Jump to content

kakmar

Forumowicze
  • Content Count

    703
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kakmar

  1. Dni mijają, elektorów trzeba zatwierdzić, więc się wyjaśni. Nasze "mądrości" tutaj nic nie pomogą. Ale wracając do Trumpa, to o ile nie chciałbym mieć takiego typa za szefa, to muszę mu oddać co jego. Pierwszy prezydent od lat 80 który nie zaczął nowej wojny. Co więcej uspokoił skutecznie kilka konfliktów, za pomocą kilku bomb czy rakiet. Pierwszy od bardzo dawna, który obniżył i uprościł podatki. Wygrał 4 lata temu, za własną kasę i bez wielkiego poparcia "własnej" partii. Podpadł chyba wszystkim, którzy żyją z układu z władzą, zwłaszcza miał skasować układ, nazywany obrotowymi drzwiami, gdzie ci sami ludzie krążą między korpo, władzą i agencjami rządu. Teraz wygląda na to, że wszystko wraca do znanego i powszechnie lubianego układu, władza - media - korpo. Co bedzie, zobaczymy. -- Ups, się czy to wysłało?
  2. Właśnie leci konferencja prawników Trumpa, Giuliani opowiedział właśnie na czym ma polegać manipulacja wynikami wyborów... Zainteresowanym, polecam wyszukać i obejrzeć oryginał na YT. Google zdjęło transmisje konferencji na żywo, jestem pod wrażeniem... -- Ups, się czy to wysłało?
  3. Polecam :-) -- Ups, się czy to wysłało?
  4. kakmar

    Uwaga wirus!

