Jump to content

Ducati Monster 695 vs. Suzuki SV650N - dlaczego Monster?


Recommended Posts

Witajcie!

 

Gdybyście mieli przekonać kogoś aby zamiast Suzuki SV650N kupił sobie Ducati Monster 695, to jakich byście argumentów użyli? Chodzi o motocykl na codzień i na krótkie wycieczki do 400km/dzień.

Celowo stawiam sprawę w ten sposób, bo wiadomo że SV jest "lepszym" motocyklem i ich porównanie wygląda blado. SV jest tańszy, szybszy, mocniejszy i japoński.

 

Zatem: dlaczego właśnie Monster?

 

Moje argumenty:

1. Wymiana zawiechy w SV650 na dorównującą Monsterowi będzie sporo kosztować a po tuningu może być problem z odsprzedażą

2. Ducati ma lepszy styl i super dźwięk a SV to sprzęt dla mas

3. Ducati lepiej jeździ w zakrętach i lepiej hamuje

4. Oba sprzęty są bez owiewki, więc moc maksymalna bardzo żadko będzie miała znaczenie dla właściela (ile można wytrzymać lecąc 200 bez owiewki? 5 minut?)

5. Ducati ma hydraulicznie wspomagane sprzęgło co wiele daje w korkach

Link to comment
Share on other sites

Suzuki jestes w stanie utrzymac a Ducati ? Po pierwszym service 10 000 km, najpozniej po drogim zdziwisz sie ile trzeba za to zaplacic. No ale Dusze nigdy tanie nie byly, he, he

 

:)

Link to comment
Share on other sites

Suzuki jestes w stanie utrzymac a Ducati ? Po pierwszym service 10 000 km, najpozniej po drogim zdziwisz sie ile trzeba za to zaplacic. No ale Dusze nigdy tanie nie byly, he, he

 

:icon_eek:

 

a wiesz Kolego ile kosztuje serwis w Suzuki?

 

Do argumentów dodałbym jeszcze co najmniej jeden: ilość akcesoriów i możliwości modyfikacji pod swoje upodobania jest ogromna, dająca wiele przyjemności, co powoduje możliwość stworzenia niepowtarzalnej swojej miłości. Ducati nie kupujesz bo jest to motor, kupujesz go uczuciem i tym czym jest Desmoosesja.

Jeśli interesuje Cię 695 pogadaj z Desmomaniakami (na forum jest cały temat o Ducati - tam znajdziesz kilku zapaleńców) i dowiedz się o walory użytkowe oraz o wady (każdy motor ma takie). jeśli zaś chcesz opierać się na stwierdzeniach, że utrzymanie jest drogie, a ryżopedy są tanie - OK wszyscy to uszanują.

Pozdrawiam,

kris

Link to comment
Share on other sites

  • Administrator

Nie wiem, o co chodzi z tymi kosztami serwisu Ducati. Podejrzewam, że o tak zwane "krojenie frajerów" w serwisach autoryzowanych. W moim warsztacie, a także wielu, wielu innych, ceny serwisowania Ducati są DOKŁADNIE takie same jak motocykli japońskich, a ceny samych części w zdecydowanej większości podobne do japońskiej konkurencji. Zresztą dostępność też zrobiła się spora, wraz z napływem włoszczyzny do naszego kraju. Także przy zakupie raczej nie kierowałbym się tym argumentem, no chyba że autor tak jak powiedziałem wyżej - będzie się prosił o wydatki dając się robić w balona w różnych miejscach, a szczególnie łykać teksty "drogie, bo jakie to jest skomplikowane"... Dupa nie skomplikowane.

pzdr

Link to comment
Share on other sites

Nie powiem, monster ladny sprzecik, osobiscie nie mialem (nie)przyjemnosci jezdzic/posiadac (cholera wie jak to w koncu jest z tymi Ducati), ale...

