Skocz do zawartości

soulreaver

Forumowicze
  • Postów

    1050
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez soulreaver

  1. Do 2004 roku CBR 600F (czyli do F4 włącznie) mieściła się w kategorii "sport". Wraz z pojawieniem się 600RR F-ka stała się sportowym turystykiem. Przynajmniej tak się przyjęło w katalogach.
  2. IMO o jakiejkolwiek wygodzie nie ma tutaj mowy. Daytona 675 to świetny motocykl, ale to głupie uczucie kiedy twoja głowa znajduje się przed przednią owiewką podczas jazdy :biggrin: . Idź do salonu przymierz się a będziesz wiedział o czym mówię. Na 636 nawet nie siedziałem, ale też wydaje się być raczej kompaktowa.
  3. Gadałem trochę z właścicielem sm610 (model '08 na wtrysku). Twierdził że nic się nie psuje a padające wały korbowe to bujda. Jego miał przejechane dopiero 8500km ale wszystko wyglądało zdrowo (a jeździ lepiej niż wygląda :D). Dodatkowo w Husce zawory reguluje się za pomocą śrubek, to jest niewątpliwy plus. Wiadomo że to nie jest turystyk i jego silnik raczej nie dociągnie do 100 tys km :biggrin: . Jeśli chodzi o KTM-y to widywałem już okrutnie katowane LC4 640 z przebiegami ponad 40tyś., bez remontu. Uważam że to niezły wynik.
  4. IMO supermoto ( mowa o tych prawdziwych np; LC4 , 610sm, SMC690) absolutnie nie nadają się dla początkującego. Niedawno zacząłem się interesować i jeździć tymi motocyklami. Niska masa, mocne silniki (przy tej masie i przełożeniach), potężny moment hamujący. Niewątpliwie dają niesamowity fun, ale IMO wymagają umiejętności większych niż litrowe R4...
  5. Starsze roczniki miały więcej problemów. Zwłaszcza "padające" silniki :banghead:, to mnie zniechęciło do kupna F800ST . Dopiero 2008+ były poprawione.
  6. Śmigałem trochę Z750S. Bardzo przyjemne moto. Elastyczny, mocny silnik (jak dla mnie :D), wygodny zarówno dla kierowcy i pasażera, niezła ochrona przed wiatrem. Jedyne co mi dokuczało to wibracje od silnika (nie pamiętam przy jakich obrotach, ale na 6-ce przy ok. 130-140 km/h. Nie są jakieś bardzo mocne ale jednak wyraźnie wyczuwalne, szczególnie na podnóżkach. Może właśnie pomyśl o wersji S (z owiewką)? Ja mam 188cm wzrostu i całkiem przyjemnie mi się tym jeździło, choć jednak Sprint czy XX to nie jest. Co do 636 jestem ciekaw czy się dopasujesz do tego moto z takim wzrostem.
  7. Oczywiście że tak. Przynajmniej wiem że tak jest w: Sprint ST1050, Speed Triple 1050, Tiger 1050, Daytona 675, Street Triple 675. (chyba we wszystkich 3-cylindrowych triumphach po 2005 roku). Są następujące tryby pracy komputera: - US: mph, us gallon - UK: mph, uk gallon - EU: kmh, litry
  8. Pewne nieporozumienia mogą wynikać z tego że istnieje kilka rodzaji galonów (US gallon, US imperial, UK gallon).
  9. Niestety nie miałem okazji jeszcze jeździć tym modelem więc mogę tylko wspomóc kolegę odnośnikiem do kopalni wiedzy na temat streeta: http://www.triumphrat.net/street-triple-forum/ Tutaj obszerny temat o spalaniu (tyle że trzeba przeliczyć jednostki): http://www.triumphrat.net/street-triple-forum/79629-street-triple-mpg.html
  10. Każdy sprzęt jest odpowiedni dopóki nie zrobisz krzywdy sobie lub/i innym.
  11. Tak, jak ktoś wcześniej napisał gdybyś maił papierek w sądzie mógłbyś się powołać się na opinię grafologa. IMO takie fałszerstwo jest dość proste do udowodnienia.
  12. Z750 w porównaniu do Er6 to potwór :icon_biggrin: ."Z" da radę również na trasie.