    Te wyniki ze Słowacji, pasują do innych statystyk. To się tak łatwo nie roznosi, jak się na początku wydawało. Niestety w szpitalu czy u lekarza, nadal chyba najłatwiej to złapać niż na wiejskim weselu. I teraz dowcip z cyklu: Przychodzi baba do lekarza i pyta. - Panie doktorze, kiedy się ten lockdown skończy? - A skąd ja mam wiedzieć. Odpowiada lekarz ze zdziwieniem. - Jestem lekarzem nie politykiem. -- Ups, się czy to wysłało?
  5. Adam w tej przedstawianej jako raj Skandynawii, mają 25%VAT, bardzo wysokie i progresywne opodatkowanie i oskładkowanie, oobistych dochodów, jednocześnie firmy płacą dość niskie podatki i z tego co słyszę (ale współpracujemy tylko z jedną firmą z tego rejonu) to łatwo jest tam wylecieć z roboty bo się niespodobałeś. Czy żyje się tam tak naprawdę super, nie wiem, byłem tylko na wakacjach. Wiem że ludzie stamtąd narzekają, w sumie jak wszyscy. Na pewno koszty socjalu im bardzo ograniczają możliwość akumulacji prywatnego kapitału i wolność. Popatrz z drugiej strony na Szwajcarię, tam socjalu nie ma a są jeszcze bogatsi, tak bardziej osobiście a nie za pomocą serwisów socjalnych. Ha, chciałbym, naprawdę żeby tak było. Ja przyjechałem do UK bo wymiękłem w PL, po ponad 40-stu latach. W Polsce mieliśmy okres kapitalizmu po wprowadzeniu ustawy Wilczka. Tak wiem, teraz wszyscy zaczną krzyczeć... Potem powoli zakończony kolejnymi regulacjami, w celu zabezpieczenia bytu dla krewnych i znajomych królika... A tu jestem zwykłym robolem, tyle że z jakąś tam specjalizacją... Widzisz jeśli państwo zabiera ci ~50% wypłaty na socjal, potem z tego co zostanie >~20% VAT, + podatki lokalne i inne takie, to jak byś nie liczył, niewiele zostaje. Jak chcesz utrzymać rodzinę za 20~30% wypłaty? Argument o automatyzacji która nam zabiera pracę jest bardzo błędny, powtarza się w koło od wieków. To Automatyzacja produkcji sprawiła że - przestaliśmy głodować, - stać nas na dużo więcej mimo że zarabiamy mniej, - stać nas na wygodne życie jak nigdy w historii, mimo że pracujemy mniej niż kiedykolwiek w historii. Ja rozumiem idee dochodu podstawowego, tyle że nie ma takiej potrzeby, bo więcej ludzi ma pracę, jest więcej pracy. Jest niezmierzone pole do popisu dla tych, którzy mogą poprawić jakość naszego życia w sposób, o którym nam się teraz nie śni. Wystarczy, dać im szansę, zabierając socjal na którym wegetują i marnują własne życie i emerytury tych co chcą pracować. Sam widzisz że dawanie kasy nie pomaga, ludzie to inteligentne istoty, tyle że sporo z nich jest leniwa i niewiele im potrzeba, szybko się uczą korzystać z socialu. Socjal sprawia że jest ich coraz więcej, niestety zbyt mało jest takich, którym się chce samym z siebie. Stać nas na to żeby nie pozostawić nikogo głodnego, i to jest OK. Ale życie z socjalu nie może być czymś do czego można przywyknąć, bo to rodzi patologię. Oczywiście, państwowa szkoła jest w interesie władzy, tyle czy w na pewno w interesie obywateli? To jest problem systemowy, nie ma co winić korpo, że management szuka oszczędności gdzie się da, kiedy wszyscy chcą kupować tani badziew z Amazona. To jest do ogarnięcia przez deregulację, naprawdę, wtedy więcej małych firm będzie mogło konkurować z wielkimi, którzy w obecnej sytuacji zawsze wygrywają za pomocą właśnie prawników i regulacji. To Amazon i inne korpo lobbują za regulacjami, płacą minimalną i zwłaszcza za podrażaniem kosztów pracy, ich na to stać. Małych firm by zapewnić 3 pracownikom, szatnie, pokój socjalny i kantynę już nie zawsze... I jeszcze jedno, jak kupujesz akcje spółki na giełdzie to po to żeby zarobić, te akcje są tyle warte ile ktoś inny będzie chciał ci za nie zapłacić. Możesz też stracić, nikt nikomu nie broni zainwestować i żyć z pomnożonego kapitału. Bez tych inwestycji nie było by wielu firm i wielu rzeczy które sprawiają że żyje nam się lepiej, wielu ludzi nie miało by też pracy. A to że zarządy, płacą sobie wielokrotnie więcej niż pracownikom? Cóż firmy mają właścicieli, niech decydują, mają konsumentów od których zależy ich los, niech ci zdecydują... Dokładnie to jest podstawowy problem. Ja uważam że lepiej tą kasę zostawić ludziom, niech sami zdecydują na co wydadzą. Historia uczy że wydadzą znacznie efektywniej niż jakikolwiek polityk. Wydadzą na własne ryzyko a zysk będzie ich. Dajmy im/nam szansę, jesteśmy inteligentni, świetnie sobie poradzimy. Ci co sobie nie będą radzić, szybko się nauczą... No właśnie nie, to obecny socjalny system promuje głupotę i ją skutecznie namnaża, niebawem może być tak skuteczny ja komuna w PRL, gdzie wszyscy w robocie pijani, nawet jak sklepy z wódą zaczęli otwierać po 13. Co jak uważam jest łatwo (i pewnie taniej) osiągalne za pomocą prywatnej edukacji. Dokładnie, zupełna zgoda. Dodam jeszcze że firma w