Moje argumenty:

1. Wymiana zawiechy w SV650 na dorównującą Monsterowi będzie sporo kosztować a po tuningu może być problem z odsprzedażą

->sprezyny progresywne + olej 15W, 60 funtow (300-350zl), zalozylem miesiac temu, a jak chcesz tyl zmienic to wstawiasz amortyzator z ZX lub GSXR

2. Ducati ma lepszy styl i super dźwięk a SV to sprzęt dla mas

->dobry wydech to obowiazkowa wymiana w SV, wejdz na SVrider tam goscie swiruja z przerobkami SV

3. Ducati lepiej jeździ w zakrętach i lepiej hamuje

-> od czasu kiedy zmienilem sprezyny rogal mi z geby nie schodzi jak widze zakret :) a hamowanie tez sie poprawilo (nie nurkuje)

4. Oba sprzęty są bez owiewki, więc moc maksymalna bardzo żadko będzie miała znaczenie dla właściela (ile można wytrzymać lecąc 200 bez owiewki? 5 minut?)

-> nie wiem, ale powiedz szczerze, jak czesto bedziesz (i czy w ogole) bedziesz tak latal?

5. Ducati ma hydraulicznie wspomagane sprzęgło co wiele daje w korkach

-> jezdze codziennie do pracy przez najwiekszy korek w Szkocji i nie narzekam.

 

Pozdro

Link to comment
Share on other sites

Sam pamiętam jak wypytywałem o Ducati bo chciałem kupić, a jednak padło na japońca... Nie żałuję tego zakupu, ale kiedy przejeżdża Ducati... Czasmi tak sobie różnie myślę dlaczego nie kupiłem... :)

 

I również pamiętam, jak Ty Dominik uświadamiałeś mnie o cenach serwisów, części. Wcale nie taki diabeł straszny jak go malują. Chłpocy Dukatowcy natomiast o trwałości - wszystko jak najbardziej w porządku ;)

 

Ja mając przed sobą dylemat wyboru SVki i Monstera w tym momencie nawet bym się nie zastanawiał...

Link to comment
Share on other sites

a wiesz Kolego ile kosztuje serwis w Suzuki?

 

wiem, zdecydowanie tansze jest Suzuki.

 

:)

Link to comment
Share on other sites

a wiesz Kolego ile kosztuje serwis w Suzuki?

A wiemy,wiemy: duzo mniej!!!

 

Nie wiem, o co chodzi z tymi kosztami serwisu Ducati. Podejrzewam, że o tak zwane "krojenie frajerów" w serwisach autoryzowanych. W moim warsztacie, a także wielu, wielu innych, ceny serwisowania Ducati są DOKŁADNIE takie same jak motocykli japońskich, a ceny samych części w zdecydowanej większości podobne do japońskiej konkurencji. Zresztą dostępność też zrobiła się spora, wraz z napływem włoszczyzny do naszego kraju. Także przy zakupie raczej nie kierowałbym się tym argumentem, no chyba że autor tak jak powiedziałem wyżej - będzie się prosił o wydatki dając się robić w balona w różnych miejscach, a szczególnie łykać teksty "drogie, bo jakie to jest skomplikowane"... Dupa nie skomplikowane.

pzdr

Zwykle czesci eksploatacyjne i zwykle wymiany to wiadomo ze taki sam koszt jak w japonczykach.

Tylko chyba zapomniales o drogich paskach rozrzadu i ich czestych wymianach.No i za regulacje zaworow w Duce tez trzeba wiecej zaplacic.

 

Dla autora:jak chcesz jezdzic tanio i bezawaryjnie to SV650 a jesli masz nadmiar kasy i chcesz sie troche wyroznic to bierz Monstera.

Link to comment
Share on other sites

A wiemy,wiemy: duzo mniej!!!

Zwykle czesci eksploatacyjne i zwykle wymiany to wiadomo ze taki sam koszt jak w japonczykach.

