Jump to content

Recommended Posts

Witam. W zwiazku z tym ze jestem od niedawna posiadaczem wspanialej furki yammi dt 125 , to az zal nie wyprobowac jej czasem w terenie. Wiec kieruje do Was spece od ENDURO o jakies techniki jazdy etc. Oto pytanka;

 

1-kiedy redukowac bieg -przed zakretem czy za zakretem?

2-jaka przyjmowac postawe podczas raczej normalnej jazdy -siedziec bardziej przy zbiorniku , posrodku czy z tylu?

3- jak zjezdzac z gorki hamujac silnikiem czy hamulcem?

4-podczas jazdy po rerenie majacym wiele wybrzuszen - kocie lby - jak sie zachowywac kiedy dozowac gaz ?

5-ile kosztuje w miare tani stroj(niepelny!!) enduro koszulka + spodnie?

6-jezeli macie jakies inne propozycje dotyczace tajnikow jazdy enduro to piszcie...

7-sorki za glupie pytanka ale dla skuterowca z 4 letnim stazem manual i motocykl "prawdziwy" to nielada wyzwanie , a chce opanowac dobrze tajniki jazdy ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

1-kiedy redukowac bieg -przed zakretem czy za zakretem? - redukujesz przed zakrętem i gazu dodajesz zwykle w połowie zakrętu ale to zalezy od rodzaju zakrętu i warunków

2-jaka przyjmowac postawe podczas raczej normalnej jazdy -siedziec bardziej przy zbiorniku , posrodku czy z tylu? - STAĆ, siedzisz tylko w ostrych zakrętach jak musisz wystawiać noge i obowiązkowo wtedy siedzisz jak najbardziej z przodu. z tyłu siadasz na szybkich prostych przy przyspieszaniu kiedy musisz docisnąć tylne koło

3- jak zjezdzac z gorki hamujac silnikiem czy hamulcem? - tylnym hamulcem bo raczej hamowanie silnikiem w dt 125 nie jest dobrym pomysłem bo to dwusów

 

5-ile kosztuje w miare tani stroj(niepelny!!) enduro koszulka + spodnie? - koszulka i spodnie nie są az tak wazne ale za koszulke płacisz 120zł a za spodnie (tanie) 250-350. jednak pierwsze co kup to rękawice, buty, kask enduro i gogle

 

7-sorki za glupie pytanka ale dla skuterowca z 4 letnim stazem manual i motocykl "prawdziwy" to nielada wyzwanie , a chce opanowac dobrze tajniki jazdy - musisz cały czas jezdzic i cwiczyc bo tylko wtedy dobrze się nauczysz jezdzic. nasze rady mogą cie tylko nakierować jak powinieneś jezdzic

 

Możliwe ze w tym co powiedziałem są jakieś nieścisłości wiec prosze żeby ktoś z doświadczonych endurowców zweryfikował moją wypowiedź ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dobry temat,jako ,ze ja więkoszość zeszłego sezonu przejeździłem na asfalcie,gdyż Derbik był moim pierwszym zarejstrowanym motocyklem którym mogłem się poruszać po drogach,dopiero w tym sezonie jak dostane zamowiona tylna oponke to zaczne jazde w terenie,wiec dorzuce swoje pytania.

na początek:

1:czy wjechanie w błoto >40 km/h nie kończy się glebą? (do tej pory zawsze jak wjezdzalem w blotko przy tej predkosci to musialem se nogami pomagac,zeby nie glebnać)moze da sie tego uniknac?

2:Co zrobić jak sie chciało wjechać pod dosc stromą górkę a sie okazalo,ze niestety moto nie da rady i nie wjedzie ( u mnie pare razy udalo sie hamulcami zadzialac,ale raz moto na bok wywalilem)

3:Czy powinno się jak się skacze londować zawsze na ziemi najpierw tylnim kołem ?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dobry temat,jako ,ze ja więkoszość zeszłego sezonu przejeździłem na asfalcie,gdyż Derbik był moim pierwszym zarejstrowanym motocyklem którym mogłem się poruszać po drogach,dopiero w tym sezonie jak dostane zamowiona tylna oponke to zaczne jazde w terenie,wiec dorzuce swoje pytania.

na początek:

1:czy wjechanie w błoto >40 km/h nie kończy się glebą? (do tej pory zawsze jak wjezdzalem w blotko przy tej predkosci to musialem se nogami pomagac,zeby nie glebnać)moze da sie tego uniknac?

2:Co zrobić jak sie chciało wjechać pod dosc stromą górkę a sie okazalo,ze niestety moto nie da rady i nie wjedzie ( u mnie pare razy udalo sie hamulcami zadzialac,ale raz moto na bok wywalilem)

3:Czy powinno się jak się skacze londować zawsze na ziemi najpierw tylnim kołem ?