której pracuję robiła (bo teraz pandemia) praktyki (apprenticeship) dla studentów z lokalnego uniwerku. Były to dzieciaki które ledwo dawały radę, związać koniec z końcem na kredycie na studia. Mieli rok płatnej pracy żeby coś zarobić. Dostawali w szkole punkty z projektów w których brali udział i ekstra doświadczenie. To działało całkiem dobrze i wszyscy byli zadowoleni. Każdy jeden skończył studia i aplikował do nas, każdy znalazł pracę. Potem był pomysł że może weżniemy też takich którzy zabłądzili po drodze do college, bo jest rządowy program, połowę ich pensji będzie płacić państwo, szkolić ich będzie ktoś inny, my mamy im dać tylko prostą prace. I tu było zupełnie inaczej. Firma wyszła z programu po niecałym roku, po zderzeniu z pięcioma zaledwie sztukami, mieli szansę zostać, co najmniej testerami softu, ale naprawdę nie chcieli... Pracuję nad tym hoduję w domu podrostki, no cóż, zobaczymy. Jak na razie udaje mi się, jako tako utrzymywać ich w ciągłym kontakcie z zależnością przyczyna - skutek. Ha ha ha...
  6. @kiler Sądy się zajmują takimi sprawami. Państwo ma chronić wolność, życie, własność. Co oznacza że sądy i policja muszą być i działać. -- Ups, się czy to wysłało?
  7. Widzisz, smutna prawda jest taka że nas: - po pierwsze, nie stać na social, może kiedyś, ale obawiam się że nawet wtedy gdy większość pracy zautomatyzowana i efektywność pracy ludzkiej będzie bardzo wysoka, nie będzie łatwo. - po drugie, to kwestie społeczne, dokładniej tego jaki dany system ma wpływ na jednostkę i w konsekwencji wszystkich. To piękne tak napisać, zobacz tych potrzebujących, oni powinni otrzymać pomoc, starzy, biedni chorzy, dzieci z rozbitych domów, samotne niepracujące matki, za grubi by pracować, zbyt pijani żeby trafić... I teraz pomyśl, czy system ma nagradzać mądre decyzje i pracę, czy lenistwo i głupotę? Czy młody człowiek już w tutorial mode, powinien zdawać sobie sprawę że o tego czego się nauczy i jakie podejmie decyzje zależy jego życie. Czy głupie decyzje odnośnie szkoły, kariery, inwestycji, diety, stylu życia, powinny być nagradzane czy karane. Jeśli zgadzamy się, że każdy ma mieć przez państwo zapewnioną poduszkę, na wypadek gdyby się potknął, to kto ma tą poduszkę zrobić, podkładać, pomagać wstać. Kogo i jak mamy zmusić żeby zapewnić wszystko, wszystkim potrzebującym. Niestety manna nie spada z nieba. Wszystko, co ma być rozdawane za darmo, musi ktoś zrobić. Dlatego system nie działa. Wiek emerytalny 65l ustalono gdy niewielu tego wieku dożywało. Teraz jest problem bo na jednego emeryta pracuje zależnie od kraju 1.5~3 osoby a gdy system powstawał, pracowało ~150, wtedy nie było problemu z państwową emeryturą. Powiedzmy że każdemu się należy "darmowa" opieka medyczna, tak? Jaka i za ile? teraz możemy wyleczyć, albo przynajmniej zachować od śmierci ludzi bardzo chorych, to kosztuje, pracę wielu specjalistów, nie tylko lekarzy, sprzęt, procedury, leki. Jeśli się zepniemy to zaraz zabraknie nam personelu i środków. Zresztą z czego im płacić, czym wyżywić? Albo jak zmusić żeby pracowali. Dlaczego mam czekać 2.5r w kolejce z lumpami na zabieg którego równowartość płacę, co roku w składce na "darmową opiekę zdrowotną" dlaczego mam płacić na "wolnym rynku" za coś co mi się niby należy. Czy jest fair, umieścić takiego kiego który całe życie pracował i jeszcze będzie pracował, dbał o zdrowie i miał pecha zachorować, w kolejce z młodszymi lumpami, gdzie lumpy ze względu na wiek to lumpy mają priorytet? Powiedzmy że każdemu się należy darmowa szkoła, przecież rodzice pracują, nawet jak są samotną pijaną matką i ojcem z przypadku, który akurat od dawna pije gdzieś indziej. Powiedzmy że taka szkoła ma dać darmowy obiad, żeby nie było głodne, pilnować żeby nie poczuło się gorsze, przecież to biedne dziecko. Jak się awanturuje na lekcji, to trzeba zrozumieć że przecież tak naprawdę cierpi, reszta ma cierpliwie czekać, aż mu się znudzi i da im się uczyć. Może niech będą darmowe studia, może pozwoli to wykształcić nowoczesne efektywne społeczeństwo. Może jak będzie więcej specjalistów od "nauk" społecznych, i sztuk przeróżnych, wszyscy z dyplomami magistra. Przecież studia inżynierskie są take nudne, logika bez sensu, a matma to już... Tak naprawdę to Ona/On/cokolwiek innego, ma umysł humanistyczny nie ścisły i duszę artysty... Oni powiedzą nam jak żyć, sprawiedliwie w zgodzie z naturą, eksplorować zakątki własnej osobowości i odczuwać wibracje kosmiczne. Pozostaje ciągle jedno w koło to samo nudne jak stara dupa pytanie, kto do k*rwy nędzy ma za to wszystko płacić. A może będzie lepiej jeśli od małego się dowiesz że jak masz zjebanych rodziców, to musisz pracować ciężej, w sumie nic w tym złego, a potem będzie ci tylko łatwiej. Może od początku warto się