Skocz do zawartości

qurim

Midnight Visitor
  • Postów

    12230
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    16

Treść opublikowana przez qurim

  1. qurim

    GSXR1100w

    A gdzie czytałeś że ma iśc 300kmh? W magazynie dla dresiarzy? Sprawdź dane fabryczne producenta i później zmierz prędkość za pomocą odpowiedniego sprzętu to się dowiesz ile naprawdę idzie. Przy wskazaniach licznika moze przekłamywać nawet 10-20kmh....
  2. qurim

    Odgłosy klasyków

    Moze klasyk to nie jest ale ma juz 20 lat....czyli dzwięk mojej niunii.....
  3. Najwieksza wada i to nieukryta to fakt że ma o 2 koła za dużo. Osobiście polecam Poloneza albo Ładę - dojedziesz w to samo miesjce gdzie CRX`em ale w komforcie. :biggrin:
  4. qurim

    Motobecane 1966...

    Aha. Dobrze wiedzieć. Skoro to nie jest rzaden super-rarytas to chyba se podaruję. Szukam ciekawych sprzętów w UK i czasem trafiają się okazje za marne grosze jak np. ten Motobecane. pozdro.
  5. Jaki celnik? Przeciez "keine grenzen" tera jest. Z wyjątkiem UK. Tam zależy jaki humor ma cfaniak na bramce. Jedne pusci 5 wagonów a inny czepi się zupek chinskich...A jak już wjedziesz do UK na polskich rej. to uważaj - psiarnia robi teraz nagonkę na polskich kierowców i moge cię zdjąć ot tak do kontroli. A jak nie jedziesz do UK tylko gdzieś indziej to nie czytaj tego posta który własnie przeczytałeś bo nie znajdziesz w nim żadnych kluczowych informacji... :icon_twisted:
  6. j.w. Ile jest warte takie cos jeżeli jest na chodzie i z kwitkiem i ogólnie dobry stan? Chodzi o jakis mały Motobecane 50ccm z okolic 1966 roku. Mam okazję zanabyć ów cudo z fotki poniżej ale nie wiem czy jest warte jakiegokolwiek zachodu bo nigdy nie miałem styczności z ta marką. ogólnie wygląda spoko, kompletne i niezbyt zgnite. foto: http://wbv.pl/gallery.php?entry=images/riz...mjjoienbymg.jpg Piszcie jeśli wiece bo do wieczora w niedziele muszę wiedzeć....pozdro.
  7. No, no....ta maszyna przeczy powiedzeniu że z g**na bata nie ukręcisz.... Widziałem juz kilka chopperów/bobberów na bazie Suzy serii GS i wiem już co zrobić z tym zbędnym silnikiem od GS500E co leży w kącie.... :cool:
  8. Skątowane półki to poezja sama w sobie. A każdej chwili możesz powrócić do oryg. zawieszenia w razie problemu ze sprzedażą czy czoś....ramy nie odegniesz spowrotem.... :)
  9. 1 stawka na wszytkie moto....ok.160 PLN... :) W UK płacę ok.1000GBP/rok podstawowe ubezp. z rokiem zniżek czyli 25% poprzedniej kwoty za starą GS500E....za 2-letnią Yamahę R1 zawołali mi w jednej firmie 7 tys GBP (tak - siedem tysięcy)....więc zrezygnowałem ze sportowych moto.....
  10. No tak. W sumie to w UK jest ok. 7 miejscowości o nazwie Hull. Zapytaj którejs z tych firm czy operują w twoich okolicach bo niektóre tak - odbierają sprzęt z twojego adresu a wtedy inna cena. Ja mieszkam w Londku więc firmy pod ręką mam.
  11. j.w. Pocięty Junak, temat znany i lubiany. Ale musze powiedzieć że ten akurat jest niezły. Nie wiem co takiego w nim jest ale jest super. Janek o którym kiedyś pisałem, w końcu znalazłem dawny ŚM i zeskanowałem artykuł. Miłej lekturki. http://wbv.pl/gallery.php?entry=images/zma...nxtjtijmjoj.jpg http://wbv.pl/gallery.php?entry=images/yzj...mimiwumb00m.jpg http://wbv.pl/gallery.php?entry=images/gfm...mdnl1got2tm.jpg
  12. Moto z marzeń...cena też..... http://cgi.ebay.com/ebaymotors/Harley-Davi...sspagenameZWDVW
  13. no, no ...piekna sprawa..... Do biednych chyba nie należy ten fortepianista....
  14. To nie je żadno 175 a ino normalno 125 M06B3. Ramo poszla na straty bo jakoś mam odrazę do jednoramówek a resztę częsci zachowalim bo kcemy składoć dwuramófkie.... :) Chyba że żule nie zabroli jeszcze ta rama to leży pod płotem i jak ktoś kce to chętnie oddam za free jak odbierze ktoś własnoręcznie... :)
  15. A jedna z moich WFM S34 ma nasmigane ok. 50k km w ciągu 44 lat co daje 1136km/rok co jest niezłym wynikiem. Chce ktoś kupić? licznik niejest kręcony. :) a przy kupnie HD brałem pod uwagę fałszywe plotki nt. trwałości Halrey`ów a moto w dniu zakupu miało 76 tys mil.....a przciez to niemało nawet na japonię a Electra śmiga jak trzeba....
