Skocz do zawartości

grizzli

Forumowicze
  • Postów

    3585
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    54

Treść opublikowana przez grizzli

  1. grizzli

    Nowy SOKOL

    Za zeszmacenie "Junaka" powinni wisieć za skośnookie chińskie jaja.
  2. grizzli

    Nowy SOKOL

    Raczej zdrowy rozsądek i prosty rachunek ekonomiczny. :) Ćwierć wieku jestem na własnej działalności w naszym pięknym kraju, a to wystarczy, żeby nie wierzyć w gospodarcze i ekonomiczne cuda.
  3. grizzli

    Nowy SOKOL

    Przy takiej ilości produkowanych rocznie i do tego ręcznie sztuk musiałby być droższy niż Bugatti Veyron. Jak dla mnie to zdechnie, zanim się dobrze urodzi. A jak zrobią masówkę, to zdechnie równie szybko.
  4. grizzli

    Nowy SOKOL

    Motocykl ładny, idea też, ale jak to mówią: "srali muchy, będzie wiosna"
  5. Niby racja, ale czasami żałuję, że nie zaszczepiłem moim miłości do szachów zamiast do motocykli. Naście lat temu to, że będziemy latać na wspólne wypady, każdy na swoim moto, było moim marzeniem. Dzisiaj , jak już jeżdzimy, to jest to co prawda megafrajda, ale okupiona potężnym niepokojem. :)
  6. Mamy xj600 99 rok na sprzedaż od rodziny i po serwisie u nas. Stoi w Poznaniu u nas w warsztacie. Tel 519 185 505.
  7. Nie ma się co rajcować, Wielu z nas jeżdzi na przeszczepach i trupach nie zdając sobie nawet z tego sprawy.
  8. Z tego, co znalazłem, przewożąc dziecko do lat siedmiu na motocyklu nie wolno przekraczać 40 km/h, powinno być też ubrane w kask i stosowną odzież ochronną, innych ograniczeń chyba nie ma. Po za, oczywiście, zdrowym rozsądkiem, jakkolwiek by to rozumieć :)
  9. Trzylatek jako pasażer na motocyklu to kiepski pomysł, bez względu na to, jak tę kwestię reguluje prawo. Ja nie miałbym odwagi ze względów oczywistych. :) Myślę, że lepiej jeszcze parę lat poczekać. Piszę to jako ojciec, bo pamiętam, jakie moje były w tym wieku. Musiałbym je chyba przyspawać do ramy.
  10. A ta suzuki nie jest czasaami w żółtofioletowym malowaniu w ciapki czy inne płomienie( o ile dobrze kolory pamiętam)? To rzadki model i za dużo chyba tego w Polsce nie było i nie ma. A stała taka u mnie z dziewięć lat termu właśnie w tym roczniku :) Co prawda w Poznaniu, ale może zawędrowała do stolicy.
  11. Jesteś pewny, że to podróbki? Ich sprzedaż jest karalna, więc sprzedawca w starciu z gigantem sporo ryzykuje.
  12. Jesteś debeściak :laugh: Albo masz rozdwojenie jażni-wybieraj :)
  13. Pojeżdżę, to zobaczę. Cena była megadobra. Do tej pory miałem złoty rk (na pierwszy montaż) i zaczął zdychać po 26 000 km. Ciekaw jestem, ile wytrzyma złoty cz. Zdam relację. :)
  14. Odświeżę temat. Ktoś używał tego SDZZ? Kupiłem za śrubk do swojego B12 w ramach testów od mojego dostawcy części. Wiem, że jeżdżą na cz w crossie i dają radę, Spotkaliśmy się z łańcuchami tej firmy w silnikach do motocykli bmw i samochodowych. Będę wdzięczny za opinię. :)
  15. grizzly garage-naprawa motocykli Poznań-Starołęka, pełen zakres uslug, tel. 726 186 632, 519 185 505
  16. grizzli

    Mondeo mk4, 2007-2014

    A skąd te opiłki (jeśli założymy, że nie z łuszczącej się pompy wysokiego ciśnienia) i jak to możliwe, że były w stanie tak się przykleić do ścianki metalowej rurki, że strumień płynącej ropy nie był w stanie ich wymyć i zabrać ze sobą? Chyba, że były bardzo mocno namagnesowane. Pytam się, bo wiem, że po awarii pompy najlepiej wymienić całą magistralę, ale nie do końca rozumiem mechanizm zostawania tego syfu w przewodach. Tym bardziej w plastykowych. :) Mówią, ze w plastykowe rurki opiłki się wbijają i potem z czasem są przez ropę uwalniane uszkadzając wtryskiwacze, ale ta teoria średnio mnie przekonuje, bo plastyk, z którego są wykonane przewody, jest bardzo twardy.
  17. grizzli

