Jump to content
wladek_b

jakie sportowo-turystyczne moto najlepsze dla pasażera?

Recommended Posts

A patrzyłeś na bmw? Rt lub Gs?

I plecak będzie zadowolony.

 

Żużu77, Cieszyn, R12RT

Ale to już inny przedział cenowy chyba...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak masz 4 dychy na moto to znajdziesz juz coś naprawdę fajnego.

 

Żużu77, Cieszyn, R12RT

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przede wszystkim zaden lancuch tylko Kardan, he, he

 

1000 km nierowne 1000 km

 

:crossy:

Edited by ks-rider

Share this post


Link to post
Share on other sites

RT fajne. W tą stronę pokieruje się na początek. Dzięki za info.

Share this post


Link to post
Share on other sites

:) kardan jest najlepszy do turystyki :)


Grzeczni po śmierci idą do nieba. Niegrzeczni po śmierci idą tam gdzie chcą.

Share this post


Link to post
Share on other sites

:) kardan jest najlepszy do turystyki :)

Zależy jak na to patrzeć. Ogólnie się zgadza, bo najtrwalszy i w zasadzie bezobsługowy. Gorzej gdy ulegnie awarii. Znam przypadek gdy ukręcił się krzyżak w kardanie motocykliście z Polski, który wybrał się do Hiszpanii. Okazało się że serwis nie miał zapasowego i trzeba było czekać 14 dni na sprowadzenie lub wrócić busem do Polski. Gdyby miał moto napędzane łańcuchem to nowy wymieniono by od ręki ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Klasu, nie zgodzę się z tobą.

Od reki to ci zrobią w głębokiej Rosji albo w Afryce.

Niedawno w moto żony trak szlafił łożysko z tyłu. Granica Niemiec i Szwajcarii. Wszystkie serwisy moto mają MIESIĄC wolnego. W serwisie samochodowym gość przynosi łożysko ale go NIE SPRZEDA bo to łożysko do auta.

Taka jazda w tzw cywilizowane kraje.

 

Co do twojego stwierdzenia, że się "krzyżak ukręcił" - napęd realizowany wałem przegubowym i przekładnią kątową jest bardzo trwałym rozwiązaniem i nie niszczy się "nagle".

To niedbalstwo właściciela, który nie wymienia zużytych części (łożyska, uszczelnienia, nie smaruje połączeń wielowypustowych) a potem się dziwi, że się uebao...

Nieszczęściem większości maszyn jest niedostateczna kultura techniczna i robienie naprawy dopiero jak coś się urwie...

Wspomniany krzyżak był od dłuższego czasu zużyty ale nie wymieniony na czas.

 

Żużu77, Cieszyn, R12RT

Share this post


Link to post
Share on other sites

Klasu, nie zgodzę się z tobą.

Od reki to ci zrobią w głębokiej Rosji albo w Afryce.

Niedawno w moto żony trak szlafił łożysko z tyłu. Granica Niemiec i Szwajcarii. Wszystkie serwisy moto mają MIESIĄC wolnego. W serwisie samochodowym gość przynosi łożysko ale go NIE SPRZEDA bo to łożysko do auta.

Taka jazda w tzw cywilizowane kraje.

 

Co do twojego stwierdzenia, że się "krzyżak ukręcił" - napęd realizowany wałem przegubowym i przekładnią kątową jest bardzo trwałym rozwiązaniem i nie niszczy się "nagle".

To niedbalstwo właściciela, który nie wymienia zużytych części (łożyska, uszczelnienia, nie smaruje połączeń wielowypustowych) a potem się dziwi, że się uebao...

Nieszczęściem większości maszyn jest niedostateczna kultura techniczna i robienie naprawy dopiero jak coś się urwie...

Wspomniany krzyżak był od dłuższego czasu zużyty ale nie wymieniony na czas.