 

1. Nie kończy się. Zasada jest prosta, im większą siłą najedziesz na błoto, tym wieksze szanse że z niego wyjedziesz. W błocie staraj się pulsacyjnie odkręcać gaz.

2. Zasada na podjazdach jest taka - napędzić się. Nie pokonuje się podjazdu z zerowej prędkości, bo to kończy się glebą. Trzeba się napędzić, a na podjeździe tylko elastycznie dodawać i ujmować gazu.

3. Powinnno lądować się na dwóch kołach jednocześnie. Jeżeli nie możesz tego opanować ląduj na tylnym. Na przednim, jak pewnie wiesz, nie polecam lądowac. Im wyżej i dalej skaczesz tym więcej masz szans na operowanie swoją pozycją w locie - dodanie gazu w locie powoduje podniesienie się przedniego koła, naciśnięcie hamulca w nodze powoduje pochylenie się przodu. Ja zawsze "wyrywam" motpocykl do przodu przy wybiciu się z hopy, następnie wychylam ciało do przodu w locie, co powoduje że przód lekko opada, po czym robię kilka przegazówek przegazówek w skutek czego przód się podnosi. W efekcie prawie zawsze ląduję na dwóch kołach, co dla zawieszenia motocykla jest najbezpieczniejsze.

 

1-kiedy redukowac bieg -przed zakretem czy za zakretem?  

2-jaka przyjmowac postawe podczas raczej normalnej jazdy -siedziec bardziej przy zbiorniku , posrodku czy z tylu?  

3- jak zjezdzac z gorki hamujac silnikiem czy hamulcem?  

4-podczas jazdy po rerenie majacym wiele wybrzuszen - kocie lby - jak sie zachowywac kiedy dozowac gaz ?  

5-ile kosztuje w miare tani stroj(niepelny!!) enduro koszulka + spodnie?  

6-jezeli macie jakies inne propozycje dotyczace tajnikow jazdy enduro to piszcie...  

7-sorki za glupie pytanka ale dla skuterowca z 4 letnim stazem manual i motocykl "prawdziwy" to nielada wyzwanie , a chce opanowac dobrze tajniki jazdy

 

1. Tak ja powiedziano, redukujesz bieg przed zakrętem, aby w zakręt wejść bez sprzęgła już, dodajesz dynamicznie gazu, najlepiej odnijając się tylnym kołem od bandy zakrętu.

2. zwykle na stojąco, jak było powiedziane, ew. jak najbliżej zbironika w zakrętach, nogo do przodu dla trzymania trakcji i ew. podparcia się. Jak opanujesz jazdę będziesz pokonywał zakrety na stojąco naciskając nogami na podnózki, co w połączeniu z odpowiednim dodaniem gazu i operowaniem sprzęgłem wprowadza tylne koło w kontrolowany uślizg. Wtedy jedziesz w taki sposób, że tylne koło goni przednie, ale przednie ma nad nimn kontrolę i ucieka. To jest to samo co w żużlu, tyle że na stojąco. To jest najlepsza zabawa w zakrętach. Oczywiście w terenie, a nie na torze. Na torze zakręty tylko na siedząco, blisko zbiornika, z nogą do przodu.

3. Zjeżdżasz zawsze na stojąco, wychylony max do tyłu. Operujesz głównie tylnym hamulcem, chociaż przednim możesz też się wspomów. Masz dwusuwa, więc odpada nadmierne obciążanie silnika hamowaniem nim niestety. Pozostają hamulce, głównie tylni, ale przedniego też używaj (chociaż wiele osób mówi, że nie wolno). Jak dojdziesz do wprawy, to na zjazdach nie będziesz używał hamulców tylko gazu. Wierzy mi, ja na zjazdach hamuję silnikiem i dodaję gazu żeby szybciej zjechać, cała frajda zjechać szybko ;).

4. Elatycznie, wjeżdżasz bez gazu, przy wyjeździe z garbu dodajesz gaz. Robisz mały skok, lądujsz w dołku, odejmujesz gazi z znów dodajesz gaz. To jak jazda na nartach, wybijasz się z dołku do dołka. Jak dojedziesz do wprawy to będziesz brał po dwa, albo trzy garby na raz. Spokojnie, potrenuj.

5. Nie ma niepełnych strojów. Albo pełen strój, albo zdrowie. Wybór należy do Ciebie.

Poza tym dasz sobie radę. Jeździj spokojnie i zawsze w swoim tempie. Nie ścigaj się z niikim, a przede wszystkim z samym sobą. Jak zapanujesz na sobą, to jestes w domu. Dodawaj gazu coraz więcej wraz z podnoszeniem umiejętności a nie odwrotnie.