uczyć że każda decyzja ma konsekwencje, żeby potem nie płakać że obiecali 180% zysku rocznie, na polisolokacie w Chińską tradycyjną medycynę, a straciłem wszystkie oszczędności i muszę spłacić koszty brokera i komornika nie wiem z czego. Może warto uczyć że warto mieć rodzinę i przyjaciół, o których trzeba dbać i na których można polegać, że dzieci to najważniejsza inwestycja i szkoła się nie nadaje do ich wychowania, że warto uczyć się, pracować, mądrze inwestować, to co odłożysz na starość, dom, drugi jak się uda, posłuży tobie, albo twoim bliskim. No chyba że masz wyj**ane i twoim jedynym przyjacielem jest pracownik socjalny, a wrogiem policjant. Może warto wiedzieć komu jak i dlaczego pomagasz, oraz usłyszeć dziękuję i zapewnienie że jak się tobie noga podwinie to zawsze... Dobra kończę bo się Blue Agave mi kończy... Ale generalnie ciekawa dyskusja.
  8. Adam, mam nadzieję że zdajesz sobie sprawę, że to co napisałeś jest niczym nie popartą tezą Marksa. I ma dokładnie taką samą wartość ja wszelkie innego jego tezy, czyli zerową. Poza tym napisałem że po ~10 latach prohibicji nie wytrzymali i wybuchł kryzys, to był żart na marginesie dyskusji. Odnośnie korelacji w badaniach zjawisk socjologicznych. Na temat wielkiego kryzysu, innych kryzysów, oraz generalnie cykli koniunkturalnych napisano masę prac, odebrano też nagrody Nobla z ekonomii. Ja się nie znam na tyle żeby samodzielnie oceniać, ale wydaje mi się że mam na tyle zdrowego rozsądku by wyrobić sobie jakąś opinię na podstawie argumentów tych którzy badali temat. Szybki przegląd danych pozwolił nam się zresztą zgodzić, że to nie New Deal ale 2WS zakończyła kryzys. Może bez New Deal, kryzys sam by się zakończył by się wcześniej, nowym okresem prosperity. Wszyscy się zgadzają że wielki kryzys miał wiele przyczyn, między innymi, finansowanie kredytem bankowym spekulacji na giełdzie oraz kredyt USA dla Niemiec. Generalnie zaangażowanie państwa w gospodarkę na potrzeby 1WS. Oraz wiele innych... Ale ja nie o tym. Nawet jeśli kryzys byłby immanentną cechą kapitalizmu, to co, okresowy kryzys doskonale oczyszcza rynek z kiepskich pomysłów na biznes, dobija nierentowne firmy, daję szansę nowy, lepszym. Daje szanse na naukę na błędach. Ja nie twierdzę że kapitalizm, jest rajem na ziemi, nie jest, nigdy nie miał być. Nikt nigdy nie twierdził że taki jest. Za to jest najlepszym, najbardziej efektywnym systemem ekonomicznym jaki znamy, daje szansę na dobre życie największej liczbie ludzi. Jest też bardzo sprawiedliwy, to w kapitalizmie masz największe szanse poprawić swój los. To czy ci się uda zależy też gównie od ciebie. Kryzys gospodarczy jest za to immanentną cechą socjalizmu, zawsze i wszędzie i na stałe nie tylko okresowo. W praktyce występuję tylko 2 stany w których socjalizm nie jest w kryzysie. Pierwszy gdy jeszcze rozkrada dobra ukradzione kapitalistą, drugi gdy uda się żyć jakiś czas na kredyt. Tyle że ukradzione się kończy a kredyt trzeba oddać, wtedy jest problem. Może mi wyjaśnisz jak to się stało że przodująca za Gierka gospodarka PRL, (co najmniej w produkcji ziemniaka i traktorów, w ścisłej światowej czołówce) nagle upadła do stanu gdzie nie było co jeść, nie było prądu, itp. A to wszystko w centralnie kierowanym socjalistycznym raju, jak to jest możliwe, skąd ten kryzys? Ja się zgadzam że socjalizm obiecuje raj na ziemi, tyle że nigdy nigdzie go nie dostarcza, zapewnia za to biedę, niewolę i śmierć. To działa zawsze tak samo, nie ma jednego przykładu na ziemi gdzie socjalizm by zadziałał. Najgorsze jest jednak to że idee socjalne niszczą podstawy społeczeństwa i racjonalnych zachowań, promują zachowania aspołeczne. Tak naprawdę zagrażają cywilizacji jako takiej. Państwowe usługi socjalne promują patologię. Każdy kto pracuje dużo i zarabia więcej, dokładając się znacząco do wspólnego koszyka, jest naprawdę karany za swoją pracę, dostaje często mniej niż ci, którzy intencjonalnie nie dokładają nic, żyjąc tylko z pomocy społecznej. To jest wiele razy sprawdzona stała korelacja, im więcej socjalu tym więcej potrzebujących, tym większe koszty pomocy. Tym większe obciążenia tych którym chce się jeszcze robić, tym bardziej zadłużony system, tym bliższy koniec. Marks zdawał sobie sprawę, że jego idee są tak beznadziejnie głupie i niemożliwe do praktycznego funkcjonowania, że muszą być wprowadzone siłą. Poczytaj, sprawdź. Socjalizm musi się kończyć w obozach, nie ma innej opcji, musi też zając całą planetę żeby nie było szansy na porównanie, z innymi. Tylko w takich warunkach miał przetrwać, potem się okazało że ludzie się nie nadają więc miał być tworzony, nowy socjalistyczny człowiek. Dokładnie te same cechy w różnym tylko natężeniu są właściwe dla komunizmu, faszyzmu, socjalizmu.
  9. kakmar

