Jump to content

Varg

Forumowicze
  • Content Count

    207
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

0 Neutralny

About Varg

  • Rank
    ZARAŻONY MOTOCYKLAMI - naciągacz łańcuchów
  • Birthday 10/07/1987

Informacje profilowe

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Skąd
    W-wa

Osobiste

  • Motocykl
    GSXR1000, XV1600, WR250R
  • Płeć
    Mężczyzna

Metody kontaktu

  • Strona www
    http://poMazurach.pl
  1. Zapowietrzony układ sprzęgła. Na krótko wystarczy odpowietrzyć, a docelowo znaleźć nieszczelność i naprawić.
  2. Dokładnie taką samą niespodziankę z brakiem oringu (tylko nie pamiętam już czy na śrubie regulacji mieszanki, czy otwarcia przepustnicy) miałem w Hondzie XLR (ten sam gaźnik). Objawy te same, wieszające się obroty spowodowane lewym powietrzem zasysanym przez otwór śruby. Po uzupełnieniu braku nie było już problemu. Odnośnie zastawki startowej (ssania) to na całkowicie zamkniętej i bez otwarcia gazu też mi silnik gaśnie. Przy odpalaniu ustawiam zastawkę lekko uchyloną w stosunku do pozycji zamkniętej i tak rozgrzewam silnik. Przy większych mrozach zamykam zastawkę i lekko uchylam gaz, po odpaleniu i kilku sekundach delikatnie otwieram zastawkę do momentu gdzie silnik dobrze pracuje bez otwarcia przepustnicy.
  3. Varg

    Spalanie motocykla

    Z jednej strony piszesz, że masz zsynchronizowane gaźniki, a z drugiej że robiłeś synchronizację przy 3000 rpm. Po tym opisie nie można zaufać pozostałym rzeczom, które wykonałeś. Tak po prostu.
  4. Varg

