerowych. w dużej mierze kwestia więc indywidualnego wyboru jsz
  3. hehe, aż się zastanawiałem czy nie odpisać, i okazuje się że nie jestem pierwszy z taką opinią jak Piasek 😎 @Szelki: zrobisz, co uznasz za stosowne, ale weź pod uwagę, że motocykl nie jest bynajmniej idealnym pojazdem na codzienne dojazdy, a już zwłaszcza taki ze sportową pozycją - przynajmniej jak długo mówimy stricte o użytku do omijania korków czyli codziennego przemieszczania się z chałupy na roboty i nazad. przyczyny? ależ proszę: albo się porządnie ubierasz, albo za jakiś czas stawy "podziękują" za notoryczne wychładzanie, zwłaszcza kolanowe. kurtkę łatwo zdjąć, nawet zmienić buty, ale przebieranie portek po każdym dojeździe do roboty jest upierdliwe; wiem, bo sprawdzałem na własnej skórze. a na takiej cbr drugie śniadanie do kieszeni? czy w plecaku, który jeszcze dociąży i tak trzymane w niewygodnej pozycji ramiona? kurtka na wieszak, ale czy w robocie masz gdzie trzymać kask? itd skuter jest do miasta stworzony: 30 czy 90kmh, siedzisz wygodnie, nie wisisz na kierownicy. schowek, ewentualnie kufer, który na nim nie wygląda pokracznie (jak będzie na takiej cbr). nogi za owiewką, ewentualnie osłona na nogi (tucano urbano), wysoka szyba, itp. na miejscu berecik schowany, pozostaje ew. przebrać buty. w krakówku jeździłem kilka lat stareńką belugą 125, mając jeszcze 2 motocykle w garażu; teraz kupiłem tricity, ubrałem na zimę, od kilku tygodni jak jeżdżę bywało i niewiele ponad 0st, pełen komfort za pawężą, deszcz też mniej moczy a, no tylko nie jest spełnieniem młodzieńczych fantazji 🤪 jsz
  4. na plecach odpada, ramiona wysiądą Ci błyskawicznie, a potrzebujesz ich w pełni sprawnych do bezpiecznej jazdy: oparcie, kierownica. więc jedyna opcja to mocowanie na miejscu pasażera - zdarzyło mi się jeździć z workiem, chociaż zdecydowanie nie tych gabarytów. przepisów zabraniających sobie nie przypominam, choć może trafi sie ktoś lepiej zorientowany, żeby potwierdzić natomiast mam cały czas wątpliwości do do komfortu takiej jazdy. na oko szerokość jest większa, niż długość siedzenia pasażera, czyli musiałoby się opierać aż na (jakiś) bagażnik, więc tracisz tu dodatkowo miejsce na zabranie kufra, więc całe dostępne miejsce na badaż to boczne kufry i ew. tankbag. tak czy siak przyjemność z jazdy zaczyna mi się gdzieś wymykać, z takim ładunkiem jsz
  5. bry, wygląda, że Ptaq ma połowę kasy... podbijam, jakby ktoś jeszcze był skłonny pomóc jsz
  6. czas płynie. właśnie wysłaliśmy psom większą paczkę na zimę, gdyby ktoś cierpiał na nadmiar gotówki, a przy tym dobrych chęci... https://www.ratujemyzwierzaki.pl/www-siepomaga-plcordecanis https://fundacjacordecanis.pl/ jsz
  7. kurde, dałbym głowę że był link do zrzutki... https://zrzutka.pl/fr8y38 jsz
  8. bry, z tego, co widzę, nie ma nawet połowy potrzebnej chłopakowi kwoty. postarajmy się pokazać trochę współczucia i solidarności... temat do góry jsz
  9. wiem. to była ironia i nie, nie jesteś jedyny. ale taki zestaw wymagań nie czyni jeszcze niszy rynkowej opłacalną; zwłaszcza w czasach, kiedy produkcją rządzą księgowi podwójne, duże okrągłe lampy akurat mają być "oldskulowe", połowa hd-ków takie ma - zwłaszcza dużych cruiserów. w plastikowych owiewkach, z resztą 😜 więc wiesz, jaki masz wybór jsz
  10. 20kilka lat temu, kiedy zmieniałem wzorzec motocykla z armatury na coś wygodniejszego, również odkryłem iż estetycznie są to 2 różne światy - i po tym czasie nadal nie widzę oferty zdolnej pogodzić oba życzę powodzenia w oglądaniu fotek 😎 jsz
