Jump to content

bozoo

Forumowicze
  • Posts

    5439
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    10

Everything posted by bozoo

  1. Kierowca tira szedł na tempomacie i może nawet na drogę nie patrzył, to się niestety zdarza. Ale liczenie, że w razie W ten na pasie obok zwolni żeby wpuścić przed siebie to jednak nadmierne ryzyko. Ty byś pewnie wpuścił, ja bym też nie chciał patrzeć w lusterku jak drugi na słupkach ląduje... Ale to nie znaczy, że wszyscy tak mają. No i jeszcze dochodzi co wyżej - może wcale nie patrzył na drogę, a może patrzył i nie widział. A jak byś się nie wyrobił to byłaby Twoja wina a nie jego. Tak przynajmniej rozumiem z opisu.
  2. Też o tym pomyślałem. Zacytowany fragment delegalizuje wszelką partyzantkę i jakikolwiek cywilny ruch oporu. W ogóle wszelkie regulacje prawne dotyczące prowadzenia wojen wydają mi się dziwne. Nie, że niepotrzebne ale są dla mnie niezrozumiałe. Jak dwie wrogie armie stają naprzeciw siebie to tam obie strony chcą przede wszystkim przeżyć, za wszelką cenę. To podstawowy instynkt. Fair play to w sporcie można. A już w przypadku kraju napadniętego, to jak Adam pisze. Ja nie wiem czy Ukraińcy grają fair ale nawet jeśli nie, to absolutnie nie miałbym za złe, mają wroga we własnym domu, muszą go przegonić. Wróg zresztą też nie gra fair, od samego początku tej zadymy.
  3. jeszua ale Ty sądzisz, że opozycja na prawdę się stara przejąć władzę? O Twoją prywatną, subiektywną opinię pytam, czy to, co oni robią to na prawdę kampania w celu wygrania wyborów czy tylko markowane ruchy? Co do 6 lat - niestety naprawia się trudniej niż psuje.
  4. No o co chodzi. Kotlet odgrzewany ale chyba mocno uderzyli w stół bo nożyce się odezwały. Wszystko mamy porobione!
  5. Niby kampania się dopiero rozkręca. Mam wrażenie że opozycja wcale się jakoś strasznie nie pcha. Nie widzę jakichś konkretnych ruchów, które miałyby spowodować odpływ wyborców pisu w ichnim kierunku.
  6. No ale jak żadnego pieszego jak okiem sięgnąć nie ma to.... też ma zwolnić tak, żeby go nie narazić na niebezpieczeństwo?
  7. bozoo

    Uwaga wirus!