Tylko chyba zapomniales o drogich paskach rozrzadu i ich czestych wymianach.No i za regulacje zaworow w Duce tez trzeba wiecej zaplacic.

 

Dla autora:jak chcesz jezdzic tanio i bezawaryjnie to SV650 a jesli masz nadmiar kasy i chcesz sie troche wyroznic to bierz Monstera.

 

Niby dlaczego regulacja zaworów w Ducati miała by być droższa :icon_mrgreen: Częste wymiany czyli dokładnie co ile tyś. ?? Chyba nie trzeba wozić ze sobą w plecaku paska czy łańcuszka czy co tam jest w razie W. ?? :icon_mrgreen:

Link to comment
Share on other sites

  • Administrator
Tylko chyba zapomniales o drogich paskach rozrzadu i ich czestych wymianach

 

Jeden pasek do monestera 695 kosztuje ok. 120 zł. Są dwa, co daje 240 zł.

W SV jest łańcuszek, który kosztuje, o ile się nie mylę, ok. 250 zł. Paski wymienia się co 20.000 km (zgodnie z zaleceniami producenta), a więc również nie co chwilę.

 

No i za regulacje zaworow w Duce tez trzeba wiecej zaplacic.

 

Regulacja zaworów w Ducati kosztuje w wielu polskich warsztatach DOKŁADNIE tyle samo, ile w motocyklach japońskich, powtarzam to milionowy raz (w moim również). Wystarczy takowych warsztatów poszukać, no chyba że ktoś szukać nie lubi, to wówczas za frajerstwo musi zapłacić.

 

W tym sezonie miałem już w HRG chyba z 15 Monsterów na przeglądach i żaden z właścicieli nie zapłacił więcej, niż czynili to właściciele japońskich motocykli (oczywiście porównując relatywnie ten sam serwis).

 

Także proszę o jakieś argumenty, a nie pleciu pleciu co wujek opowiedział... To są naprawde niemodne już stereotypy...

pzdr

Link to comment
Share on other sites

5. Ducati ma hydraulicznie wspomagane sprzęgło co wiele daje w korkach

 

Pomijam całą resztę, bo nie mam pojęcia jak wypada cenowo serwis ducati w porównaniu z japonią, ale co do tego sprzęgła. Jechałeś kiedyś ducati ? z hydraulicznym sprzęgłem ? bo ja tak, i to były najciężej pracujące sprzęgła z jakimi się spotkałem. Co nie zmienia faktu, że ducati stylistycznie jest super :wink:

 

 

Pozdrówki

 

Tomek

Link to comment
Share on other sites

Stary SV ( z owiewką z jajkowatymi światłami) był ładny ale nowy jest bezpłciowy. 650N to wersja naked jak podejrzewam. Ja kiedyś nawet nie brałem pod uwagę ze kupię Dukata bo szukałem Bandita, kupiłem Ducati SS 750 i się zakochałem( obecnie to już moje trzecie Ducati). Od tej pory tylko Ducati. Serwis wcale nie jest droższy a jak się serwisuje regularnie to słowo awaryjność praktycznie nie istnieje w moim słowniku.

Polecam Ducati, pamiętaj że SV to kopia a monster orginał.

Edited by duke75

DESMOBSESSION DOC POLSKA

 

www.ducati-klub.pl

Link to comment
Share on other sites

Jeden pasek do monestera 695 kosztuje ok. 120 zł. Są dwa, co daje 240 zł.

W SV jest łańcuszek, który kosztuje, o ile się nie mylę, ok. 250 zł. Paski wymienia się co 20.000 km

Czyli potwierdziles tylko ze utrzymanie jest drozsze Monstera.

W Monsterze przy przebiegu 60000km musisz 3 razy wymienic paski za 240zl plus 3 razy placic robocizne.Przy takim samym przebiegu w SV650 wymieniasz RAZ lancuszek za 240zl plus RAZ placisz za robocizne.

Co Ty miales z matematyki? :)

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...