Jump to content
kosior899

Trzeci motocykl, typowo użytkowy na dojazdy do pracy 125cm3 4t

Recommended Posts

Witam, potrzebuje motocykla na dojazdy do pracy( 17 km w jedną strone ) oraz na takie krótkie podjazdy, 10 albo 20km w jedna strone. Będzie to już mój szósty motocykl, aktualnie posizdam ktm exc 450 i suzuki sv1000s, której mi poprostu szkoda na dojazdy do pracy. Tak więc będe tym motocyklem jeżdził uzytkowo, nie będe nim robił jakiś tras ani jeżdził dla tak zwanej przyjemności. Najbardziej interesowało by mnie jakięs enduro, ponieważ uważam że jest najbardziej uniwersalne. Po asfalcie jeździ praktycznie jak każdy motocykl klasy 125( naked, ścigacz, choper) i da się nim wjechać w lekki teren ale niestety ogranicza mnie budżet 4 maksymalnie 4,5 tyśiąca mam do wydanią. Piorytetem są niskie koszty eksploatacji i niskie spalanie dlatego odpadają wszelakie dwusuwy. Obecnie zainteresowany jestem następującymi motocyklami:
- Yamaha YBR 125
- Honda CBF 125
- Honda XLR125 albo Suzuki DR125 ale niestety są to roczniki z lat 90 i poprostu boję się że będą wymagały inwestycji a ja potrzebuje motocykla do jazdy a nie do naprawiania i dopieszczania
Proszę użytkowników o opinie na temat tych motocykli oraz co byście wybrali z tych propozycji oraz osoby obeznane w temacie 125 o inne propozycje w budżecie 4-4,5 tys. zł. Pozdrawiam

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja dokładnie do tych samych celów mam XLR 125. Mam go już z 10 lat, kupiłem jak miała 16 tyś. przebiegu, teraz ma 50 tyś. W tym czasie nigdy nie miałem awarii, jedynie wymieniam olej, reguluje zawory i w zeszłym tygodniu wymieniałem sprzęgło. Doszło do tego, że czasem nawet na jakąś traskę do 100km jadę właśnię nią, więc nawet daję trochę przyjemności z jazdy :)

Spalanie w mieście to 2,8-3,0 litrów.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Trochę masz sprzeczne wymagania. 125 za 4 tysiące to kupisz starocia - raczej ciężko może być w tym budżecie o sprzęt "do jazdy". Co do modeli które wymieniłeś to dwa pierwsze to mniej więcej tak samo nadają się w teren jak goldwing ;), także ciężko oszacować czego szukasz ;)...

Nie wiem czemu ma być enduro na te dojazdy, bo jak tylko asfalt to bym szukał dokładnie, któregoś z tych dwóch pierwszych wymienionych moto. To są praktycznie niezniszczalne maszyny, tylko budżet bym podniósł co najmniej o 1,5 tysiąca.

Share this post


Link to post
Share on other sites

W SV stuka panewka i boisz się wyciągać z garażu??

3ci motocykl to kolejny olej do zmiany, łańcuch do smarowania, kolejny dowód, przegląd, OC, same problemy - im mniej masz tym jesteś szczęśliwszy.

Zamiast kupować kolejny złom jeździć SV - frajda większa.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Albo coś elektrycznego żeby właśnie nie bujać się z kolejnym dowodem.


Why... So... Serious

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

W SV stuka panewka i boisz się wyciągać z garażu??

3ci motocykl to kolejny olej do zmiany, łańcuch do smarowania, kolejny dowód, przegląd, OC, same problemy - im mniej masz tym jesteś szczęśliwszy.

Zamiast kupować kolejny złom jeździć SV - frajda większa.

SV spala od 6 do 10 litrów. 125 w 4t spala od 2,5 do max 3,5 litrów. Do tego SV zjada tylną opone( ostatnio poszła po 5 tys. km bez palenia gumy latanie po bieszczadkich winklach, koszt około 500zł taka opona) oczywiście na dwie tylne jedna przednią, napęd wyciąga jak gumke od majtek( koszt też około 5 stów), klocki tez nie starczją nawet na 10 tys. km, oczywiscie wiadomo że spokojna eksploatacja wydłuży te przebiegi. w 125 te rzeczy sie zużywają o wiele wolniej i kosztują sporo mniej.OC max 150zł, przegląd 68zł, oleju wchodzi około 1 litra, zawory sam ustawie bo są na śrubach. Tak więc bym polemizował z twoją opinią.

 

Trochę masz sprzeczne wymagania. 125 za 4 tysiące to kupisz starocia - raczej ciężko może być w tym budżecie o sprzęt "do jazdy". Co do modeli które wymieniłeś to dwa pierwsze to mniej więcej tak samo nadają się w teren jak goldwing ;), także ciężko oszacować czego szukasz ;)...