  11. ROTFL! pozostaje wybrać optymalny pod kątem wymagań fizycznych, i następnie pomalować na czarno/ pochromować co się da, dla wyglądu... przy tak postawionych wymaganiach nie ma w zasadzie innej opcji: podany jako przykład (chyba w drugim Twoim identycznym temacie) hd pan america - który akceptujesz - jest IMHO koszmarnym z wyglądu klocem, poskładanym z jakichś nieestetycznych pudełkowanych elementów wokół barokowego bloku silnika - jednego kawałka "klasycznego cruisera". a, no i zapewne udział plastiku jest taki sam, jak w innych produktach tej kategorii... chyba, że plastik ze znaczkiem hd się nie zalicza do plastików 😎 tak poważniej, to jak patrzę po zestawieniach współczesnych motocykli adv, to chyba tylko gutek v85 tt może się zliżać do tych oczekiwań - na oko najmniej plastikowy i najbardziej klasyczny w wyglądzie. ale wypadłem dawno temu z tematu, więc pojęcia nie mam czy i na ile realnie spełni Twoje oczekiwania (na ile w ogóle są realne). sylwetką mocno przypomina stare bmw gs, czy też ogólnie tego typu motocykle sprzed 30 i więcej lat. natomiast jest to chyba najbliższe nawiązanie do "klasyki" jakie współcześnie widzę w tej klasie - i raczej właśnie do klasyki, a nie armatury jsz ps. masz jakieś doświadczenie w jeździe poza czarnym?
  12. hmm... gigantem nie jestem, wsiadałem na wyższe motocykle: oglądnij sobie jakieś filmiki na yt z poradami, wybierz technikę i poćwicz. o kufry zdarzało mi się na początku zahaczać na swoim motocyklu, kwestia przyzwyczajenia. nie wiem, jak "wysoko zarzucasz nogę": u mnie sprawdzało się zawsze podniesienie nogi zgiętej mocno w kolanie i przełożenie jej nad siodłem przez lekki obrót na drugiej (nie wiem, czy wyjaśnienie jest dość obrazowe); przy odrobinie praktyki nie zahaczałem nawet mając worek na miescu pasażera na tenerce co do obciążenia, to skoro jest przewidziany na pasażera i bagaże, to same bagaże z pewnością go nie przeciążą 😎 jsz
  13. bry, znaleźć w pobliżu szkołę motocyklową - ale taką z prawdziwego zdarzenia - i wykupić sobie kilka godzin nauki jazdy na takiej 125-ce. motocykl to nie jest "samochód bez 2 kół", technika jazdy jest zupełnie inna, potrzeba trochę umiejętności które samej będzie nabyć trudno (albo i kosztownie). a dopiero mając podstawy kupować cokolwiek BTW jeśli tak faktycznie odbierasz jazdę motocyklem, że szukasz adrenaliny, to sobie odpuść. motocykl to fantastyczne doświadczenie, ale zwłaszcza na polskich drogach takie nastawienie to proszenie się o kłopoty jsz
  14. hmm... ale jesli dobrze czytam przewiduje jedynie kare jako oplate x2 za stawienie sie do przegladu pozniej niz 30 dni po uplywie terminu, nie ma nic poza tym. czyli bez znaczenia czy pojawisz sie miesiac czy 10 lat po terminie, kara bedzie taka sama. chyba, ze cos przegapilem..? jsz
  15. nie o tym wątek, ale może w skrócie wyjaśnisz swój tok myślenia, w którym vat przeszkadza w dokonywaniu napraw? jsz
  16. cóż, po pierwsze lubię sięgać do źródeł, a nie cudzych interpretacji; po drugie zaś absolutnie sośnierze żadną miarą autorytetami dla mnie nie są - pod żadnym względem 😎 natomiast tak, treść opinii tych ekspertów pokazuje jakość prawa stanowionego w Polsce, nawet jeśli wmawia się ciemnej masie, że to dyrektywy eu BTW filmik zaczyna się od tekstu z bykiem, nie nastawia optymistycznie do całości... "narodowcy" z koziej d..y jsz
  17. no dobrze, ale co jest "nie w ruchu drogowym"? jazda po prywatnych polach? w każdym sezonie jest xx wypadków na leśnych drogach i szlakach turystycznych, spowodowanych przez niezarejestrowane quady, crossy i enduraki. może to więc być pokłosie zachowań tych nieodpowiedzialnych kierowców, w sensie zaostrzenia kursu poza tym o ile coś się nie zmieniło, to kodeks drogowy obowiązywał kiedyś w kwestii ruchu każdego pojazdu, o ile dotyczył bezpieczeństwa. więc znów: może to być kwestia doprecyzowania zasad. ale może wypowie się ktoś (Konrad?) lepiej obeznany z aktualnymi przepisami oczywiście znając sytuację i zapędy panującego reżimu również zakładam, z dużą dozą prawdopodobieństwa, że chodzi po prostu o "skok na kasę". tym niemniej biorąc pod uwagę liczbę pojazdów bez przeglądów na drogach, która statystycznie jest poważna, jakoś średnio bym ich za takie podejście łajał... jsz