    Zmiany klimatyczne

    Chodzą plotki że będzie się działo. Podobno ekipa Ala Gore ma zająć stanowiska w NOAA I NASA, zastępując denialistów, którzy ośmielili się nie dość zdecydowanie kasować dane, które nie pasują do Globcio. Tak samo ekipa Obamy, której udało się przeczekać 4 lata w korpo, ma wracać z nowymi pomysłami na regulacje. Ale to pewnie tylko źli ludzie rozsiewają plotki. Najbardziej mnie bawią ci co głosowali na Bidena a teraz do nich dociera że zapłacą więcej podatków. -- Ups, się czy to wysłało?
  10. Przejrzałem na szybko parę źródeł zaczynając od Wikipedii. I tak... W 1933 zakończyła się prochibicja a nie standard złota dla dolara. Ten został utrzymany nawet po konferencji w Bretton Wood. Dopiero Nixon w 1971 odczepił dolara od złota... Czy w USA do New Deal był kapitalizm, to można polemizować, zwłaszcza po wyczynach Hoovera. Ale wracając do tematu. W wikipedii jest kilka teorii odnośnie przyczyn wielkiej depresji: https://en.wikipedia.org/wiki/Causes_of_the_Great_Depression Osobiście jak najbardziej pasuje mi teoria Austriackiej szkoły ekonomii, zresztą wspominałem już wcześniej F.A. Hayka, i nadal polecam poczytać. Widzę też sporo celnych argumentów w teorii monetarystycznej Friedmana i Schwartz. Wersja Keynesa zupełnie do mnie nie przemawia, podobnie jak rojenia komunistów. Co do danych, to jeszcze nie czytałem, wiele więcej, tylko przejrzałem indeksy. Gdzie można zobaczyć umiarkowany wpływ New Dean na bezrobocie w USA aż do początków 2WS. Jak na tak wielki i kosztowny państwowy program, prac społecznych, który zatrudniał nawet fotografów, żeby robili zdjęcia do archiwum. To jak dla mnie miał on umiarkowany skutek. Teraz dane: https://www.thebalance.com/unemployment-rate-by-year-3305506 https://www.economicshelp.org/blog/162985/economics/unemployment-during-the-great-depression/ Dość przypadkowo wygooglowane, ale wszędzie jest mniej więcej to samo, więc zakładam ze są OK. Pierwszy link z GDP i inflacją rok do roku. A wracając do przyczyn to mamy piękną korelację z prohibicją, jak już wspominałem, po ~10 latach abstynencji wszystkim odwaliło, potem po 1933, kilka lat zajęło żeby wrócić do normy. To jako komentarz generalny do badań w "naukach" społecznych... -- Ups, się czy to wysłało?
  11. Ja nie wiem dlaczego ty. Wiem tylko, że jedni wolą kierować własnym życiem i brać na klatę odpowiedzialność za własne czyny. Inni wolą być prowadzeni na krótkim powrozie i się generalnie boją i gubią jak się im ten powróz popuści. Ale dlaczego nie wiem, nie znam się, może geny, może wychowanie, może dieta... -- Ups, się czy to wysłało? Konrad1f, dokładnie ci narysował. Na muchach i gównch się nie znam i nie planuję się tym zajmować. -- Ups, się czy to wysłało?
  12. Wydawało mi się że pisałeś że prowadzisz SKP. Ad2, Argument na poziomie miliony much nie mogą się mylić... Stoi, a właściwie wisi, potem po serwisie auto, godzinę na podnośniku, na stanowisku MOT, bo tak wymagają przepisy... A kamera patrzy... -- Ups, się czy to wysłało?
  13. Tommo, jako że żyjesz z franczyzy stawiającej państwowe pieczątki, to jesteś w tej dyskusji mało wiarygodny. To normalne że bronisz własnego interesu, ale system jest bez sensu i kolejne zmiany przepisów nic tu nie pomogą. Jeśli stan techniczny pojazdu wpływa znacząco na bezpieczeństwo na drodze, niech się nim zajmują ubezpieczenia. Jeśli zaniedbanie właściciela spowoduje szkody, niech za nie odpowiada. Jeśli jest niebezpieczny w ruchu, niech go zdejmie policja, zamiast sprawdzać pieczątki. Teraz zupełnie legalnie podbijasz pieczątkę na rok, dla opon i klocków które mogą skończyć się za miesiąc... -- Ups, się czy to wysłało?
  14. kakmar

    Uwaga wirus!