Nie wiem czemu ma być enduro na te dojazdy, bo jak tylko asfalt to bym szukał dokładnie, któregoś z tych dwóch pierwszych wymienionych moto. To są praktycznie niezniszczalne maszyny, tylko budżet bym podniósł co najmniej o 1,5 tysiąca.

Chodzi mi głownie o sprzęt na asfalt, jeśli to będzie enduro to spoko( mam psa, który uwielbia biegać i czasami zabierał bym go w teren na szybkie spacery)

jeśli nie to trudno, piorytetem jest asfalt i dojazdy do roboty. A co do tego że za 4,5 tyś kupie jedynie trupa, to wiecie to autopsji tzn ogladaliście sprzęty w tej cenie, czy jedynie ze słyszenia i z for internetowych?

Edited by kosior899

Share this post


Link to post
Share on other sites

125 strasznie podrożały po wprowadzeniu możliwości jazdy na kategorię B, wcześniej za 4kpln kupowałeś bez problemu fajną sztukę, teraz trzeba bliżej 6 wyłożyć.

Share this post


Link to post
Share on other sites

i tak uważam że 3 motocykle w naszym klimacie to zwykłe zbieractwo....

SV moto jak każde inne, jak dopierdalasz to sie wszystko zużywa

Share this post


Link to post
Share on other sites

SV spala od 6 do 10 litrów. 125 w 4t spala od 2,5 do max 3,5 litrów. Do tego SV zjada tylną opone( ostatnio poszła po 5 tys. km bez palenia gumy latanie po bieszczadkich winklach, koszt około 500zł taka opona) oczywiście na dwie tylne jedna przednią, napęd wyciąga jak gumke od majtek( koszt też około 5 stów), klocki tez nie starczją nawet na 10 tys. km, oczywiscie wiadomo że spokojna eksploatacja wydłuży te przebiegi. w 125 te rzeczy sie zużywają o wiele wolniej i kosztują sporo mniej.OC max 150zł, przegląd 68zł, oleju wchodzi około 1 litra, zawory sam ustawie bo są na śrubach. Tak więc bym polemizował z twoją opinią.

 

 

Chodzi mi głownie o sprzęt na asfalt, jeśli to będzie enduro to spoko( mam psa, który uwielbia biegać i czasami zabierał bym go w teren na szybkie spacery)

jeśli nie to trudno, piorytetem jest asfalt i dojazdy do roboty. A co do tego że za 4,5 tyś kupie jedynie trupa, to wiecie to autopsji tzn ogladaliście sprzęty w tej cenie, czy jedynie ze słyszenia i z for internetowych?

Powiem tak że ciężko. Kiedyś znajoma kupiła cbr 125 za 4tyś. - krótko pisząc - na pozór stan idealny a w rzeczywistości wymagała wiele czasu i pracy żeby jeździć. Moim zdaniem 5.5 to takie bezpieczne minimum, a najlepiej 7 :).

 

i tak uważam że 3 motocykle w naszym klimacie to zwykłe zbieractwo....

SV moto jak każde inne, jak dopierdalasz to sie wszystko zużywa

A uważaj co chcesz ;), znajomy ma chyba ze dwadzieścia moto i jakoś daje radę i przynosi mu to szczęście - nie układajmy innym źycia - wiem to bardzo polska cecha ale czasem dobrze się powstrzymać ....

Kolega wyżej ma całkowitą rację - SV to ciężki kloc, super w trasę ale do jeżdżenia po mieście porażka. Mnie by się nie chciało codziennie tego wyprowadzać na spacer ;).

Edited by Wertyder

Share this post


Link to post
Share on other sites

cięzka to jest street glide, albo k1600 LT (oboma bym ciskał do pracy aż miło), a SV to zwykły uniwersalny sprzęt, nie ma co dorabiać jakiś ideologii.

dodatkowo na enduro po wjechaniu w kałuże masz gwarantowane mokre buty + spodnie od kolan w dół; brak owiewk; spychające na pobocze samochodu które non-stop Cie wyprzedzają, bo przecież nikt nie będzie jechał za "motorowerem"....

 

no nic życzę powodzenia i znikam z tego tematu

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

Powiem tak że ciężko. Kiedyś znajoma kupiła cbr 125 za 4tyś. - krótko pisząc - na pozór stan idealny a w rzeczywistości wymagała wiele czasu i pracy żeby jeździć. Moim zdaniem 5.5 to takie bezpieczne minimum, a najlepiej 7 :).

 

Mi się wydaję że pseudościgacze 125 są często upalane przes młodych gniewnych, czyli brak kasy na eksploatacje + kating+ częste przewrotki i kupienie tego typu motocykla w dobrym stanie może byc dużym problemem. Myśle że taka CBF bądz YBR da rade znalęść od odpowiedzialnych ludzi którzy szanowali sprzęt.

Mam pytanie do osób ktore jeżdziły yamahą YBR 125 ( ja nie miałem okazji), czy ma też takie miękkie i wiotkie zawieszenie z przodu jak honda CBF125? Wspomina wcześniej Honda XLR 125 prówadzi się 100 razy lepiej po asfalcie od CBFki, pomimo że to enduro, fakt faktem że w deszczu chlapie na nogi.

