-
Postów
12230 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
16
Typ zawartości
Profile
Forum
Kalendarz
Treść opublikowana przez qurim
-
Rekord przebiegu Hayabusy!!!
qurim odpowiedział(a) na MłodyWilk22 temat w Sport/Naked/Turystyk/Turystyczne Enduro/Maxi Skutery
Heh. Jak jest to CB500 sprowadzona z UK to masz wieeeelkie szanse ze moto ma zdrowo ponad 100 tys km. Sprawa jest taka ze w UK CB500 to prawie napewno (70% szans) ze pochodzi z kurierki i było kupione za marne grosze. Tam Cebulki są bardzo rzadko jeżdozne cywilnie, jeśli juz to przez kobietę albo na kursie prawka. Reszta to kurierzy czyli moto ciezko katowane 24/7 przez kilka lat. -
Ech. Taki żat-figiel to był. :biggrin: A co do tematu flagi czyli prawdziwego motocyklisty boi tak sie rozwinął temat to czmeu poprostu nieprzyczepimy sobie flagi "Real Biker" ci którzy uważają się za motocyklistów? hehe. A ja rozrózniam kto jestr biker a kto nie. Tak juz mam. Wałkowany byłemo tym wcześniej na forum i zostałem zmieszany z błotem po czym wstałe, otrzepałem sie i dalej byłem wałkowany aż sie Im znudziło. Krew mnie zalewa na widok ludzi którzy jezdza moto tylko w ciepłe dni, bo "w deszczu to brzydko się jeździ". Nie bede juz wspominał o frajerstwie/zarobasach co kupują se "ściga" i smigają w laczkach i szortach bo szkoda słów na nich. jesli kazdy z nas ma sam sobie odpwiedziec czy jest bikerem cyz nie to moja odpowiedź brzmi - TAK. A dlaczego? Powiedz przy mnie cos złego o motocyklach w ogóle to cię przeswięcę. powiedz cos dobrego o samochodach i też efekt będzi epodobny. Kazda przypadkowo znaleziona czesc motocykla jaka wpadnie mi w łapy widze jako potencjalną ozdobe swojego mieszkania. W nocy snię o motocyklach, w dzien pracuje jako kurier moto, w wolnym czasie grzebie przy moto albo mysle o moto.Jestem pozerem.... :smile:
-
Do grupy pedantów. :buttrock: Mój brat też ma takie wizje. Nie saśnie na ziarnku grochu, talerz czy widelec umyje przed użyciem chociaż jest czysty... Ja raczej wole chaotyczny sposób bycia - nie umawiać sie na konkretne godziny, nie planować nic dalej niż 30 minut w przyszłość, jak wsiadam na moto to nie mam planu dokąd jadę tylko w trakcie jazdy cos wymślę, jak się trafi ładna droga to skręcam i sprawdzam dokąd prowadzi, jedyne w czym sie zgodze z Tobą to czysta kobieta :) . Wódka czysta niekoniecznie bo i ruski spirol się pije też. RegUły w życiu mam dośc dziwne ale w ten sposób chronię się przed złym - z góry zakładam ze każdy człowiek jakiego poznaję nie jest wart szacunku ani zaufania, a jak jest naprawdę to się okaże z czasem. Jesli mam zamiar zrobić cos niemądrego na co nie mam wytłumaczenia ot wmawiam sobie że "bedzie co wspominac" a głupie rzeczy zdarza mi się roibć co dzien żeby nie stać sie nudnym, poważnym człowiekiem. PS. Jeżeli chcecie wałkować kolejny temat zwany "prawdziwi motocykliści" to chętnie się udzielę aby zostać zmieszanym z błotem. Kumaci juz wiedzą osssochozzzi. pozdro.
