Jump to content

kakmar

Forumowicze
  • Content Count

    647
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    6

Everything posted by kakmar

  1. A to naprawdę można być trochę ekologiczny? Może przeczytaj to co napisałeś i się zastanów... Co to znaczy że niszczę planetę? Co to w ogóle znaczy? Co najwyżej, być może zmienimy, albo raczej przyczynimy się, do zmiany warunków klimatycznych na niej panujących. Bardziej lub mniej. Prawdopodobnie zmienią się trochę inaczej, niż by się zmieniły bez nas. Ale kim my właściwie jesteśmy? Co robimy? Staramy się tylko przetrwać, czy zmienić warunki tak żeby żyło się nam wygodniej? Jak się uda to dobrze, jak nie, to albo się nauczymy jak sobie radzić, albo zginiemy. Tak było zawsze. Jak jakiś gatunek wymiera to jest tragedia? Na skalę planety? Czy może cześć procesu, który doprowadził do tego że istniejemy. Może jak by ktoś przeprowadził udany program ochrony dinozaurów, to by nas tu nie było... -- Ups, się czy to wysłało? Ja piszę w "przy piwie" - to tak dla ustalenia podejścia. A wracając do tematu, tak właśnie uważam, jeśli ktoś wierzy że zaraz grozi nam armagedon, tu i zaraz, i tak sobie tylko pierdoli, sam nic nie robiąc, to po co go w ogóle słuchać? Pełno jest nawiedzonych z misją, zwłaszcza tych wieszczących koniec świata. -- Ups, się czy to wysłało?
  2. A jednak, cechą ludzi wiarygodnych jest to, że robią to co mówią, a niewiarygodnych że zalecają(*) innym co im pasuje. (* Osobno są różnej maści totalitaryści, którzy chcą zmusić innych żeby robili to co oni chcą, a opornych pozabijać). -- Jeżdżę Priusem -- Ups, się czy to wysłało?
  3. Hybryda jest zwykle droższa i lepiej dokładnie policzyć, czy się opłaca. Dla mnie to jest auto wygodne, bo kierowanie jest maksymalnie uproszczone. Przejedź się i zobaczysz czy ci pasuje. -- Ups, się czy to wysłało? Wiesz jak by byli hardcore to by poginali z gołej pięty, co by gumową podeszwą nie zanieczyszczać środowiska. A tak to tylko pie**olą bez sensu, bo tak im pasuje. Ale nie przejmuj się, ja też pod dom podjeżdżam na elektrycznym napędzie, żeby mi w chacie nie śmierdziało. -- Ups, się czy to wysłało?
  4. HSD nie wciska w fotel jak turbo diesel, nie ma zmiany biegów, rozpędza się równo. Jak porównasz szybsze HSD i wolniejszego turbo, to będziesz miał subiektywne wrażenie że turbo szybsze, bo wciska, bo czuć, nawet jak spod świateł zostanie daleko w tyle. Jak chce szybko przyspieszyć, to pedał do podłogi, bo i tak komp decyduje, a pedał to tylko polecenie, że ma być szybko. Jak się nie podoba, to zmienić na to co się podoba. Tego się nie da porównać nawet ze hydrokinetycznymi automatami, z płynną zmianą biegów, tu nie ma zmiany biegów. Czuć jak się dołącza ICE I tyle. Rozpędza się jak tramwaj. Elastyczność jest maksymalna możliwa, od zera do Vmax. Jak kolega preferuje zmiany biegów, redukcje do wyprzedzania itp, to powinien zmienić auto na manual, jeśli tylko za wolne, to też zmienić na mocniejsze HSD i tyle. -- Ups, się czy to wysłało?
  5. Ma tylko 2 biegi, jeden do przodu i drugi do tyłu, nie ma sprzęgła, gra muzykę dokładnie od miejsca gdzie wylaczyłem, ma podwójne filtry kabinowe na wypadek spotkania diesla i przełącznik wewnętrznego obiegu na kierownicy, na wypadek spotkania niemieckiego diesla, samo umie zaparkować, choć nie korzystam bo parkuje za wolno. Chętnie kupię takiego elektryka, ktory mnie sam zawiezie do roboty, jak tylko mi się świnka skarbonka zapełni... -- Ups, się czy to wysłało?
  6. Miałbyś rację, gdyby ludzie kupowali auta że względu na ich cechy użytkowe. Nie masz racji, bo kupują jako emanacja statusu, mody, legendy, czasem przekonań, w ramach własnych możliwości finansowych, lub kredytowych. A te możliwości sprawiają że często dorabiają ideologię. Parę razy wdałem się w dyskusję i było bez sensu, a jeżdżę hybryda dla wygody i motocyklem dla rozrywki. Taką mam przynajmniej teorię. -- Ups, się czy to wysłało?