    Spalanie motocykla

    Zostaw już te regulacje bo ewidentnie nie masz pojęcia co robisz, zarówno synchronizację jak i regulację mieszanki tylko pogorszyłeś. Jak zaworki iglicowe są sprawne to przepuszczający kranik podciśnieniowy nie będzie miał wpływu na spalanie, a jak przepuszczają to benzyna poszła do cylindrów i do oleju. Dodatkowo masz za bogatą mieszankę, wysokie spalanie i czarne świece, ale to jedna z pierwszych rzeczy, które byś znalazł przy prawdziwej regulacji gaźnika.
  5. Czy to nie pociekło z gaźnika akurat tak niefortunnie w tym miejscu? To jest śruba osłony zębatki, jeżeli to z pod niej się sączy olej to będzie to niezła ciekawostka.
  6. Ja dokładnie do tych samych celów mam XLR 125. Mam go już z 10 lat, kupiłem jak miała 16 tyś. przebiegu, teraz ma 50 tyś. W tym czasie nigdy nie miałem awarii, jedynie wymieniam olej, reguluje zawory i w zeszłym tygodniu wymieniałem sprzęgło. Doszło do tego, że czasem nawet na jakąś traskę do 100km jadę właśnię nią, więc nawet daję trochę przyjemności z jazdy :) Spalanie w mieście to 2,8-3,0 litrów.
  7. Najprawdopodobniej słaby akumulator lub słaba masa.
  8. NIeźle :) coraz bardziej przemyślane sposoby na ukrytą reklamę, choć trochę za dużo w tym marketingowego bełkotu, nad tym musicie popracować.
  9. Bierz łańcuch oringowy, bezoringowy będziesz często naciągał. Straty mocy będą, ale jak będziesz smarował, to wątpię, że je wyczujesz. Porównanie z crossem mocno nie na miejscu, całkiem inne warunki użytkowania.
  10. Największą zaletą zabierania motocykla na przyczepce jest to, że można go przygotować do wjazdu w miejsca, które "podróżnicy" na czoperach i świnkach morskich (turystycznych enduro) omijają nawet na mapie. Uprawiałem daleką turystykę asfaltową i mam kilka typów motocykli, ale na myśl, że miałbym jechać np. do Bośni motocyklem przystosowanym do pokonanie tej trasy na kołach i ominąć wszystkie ciekawe trasy na miejscu (waga, bagaż, opony) powoduje, że już wolę odwiedzić Zgierz pociągiem zimą. Kiedyś też myślałem, że jestem mega zajebisty bo robię tysiąc kilometrów na dzień, później zrozumiałem czym się różni jazda od podróży i nie muszę się już tanio lansować naklejkami na kufrach.
  11. Półki się przestawiły. Poluzuj śruby trzymające lagi w dolnej i górnej półce, poluzuj nakrętkę górnej półki i wycentruj koło względem kierownicy. Dodatkowo jeżeli kierownica jest mocowana na gumowych tulejach do górnej półki to warto sprawdzić, czy również się tam nie przestawiło.
  12. Śmierci? Chyba torturowania i zabójstwa. Chcesz powiedzieć, że rażenie paralizatorem w ubikacji osoby zatrzymanej (tym bardziej z podejrzeniem, że jest pod wypływem narkotyków) jest w porządku? Kimkolwiek by nie był to w normalnym państwie od wymierzania sprawiedliwości jest sąd, a nie policja.
  13. Nie napisałem nigdzie, że jest przyjemniejsza, jest tak samo bez sensu i służy jako dojazdówka. Różnica pojawia się w momencie, gdy na miejscu ściągam motocykl przygotowany do jazdy w każdym terenie i mogę zwiedzić miejsca, do których nie da się nawet zbliżyć na motocyklu przystosowanym do dziennego pokonywania dużych odległości. A to że, nie będę mógł sobie z czystym sumieniem przykleić kolejnej naklejki z dwoma literkami na kufrze? No i bardzo dobrze, bo nie mam kufra, muszę żyć z tym, że nie mam "cojones". Na Bałkany miałem jechać na kołach, turystycznym sprzętem, żeby sobie przypomnieć jak kiedyś właśnie w ten sposób podróżowałem po europie i to ponad 30 letnim japończykiem (kiedy według Ciebie ma się większe jaja? Jak się jedzie daleko wypasionym turystykiem czy starym sztruclem? Pytam z ciekawości, nie ze złośliwości). Po prześledzeniu mapy i satelity zrewidowałem plany, ponieważ w ten sposób ominę wszystkie ciekawe i interesujące miejsca, a zostaną mi atrakcje z przewodnika przy głównych drogach
  14. Kiedyś też śmiałem się z tych co busem lub na przyczepie przywozili motocykle, a ja robiłem trasy po 1000km dziennie. Teraz myśl, że mam jechać do Rumunii motocyklem na kołach jest bardziej bez sensu, niż jazda samochodem. Najeździłem się już na tyle, że sama jazda nie sprawia mi większej przyjemności, a droga do Rumunii w żaden sposób nie jest ciekawa. Pakuje 250cc enduro na przyczepkę, lecę samochodem do Rumunii i poświęcam tydzień na samą jazdę w te miejsca, w które nie wjedzie nikt kto ma przygotowany motocykl na podróż do Rumunii na kołach i zostaje mi w pamięci trochę więcej niż stacja benzynowa/obiad/widoki z głównej drogi/nocleg. Jesienią jadę na Bałkany i standardowo do Chorowacji samochodem z motocyklami na przyczepie i następnie 8 dni jazdy przez Chorwację, Bośnię, Czarnogórę, Albanię drogami gdzie nie będę musiał stać w korku i podziwiać widoków zza barierek i nie stracę 2 dni na niesamowicie nudną drogę przez Polskę, Czechy i Austrię.
  15. Podłączona jest jak na schemacie, nie ma tam żadnej magii, jak nie masz to zatkaj otwór i po sprawie, sprawdź tylko co się dzieje z przewodem od strony skrzyni korbowej. Zastawka startowa pełni tu rolę ułomnego ssania. Przy całkowicie zamkniętej zastawce dodaj lekko gazu i dopiero odpalaj, jak już silnik załapie to odpuść dźwignię minimalnie i zamknij gaz, powinna pracować.
×
×
  • Create New...