-
W sumie to racja. Pomimo że jestem "forumowym trollem" to dodam coś od siebie. Nie to że się chwalę ale trochę mi zostało z takiej ideologii o której pisze kolega powyżej. Motocykle nie są dla mientkich. Nie to ze zgrywam kozaka bo jezdze motcyklem ale jak spotykam na dordze kogos kto ma jakieś "ale" do motocykli to mu pokazuję co o tym myślę. Jak ktos jest ok dla mnie to ja tez jestem ok ale przewaznie to ludzie sie mnie boją, nie należę do małych ani drobnych osób, gdy jezdze moto i nagle musze iść " w ludzi" chcoiazby wejsc do sklepu to przewaznie mam wredną mine i takież podjescie bo nie lubie przerywać sobie jazdy na moto z byle powodui jestem zly ze musze wmieszac sie w tłum szaraków. A odnośnie czystych, lsniących moto to też daleko mi do tego bo mój HD przyjechał z USA jako rozbitek, poskladałem go trochę, podmalowałem ubytki lakieru dorobionym na wzór lakierem a popekane osłony nóg zdjąłem i nie mam pomysłu jak je naprawić. Gmol jest lekko wygięty, guma z podnóżna fizycznie przestała istnieć a same moto ma 20 lat i ponad 100 tys km nakręcone. Wali mnie to ze jest takie a nie inne, i ze dałem za nie fortunę za któa mogłbym kupić prawie salonowy motorek bez rdzy i zaprawek na lakierze. Ważne że jedzie i sprawia mi radość. A mówi się żę HD to są zawsze czyste i lsniące motorki bo rzadko kiedy jeżdzone a czesto głaskane. Ja smigam cały zeszły i ten tydzień, nawinąłem ok. 500km jeżdząc po okolicy, moto jest brudne jak świnia i niebardzo się tym przejmuję. Własnie sie wybieram na kolejną jazdę póki pada deszcz to zmyje trochę syfu z motocykla. :banghead:
-
Jeszcze piórko i frędzle z manetek ..... :lalag:
-
Nom. Teraz nie wiem co zrobić z czesciami z niej. Rama i wahacz już stoi w kolejce na złom spowrotem. Okazało się że w silniku jest całkiem nowy, nominalny cylinder aluminiowy , nie używany chyba a jełsi juz to max. 5km bo nawet nie ma łśadu nagaru ani spalin w oknie wylotowym. A tu fotki owej WSK: http://wbv.pl/gallery.php?entry=images/o03...wmutkwzyw0d.jpg http://wbv.pl/gallery.php?entry=images/zeq...4ehyyg0n2jr.jpg W ramach transkacji zabrałem jeszcze super koła do WFM i nowy, nieużywany wydech do CZ/Jawa. pozdro.
-
Nowa instalacja elektryczna w moto
qurim odpowiedział(a) na dark_rider temat w Mechanika Motocykli Weteran
Nie warto bawić się w wycinanie kabli z innych pojazdów. Ja zwykle kupuję przewody w sklepie elektro lub samochodowym. Rózne kolory, rozmiary i typy...miodzio. -
Wow. Piękna maszyna. Bo prawdziwą cnotą jest dostrzec piękno w brzydocie... Wytargałeś ja z lokalnego złomowicha? Ja dostałem wczoraj namiary na stary motur na złomie o czym zapodałem własnie temat w odpowiednim dziale. http://motocyklistow.xtp.pl/forum/WSK-urat...rci-t90272.html pozdro.
-
Wcozraj grzebałem coś przy WFM i akurat przechodził sąsiad i powiedział mi że był ostatnio na złomowisku to widział jak jakiś dziadek przyprowadził stary motur , prawdopodobnie WFM, postawił na wagę i zainkasował 70PLN za całe moto. Dziś z rana telefon do kumpla i wysłałem go na zwiady do złomiarzy bo ja jestem poza miastem. Okazało się że jest to WSK M06B3 z 1985 roku. Brak siedzenia, lampy, błotnika tył, wydechu i kilku drobiazgów. Była kompletna ale ktoś się już poczestował tymi elementami. Kolega poszperał jeszcze w złomie i wymalazł podobno niezłe koła do WFM z niezłą oponką. Odłożył wszytko razem na wagę i za 80PLN ów zestaw trafia do mnie jak tylko jutro się wyrwę z domu i pojadę odebrać moto i zapłacić. Fakt że M06B3 to nie to czego szukam, tudzież nie pożądam ale cieszy mnie że udało nam sie uratować przed zgniatarką ten motocykl. Byle tylko żaden frajer nie ukradł tego w nocy ze złomu. fotki zapodam na dniach. pozdro.
-
W takim stanie, ten model i bez kwitu nie więcej niż 400PLN jak trafi na zapaleńca. Chętnie bym kupił takie coś za max 300PLN ale za młoda jest. Szukam rocznika max 1965 a idealnie byłby 1963 model M06Z.