  16. otorek niezły. na fotkach wygląda spoko. Ciekawe jak w rzeczywystości. A moto samo w sobie nie nalezy do małych ani lekkich ale jesli masz dość wzrostu i nie ważysz 40kg to powinno być ok. Moto jest ladne w porównaniu do np. CB750 która jest swoistym bazyliszkiem w tej klasie i kosztuje wiele więcej neiwiadomo czemu.
  17. Z tego wnioskuję że jedne gaxnik waży ok 1kg? Bo tyle ich naliczyłem, ok.2o sztuk + drobiazgi. A sprzedaż na kila to dobry pomysł. Tez chyba coś wystawię. 600kg SHL, 250kg WFM, 380kg H-D czyli jeden kompletny motorek
  18. Po samym cieniu trudno określić. Słyszę tylko że jest to dwusuw japonski. Może być Suzuki GT250/380 lub Yamaha RD chociaż RD wygłada bardziej sportowo niż czajnik Suzuki. A tu mały pokaz jak się odpycha najwiekszy z rodziny GT. A to tylko dwusuwowy silnik.... hehe.
  19. Linka przedniego od WSK moze nie pasić ale watro przymierzyć. Linki licznika w ogóle bo WFM ma chyba napęd w tylnym kole czyż nie? element na samej górze stery części na ponizszym foto to własnie linka licznika mojej WFM. wiem ze SHL też ma napęd z tylnego koła więc szukaj od SHL. W garażu mam kilka linek od SHL więc porównam je długością i końcówkami z linką WFM. Napiszę na dniach wyniki.
  20. Temat często wałkowany. pisząc w skrócie - wbij na www.londynek.net i szukaj ogłoszeń w dziale usługi/transport. Są firmy kurierskie które oferują sie w transporcie motocykli. Ceny rózne - od 150-300GBP. Ewentualnie jak przyjdzie wiosna to kask na głowe, wskakuj na moto i kierunek Polska. Wrażenia gwarantowane.
  21. No z tym misiem to rozumiem. Sam przykleiłem sobie misia na przyssawce na owiewke motocykla gdy wybierał sie sam na moto z londynu do Bydzi bez zadnej znajomości trasy, bez mapy, tylko kasa na paliwo i nadzieja że dojadę do domu. Pierwszy raz za granica PL a ja się rzucam na głęboką wodę. Bez snu, bez obiadu , 26 godzin w siodle. Misia zabrałem ze sobą jako towarzysza podrózy, był to dawny prezent od mojej lubej na Walentynki. Gdy dojechalismy do domu miś był cąły uświniony od kurzu i ulicznego brudu zebranego przez 1800km jazdy. Do dziś trzymam go w takim stanie w pokoju - brudnego, aby przypominał mi ów podróż życia. wisi tak u mnie od ponad 2 lat. Terz gdy zoabczę kogoś z takowym misiem przyklejonym do moto to raczej pozytywnie pomyślę o takiej osobie. A tu jest ów miś: http://wbv.pl/gallery.php?entry=images/ykm...w2lkmvktj5t.jpg http://wbv.pl/gallery.php?entry=images/wod...g3yoj5mjzmw.jpg
  22. Jakby nie patrzeć to jesteśmy jeną nogą w EU i europejskie zasady kiedyś trafią i do nas. Może doczekamy sie badań technicznych z potwierdzeniem przebiegu a wtdy ów proceder sie ukruci marnym handlarzom. W UK kupiłem GS500E z przebiegiem 38k mil co nie jest mało na Suzuki , nawinąłem w ciągu roku kolejne 85 tys mil i teraz GS ma przebieg okropnie wielki bo ponad 120k mil, nie pamietamile dokładnie bo została w Londynie a ja tymczasowo jazdem w PL. Silnik chodzi jak sieczkarnia ale to wina łańcuszka rorządu (wymiana po 50k km sugerowana) i braku porządnego sewisu. Podejrzewam że jesli zrobie łańcuszek, luzy zaworowe to bedzie znowuśmigać jak kiedyś, a jakbym odsiweżył całą głowice to w ogóle nówka bedzie. I kto mi powie że Suzuki są kiepskie? Moja GS jest ostro jeżdzona na kurierce od rana do nocy, rzadko robiony serwis, czesto bo co dzien jeżdozna ostro zaraz po odpaleniu na zimnym silniku i jest OK.
  23. Niestety kodeks drogowy nie mówi nic na ten temat :) Wydaje mi się że nie dociążasz tylnego koła zbytnio. Moja dawna RF600R szła na koło dopiero jak się przesunąłem do tyłu. HD Electra idzie na koło tylko ze sprzęgła i conajmniej 2500 rpm ale to inna bajka bo tył zawsze dociążony...
  24. Widzę że przeczytałeś już akutalny ŚM i arytkuł o Triumph K9 :) Właśnie tam się dowiedziałem dlaczego i jakie róznice....
  25. Nom. jeżeli ktos smiga moto zeby nie isc na buta to nazywam go uzytkownikiem motocykla. A o uzytkownikach bylo juz glosno na forum. Fakt ze mi tez sie zdarzło dojeżdzac do pracy na moto ale tylko dlatego ze to był dobry pretekst zeby wisaść rano na moto i sie obudzic a po pracy powrót czyli odchamić sie po pracy. A ze jeździlem zawsze okrężną drogą to inna sprawa....Teraz robie jako kureir moto wiec dojezdzam moto do pracy jezdze clay dizen na moto i wrcam do domu na moto, a pieniadze zarobione przeznaczam na motocykle albo wyposazenie garażu moto oczywiście....
×
×
  • Dodaj nową pozycję...