Jump to content

Recommended Posts

A teraz 2 fotki z serii: "Endurowerki"

 

http://www.sztyber.host.sk/4um/szlak.jpg

Przepraszam za jakosc fotek' date=' w rzeczywistosci te obszary wygladaja naprawde endurowato ;)

 

http://www.sztyber.host.sk/4um/jeziorko.jpg

Jezioro Sumino k./ Gostynina

 

Dlaczego nie moge wrzucic fotek do albumu ?

 

Nie wiem jak innym ale mi si enie otwiera

Share this post


Link to post
Share on other sites
czy to coś to jest jaki że niby rmx?

50?..

 

kopara w dół- zaje**ste zdjątka

 

od kiedy zaje%%%te jest niekulturalnym słowem?

 

no to powiem Ci' date=' że można lepsze rzeczy robić na 50-kach :) Paweł naprawdę fajnie wymiata, jednak stwierdzam, że skoro ma Rmx-a to chyba lepiej by na tym wyszedł gdyby przesiadł się na Sendę. Nic nie chcę głośnów mówić, żeby burzy nie wywołać, ale Senda ma trochę większe osiągi i znacznie lepsze własności jezdne. Sam miałem kupowac Rmx-a ale zrezygnowałem, właśnie na koszt Sendy i jestem bardzo zadowolony. 8)

 

jeśli ktoś chce obczaić moje fotki to zapraszam na www.enduro-slabek.prv.pl . Tam w dziale ,,Moja Senda" i ,,Moje wypady" jest ponad 300 moich zdjęć :flesje:

 

tutaj zapodaję kilka z nich...

http://kamikaze.div.pl/mojasenda/senda31.jpg

http://kamikaze.div.pl/mojasenda/IM000343.jpg

http://kamikaze.div.pl/mojasenda/IM000349.jpg

http://kamikaze.div.pl/mojasenda/senda29.jpg

http://kamikaze.div.pl/mojasenda/senda31.jpg

 

:flesje: ;) :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Anonymous

Witam wszystkich

Jest to mój pierwszy post

Już od dawna chciałem dołączyć do forum ale nie wiedziałem jak zacząć.

Na szczęście znalazłem dobry temat w którym moge pokazać swoje zdjęcia i mam nadzieje że mnie nie wyśmiejecie tak od razu :)

Wiem że śmiesznie wyglądam w tych butach i z podciągniętymi nogawkami ale wtedy jeszcze nie miałem pełnego stroju motocyklowego.

Dobra oto zdjęcia:

Share this post


Link to post
Share on other sites
a tata jak został W-ce mistrzem Polski po raz pierwszy to kupił sobie KTM

 

Byłbym cholernie dumny z takiego ocja. Przekaż mu ode mnie - małego misia w enduro seredczne pozdrowienia.

 

quote]ale właśnie wrócilem z TNT gdzie przed chwilą za darmo zrobili mi przednie zawieszenie, bo ciekło.

 

Zmienili simmeringi i olej za darmo czy tylko zdjęli zgarniacze i szczelinomierzem wyczyścili simmerimgi?

Bo jesli to drugie to taki zabieg powienieś robić sam jak tylko zauważysz lekki wyciek, a wycieki to norma w enduro. Więc czyścić trzeba.

Także pierwszy wyciek nie oznacza zmiany simmeringów i oleju, po prostu trzeba wyczyścić simmeringi z drobinek piasku, które doprowadzają do wycieku. Trza zdjąc zgarniacze, delikatnie włożyć wąski i miękki szczelinomierz pod simmering i objechać lagę dookoła.

Ja na wszelki wypadek nie używam szczelinomirza, tylko wycinam z butelek po np coli takie miękkie i wąskie paseczki, którymi czyszczę zawieszenie z przodu.

 

pzdr


hrg.pl

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dominik - nie zmieniali mi uszczelniaczy tylko koles zrobil wlasnie to co mowiles, chociaz dokladnie nie wiem bo mowil ze mi nie powie bo i tak sam tego nie zrobie

 

Adam - zdejmij delilatnie gumowe zgarniacze na goleniach. Aby je zdjąc musisz posłużyć się płaskim śrubokrętem, przyłożyć do szczeliny między zgarniaczem a obudową teleskopu i delikatnie podważyć. Uwaga!! - nie rysnąć przypadkiem goleni amortyzatora!!!

Zsuń zgarniacze w dół, wyczyść w środku z piasku i kurzu, najlepeij je wydmuchaj sprężonym powietrzem. Albo porządnie wyczyść.