-
Czym rozni sie gs 500 od gs 500 Five Stars ????
qurim odpowiedział(a) na trajka66 temat w Sport/Naked/Turystyk/Turystyczne Enduro/Maxi Skutery
Five Stars to nazwa producenta owych owiewek stąd ta nazwa. Są też GS400 Slingshot która jest właściwie wykastrowaną GS500 przeznaczona dla kurdupli na rynku japońskim. -
Ciekawe czy nasza policja też ma takie konkursy/tak umie?
qurim odpowiedział(a) na Buber temat w Szkoła jazdy, stunt, wypadki
Ciekawe czy nasza polcji w ogóle potrafi czytać.... :) -
Turystyk albo sport do 8tys
qurim odpowiedział(a) na Pastor temat w Sport/Naked/Turystyk/Turystyczne Enduro/Maxi Skutery
FJ-tka to nie jest świeżt sprzęt ale jest solidnie zorbiona i trwała. Dobra na trase we dwoje + bagaż a do najwolniejszych też nie naleeży. Ten sami silnik jest w JXR 1200 która ciśnie ostro jak na naked`a. Raczej sie nie znudzi szybko bo jest moto na co dzien jak i na wakacje. -
Gratulacje sprzęta! Fotki latwo zamontujesz przez www.wbv.pl pozdro.
-
Nom. Mała rzecz a cieszy.... A czy ktoś wie czy ten napis powinien być też na WFM z silnikami S34 125ccm? Moja S34 była chamsko pomalowana jeszcze w czasach realnego dobrobytu i się zastanawiam teraz... http://www.bikepics.com/members/lehoom/64m06/
-
O ten napis chodzi? http://www.bikepics.com/pictures/1145485/ W jednej WFM mam to. W drugiej (S34) nie ma ale była chyba malowana kiedyś wieć może gdziś pod lakierem.... pozdro.
-
Taka ciekawostka w temacie Jawy... Jawa w UK.... http://cgi.ebay.co.uk/jawa-250_W0QQitemZ18...1QQcmdZViewItem Swego czasu widzialem raz żywą Jawę na ulicach Londynu.
-
Heh. Tak też można. Jestem trochę wdzęczny bo niemały majdan to mają z Polakami, sam wiesz. Ciesze się że jeszcze nkt mnie tu nie zastrzelił na ulicy czy nie wysadził w powietrze w metrze bo niewiele brakowało żebym był w jednym z tych pociągów wtedy.... A patriotyzm nie jest mi obojętny od kiedy tu siedzę. Tęsknie za PL i juz mam dosyć Anglii więc zawijam się stąd w tym roku.Często jak jade z przesyłka gdzieś za Londyn na motorway`u to wyprzedzam :biggrin: wiele ciężarówek na polskich nr. rej. ciągnacych w stronę np. Dover i przy wyprzedzaniu wyraźnie pokazuję im :biggrin: na co odpowiadają błyśnięciem długimi. Częsciowo im zazdroszczę bo przecież jadą w stronę Ojczyzny a ja tylko zawieźć przesyłke do Brighton i muszę wracać do "Lądynó". Ale wiem że nadejdze taki dzień że wsiąde w samolot i polecę raz na zawsze....a może na moto? Też dobre - myslę czy przyjechać Electrą latem tu i później się zapakować i pojechać do domu 4ever. Podróż nie będzie męcząca na tym krążowniku, po to został stworzony... PS. Wiece co? Chyba też jednak se przyczepię Polską flagę do Harley`a.
-
Teraz widzicie skąd moje pytania nt. innych flag. A co do "brytyjskości" to jednak wracam do PL i to w tym roku, pomimo tego że paszport UK widać na horyzoncie, a który otworzylby mi więcej drzwi na świat np. prawie bezproblemowe wyjazdy do USA kiedy chcę bez żebrana o wizę bo "poljak" itd. A z flagą Angielska chciałbym posmigać z czysto kulturalnego powodu - jestem wdzieczny że Nas wpuscili do siebie i dali zarobić.
