Jump to content

Busobajkiem do Toskanii


Tommo
 Share

Recommended Posts

Pomysł zrodził mi się w głowie już w zeszłym roku a był konsekwencją moich wewnętrznych rozterek związanych z chęcią podróżowania motocyklem i problemem rozłąki z rodziną (żoną i dwuletnią córeczką) na czas podróży.

Próbowałem znaleźć złoty środek co nie jest łatwym zadaniem, bo to dwa skrajne żywioły, bardzo trudne do połączenia.

Oczywiście są różne sidecary, pojazdy z koszem czy przyczepką ale te z racji przeważających wad nad zaletami z góry skreśliłem.

 

W między czasie powstała potrzeba zakupu jakiegoś niedużego transportera na firmę i tak zrodził się projekt busobajka, którego konsekwentnie realizowałem.

Jakie były moje wymagania co do bazy:

- bus kategorii vat-1 (pełne odliczenia kosztów i vat'u)

- jak najmniejsze rozmiary ale na tyle duży, by zmieścił się motocykl wraz z resztą betów podróżnych.

- jak najwygodniejszy dla podróżujących. Niezbędna klima, przestronna kabina, dobre wyciszenie etc.

Po wielu próbach i sprawdzeniu niemal całej plejady dostępnych dostawczaków na rynku, najlepszym bezapelacyjnie okazał się Sprinter model 316 cdi. Mastery, Ducato czy Iveco to z całym szacunkiem ale wozy drabiniaste przy sprintku :)

 

Pozostał dla mnie ważny aspekt, czyli komfortowego i bezstresowego transportu, załadunku i rozładunku motocykla.

Wbrew pozorom nie jest łatwo dobrze to zorganizować, by stało się przyjemną operacją i bezpieczną dla sprzętu.

 

 

A tak finalnie przedstawia się w moim busobajku ;) :)

 

 

 

Rampę rozkłada się bajecznie łatwo i bez wysiłku. Sama konstrukcją jest lekka, aluminiowa i co ważne, odpowiednio szeroka.

Zajmuje niewiele miejsca w busie a kiedy nie jest potrzebna, demontuje się w kilka minut, odkręcając dwa uchwyty od podłogi.

 

Generalna próba całego pomysłu i rozwiązania już niebawem. W majówkę jedziemy do Toskanii nieopodal Livorno, hotel przy plaży. Planuję dzień lub dwa objechać okolice z naciskiem na Apeniny i fantastyczne termy.

Czy koncepcja się sprawdzi w praktyce? Pytanie pozostaje otwarte, ja jestem pozytywnie nastawiony a żona zdecydowanie woli taką formę wypoczynku niż gdy miałaby siedzieć w domu, kiedy ja ganiam motocyklem po Europie.

 

 

Audi Sport

Link to comment
Share on other sites

Motocykl spinam normalnie pasami. Zakupiłem trzy pasy o wytrzymałości 0,4 tony.
Kabina jest obszerna i fajnie rozplanowana. Dużo schowków i uchwytów na napoje.

0476f5d1b0f57847gen.jpg

Chyba największa zaleta tego busa to świetne wyciszenie silnika bo przy większej prędkości szum powietrza jest wyraźny. No i automat 7-biegowy, bajka jak dla mnie.


a266a3c23168eb44gen.jpg

Audi Sport

Link to comment
Share on other sites

Tak dorzucę trochę polskości i pomarudzę, bo inaczej sobie tą bajkę wyobrażałem.

Motur ma fajne warunki, ale rodzinka że tak powiem średnio.

Lepiej byłoby motonga na przyczepę, przyczepę na hak, a hak do jakiegoś przyjemnego samochodu na trasy.

Respekt dla ciebie, że bierzesz pod uwagę rodzinę oraz respekt dla rodziny, bo podróż będzie w ch... niewygodna.

Link to comment
Share on other sites

Niewygodnie bo? Uzasadnisz?

Mała uwielbia jeździć sprintkiem. Co prawda były to krótkie trasy ale jednak. Siedzi wysoko, wszystko ładnie widzi dookoła, podoba jej się.