Weź butelkę np po coli z PCV, wytnij z niej paski wąskie na ok 1-1,5 cm, dlugie na 10 cm, na końcu je nożyczkami zrób w kółeczko, aby nigdzie nie były ostre.

Taki paseczek włóż pod simmering, a więc wsadź w lagę, wciśnij do góry z wyczuciem, aż poczujesz, że pasek wszedł pod uszczelkę.

Jak wejdzie, zaczyni go przesuwać dookoła lagi, powoli i delikatnie. W kółeczeko.

Jak objedziesz lagę w kółko, wyjmij paseczek, zobaczysz ile piasku zgarnąłeś.

Wyczyść lagę z oleju (trochę wycieknie).

Powtórz czyszczenie jednej goleni jakieś 5 razy.

Załóż uszczelniacze.

Przejedź się, aby uszczelniacze się ułożyły.

Sprawdź czy nie ma wycieku.

Jeżeli jest wyciek - a po taki zabiegu zdarza się on dość często - powtarzaj wszystko od początku. Wyciek oznacza po prostu, że nie cały syf wyszedł z simmeringów.

Oczywiście metoda ta sprawdza się tylko do okresowej wymiany simmeringów i oleju w lagach - a więc raz na pół roku zmiana zawieszenia konieczna. To tylko środek zapobiegawczy i higieniczny.

Możesz mi wysłać dobre białe półwytrawne wino za radę, bo dzięki niej oszczędzasz 200-300 zł na wymianie simmeringów przy pierwszej okazji wycieku - a tak niestety robi większość serwisów. :evil:

pzdr


hrg.pl

Share this post


Link to post
Share on other sites

Heh.. to moj pierwszy post w dziale enduro.

Generalnie moge powiedziec, ze "zajaralem sie na maxa", albo i mocniej.

Wczoraj zaliczylem, dzieki uprzejmosci kolegi, pierwsza sesje na WRce 250.

Wczesniej, zrobilem gora 50 kilometrów po okolicznych lasach , a wczoraj bylo

to pierwsze spotkanie z torem, moze nie takim max wielkim, ale zawsze cos.

Zrobilem okolo 20-30 okrazen. Oczywiscie z poczatku, dal o sobie znac brak

kondycji, ale gdy sie juz wyluzowalem i rozgrzalem bylo ok. Generalnie podstawa

to sie wyluzowac i nic na "pałe". Gdy juz przeszedlem do trybu , wszystko

spokojnie, plynnie, po koleji i zsynchronizowane, mozna bylo sie stopniowo rozkrecac i

przyspieszac. A jazda, mimo iz wydawala sie mniej agresywna byla zdecydowanie szybsza.

Zreszta wiadomo , ze po paru takich kolkach to nie ma sie co spodziewac, ale

podobno generalnie daje rade :-) jak na taki pierwszy raz.

Podsumowujac jest to nieziemska i niesamowita radocha... wiedzialem wprawdzie o tym wczesniej,

ale teraz gdy jeszcze poznalem co to znaczy fruwac w powietrzu, jestem zakochany

po uszy.. i juz mysle czy na przyszly sezon nie powinien stanac w garazu jakis

"brudny" motor. Niestety , wiazaloby sie to z rozstaniem z asfaltem(chyba ze bedzie

mnie stac na kola SM) bo na 2 sprzety nie wyrobie, nie ma opcji.

Poza tym jeszcze troche boli mnie to ze trzeba do tego zakupic cale nowe ubranka.

Glowny problem to buty i kask, bo to najwiecej kosztuje, reszte to juz mozna przebolec.

Zreszta co widac na fotkach, to jezdzilem w starym powypadkowym FMie , bo kask

enduro od kumpla jest na mnie za maly. Troche to ciezkie na enduro - heh 1,5kg no i

slabiutka wentylacja.

Do tego latwo sie wpakowac na mine z uzywanym motorem enduro i to sa glowne 2 bolaczki.

Z koleji zalety jakie mnie przekonuja wogole do enduro, to przedewszystkim

prawie calosezonowosc, w lecie mozna latac po torach, a jesien, wiosna, po gorach gdy

nie ma ludzi no i w zasadzie bezstratne gleby.No chyba ze sie w jakiejs drzewko trafi.

 

Do tego porobilem pare fotek. Byla super pogoda, wiec jak na moj gust wyszly

dosyc ladne zdjecia, takze wrzucam pare. Szczegolnie mi sie podoba fotka 0865.jpg.

Jakos tak super sie skomponowaly, drzewka, motor i niebo.