 

A co do mojej filozofi jazdy motocyklem, to mieszkam na podkarpaciu i dośłownie rzut beretem mam fajne bieszczadzkie trasy w które chetnie zapuszczam się na SV. Poprostu jeżdząć po miescie czy po" zwykłych krajówkach" prawie żadnej przyjemności jeżdząc jakimkolwiek motocyklem

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zamiast kupować 125, które mają ceny POJE.... to lepiej celuj w klasę 250. Spalanie niemal identyczne jak 125 a CBF 250 czy YBR 250 kupisz w normalnych pieniądzach. CBF-ą jeździłem i naprawdę bardzo pozytywny motocykl. Gabarytowo niemal to samo co 125. Jak spokojnie nim latałem bez kręcenia do końca to po mieście palił ~3,5 litra. A co najważniejsze - poza miastem można tym trzymać prędkość 100 - 110 km/h bez słuchania jak silnik by zaraz miał wyrwać się z ramy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

cięzka to jest street glide, albo k1600 LT (oboma bym ciskał do pracy aż miło), a SV to zwykły uniwersalny sprzęt, nie ma co dorabiać jakiś ideologii.

 

Wiesz, nie każdy jest takim mistrzem świata jak Ty, dla nas maluczkich jeżdżenie na codzień takimi klocami to jednak bezsens ;)....

 

Mi się wydaję że pseudościgacze 125 są często upalane przes młodych gniewnych, czyli brak kasy na eksploatacje + kating+ częste przewrotki i kupienie tego typu motocykla w dobrym stanie może byc dużym problemem. Myśle że taka CBF bądz YBR da rade znalęść od odpowiedzialnych ludzi którzy szanowali sprzęt.

Mam pytanie do osób ktore jeżdziły yamahą YBR 125 ( ja nie miałem okazji), czy ma też takie miękkie i wiotkie zawieszenie z przodu jak honda CBF125? Wspomina wcześniej Honda XLR 125 prówadzi się 100 razy lepiej po asfalcie od CBFki, pomimo że to enduro, fakt faktem że w deszczu chlapie na nogi.

 

YBR to sprzęt często wykorzystywany w szkołach jazdy więc też łatwo trafić na minę. Ogólnie to uważam że kolega @Qadrat ujął sprawę od właściwej strony i tej rady bym się trzymał - krótko pisząc - więcej za mniej :).

Zamiast kupować 125, które mają ceny POJE.... to lepiej celuj w klasę 250. Spalanie niemal identyczne jak 125 a CBF 250 czy YBR 250 kupisz w normalnych pieniądzach. CBF-ą jeździłem i naprawdę bardzo pozytywny motocykl. Gabarytowo niemal to samo co 125. Jak spokojnie nim latałem bez kręcenia do końca to po mieście palił ~3,5 litra. A co najważniejsze - poza miastem można tym trzymać prędkość 100 - 110 km/h bez słuchania jak silnik by zaraz miał wyrwać się z ramy.

Edited by Wertyder

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zamiast kupować 125, które mają ceny POJE.... to lepiej celuj w klasę 250. Spalanie niemal identyczne jak 125 a CBF 250 czy YBR 250 kupisz w normalnych pieniądzach. CBF-ą jeździłem i naprawdę bardzo pozytywny motocykl. Gabarytowo niemal to samo co 125. Jak spokojnie nim latałem bez kręcenia do końca to po mieście palił ~3,5 litra. A co najważniejsze - poza miastem można tym trzymać prędkość 100 - 110 km/h bez słuchania jak silnik by zaraz miał wyrwać się z ramy.

 

Owszem masz racje, myślałem też o klasie 250, ale jest jedno " ale"

Jak bede potrzebował kasy albo nie bede miał gdzie/ chciał jeździć tym motocyklem to jeśli będzie to 125 to szybko i bezproblemu go sprzedam, bez albo z malutką stratą. Boję się że jeśli to będzie 250 to będę się bujał ze sprzedaża conajmniej pół roku albo będe musiał mocno zejść z ceny żeby go sprzedać

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam. Przymierzam się do kupna mojego pierwszego motocykla , który będzie głównie jak w temacie na dojazdy do pracy ale również na jakieś niedalekie trasy. Jestem niewysoką osobą (około 170 cm i 65 kg wagi) i szukam motocykla na którym nie będę musiał być zbytnio nachylony. Szukam raczej czegoś na więcej sezonów a więc sprzętu mało awaryjnego i przekraczającego prędkość ponad 80km/h. Myślałem nad Kymco Zing II 125 ale kilka osób powiedziało że nie jest wart swojej ceny. Co powiedzie również np. o Junaku M11 lub M12 albo 125RS Ogólnie interesują mnie choppery lub szosowo-turystyczne/naked-y. Budżet jaki chce przeznaczyć to około 9 tyś zł.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...