-
Git. W moje silnik był robiony jeszcze przez kolege od którego ją mam. A że kolega skrupulatny to każdy drobiazg zrobił. Moto miało coś koło 10k km od nowego a silnik był bardzo zdrowy. Wał bez luzu, cylinder zrobiony był na 0.5 szlifu bo taki zdrowy był że szkoda na 1 od razu, tłok też państwowy, markowe łożyska, uszczelniacze, łańcuszek sprzęgłowy państwowy, nowe sprzęgło itd. Cylinderek malowany proszkowo itd. Po remoncie był odpalony na regulację a później spędził kilka lat w mieszkaniu blokowym jako ozdoba do czasu aż rama bedzie zrobiona. Niestety kolegę powstrzymał dziurawy zbiornik na spawie i porzucił motorek. Ztracił chęci i oddał mi go za free z czego się ucieszyłem. Kolega nie ma zbytnio kasy więc nie podjemował sie dalszych pracy a dał mi go pod warunkiem że nigdy nie sprzedam tej WFM-ki. A że ów kolega to mój najlepszy kolega od zawsze to i tak razem będziemy ją robić i później jeździć. W sumie to nazbieralo mi się tych zabytków PRL. Wracam do PL w tym roku i zaczne sie bawic ale z takim stadem to na kilka lat mam roboty. hehe.pozdro.
-
Zakup motocykla w Wielkiej Brytanii
qurim odpowiedział(a) na DrSpławik temat w Co, jak i gdzie kupić - dla motocyklisty
spox. Pewnie i tak coś pominąłem w swoim poscie. Jakby co to pytaj. O ubezpieczeniach typu Tesco nie wiem zbyt wiele bo pewnie kurierów moto nie ubezpieczaja. Korzystam z tej firmy która podałem Ebike i jest Ok. W tej firmie naliczaja zniżke za bezszkodowość (no claims discount) co 8 miesięcy a nie co 12. Po pierwszej znizce ubyło mi sporo do płacenia - ze 130GBP/mies za GS500E (tylko podstawowe ubezp. + kurier) to po zniżce mam już ok.80GBP/mies a w lutym obchodzę 25 urodziny czyli bedzie znizka za wiek , ze wstepnych obliczeń będzie coś koło 40-50GBP/miesiąc do płacenia. A to juz coś. Wtedy moge zmienic moto na inne. Zabawne jest że np.podobne motocykle tej samej klasy a roznica w ubezp. moze być spora. Jeżdzę GS500 bo za Hondę CB500 wołali 70% więcej. A CB500 to naj naj moto do kurierki. Wszystkie formalności załatwiasz przez net. Wchodzisz na stronke, podajesz detale ktore żądają, system podaje ci kwotę i jak pasuje to akceptujesz i płacisz kartą jak masz. Po wplacie system wysyła ci tymczasową polise która możesz sam wydukować od razu albo spisać tylko nr. polisy. W ciągu kilku dni przyślą cie prawdziwe papiery i git. W przypadku Pay as You Go płatność jest dokonywana automatycznie z konta podanego przy zakupie i sami przysyłają ci nowa polise co miesiąć. Przeważnie jeden lub dwa dni przed wygaśnięciem. Papierów w UK nie musisz ze sobą woźić , oprócz prawka i dowodu albo paszportu w razie czego. Ale i tak woże wszytko ze sobą oprócz dowodu rejestracyjnego ktorego szkoda pognieść w kieszeni. Bardziej iteresujące mogą być zasady parkowania, zatrzymywania i postoju bo niewiedza pochłonie wiele kasy. Frajerzy tylko się czają aż odejdziesz od moto i juz "ticket" piszą. 50GBP w plecy. Bez odwołania w wiekszosći przypadków. Na głównych ulicach sa kamery i jak sie zatrzymasz/zaparkujesz to kamerka widzi i juz "ticket" drukują i wysyłają do ciebie. O tym napisze innym razem bo jest sporo pisania. Sam juz opracowałem kilka technik unkania mandatów bo jako kurier muszę sie zatrzymywać i zostawiać moto akurat w tych miejscach gdzie nie można. Parkingowi to cFaniaki ale można ich przechytrzyć. pozdro. -
Idź do ubezpieczalni to się dowiesz. Ostatnio podniesli stawke podstawową bo jak płaciłem za SHL to wyszło mi 136PLN za pół roku w tym NW na cały rok. A kilka miesięcy temu płaciłem jeszcze starą stawkę na HD.