Reszta jak będą konkretne pytania.

pzdr


hrg.pl

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ze wzgędu na bezpieczeństwo nie powinno się jeździć samemu.

No i w dwójke łatwiej bedzie motor wytaszczyć z błota czy dziury itp.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak jest, BaRy ma rację - jeden z najważniejszych ochraniaczy to właśnie druga osoba w terenie.

Ja sam się nie zapuszczam w teren, chyba, że jest to jakiś spokojny wypad nad jezioro czy cóś.

pzdr


hrg.pl

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nom.. dobrze jest jeździć z kimś w dwa motory, bo wtedy zawsze masz pomoc.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Macie racje, jeździć zawsze w kilka osób !!! Problem w tym, że to czasem się nie udaje i w takim wypadku trzeba mieć przy sobie telefon !!!

 

Sam pamiętam taką sytuację: Pojechalem sam do lasku, jechalem takim rowem obok którego biegły rury (z wodą do oczyszczalni) i okazalo sie, że w kilku miejscach "lekko" ciekły !!! Efekt: utopiłem się po wahacz, kopałem sam przez 1,5 godziny, ale miałem już dość i zadzwoniłem po kumpli ;) Udało nam sie go wyciagnąć dopiero w 4 osoby !!!

 

Wniosek: Telefon komórkowy naprawdę się przydaje, nie tylko do otwierania piw :mrgreen:

 

Z innej beczki. Ja zawsze woże też drugą parę rękawic (zależy od warunków astronomicznych) , bo jazda w mokrych nie należy do przyjemności !!!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ten temat jest tak ważny, że go przykleję.

Proszę wrzucajcie od czasu do czasu tutaj swoje porady dotyczące techniki jazdy w terenie. Na pewno w ten sposób pomożecie wielu początkującym endurowcom.

Dzięki!

pzdr


hrg.pl

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hm..

nie pamiętam czy to pytyanie zadawałem na tym forum,czy może inaczej pytałem,ale pytałem kiedyś co zrobić jak sie wjezdza pod stromą górkę i zabraknie mocy zeby wjechac pod całą w połowie górki (u mnie 50ccm wiec moze sie zdażyć ;]).

Ja z mojego skromnego doswiadczenia zalecam coś takiego,zeby położyć moto na ktoryms z boków odrazu,zacisnąć hamulce i potem sie powoli bawić w zejscie stamtąd.

Share this post


Link to post
Share on other sites

jak czujesz że ci brakuje mocy to pochyl sie do prozdu i strzel ze sprzęgła

Share this post


Link to post
Share on other sites

O to ja mam w takim razie pytanie mocy mi nie brak i oponke mam nówęcje(Mitas c 10) no i przy piaszczystym podjeździe przy końcu zaczyna "mielić,żucać piachem" a nie podjeżdza tylko zakopuje się po zębatke co robić?

Share this post


Link to post
Share on other sites

przesuń sie do tyłu :buttrock:

i pulsacyjnie używaj gazu i z wyczuciem

Share this post


Link to post
Share on other sites

Adam ma racje musisz dociążyć tył motocykla. Najlpeszym sposobem jest wzięcie większego rozpędu. :buttrock:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tia, jeżeli chodzi o podjazdy to podstawa to się napędzić, wtedy dajesz na pół gazu i bierzesz podjazd.

Jeżeli czujesz, że nie dojedzisz, to siadasz na kanapie max na tyle, redukcja i ciągniesz gazem.

Jeżeli to się nie sprawdza masz 2 wyjścia:

1. Zrobić coś co ja bardzo lubię jak nie wydalam na podjeżdzie, a więc zredukować do 1, strzelić ze sprzęgła, dodać gaz ma maksa i spowodować, że motocykl zrobi fikołka w powietrzu lądując przodem w kiedunku spadu. Wtedy po prostu podnosisz moto, wsiadasz i zjeżdżasz do kolejnej próby.

2. Sposób drugi - gdy czujesz, że motocykl nie dojedzie do końca góry starasz się ustawić go w poprzek stoku, ale tak by zawsze być po wewnętrznej stronie motocykla. Bo jak będziesz od zewnętrznej, to zaczniesz lecieć w dół koziołkując.

3. Jeżeli zapokiesz się na podjeździe, zejdź z motocykla, stań z boku, staraj się najpierw wyrwac tył z koleiny, następnie nadrzucić przód na najbardziej wygodną stronę. Jak moto będzie już stało w poprzek stoku możesz wsiąść i zjechać w dół.

Tyle teraz przyszło mi do łepetyny.

pzdr


hrg.pl

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...