Skocz do zawartości

Jazda na kole, drift, nielegalne spotkania, nielegalne wyścigi - nowe konsekwencje, ustawa podpisana!


 Udostępnij

Rekomendowane odpowiedzi

No niestety tak to wygląda. Czasy pędzenia powoli odchodzą do lamusa. Na S3 5 lat temu nieoznakowani zignorowali moje 140 kmh. W zeszłym roku nadziali kogoś za 135 kmh. Zresztą współczesne samochody do tego nie zachęcają.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, IZO napisał:

Policja nie gra czysto, w dupie mają moje i twoje bezpieczeństwo, olewa się wszystkie grzechy kierowców a piętnuje się prędkość na każdym kroku, a zwłaszcza tam gdzie droga bezpieczna.

Z jednej strony tak, z drugiej strony pogadaj - jeżeli możesz  - z policjantem co x lat w drogówce przepracował. Mam kumpla z technikum, miał piękną Yamahę GTS, był w drogówce, ma co opowiadać. I oni to bardzo często tak widzą. Że kierowcy, a zwłaszcza motocykliści to banda pojebów - co zresztą sami widzimy na co dzień na drogach, także ten 😉  nie dziwię im się poniekąd.. A, i jeszcze dochodzi przełożony kutas dla którego np. tylko się liczy liczba mandatów. I co, zmienisz pracę? Łatwo się mówi. Na pewno nie wrzucałbym całej policji do jednego worka.

 

Ale w sumie to w policji, jak wszędzie indziej - na 100 osób 80 to normalni ludzie, 10 to wybitne ch*je a 10 chciałbyś mieć za brata. No tak jest, to tylko ludzie 😉 

 

Edytowane przez Buber

Ponieważ racjonalne myślenie nie jest tym, na czym opiera się żaden z dyskutantów, nie ma co oczekiwać, że jakakolwiek argumentacja, która nie trafia do emocji, przekona go do przyjęcia lepszych zasad. David Hume, An Enquiry Concerning the Principles of Morals

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

6 godzin temu, IZO napisał:

Mi chodzi o te pseudo "zabudowane" gdzie droga jest bezpieczna i patrol lubi tam stać i kroić na kase, bo to z dbaniem o bezpieczeństwo nic wspólnego nie ma.

w moich okolicach plaga takich właśnie. Nigdy nie zapi***alam jak głupi, z raz na 5 lat "dam się" złapać i zawsze za jakieś durne 61 na 50tce... I to zawsze jest takie... wiesz że jedziesz przepisowo, widzisz znaki, zwalniasz, skupiony na drodze, a tu wychodzi z krzoków, halt, i panie kierowco było troszeczkę za szybko. No jak kur... za szybko. W momencie zauważenia go zdążyłem rzucić okiem na licznik nim zacząłem hamować to było ciut ponad 50km/h.

No i ch... udowodnisz ? A ciul jeden pewno mnie ustrzelił jak pół kilometra wcześniej mijałem białą tablicę z ograniczeniem - mogłem tyle jeszcze mieć. Ch...wie. Mogłem... ale nie musiałem bo z pół kilometra to dobrze nie widać a co tu dopiero laserówką poprawnie pomiar wykonać

Edytowane przez Piasek80
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Po mojemu takie narzekanie na mandaty za prędkość nie ma sensu. Wszyscy wiedzą jak w to się gra i jakie są reguły. Nie chcesz płacić - jeździj tyle ile napisane. Każda frajda niesie ze sobą jakieś ryzyko - czy to jest zapierdalanie na moto czy seks z przygodną panną, czy działka czegoś łykana.. długo można wymieniać. Po prostu tak jest, wszyscy wiemy jak się w to gra i to jest NASZA decyzja czy jechać szybciej czy wolniej. 

Ponieważ racjonalne myślenie nie jest tym, na czym opiera się żaden z dyskutantów, nie ma co oczekiwać, że jakakolwiek argumentacja, która nie trafia do emocji, przekona go do przyjęcia lepszych zasad. David Hume, An Enquiry Concerning the Principles of Morals

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

 Udostępnij

×
×
  • Dodaj nową pozycję...