Ja mam pneumatyczny fotel, sporo regulacji, jest mi wygodnie. Najgorzej ma Ania ale robimy przerwy, nie spieszymy się.

 

Przyczepa nie jest dla mnie dobrym rozwiązaniem. Tworzy dużo ograniczeń i generuje wiele problemów, choćby z parkowaniem, zawracaniem, miejscem przy hotelach, zawracaniem etc.

Na przyczepę z plandeką tak nie wjedziesz już, potrzebna pomoc innych osób.

Edited by Tommo

Audi Sport

Link to comment
Share on other sites

Tommo...... Ja wiem ze 42 lata i Córka itd. Fajnie ...... ale sorry, Ja bym swoją , ale bym swoją „Królewne” w życiu bym nie posadził w takim „gównie” ....... Ja myślałem że Żonka będzie miała komfort i i loooz a Ty ich wpierdoliłeś do dostawczaka ....... Sorry Tommo ale łysina Ci przyćmiewa umysł letko ....... obudź sie Chłopie bo błądzisz :) Sory ze tak dosadnie ale wiesz ....... Ja już tego sie nachował i jedno jest najlepsze

 

SPEIEDOLIC NA KILKA DNI NA MOTO, samemu!!!! To jest FUN, na tym to polega!!!!!

 

A jak nie dasz rady wyjechać bez Rodzinki na kilka dni to sprzedaj Motocykl :)

 

 

Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Link to comment
Share on other sites

I tu się mocno rozmijamy w poglądach.

1. Nie chcę spier**lać z chałupy samemu na kilka dni. Nie jest to dla mnie żadnym szczęściem, wręcz przeciwnie. Świadomość że zostawiam rodzinę, samemu delektując się urokami pięknego rejonu Włoch mnie nie rajcuje. Chcę się dzielić tym szczęściem z bliskimi.

2. Gówno powiadasz. Miałeś styczność z nowym sprintkiem w ogóle?

Ludzie podróżują setki km terenówkami na atekach, kampery za setki tysięcy budowane są w większości na tanim Ducato, który zawieszenie i wyciszenie ma znacznie gorsze. Jeżdżą nimi ludzie, wyobraź sobie.

3. Coraz częściej ludzie wybierają formę podróży motocyklem polegającą na tym, że motocykl transportuje się do miejsca docelowego i tam dopiero zaczyna przygodę jednośladem. Ma to swoje uzasadnienie. Każdy kto jeździł w dalsze wypady wie, że dojazdówki i wielogodzinne jazdy autostradami są najmniej przyjemną częścią takiej podróży. Szczególnie jak cię przywita ulewa po drodze albo stoisz w korku na autostradzie w południowym upale.

Tak jest wygodniej, można więcej zwiedzić i organizm łatwiej to znosi.

 

 

 

 

Audi Sport

Link to comment
Share on other sites

Klod

 

czepiasz sie !

 

Ja gdybym potrzebowal busa do innych rzeczy, to dawno stalby juz pod domem. Jako, ze nie potrzebujue, wiec mam przyczepke ktora targam 2 motury gdy zachodzi poczeba :icon_mrgreen:

 

Tyle, ze ja zrobilbym w nim sobie jakis barlog czy cos a'la camper, gdzie mozna by bylo jakies szafki zmontowac, notabene jest firma ktora wlasnie dla takich ludzi na poprzecznych szynach buduje segmentowe elementy, ktore sie na te szyny po prostu zawiesza i ma sie camper'a.

 

Tommo, jest git, pofotografuj, pokrec fi´lmiki i dawaj na forum, oblookamy !

 

:crossy:

Edited by ks-rider
Link to comment
Share on other sites

Właśnie o tym pisałem Klod tylko nie chciałem tak brutalnie :D gówno tam się da zrobić z tymi siedzeniami, bo oddziela je ścianka części towarowej.

Owszem kierownik jakoś da radę, bo ma pneumatyczny fotel, natomiast pasażer padnie na plecy.

Trasa takim wynalazkiem to max 2h i to żaden rarytas. Żona musi cię mocno kochać :D

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...