  7. W 2015, 16 i 17, wypływały kolejne afery z Deutsche Bank. Głównie pranie pieniędzy rosyjskich oligarchów, ale też terrorystów itp. Pokajali się zapłacili kary, obiecali przejrzystość i przestrzeganie prawa. Teraz właśnie wypływają nowe, lewe transakcje DB na $2miliardy... -- Ups, się czy to wysłało?
  8. kakmar

    Zmiany klimatyczne

    Jutro battery day, show dla inwestorów Tesli, św. Elon będzie opowiadał o nowych bateriach. Tak że może nie trzeba będzie czekać tak długo. -- Ups, się czy to wysłało?
  9. Trzeba z nimi bardzo uważać, tak już mają, że będą ci wciskać czystego diesla czy ekologiczny prąd z węgla brunatnego albo ruskiego gazu. A jak przychodzi co do czego to zawsze ktoś inny jest winny... -- Ups, się czy to wysłało?
  10. Dzięki za korektę, tak to ta książka, pisałem z pamięci. -- Ups, się czy to wysłało?
  11. Niestety, polską miałem papierową, teraz mam z Amazona na czytniku. -- Ups, się czy to wysłało?
  12. albo takie coś jak wiadomo prace nad bronią rakietową która duzo później nazywała się V ileś tam zaczęto grubo przed wojną więc argument Killer, Ja już nie będę się powtarzał, znudziło mi się. Nie czytasz tego co ci napisałem. Pisałem że po 1WS weszli w rakiety bo mieli bana na artylerię. To co Niemcy nazywali reaktorem jądrowym, to był kubeł na wodę (jak słusznie Michał zauważył) z bez ładu i składu poukladanymi kostkami grafitu i uranu. To nigdy nie działało i nie miało prawa działać, budowli to żeby nie iść na front wschodni, wysadzili też pewnie po to, żeby pokazać że coś robią i uzasadnić opóźnienia. To że Otto Hann odkrył rozczepienie jądra uranu nie sprawiło że zbudował bombę. Oni nigdy nie wyszli z labu z czymkolwiek działającym, nadającym się do produkcji. Polecam książkę którą kiedyś czytałem: Richard Rodes, Jak powstała bomba atomowa, Była wydana po polsku. Jest to bardzo dobra historia jak badania naukowe się przekładają, albo nie, na coś co działa i zmienia nasz świat. Ale generalnie wymiękam i wierz sobie w co tam chcesz. -- Ups, się czy to wysłało?
  13. Niemcy zainwestowali w rakiety, bo nie obejmowały ich restrykcje po 1WS. Poprostu mieli ograniczenia dotyczące artylerii. Nikt inny nie pracował tak poważnie nad rakietami w tamtym okresie. Np. Pracami Gottarda nikt się nie interesował. V2 dostarczała 1t głowice na 300km gdzieś tam, mniej więcej w kierunku w jakim ja strzelili. To "gdzie tam" miało promień wielu kilometrów. I niespecjalnie się tym w Londyn udawało trafić, coś jak 50%, trafień w greater London. Polecam: http://www.astronautix.com/v/v-2.html Bomba atomowa na V2 to zupełna bujda. Niemcy nie mieli pojęcia jak uzyskać samopodtrzymującą się reakcję łańcuchową, a stąd do reaktora i bomby daleka droga. Zresztą bomby z programu Manhattan ważyły po ~5t, bez żadnej osłony na reentry. Te wszystkie opowieści o super broniach 3 Rzeszy, są tyle samo warte, co historie o kosmitach co zbudowali piramidy. Realnie to oni mieli prosty wybór, albo idziesz na front wschodni, albo zbudujesz wunderwaffe. Więc sraczka pomysłów była wielka. System był totalitarny, wódz kompletnie po**bany, więc planowali i budowli cuda na kiju. W najgorszym przypadku front wschodni... https://en.wikipedia.org/wiki/Wunderwaffe?wprov=sfla1 I mój ulubiony, naddźwiękowy samolot na węgiel... https://en.wikipedia.org/wiki/Lippisch_P.13a?wprov=sfla1 Mieli nawet polany na orbitalne lustro... do porażenia wrogów Rzeszy, ale to nawet jak dla mnie za duży odlot... -- Ups, się czy to wysłało? Myślisz się, jeśli mnie Alzheimer (Niemiec) nie oszukuje, to co najmniej kilka razy czytałem, że program V2 przyczynił się do wcześniejszego upadku 3 Rzeszy.Alianci sobie radzili, dezinformując Niemców o miejscach trafień, bombardując fabryki i polując na mobilne wyrzutnie. A wracając do dzisiejszych czasów, to jest jakieś ryzyko, że CHRL najedzie Taiwan. Większe chyba jeśli wygra Biden. -- Ups, się czy to wysłało?