    A skąd niby to ku*wa wiedzą jak na testy nie kierują?
  8. Typ byłby gotów to dekretem załatwić bo cóż to, to tylko papier za papier (a przynajmniej on sam ma się za wszechmocnego). Już mieliśmy taki kurs, w 2008, to płakali, że się w Polsce eksport zatrzymał bo nasz towar przez to drogi i wgl wtedy rządził on, człowiek, którego nazwiska typ nie wynieni.
  9. Ale to już, tak szybko??
  10. Solą w oku wam ta Polska, nie? Nigdy nie umieliście się pogodzić z faktem jej istnienia. Ale spoko, jak już do tego dojdzie, i będziecie mieć wreszcie swoją upragnioną niemiecko-rosyjską granicę to... wy będziecie następni. Bo nie sądzisz chyba, żeby Rosja czuła jakiś respekt przed niemiecką "potęga".
  11. Widocznie Bóg tak chciał. Marcin, zrozum, do kwestii wiary nie przyłożysz metody naukowej. To niekompatybilne ze sobą tematy.
  12. ?? Dogmatów się nie dowodzi, one po prostu SĄ prawdą ;) Wiara nie potrzebuje dowodów, wiedza, nauka owszem. Luz. Zatem jeśli komuś bez dowodów ani rusz - no to wie co ma robić. ;)
  13. Nie on miesza pojęcia, lecz Ty. Jeśli istnienie Boga zostanie udowodnione ponad wszelką wątpliwość to skończy się wiara i zostanie wiedza - a to zupełnie różne pojęcia. Wierzący nie potrzebują dowodów naukowych, nie oczekują niczego od naukowców (w szczególności, dowodów na nieistnienie); po prostu wierzą. Niewierzący chcą dowodów istnienia, ok, niech sobie dowodzą lub nie, ich sprawa ale od wierzących tych dowodów nie dostaną bo wierzący ich nie mają i nie potrzebują. Nie uwierzą, co najwyżej się dowiedzą. Założenie jak założenie, tu byś Buber, mógł się przywalić - bo ten akurat miesza. Edit. Znaczy, on, ten zacytowany.
  14. Pieprzył coś obajtek że "w programie lojalnościowym" paliwo będzie coś tańsze. Czy aż taka będzie różnica to... no jestem nastawiony sceptycznie.
  15. W prywatnej niech uczą czego tam chcą - już sam popyt + podaż weryfikują. A w państwowej to z tą weryfikacją nigdy nie było tak prosto. Przecież one nie zarabiają. Za czasów mej młodości (jeszcze przed wstąpieniem pl do eu), przy dwucyfrowym bezrobociu pewna politechnika brała na "zarządzanie i marketing" po 500 ludzi każdego roku. TO wg Ciebie miało sens? ;) Rynek zweryfikował, ale dopiero w kilka lat po dyplomie, jak oni wszyscy na zmywak pojechali a nie do pracy w zawodzie. Rynek nie potrzebował ich aż tylu ale na etapie kształcenia tego nie widać (bezpośrednio). A może zatem tamtejszy UEk zrobił jakąś analizę czy cuś i im wyszło, że tego typu absolwentów rynek łyknie bo jest zapotrzebowanie? A może studenci zmarnują tylko czas - bo to jednak brzmi jak dość wąska specjalizacja. Krótko, uczelnia jest prekursorem, albo temat nie wypali i ludzie się trochę pośmieją albo wypali i będą mieć swoje 3 minuty chwały. Ja nie mam pojęcia jak działa parafia ale może oni na prawdę potrzebują zatrudniać fachowców do zarządzania tymi folwarkami?
  16. Hmmm Orlen najbliżej mnie - pb95 7,33; on 7,36. No ale co stacja to cena.
  17. Fiuu, no choć raz korzystam. Ale i tak nie pocieszenie.
  18. Już wspominałem w innym wątku, mam nadzieję, że nikomu nie strzeli do łba żeby tych wszystkich biurowych pracowników na powrót ganiać bez sensu do tych ich prestiżowych klatek w dogodnej lokalizacji tylko po to, żeby po 8 godzinach wracali. Nie wszystko musi się dziać "w centrum".
  19. Nie wiem czy dobrze zrozumiałem tamten post z cenami ale - To znaczy, że właścicieli diesli dymają a benzynowców... dotują?
  20. No... ale btw, to z gazem to słabo jedność Europy wróży :/
  21. Dobra ok. A za rope to czym ruskom płacimy(liśmy?), bo nie wiem?
  22. Bo Włosi (i Niemcy) z podkulonym ogonem płacą w rublach. https://wydarzenia.interia.pl/raporty/raport-ukraina-rosja/aktualnosci/news-reuters-niemcy-i-wlosi-chca-placic-za-gaz-w-rublach-znalezli,nId,6040183
  23. Ok, możliwe że przeoczyłem. Jednak podtrzymuję swoje, w dużym mieście transport publiczny jest koniecznością. Sam rzadko korzystam ale jak muszę coś w centrum załatwić raz na ruski rok, to ze zwykłego lenistwa wybieram tramwaj. Ja mam nadzieję, że ten nieplanowany a spowodowany covidem eksperyment zwiazany z pracą z domu nie zostanie zaprzepaszczony. Przy wszelkich swoich wadach - brak konieczności marnowania godzin w korkach każdego dnia ma sporą wartość. No i pozwoli wielu pozostać tam, gdzie mieszkają i nie migrować do wielkich ośrodków miejskich za pracą. Fakt.
×
×
  • Create New...