  13. Szybkiego powrotu na moto.
  14. Trzeba by mieć poważne problemy ze wzrokiem żeby pomylić GS500F ze sportem. No offence.
  15. Pomysł fajny, ale moim zdaniem bardziej nadawał by się silnik z sv650.
  16. Nie wiem jak z efektywnością, ale bądź pewien że wszyscy nadjeżdżający z przeciwka będą cię kleli jeszcze długie kilometry po tym spotkaniu. Z własnych obserwacji wiem że do przeróbek na xenon nadają się tylko lampy soczewkowe na H7, choć i tak jest to niezgodne z prawem i mogą ci zabrać dowód. Xenon na H4 świeci na wszystkie strony, nie da się tego wyregulować i wygląda to wieśniacko. Ryflowane szkło ma decydujący wpływ na strumień świetlny. Zostaw sobie to 200pln na paliwo :buttrock: .
  17. Skoro temat i tak zszedł na Husqvarnę (ale w końcu to dział "Przy Piwie" :icon_biggrin: ) wrzucam filmik z udziałem 610. IMO bardzo fajnie zmontowany.
  18. Ja również nieśmiało myślę o przesiadce na SM. Sporo czytałem na temat motocykli supermoto i mogę powiedzieć ci że ani xtx660 ani fmx650 nie jest prawdziwym SM (ciężkie i słabe). DRZ natomiast jest ok, ale bez szaleństw. W weekend miałem okazję przejechać się Husqvqrną sm610... Bardzo fajnie się jeździło; brutalny silnik (idzie na koło prawie na każdym biegu, potężny moment hamujący silnika (przy mocnej redukcji koło zablokowane), lekkie jak rower, silnik praktycznie nie wibruje w porównaniu do LC4. Jedyny ból (dosłownie) to siedzisko - potwornie niewygodne.
  19. W niektórych przypadkach nawet 125 czy 250 to zdecydowanie za dużo :icon_mrgreen: .
  20. Kumpel jeździ już drugi sezon na CBR 1000RR, jest to jego pierwszy motocykl. Co prawda zaraz po kupnie niemal zatrzymywał moto przed zakrętami, ale puki co cieszy się dobrym zdrowiem. Drugi na Z750 (też jego pierwsze poważne moto, po MZ150) pierwszy sezon, na razie od marca ok.4000km i również bez uszczerbku na zdrowiu... Tak więc, spełniajcie swoje marzenia (niekoniecznie o GS500 :icon_mrgreen: ), ale z głową.
  21. Masz za mały budżet. Albo zmień wymagania albo zwiększ budżet. Albo chcesz kupić dobry motocykl z którego będziesz zadowolony albo kupisz 20-letniego parcha w którego i tak wpakujesz 3-krotność jego wartości. Takie jest moje zdanie.
  22. Ja bym na twoim miejscu odpuścił zakup mocnego motocykla z takim budżetem. Bandit niestety ale nie ma startu do Fazera czy Horneta, nie dość że ma słabszy silnik to jest jeszcze znacznie cięższy. Jeśli szukasz jakiegoś nakeda mocniejszego niż Hornet 600, to mogę ci polecić Kawę Z750. Sprzęt wygodny, mocny i elastyczny silnik (nie to co w Hornecie :icon_razz: ), jeździłem takim w wersji S (z owiewką).
  23. Wszystko zależy od punktu odniesienia. Zgodzę się że R1 jest zwinna w porównaniu do np. Hayabusy ale w porównaniu do jakiegoś supermoto to trudno powiedzieć o niej że jest zwinna (wiem o czym piszę bo wczoraj śmigałem Huską 610sm).
  24. Jeśli chodzi o jazdę po mieście to zdecydowanie lepszym wyborem była by jakaś lekka, zwinna maszyna SM. Plastikowy "1000" nie jest zbytnio zwrotny, ani stabilny przy niskich prędkościach. Takie motocykle lubią prędkość, miasto to nie ich żywioł (IMO). Przeciskając się np. taką CBR w koleinach poczujesz również że jednak ten motocykl waży swoje, a często jedziesz na centymetry, więc nie ma miejsca na pomyłkę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...