  14. Nie algorytm ale klucz, właściwie jego długość, klucz też był okresowo zmienny, nie pamiętam tylko czy codziennie. Polecam poczytać bo jest to bdb opisane. Nie da się tego prosto wytłumaczyć bez podstaw. Co do Wikipedii, polecam sprawdzać anglojęzyczną, w pl jest mało informacji o lend lease. -- Ups, się czy to wysłało? Przecież pisałem o tym wcześniej jako o przykładzie bezsensowności V2. Niemcy w 2WS pobili wszelkie rekordy w głupocie, jeśli chodzi na pomysły na super bronie i ich wykonanie. -- Ups, się czy to wysłało?
  15. Szukaj, czytaj..Me262 miał dużą przewagę prędkości jak się rozpędził, był dobrze uzbrojony, ale: Słabo manewrował, piloci P51 raportowali że łatwo go wmanewrować i zestrzelić w walce kołowej. Wolno się rozpędzał, nie miał opcji żeby przerwać lądowanie i wejść do walki. Niemcy opracowali dla niego taktykę: zaskocz wroga, strzelaj, uciekaj, zawróć daleko i od nowa. Co średnio działało że względu na czas lotu me262. Alianci starali się nie dać zaskoczyć i tropić gada, bo jak znaleźli lotnisko na ktore musiał dość szybko wrocic to mieli łatwe łowy. W efekcie Niemcy do ochrony lotnisk z me262 wysyłali me109 i fw190, żeby te miały szansę wystartować się rozpędzić i wrócić... Z bardziej znanych pilotów to Chuck Yeager zaliczył fraga z me262. -- Ups, się czy to wysłało?
  16. Taaa, I bardzo długo rozkminiali co to były te znaleziska. Niemcy budowali dużo super duper wunderbar broni, na papierze i w propagandzie. W praktyce albo nie działały zupełnie, albo były na etapie eksperymentu, czasem prototypu. Parę takich prototypów wdrożyli do produkcji, bez żadnego militarnego i ekonomicznego sensu. Ale legendy zostały. Zresztą wszystkim pasją, bo słabo wygląda zwycięstwo nad upadłym wrogiem. -- Ups, się czy to wysłało? Coś tam czytałem np: CCCP w okresie 1942-45 wyprodukowało 92 lokomotywy a dostało 1911 i 11225 wagonów, w sumie dostali 92.7% wyposażenia i sprzętu kolejowego. Setki tysięcy ciężarówek, 18 200 samolotów, a nawet tysiące czołgów, polecam: https://en.wikipedia.org/wiki/Lend-Lease Nawet towarzysz Stalin powiedział że bez pomocy US by nie wygrali. To czemu przegrali? Czemu amerykanie tak łatwo i szybko opracowali taktykę zestrzeliwania tego cuda? Oczywiście, ale jednak nie produkuje się masowo niedziałających prototypów, no może nie licząc Chin i USSR. Tu to dałeś czadu, w czasie gdy projektowali A4/V2 nikt nie miał pojęcia jak będzie wyglądać ile ważyć i jak działać bomba atomowa. Pierwsze eksperymenty zrzucone na Japonię miały się nijak do możliwości V2. To zajęło wiele lat, eksperymentów i badań żeby połączyć rakietę z bombą, w końcu i tak się okazało, że lepszy jest fajerwerk na paliwo stałe niż pieprzenie się na wojnie z tankowaniem rakiet. Wszyscy jeszcze długo po wojnie budowli bombowce do przenoszenia bomb atomowych, bo rakiety się długo nie nadawały. On został głównym konstruktorem i propagatorem programu eksploracji naukowej i załogowej, głównie programu księżycowego. Do tego rakiety na paliwa ciekłe się dobrze nadają. No nikt się nie spodziewał że będą atakować handlowe z ukrycia i strzelać do rozbitków. Alianci wprowadzili sonar, radar, nowe bomby i dali radę. Nie wiem dlaczego nazywasz ich ćwierćmózgami, Polacy rozpracowali jeszcze przedwojenne wersje szyfrów, Anglicy kolejne. Mieli ludzi, metody i wiedzę, łamali i złamaliby tak czy inaczej.