    Jeśli nic nie zatrzyma obecnej fali zachorowań, to się za parę miesięcy (mam nadzieję że nie tygodni) dowiemy jakie są udziały zmarłych, objawowych i bezobjawowych. -- Ups, się czy to wysłało?
  15. kakmar

    Uwaga wirus!

    A nie no, spoko, pozdrów siostrę. Przesyłam wyrazy szczerego szacunku. Tyle że nadal nie chce mi się wierzyć że ktoś intencjonalnie manipuluje ilością zachorowań. Wierzę że są przeklamania wynikające z chaosu, słabych testów, błędów itp. Nie wierzę zupełnie, że jest możliwe manipulowanie liczba zmarłych. Nie w całej Europie, to jeszcze nie CHRL A dorabianie do wszystkiego polityki, to już powyżej moich możliwości... Dla takich zjawisk jak zaraza statystyki są bardzo dobrym narzędziem, niestety co dokładnie się stało i dlaczego dowiemy się jak zwykle po fakcie. Zwyczajnie dlatego że nikt nie umie przewidywać przyszłości. -- Ups, się czy to wysłało?
  16. Artykuł przeczytam, dzięki. Zauważ że w nim jest napisane, że znaczącą przyczyną problemów, była hiperinflacja, spowodowana drukiem pieniądza bez pokrycia. Także ta biedna kobieta że wstępu trafnie diagnozuje, urzędniczą samowolę jako problem. Oba zjawiska nie występują w wolnym rynku, zwracałem też ci uwagę że 2RP nie była krajem kapitalistycznym. Interwencjonizm państwa był olbrzymi, zaczynając od socjalisty Piłsudskiego. Problem polega na tym, że problemy nadmiernej regulacji i interwencjonizmu próbuje się rozwiązać za pomocą większej ilości regulacji i interwencji... 2RP reformy Grabskiego (o ile dobrze nazwisko pamiętam) doprowadziły do zatrzymania hiperinflacji) ale przywiązanie własnego fiduacyjnego pieniądza do obcej waluty nie było najsprytniejszym pomysłem. A państwowe kierowanie gospodarką, COP i wiele innych genialnych pomysłów w tym nie pomagały. O wielkim kryzysie w USA, już pisałem że nie znam tematu i chętnie przeczytam.
  17. No właśnie, jeśli porównujesz RP międzywojenna, PRL do lat 60 to właśnie porównujesz różne czasy które dzielą dekady, dlatego pisałem że to nie fair IMHO. To tak jak by porównywać jakość życia teraz i 30/40 lat temu. W dodatku wydaje mi się że porównujesz na podstawie propagandy PRL. Wybacz, ale też mam przodków i na przykładzie wsi w obecnym mazowieckim, mogę napisać że w okresie międzywojennym, mieli we wsi elektryczność a w PRL podłączyli ich ponownie dopiero na pod koniec lat 60. Głodujące dzieci i brunatni policjanci pilnujący żeby przypadkiem czegoś nie zjadły, to obrazki które znam z propandy PRL, a nie z opowieści. Za to sam pamiętam lata 80 i że jedliśmy tygodniami gotowane ziemniaki przywiezione od rodziny ze wsi, bo nie było nic innego. Socjaliści obiecują utopię niemożliwą do spełnienia. Posługują się przy tym kłamstwem, propagandą w sposób dla mnie nie pojęty. W PRL były miejsca i tacy który mieli dobrze I w RP byli tacy co im było źle. Generalnie ze względy na dość niejasny ustrój gospodarczy RP nie jest dobrym przykładem kapitalizmu. Interwencjonizm państwa był ogromny, cały COP budowany jako projekt rządowy. To już lepszym przykładem będzie porównanie DDR i RFN, dwa sztuczne twory, sponsorowane przez ZSRR i USA, dokładnie w celu wykazania przewag jednego systemu nad drugim. Chętnie przeczytam coś o tym wielkim kryzysie.
  18. kakmar

    Uwaga wirus!