  18. a to badania techniczne były kiedyś dobrowolne? bo jakoś nie przypominam sobie, choć pewnie jak zwykle winą emigracja 😎 jsz
  19. dawny znajomy, jak sam o sobie mawiał "w rozmiarze krasnala", był onegdaj przeszczęśliwy wybierając na wyprzedażach w Louisie czy Hein Gericke rozmiary dla siebie z obniżkami po 70%. w PL może być trudno, jak sklepikarze kupują tylko to, co im zejdzie; sprawdź sobie sklepy internetowe niemieckie, możesz mieć większe szanse i lepsze ceny. tylko z przymiarką nie bardzo (chyba, że sobie pojedziesz) jsz
  20. bry, z moimi niecałymi 180cm na xv535 wyglądałem kiepsko, choć pewnie waga ciężka nie poprawiała sytuacji. odradzam, są większe i wygodniejsze motocykle: drag star, shadow, vulcan. łańcucha nie ma co demonizować, a ten warunek wykluczy wiele sprzętów pod innymi względami lepszych od virago jsz
  21. bry, a ja nie wiem, czy tak "odbija". miałem w pewnym okresie 2 motocykle i skuter, najczęściej jeżdżony był właśnie ten kibelek - robił za woła roboczego do roboty, woził zakupy. miło wspominam, jak wróci zapotrzebowanie na dojazdy do biura to pewnie znów poszukam jsz
  22. oj, slabo sie starasz, slabo... https://forum.motocyklistow.pl/forum/214-harley-davidson-sales/ teraz najprosciej bedzie skorzystac z "raportu" i poprosic moderatorow o przesuniecie. to bardzo uczynni ludzie, ktorzy z dobroci serca obsluguja porzadek na fm 😎 jsz
  23. może. a nie sądzisz, że "giełda" byłaby odpowiednim działem, przy założeniu że sprzedajesz (bo nie napisałeś wprost)? jsz
  24. dla jasności: nie ubezpieczyciel sprzedał, tylko Ty sprzedałeś, ubezpieczyciel pośredniczył w aukcji; tak wynika z dalszej części, że obecny właściciel zwraca się do Ciebie po korektę faktury i teraz: jeśli nic się nie zmieniło, i dobrze pamiętam przepisy, to do faktury w zakresie treści należałoby wystawić notę korygującą treść (bez ingerencji w kwotę/ podatek, technicznie łatwiejsze, bo nie angażuje us); ale to powinien potwierdzić Twój księgowy. natomiast jeśli wrak został sprzedany jako wrak (w takim stanie znalazł świadomego nabywcę; co do zasady nie przypominam sobie przepisów zobowiązujących do złomowania pojazdu po wypadku), to zmiana treści faktury, której domaga się nabywca, byłaby niezgodna ze stanem faktycznym i osobiście odradzałbym. nie wiem natomiast, jakie są przepisy dot. rejestracji pojazdów powypadkowych w takim stopniu zniszczenia (może @Tommo się wypowie), i co za tym idzie jak ocenić postępowanie nabywcy (choć chwalebne z pewnością nie jest) jsz
  25. jeszua

    Tatry-Bieszczady

    bry, tatry zdecydowanie słowacką stroną kółeczko, na mapie sobie wyznaczysz - nie braknie ani zakrętów, ani widoków. chyba ciekawiej bukowina - chochołów, choć można i od niedzicy (tyle, że to robi kilometry, a poza tym już pieniny) w bieszczady też chyba próbowałbym tamtą stroną, bo po naszej chyba tylko trasa na sącz - jasło - sanok, a ona taka średnia zawsze dla mnie była, mało górska i raczej przelotowa dawno temu miałem na motogenie kilka opisanych tras wycieczkowych w tamtej okolicy, ale najpierw przy zmianach na portalu ukradli moje autorstwo, a potem w ogóle zniknęły... trochę szkoda. jakbyś chciał, to mogę próbować coś na dysku jeszcze znaleźć, stare pliki; tylko to może być wymagające (i niekoniecznie się udać) jsz
×
×
  • Dodaj nową pozycję...