  17. Mieli ciągle dostawy od największego producenta wszystkiego... I wielu twierdzi że to zaopatrzenie zdecydowało. Ike powiedział że amatorzy na wojnie zajmują się taktyką i strategią a profesjonaliści logistyką. Oczywiście ofiara milionów radzieckich żołnierzy miała ogromne znaczenie, ale nawet taki sałdat z Syberii bez jedzenia butów i amunicji nie da rady, nawet zachęcany do walki przez karabiny NKWD. Tak samo jak niemiecki nawet pędzony amfą. Me262 miał 10h resurs silników i wiele innych wad. Był prototypem, niezbyt udanym. Bismarck, został zatopiony w pierwszym rejsie, Tripiz ukrywał się po fiordach aż go alianci znaleźli i zatopili. Nigdy nie mieli reaktora jądrowego, mieli kilkaset ton naturalnego uranu i rudy, sporo ciężkiej wody i zero pojęcia jak zbudować działający reaktor. Wielkie czołgi w tamtych czasach i stanem inżynierii były wielką pomyłką. Mieli A4/V2 to był bdb kawał inżynierii ale na poziomie eksperymentu, nie było metod efektywnej produkcji, nie miał wartości bojowej, przenosił 1t gdzieś tam, mniej więcej. Mieli okręty podwodne które były efektywne w niszczeniu statków handlowych, ale poległy w spotkaniu z marynarką. Mieli super duper szyfry, które wszyscy czytali jak chcieli. Wymyślili gównolit i auta napędzane drewnem, oraz opracowywali samoloty na wungiel i żołnierzy na amfie. Ludzi im nie brakowało, sprawdź może co się stało z 6 armią Paulusa i dlaczego przegrali pod Kurskiem, co się stało z ofensywa w Ardenach, itd... Sprawdź ile było ofiar, ilu poszło do niewoli... -- Ups, się czy to wysłało?
  18. O zwycięstwie w 2WS zdecydowały USA, Sowieci dostali ogromną pomoc materialna, ciężarówki, lokomotywy, konserwy, ale też samolotu i czołgi, surowce, półprodukty, technologię. Niemcy nie mieli żadnej realnej przewagi technologicznej, ich vunderwaffe były vunder tylko na papierze, sztuka V2 kosztowała tyle co B17 wraz z bombami, paliwem i rotacja załóg przez rok. Cały program kosztował życie więcej ludzi w Niemczech niż u aliantów, o stratach materialnych nie wspominając. Niemcy balansowały na krawędzi bankructwa na długo przed wojna, to aneksja Austrii, potem Czech dały im kasę i czołgi by najechać na Polskę. Francja poddała się łatwo, ale nie byli w stanie dać rady slabemu ale nieźle zorganizowanemu UK. Za to dawali radę w USSR, jak trafili na podobnie niewydolny system totalitarny to szło im całkiem, całkiem. Tylko zima i to że ukradli wszystko co było można i wiecej nie było, a Sowieci na bieżąco dostawali coraz to nowe dostawy. Także wizja skierowania na front wschodni, zapłodniła genialnymi pomysłami na vunderwaffe niemieckich inżynierów... -- Ups, się czy to wysłało?
  19. Popatrz na fakty, Rosja ustawiła w Syrii s400/500 już jakiś czas temu a Izrael dalej bombarduje co i się podoba (albo raczej nie podoba). A nie tak miało być. Rosja wysłała swoje "ludowe" oddziały, Amerykanie się na nich skarżyli, Rosja powiedziała to nie nasi, więc ich pozabijali i się uspokoiło. -- Ups, się czy to wysłało?
  20. Robert, W tym wypadku Jezus ma rację, Rosja i Chiny nic nie mają, tz. mają plany, makiety i czasem coś testują, czasem im to wybucha nie tam gdzie trzeba. Oni się boją stanów, bo jak by sami mieli przewagę, to by nie czekali. Ale nie mają. Są agresywni tam gdzie mogą sobie na to pozwolić, morze Południowo chińskie, granicą z indiami, Krym, wschodnia Ukrainia, Syria, itd. itp. Ostatnio posłuchałem Bidena i mam pytanie, skąd wy bierzecie takich lunatyków? Ewentualnie co ten koleś bierze? Clintonowa przegrała na własne życzenie, głosami pracujących i płacących podatki i ten teraz stara się ich jeszcze bardziej zniechęcić do demokratów. -- Ups, się czy to wysłało?
  21. Michał, masz linka jak krzyczy i się domaga. https://youtu.be/4dYK46XcJ4E Tyle że zła policja ja aresztuje. -- Ups, się czy to wysłało?