 

Żużu77, Cieszyn, R12RT

To nie była BM-ka. Przykład natomiast podałem bo mowa była ogólnie o kardanie że najlepszy. Zgadzam się natomiast, że najczęściej tego typu awarie są wynikiem niewiedzy bądź niedbalstwa właściciela. Szczegółów tego konkretnego przypadku nie znam, nie zmienia to jednak faktu że gdyby chodziło o łańcuch , naprawa była by bezproblemowa.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pisząc, że najlepszy, miałem na myśli, że trwały i prawie bezobsługowy. Ale nie ma mowy żeby nie zajmować się nim w ogóle.Sami wiecie, że łańcuch trzeba oglądać regularnie. Musi być czysty, nasmarowany. Kardan z racji konstrukcji, jest "układem zamkniętym" zalanym olejem. Akurat mam moto z kardanem :rolleyes: . Wystarczy sprawdzić czy jest olej i raz na rok zobaczyć, co w środku. ST1100 jest z 1992 roku i ciągle działa na fabrycznym kardanie.


Grzeczni po śmierci idą do nieba. Niegrzeczni po śmierci idą tam gdzie chcą.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Klas, tak z ciekawości, opisz nam, co byś zrobił po zerwaniu łańcucha. Gdzieś w obcym kraju.

Co byś zrobił mając to, co zawsze z sobą.

Wozisz zawsze zakuwarkę? Może masz młotek i coś czym wybijesz sworzeń i zastąpisz spinką? Próbowałeś rozkuć na drodze łańcuch?

 

 

Żużu77, Cieszyn, R12RT

Share this post


Link to post
Share on other sites

Klas, tak z ciekawości, opisz nam, co byś zrobił po zerwaniu łańcucha. Gdzieś w obcym kraju.

Co byś zrobił mając to, co zawsze z sobą.

Wozisz zawsze zakuwarkę? Może masz młotek i coś czym wybijesz sworzeń i zastąpisz spinką? Próbowałeś rozkuć na drodze łańcuch?

 

 

Żużu77, Cieszyn, R12RT

Nie zmieniaj proszę sensu mojej wypowiedzi. Ja nie mówię że naprawiłbym to "od ręki" ale że łańcuch byłby dostępny w każdym sklepie z częściami najpóźniej na drugi dzień i naprawy dokonał by każdy warsztat. W przypadku wału czas oczekiwania na części jest znacznie dłuższy i nie każdy podejmie się takiej naprawy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Skarbelku, to jest pobożne życzenie i twoje wyobrażenie rozwiązania.

Niestety nie ma nic wspólnego z rzeczywistością.

O ile bardziej typowe i dostępne powinno być łożysko kulkowe od łańcucha? Zwykle j*b.ne łożysko. Nieosiągalne od ręki w Niemczech i Szwajcarii.

Jeżeli ci się wydaje, że wejdziesz do sklepu i wyjdziesz z łańcuchem to ci się tylko wydaje.

 

No i nie odpowiedziałeś na pytanie, co byś zrobił....

 

 

Żużu77, Cieszyn, R12RT

Edited by żużu77

Share this post


Link to post
Share on other sites

Skarbelku, to jest pobożne życzenie i twoje wyobrażenie rozwiązania.

Niestety nie ma nic wspólnego z rzeczywistością.

O ile bardziej typowe i dostępne powinno być łożysko kulkowe od łańcucha? Zwykle j*b.ne łożysko. Nieosiągalne od ręki w Niemczech i Szwajcarii.

Jeżeli ci się wydaje, że wejdziesz do sklepu i wyjdziesz z łańcuchem to ci się tylko wydaje.

 

No i nie odpowiedziałeś na pytanie, co byś zrobił....

 

 

Żużu77, Cieszyn, R12RT

Wybacz ale nie mam ochoty wdawać się w przepychanki słowne. Ty masz swoje zdanie, ja swoje i ok. - każdy ma do nich prawo.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Panowie, za moich czasow to sie mowilo, ze jak ktos ma pecha to i w

 

c i p c e

 

swojej zony zyletke znajdzie.

 

Mozna miec szczescie, wejsc do sklepu i kupic a mozna miec pecha i nie dostac i trzeba bedzie czekac. Ja w tym wypadku zgodze sie z wypowiedzia Klas'a, ze teoretycznie latwiej dostac lancuch.

 

Gorzej, gdy ten sie zerwie i Pech bedzie chcial, ze wkreci sie w tylna zembatke.....

 

:crossy:

Edited by ks-rider

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...