    Acha, pozwól że ci opowiem stary dowcip. Dwóch studentów PW opija egzamin dyplomowy jednego z nich, piją w ciszy rozmyślając o tym co ich czeka w przyszłości. Nagle jeden się odzywa: Wiesz co, jak tak sobie myślę, jaki ze mnie inżynier, to się boję iść do lekarza...
  19. kakmar

    Uwaga wirus!

    Macie już 3 tydzień zarazy w PL i powinno być już ja widać w statystykach zgonów. Czy są w PL takie oficjalnie statystyki? -- Ups, się czy to wysłało?
  20. Jak widać ważne, może warto spróbować monetaryzować temat i wprowadzić pakiety plusów i minusów do wystawiania za drobną opłatą... -- Ups, się czy to wysłało?
  21. Nic takiego nie robię. -- Ups, się czy to wysłało?
  22. Wyjaśnij, bo nie ogarniam dlaczego niby sobie zaprzeczam... Dla mnie to 2 różne sprawy do czego są, oraz czy mają dla mnie znaczenie. -- Ups, się czy to wysłało?
  23. Ale ty chcesz zabrać wszystkie młotki wszystkim. Pomyśl chwilę. Plusy i minusy są jak sądzę po to żeby dać komuś znać że się zgadzasz, nie zgadzasz z tym co napisał bez wchodzenia w dyskusję i tyle nic więcej. Co ma zalety i wady. Jak bym widział typa który spędza swój czas żeby mi stawiać minusy to by mnie to co najwyżej ubawiło, choć może nie powinno bo pewnie ma problem. Tyle że ja mam to w dupie, bo to nie mój problem i nic na to nie poradzę. -- Ups, się czy to wysłało?
  24. Ja nie wiem, wiem że FDR był demokratą i zwolennikiem interwencji państwa, podobnie jak tatuś Teodor, był też pod wpływem ideii J.M. Keynesa, pod tytułem teraz się zapożyczmy i wydajny a potem i tak wszyscy będziemy martwi więc po co się przejmować. Na temat wielkiego kryzysu, przyczyn i skutków jestem za cienki na dyskusję na poziomie, nie zgłębiałem tematu. Może kiedyś jak będę miał czas. Ale chętnie przeczytam twoją wersję. I jeszcze po 4 kadencjach FDR wprowadzono poprawkę do konstytucji że można urzędować tylko 2. -- Ups, się czy to wysłało? Jeszcze raz się konkretnie to tego odniosę. Socjalizm nie miał nic wspólnego z prawem głosu kobiet. Prawo zrzeszania się a obowiązek zapisania się do związku/partii żeby dostać pracą to dwie różne rzeczy. Systemy ekonomiczne obecnie występujące bardziej przypominają pochodne merkantylizmu i socjalizmu niż kapitalizm, najbliżej z tego co wiem jest USA ale to zależy od stanu, jest to jedyny kraj jaki znam w którym występują przypadki od zera do milionera w oparciu o biznes a nie układy. Kapitalizm we własnej właściwej formie jest najbardziej ludzki i bardziej być nie może, to regulacja sprawia że taki przestaje być. Kapitaliści nie siedzą na żadnej gałęzi, to z reguły sprytni ludzie, którzy na wolnym rynku świetnie sobie radzą. Tworzą miejsca pracy oraz produkty i usługi dla innych. Konkurują ze sobą i przez to mamy wzrost jakości naszego życia, ciężko pracują, dają szanse na godne i wygodne życie tym, którzy nie potrafią albo im się nie chce, tak ciężko pracować. Jak się któryś zacznie opier*alać albo się pomyli to go inni wywalają z rynku. Tyle w teorii. Niestety w praktyce mamy to co mamy, czyli robisz biznes jak podobasz się władzy, zwłaszcza w europie. Cierpią na tym najbardziej ci nieporadni, mają mniej szans na godne życie a więcej zależności od systemowego socjalu. Kapitalistami się nie martw, ci sobie i tak poradzą lepiej. Najbardziej jak zwykle dostaną po dupie ci nieporadni, w trosce o których się reguluje kapitalizm. No chyba że będzie następna rewolucja i wiedzący lepiej nie tylko będą utrudniać życie regulacjami ale sami pokierują gospodarką doprowadzając do kolejnego upadku. I na koniec smaczek z życia, klient ma prawo do usług NHS, jest zakwalifikowany na zabieg który znacząco poprawi jakość reszty jego życia. Jednak czas oczekiwania na to ponad 2 lata, w USA to samo robi się za $27k od ręki, w tydzień wraca do pracy, gdyby pracował w USA miał by to w zwykłym pakiecie ubezpieczenia zrobione.