    Mondeo mk4, 2007-2014

    Mam prośbę, mógłbyś tę myśl rozwinąć.
  18. Jak w przyszłości będziesz miał dzieci, to pogadamy. :) Na razie sparafrazuję pewne znane powiedzenie: "Co ty, k..wa, o nich wiesz" :) To, co ty wolisz, będzie je gówno obchodzić. Tylko ty jeszcze o tym nie wiesz. :laugh: Mam już namiary na profesjonalistę. Pakuj się. :biggrin: Paru psycholi w swoim otoczeniu jeszcze znajdę, więc terapia zapowiada się nader interesująco. :biggrin:
  19. Zikowski, myślisz, że na xj-ocie nie idzie się zabić (73 konie ). Gaz nie działa zerojedynkowo, a ja, zanim kupiłem mu moto, trochę poobserwowałem jego zachowania na motorowerach i podejście do sprzętu. A miałem na to całe cztery lata i obserwatorem byłem w tym przypadku bardzo uważnym. Miał dostać mojego thunderaca, jak mi siadł kręgosłup, ale powiedział, że sporty go nie bawią, woli klasyczne, ale mocne turystyki z dużą pojemnością. Dlatego dostał swoje marzenie, czyli gsx-a 1100g. Jak jechaleś kiedyś czymś takim, to będziesz wiedział, jaki sprzęt jest wymagający (280 kilo wagi i specyficzna geometria nadwozia w tej klasie motocykli), jeśli chodzi o prowadzenie. A syn waży z 70 kilo. Chyba odpowiedziałem na Twoje pytanie? Dla informacji-syn ma teraz dokładnie 23 lata. W mojej grupie mam kumpla, którego syn (22 lata) ma tetetkę, ale często ujeżdża ojca kilofazera. Ja nie twierdzę, że nic się stać nie może, bo chłopaki są geniuszami w jeżdzie, bo nie są, choć na ulicy ładnych parę lat się kręcą Ale ważna jest forma wyrażania emocji i opinii, która w tym wątku sięga poziomu gówna rozmazanego na przydrożnych barierkach.
  20. To ja z żoną kupiliśmy synowi na 14-ste urodziny motorynkę, rok póżniej simsona, na osiemnastkę dostał starą xj-otę, a dwa lata póżniej suzuki gsx1100g, którym jeżdzi do dziś. Za chwilę najprawdopodobniej moto dostanie córa. O k..wa, dopiero teraz, dzięki tobie, dotarło do mnie, jaką my jesteśmy pizgniętą, patologiczną rodziną. Narzeczona syna też jeżdzi, za naszą w sumie namową-idę do psychiatry.
  21. Założę się, że do tego na tylnym kole :biggrin: Słyszałem, że widziała to babcia córki jej sąsiadki, a ona ma oko do prędkości. To jest absolutnie niemożliwe. :)
  22. No popatrz, zgadłeś. I dorzuć do tego brak empatii i odrobiny współczucia. :) Sam mam dzieciaki w tym wieku, jedno już jeżdzi, drugie niedługo zacznie, i wiem, ile problemów potrafią czasami przysporzyć. Niby ogarnięte, ale bywa, że palma odbije. Do tego mam dobrą pamięć (w przeciwieństwie do niektórych tutaj), i doskonale pamiętam, jak w tym wieku potrafiło mi odwalić na dynię. A czasami, bywa, poniesie mnie na drodze i dzisiaj. Tylko ja mam jaja, żeby się do tego tutaj przypucować. Więc nie prawcie jakichś chorych kazań, od których robi się słabo bo nikt z Was nie wie, co się tam wydarzyło. Dziewczyna popęłniła błąd, który kosztował ją życie, ale naprawdę można to skomentować w bardziej ludzki sposób, a nie pieprzyć o selekcji naturalnej.
  23. No to gratuluję wyczucia sytuacji. Herdi, zaczynam ostrzyć na nasze spotkanie toporek. :)
  24. Sorry, ale dla mnie takie stwierdzenie w tej sytuacji to szczyt wiochy. Idz i powiedz to rodzicom tego dzieciaka.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...