Jump to content

Rękojmia, unieważnienie umowy...dylematy.


Recommended Posts

3 minutes ago, Tommo said:

Bzdura. Problem leży gdzie indziej. Handlarzowi zależy jedynie na maksymalnym zysku i obniżeniu do minimum nakładów. Stąd uzasadnione obawy o jakość napraw. W większości naprawy np. blacharskie robi się na sztukę. 

A tak, racja, zapomniałem. Za pół ceny pewnie znalazłby się chętny, albo za 1/3. No ale handlarzowi zależy na zysku, dlatego nie powiedział.

Why... So... Serious

 

Link to comment
Share on other sites

jak masz ochotę się nad gościem poznęcać, to wystąpiłbym o obniżenie ceny w związku z zatajeniem istotnej informacji stanowiącej o wartości pojazdu. szanse niewielkie, ale jakby dostał pismo od prawnika to przynajmniej powinien się trochę spocić z wrażenia

jsz

„Warunkiem istnienia dyktatury jest ciemnota tłumu, dlatego dyktatorzy bardzo o nią dbają, zawsze ją kultywują.”
[R. Kapuściński]
Link to comment
Share on other sites

Teraz, Limo napisał:

A tak, racja, zapomniałem. Za pół ceny pewnie znalazłby się chętny, albo za 1/3. No ale handlarzowi zależy na zysku, dlatego nie powiedział.

Odpowiem Ci tak. Jakby handlarz pokazał fakturę zakupu silnika, pokazał potwierdzenie przebiegu, udostępnił do wglądu stary silnik itd. Nie miałbym obiekcji przed zakupem. 

Audi Sport

Link to comment
Share on other sites

6 minut temu, jeszua napisał:

jak masz ochotę się nad gościem poznęcać, to wystąpiłbym o obniżenie ceny w związku z zatajeniem istotnej informacji stanowiącej o wartości pojazdu. szanse niewielkie, ale jakby dostał pismo od prawnika to przynajmniej powinien się trochę spocić z wrażenia

jsz

Myślałem o tym. Trochę mi się nie chce, trochę nie mam czasu. Za mała stawka żeby się z tym kopać. 

1 minutę temu, kiler napisał:

i tak by się targowali 😄

Tak handlarz w tym kraju ma przej**ane. Powinni im ulgi uchwalić za tą ciężką robotę. 

Audi Sport

Link to comment
Share on other sites

handlarz nie chce do.....ć klientowi tylko spełnić jego wyobrażenie o kupowanym samochodu/moto czy czegokolwiek innego używanego

Dlatego ludzie dalej wierzą w 20 letnie passaty kombi diesle z przebiegiem 187 tys i całkowicie bezwypadkowe/beznaprawowe samochody/motocykle   (sory teraz są już bardziej "świadomi" i WIĘKSZOŚĆ dopuszcza np wymianę błotnika,lub zderzaka  😄 )tańsze o 1/3 czy więcej niż obserwuje się na portalach aukcyjnych czy ogłoszeniowych nie przeznaczonych dla handlarzy z "nowej EU"

 

Link to comment
Share on other sites

Nikt nie powiedział że świat jest doskonały.

W tym konkretnym przypadku gdyby Ci powiedział od początku że silnik był wymieniony to na 90% byś go nie kupił .

Ale gdyby Ci nie powiedział byłbyś zachwycony że masz super motocykl który jak sam pisałeś wygląda na 3-4 lata zamiast na 11

Link to comment
Share on other sites

Każdy handlarz jest nastawiony na zysk, kupić jak najtaniej, zrobić po kosztach, sprzedać jak najdrożej, zapomnieć. Gdyby tak nie było, byłby nie handlarzem, a handlowcem. Mam z tym styczność na codzień z racji siedzenia w takiej, a nie innej branży. Moje piękne oczęta widziały już tyle, że nic nie jest w stanie ich zadziwić. Ani jeśli chodzi o cwaniactwo handlarzy, ani o głupotę ludzi kupujących te popłuczyny motoryzacji. Tutaj nie ma co kminić tematu. Silnik jest sprawny i hula, więc po kiego diabła kopać i węszyć. Tomka fart polega na tym, że handlarzynie wpadł akurat sprawny silnik w łapy po jakimś dzwonie, a nie zakatowane zwłoki po orce w terenie i dużym przebiegu. Dla mnie po temacie.

Gdybym wiedział, że silnik jest sprawny i w stanie opisanym jak wyżej, też bym kupił. Lepszy taki scenariusz niż moto z oryginalnym silnikiem i wysranym po miesiącu po zakupie zaworem.

Bo gdyby się wys*ał, to silnik musiałbym sam kupić.

38 minut temu, Tommo napisał:

Jeśli o mnie chodzi to ja oczekuje i wymagam od handlarza jednego UCZCIWOSCI. Jak dla Was zbyt dużo, to tylko współczuć. 

Tomek, handlarz i uczciwość to pojęcia absolutnie ze sobą niekompatybilne.

Link to comment
Share on other sites

Teraz, Tommo napisał:

I to jest patologia tego kraju.

Nie tylko. Handlarze nastawieni tylko na zysk i gotowi całą dobę do wyjebki to problem całej ludzkości. "Za pieniądze ksiądz się modli, za pieniądze człek się podli". W moim odczuciu są trzy grupy ludzi:

-uczciwi, bo mieliby wyrzuty sumienia, gdyby kogoś wysadzili w kosmos

-uczciwi, bo by się zes*ali, gdyby sprawa z wyjebką się rypła, i mogliby beknąć.

-wyjebkowicze, bo "nie mam pana płaszcza i co mi pan zrobisz"

 

 

Teraz się zastanówcie i możecie się do którejś z tych grup przybić.

Wyrzuty sumienia, strach przed odpowiedzialnością, czy parcie na kasę za wszelką cenę?

Link to comment
Share on other sites

Ja to rozumiem i zdaje sobie sprawę, że handlarz za piertuchę robić nie będzie. Tylko zauważ, że w naszym społeczeństwie tkwi nadal dziwne zrozumienie i akceptacja, że handlarz ma prawo oszukać klienta, bo musi chłopina zarobić. Nawet ten wątek i kilka wypowiedzi userów to potwierdza. To jest dla mnie nie pojęte. Może przyjść moment, że także i ich ktoś perfidnie wydyma i ciekawe czy dalej będą tak uważać. Nie sądzę.

Audi Sport

Link to comment
Share on other sites

8 minut temu, Tommo napisał:

 w naszym społeczeństwie tkwi nadal dziwne zrozumienie i akceptacja, że handlarz ma prawo oszukać klienta, bo musi chłopina zarobić. Nawet ten wątek i kilka wypowiedzi userów to potwierdza.

Myślę, że to takie twierdzenie trochę na wyrost i tej akceptacji tak naprawdę w społeczeństwie nie ma. Raczej wynika to z tego, że jest to tak nagminne, że spowszedniało i przestało dziwić.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...