  22. Białoruś jest w gestii Białorusinów. Przynajmniej dopóki ich Putin nie najedzie. Nie da się wprowadzić demokracji na siłę. Ludzie muszą tego chcieć i sami za nią zapłacić. Dopóki większość jest niezdecydowana albo woli cicho siedzieć, mają to co mają. Chcą obalić Łukaszenkę, bo sfałszował wybory? Muszą wyjść na ulicę i się bić, zasłużyć na demokrację. Jak strajkują to musi to być zdecydowania większość. Ale będzie bolało i będzie biedniej, przynajmniej przez jakiś czas. Jak myślą że ktoś im to załatwi, to się zdziwią jak zobaczą rachunek za usługę. -- Ups, się czy to wysłało?
  23. Nie podałeś żadnego przykładu rasizmu, na który się powołujesz, tylko nieprawdziwe hasła które bardzo szkodzą, głównie tym którzy w nie uwierzą. Nie uwierzę że nie słyszałeś o Affirmative action, od 24 lat oficjalnie preferowani są studenci czarni i latynosi. https://www.nytimes.com/2020/08/21/upshot/00up-affirmative-action-california-study.amp.html -- Ups, się czy to wysłało?
  24. Jesus, po co w kółko powtarzasz te komunistyczne brednie, przecież wiesz chyba że to tylko od młodych i trochę od ich starych zależy co w życiu osiągną. Przez 3 lata pracowałem z kolesiem z Indii na którego szkołę i potem studia w UK się cała wioska składała. Czemu wmawiasz młodym ludziom, że nie mają szans bo nie mają najnowszego telefonu czy że muszą się opiekować rodzeństwem. Przecież to brednie, żeby coś osiągnąć trzeba samodyscypliny, nawet żeby zarabiać grając na ulicy trzeba się czegoś nauczyć. Więcej obowiązków może w tym tylko pomóc. No chyba że pasuje ci jak wyrosną na wiecznie wkurwionych/pokrzywdzonych/ sfrustrowanych i bez kasy, wtedy chętniej dołącza do jakiegoś gangu, może nawet będzie to gang marksistów. Zrobią następną rewolucję, bo uwierzą że to ktoś ich krzywdzi i im się należy, nie muszą sami zapracować, tylko im się należy, bo system jest niesprawiedliwy, bo nie mają najnowszego ifona albo bo Trump dostał spadek po tatusiu. Już teraz w rozwiniętych krajach da się żyć nie pracując. Tak ci żal dupę ściska że ktoś ma lepsze stanowisko? Z reguły za to zapłacił sam(a). Jak ktoś ma fach w ręku (i nie musi być to software engineer) to sobie robotę znajdzie, a jak mu się nie spodoba to zmieni. Jak popracuje dla kiepskiej firmy to się nauczy i jej zrobi konkurencję. Jeśli tylko będzie coś robić, a nie w kółko pie**olić jaki jest nieszczęśliwy i pokrzywdzony i kto jest temu winny. To w kapitalizmie najwięcej ludzi żyje wygodnie, najmniej głoduje i jest zabijanych. To w ustrojach totalitarnych jest odwrotnie, najwięcej klepie biedę, albo siedzi w obozie pracy albo jest zabijana. A przecież wszystkie te systemy miały być rajem, miały naprawić nierówności kapitalizmu. To w totalitarych rajach dobrze żyje tylko wladzy, ich przydupasom i aparatowi przymusu. Chcesz następnej rewolucji? Przecież jeśli trochę myślisz to nie wierzysz że tym razem się uda zrobić raj na ziemi. To co, liczysz że się złapiesz do władzy, czy aparaty przymusu, żeby do*ebać tym wrednym kapitalistom, kulakom, managerom, przecież oni nic nie umieją, to zły system dał im więcej niż tobie? Pamiętasz że Mao już pozabijał wsztkich co przeczytali cokolwiek więcej niż czerwoną książeczkę, a Pol Pot wszystkich w okularach? Teraz w high tech w Chinach pracują od 9 do 9 przez 6 dni w tygodniu, z godzinną przerwą na spanie. Tak wszyscy śpią na swoich biurkach. W kapitalizmie lepsze firmy wymagają tylko 4 dni w tygodniu. -- Ups, się czy to wysłało?
  25. A nic, Link się odnosił do innej części wpisu. Ci co chcą się uczyć i pracować, mają takie same szanse. Czasem wręcz mają łatwiej, dostać się na uczelnię czy dostać pracę. Co do wpisu Michoa, to są to popularne opinie wśród emigrantów ze wschodu, którzy sądzą że mają najtrudniej, nikt im nie pomaga i nie ma dla nich żadnych preferencji. -- Ups, się czy to wysłało?
×
×
  • Create New...