-
Wfm- linka hamulca przedniego i linka predkosciomierza
qurim odpowiedział(a) na max264 temat w Mechanika Motocykli Weteran
Aha. To lipa. Bede w PL to moge luknąć w okolicznych Motozbytach ale to dopiero za 2-3 tygodnie. Znajomi prowadzą hurtownię częsci do moto PRL i znają każdy sklep/motozbyt w PL i rózne cuda wynajdują bo dostarczają częscie do owych sklepów. Sprawdź też hurtownię Moto Impex z Solca Kujawskiego. Pozdro. -
Zakup motocykla w Wielkiej Brytanii
qurim odpowiedział(a) na DrSpławik temat w Co, jak i gdzie kupić - dla motocyklisty
Kupujesz moto i procedurka z V5C czyli dowodem rej. juz była opisana powyżej. Ubezpiecznie możesz przez net jak masz konto w banku albo kogos kto ma i ci pomoże z tym. polecam www.ebikeinsurance.co.uk Maja dobre ceny, robią nawt kurierskie ubezpiecznenia a to nie każda firma daje Mają polisy Pay as You Go czyli miesięczne - co miesiąc płacisz, co miesiąc dostajesz/drukujesz polise, jak chcesz anulowac to klik, klik i po bólu, nie skasują ci kasy za anulowanie itp. Za wiek pon. 25 lat zwyżka, za adres zamieszkana w Londynie ubezp. może być nawer 300% w porównaniu jakbyś mieszkał poza M25 na wiosce. Prawko PL nie wpływa na kwotę ale okres jak długo je masz. 3 rodzaje polisy - Third party - podstawowe, Third Party Fire & Theft - podstawa + pożar i złodziej, oraz Comprehensive czyli full bajer włacze z bajerancką ceną. MOT i TAX to obowiązek. Bez MOT ubezpieczenie nieważne i w razie kontroli tracisz moto , 6pkt, 200GBP kary. A w samym Londynie nie polecam kombinować - specjalne kamery obserwuja drogi i same filtrują numery rej, które automatycznie komputer porównouje w bazie gdzie maja zanotowane każdy przegląd, Tax i ubezpieczenie,. Jak cos sie nei zgadza to informuje policje automatycznie i w ciągu nawet kilku minut zdejmą cię wszedzie bo system będzie cię sledził z kamer na każdej ulicy. Motorków najlepiej szukac na ebay`u lub kup w kiosku w czwartek gazetę BikeTrader. Dobre oferty tam są, najleszpa gazeta o moto - giełdzie w UK. Mozesz wbic sie na www.autotrader.co.uk i wybrać zakładke Bikes u góry. Tam niewiele ofert w porównaniu z papierem. pozdro. -
Cóz...do brytyjskiego paszportu brakuje mi już tylko 1.5 roku pobytu w UK i zdanie kilku testów z historii, której część uczylismy się w szkole podstawowej. A nie mam nic od PL flagi ale jakoś mnie nie kręci jazda z takową, chyba że w Polsce. Ale tam każdy widzi ze polak jazdem. Za granicą raczej bym się nie chwalił. Np. dzis w jednym z brukowców na pierwszej stronie widnieje wieeelki napis ..."...1,3 miliona polaków przybyło już do UK..." a dalej możemy przeczytać że zabieramy prace angolom, ze nadwyrężamy służbe zdrowia, jeździmy po pijaku, wyłudzamy zasiłki od panstwa w ogromnych kwotach i kilka innych rzeczy. Miło mi. Harley`a zostawiłem w PL dlatego że jest na polskiej rejestracji nie chcę aby ktos mi go okopał na ulicy. Poza tym szkoda żeby gnił w angielskim deszczu co dzień. PS. Dla złosliwych - na zmywaku też pracowałem ,chyba ze 2 tygodnie, później jako II szef kuchni, brat jako I szef kuchni, co drugą środę serwowaliśmy smaczny obiad dla gościa zwanego Tom Hanks, latem w porze sniadań dokarmialismy takiego co się zwie Kevin Spacey, przeważnie w godzinach 9-9.45 rano. Restauracja w której robilismy trafiała wysokie notowania w popularnych rankingach ekskluzywnych restauracji, dzięki komu? Polakom. Później kurierka z wyboru - jeździć moto całe dnie i zgarniać za to niezłą kasę to chyba dobra opcja.