  25. Zupełnie się nie zgadzam. Po pierwsze socjalizm jako taki istnieje tylko teoretycznie. Nie ma żadnej możliwości praktycznej realizacji tej utopii. Wszystkie próby skończyły się podobnie, bieda, głód, ludożerka, jakaś odmiana tyranii. W Chinach np. mamy teraz ustruj feudalny, ze znacznym udziałem niewolniczej pracy, oraz brakiem usług socjalnych, za wyjątkiem rozwiniętego aparatu represji i kontroli. Mamy też Wenezuelę, kolejny eksperyment, mający wyzwolić lud ciężko pracujący z opresji złych kapitalistow, zaczęty zaledwie 20 lat temu. Wracając do lat 20, to porownujesz wielki kryzys, z propagandą PRL dekady później. Może uczciwej będzie porównać lata 20 i 30 ze sobą w kapitaliźmie i socjalizmie? Może porównamy zmarłych z głodu Ukraińców do stojących w kolejce po zupę bezrobotnych w USA. Albo tych w gułagu, tylko nie bardzo jest z kim. Pomijając propagandę, to naprawdę nie znam żadnego przykładu przewagi socjalizmu. Kapitalizm opiera się na bardzo prostym koncepcie, żeby zapewnić sobie towary i usługi oferowane przez innych, dostarczasz to co co inni chcą kupić. Proste, dzialajace doskonale rozwiązanie, zapewniające wzrost bogactwa, komfortu życia. Jedyne co jest konieczne, to ochrona wolności, życia i własności, gwarantowana przez państwo. Reszta zależy od ciebie, wyprodukujesz towar który chcą wszyscy, będziesz bogaty, jak nie to możesz iść pracować u kogoś, jak się nie podoba to możesz zmienić. Warto się uczyć, warto pracować, warto oszczędzać, system nagradza prospołeczne postawy, daje przewagę tym którzy chcą i potrafią się zorganizować w biznesie. Dostajesz tyle ile dałeś innym. Działa jak ewolucja, sam się adaptuje do każdej zmiany. Dopóki się go nie "naprawia" wprowadzając regulacje działa świetnie. Netety im więcej regulacji tym gorzej. Teraz weźmy socjalną utopię, tutaj zajmujemy się dzieleniem bogactwa, które jak wiadomo wystarczy ukraść złym kapitalistom, tyle że jak się skończy ukradzione, pojawia się problem. Problem rozwiązuje się zapędzając Proletaryat do niewolniczej pracy w imię ideii (oczywiście naukowo udowodnionej ideii), niestety systemy totalitarne, oparte na niewolnictwie nie są efektywne. Mogą istnieć tylko dzięki eksportowi zasobów jak ZSRR, lub podboju i eksploatacji słabszych jak 3 Rzesza i ZSRR. Jak nie ma żywiciela zdychają gdy już nie ma nic do ukradzenia. Niestety w międzyczasie umierają ludzie, dużo ludzi. Mimo to komunizm/socjalizm ma nieustającą promocję. Politycy obiecują nieustannie coraz to nowe dzielenie dóbr, które mają spadać jak manna z nieba. Promują postawy patologicznie pasywne, gdzie sukces zależy od podporządkowania się władzy. To samo dotyczy większości szkół kontrolowanych przez władze, gdzie promuje się socjalne idee, pomijając zupełnie ich konsekwencje. Itd itp. Socjalizm promuje jednostki aspołeczne, roszczeniowe, leniwe, ale powolne wladzy. Opiera się na konflikcie który sam tworzy i którym się żywi. Nie może istnieć bez wroga który zawsze jest przyczyną problemów socjalizmu, nieustannie też walczy z tym wrogiem. Socjaliści zajmują się tworzeniem grup które mogą przekonać że dzieje się im krzywda i za ich pomocą dojść do władzy. W interesie socjalistów leży powiększanie ubóstwa i zwiększanie zależności poddanych od łaskawości władzy. Zawsze tworzą też wierny wysoko zależny od władzy aparat urzędniczy, który reguluje coraz to nowe aspekty życia. To samo dotyczy edukacji. Gdy tylko dojdą do władzy zawsze wprowadzają represje i budują wierny władzy aparat przymusu i kontroli. A wszystko to pod hasłami sprawiedliwości, wolności, liberalnych swobód i oczywiście naukowo udowodnionej teorii. Nie ma, przynajmniej ja nie znam bardziej zakłamanej i zbrodniczej ideii w historii ludzkości, od socjalizmu. -- Ups, się czy to wysłało?
×
×
  • Create New...