 

Generalnie taki calodniowy wyjazd na tor to super forma spedzenia niedzieli -

jazda, grill, odpoczynek i tak na zmiane. Kurde nie moge myslec o niczym innym w tej

chwili :lol:

 

 

PS.. Jeszcze pytanko do Dominika - jakiejs wskazowki w pakowaniu moto na przyczepke.

Wprawdzie koledzy korzystaja raczej z busa, bo jest akurat na stanie. Ale wczoraj

wiezlismy akurat moto na pozyczonej przyczepce, bo bus ma awarie.

No i kumpel mowi to ja zamocuje.. zamocowal tak ze po 2 kilometrach motocykl sie wywrocil.

Na szczescie obylo sie bez zadnych strat. Ja wczesniej tylko 2 razy wiozlem zwykly, szosowy motor na przyczepce i generalnie mniej wiecej wiedzialem jak to spiac. Wiec spielismy juz normalnie, po

mojemu i dojechalo. Ale pewnie sa jakiejs male tipsy i hinty jak to najlepiej zrobic? Jakis

klocek tez miedzy przednie kolo a polke mozna wsadzic? Zeby nie trzeba bylo tak sciagac

zawieszenia? I jak spakowac np. 2 lub 3 motory, bo widzialem na stronie Sokola ze tak wozicie.

Zalaczam fotke jak ja to spialem i prosze o konstruktywna opinie :-) Na przyszlosc na pewno sie

bardzo przyda !!!

Share this post


Link to post
Share on other sites
jakiejs wskazowki w pakowaniu moto na przyczepke.

Wprawdzie koledzy korzystaja raczej z busa, bo jest akurat na stanie. Ale wczoraj  

wiezlismy akurat moto na pozyczonej przyczepce, bo bus ma awarie.

No i kumpel mowi to ja zamocuje.. zamocowal tak ze po 2 kilometrach motocykl sie wywrocil.  

Na szczescie obylo sie bez zadnych strat. Ja wczesniej tylko 2 razy wiozlem zwykly, szosowy motor na przyczepce i generalnie mniej wiecej wiedzialem jak to spiac. Wiec spielismy juz normalnie, po

mojemu i dojechalo. Ale pewnie sa jakiejs male tipsy i hinty jak to najlepiej zrobic? Jakis

klocek tez miedzy przednie kolo a polke mozna wsadzic? Zeby nie trzeba bylo tak sciagac

zawieszenia? I jak spakowac np. 2 lub  3 motory, bo widzialem na stronie Sokola ze tak wozicie.

Zalaczam fotke jak ja to spialem i prosze o konstruktywna opinie :-) Na przyszlosc na pewno sie

bardzo przyda !!!

 

Cieszę się, że spodobało Ci się enduro. Co prawda masz za sobą tylko część zabawy, a więc tor. Przed Tobą wszystko co najlepsze, czyli enduro - bagna, błoto, muszki, piach, pot, komary, zimno, gorąco, słowem męskie wyzwanie. Tor jest fajny na poćwiczenie i wyżycie się. Prawdziwa przygoda top wyprawa, najlepiej 2-3 dniowa. Wtedy dopiero czuje sie, jak blisko natury jest enduro.

 

Co co przewozu motocykla. Źle go spięliście. Dodam, że zgubienie motocykla to nie tylko straty materialne - wypięcie się motocykla może zabić. Wystarczy, że przy dużej prędkości spadnie z przyczepy i wpadnie w ludzi na ulicy...

 

Do spięcia moto na przyczepie wystarczą 2 porządne pasy. Przednie koło wstawiasz maksymalnie do przodu (u Ciebie na zdjęciu w ogóle nie weszło w "ucho" do mocowania przedniego koła). Pasy prowadzisz przez dolną półkę. Pasy mocujesz w możliwie naszerszych miejscach przyczepy (przyczepa ma specjalnie wspamane uchwyty do tego, chociaż ja staram się spinać do trwałych elementów przyczepy bo jakoś nie ufam do końca spawom). Oczywiście pasy mocujesz możliwie z przodu przyczepy, aby poprzez ściąganie pasami przyciągać przednie koło do "ucha" w którym przednie koło się znajduje. Profilaktycznie wiążę pasami także tyle koło - po prostu przerzucam pas przez felgę i ściągam klamrą. Na dłuższe trasy warto wsadzić drewniany kołek między oponę a błotnik i wtedy ściągać zawieszenie pasami, aby podczas drogi nie było maksymalnie ściśnięte.

Załączam zdjęcia, sorry za jakość (komórka).

pzdr


hrg.pl

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...