Jump to content
wiśniowiecki

Zmiana przepisów kat. B kontra kat. A, 125ccm co wybrać

Recommended Posts

Nie ma wymogu automatu. 11 kW, 125 ccm i 0,1 kW na kg.

Ze 125 celowałbym albo w małe Varadero (enduro), albo w Hyosunga GT (naked). Na obu osobnicy ponad 190 wyglądają w mirę jak ludzie i oba dają radę jeśli chodzi o jakieś tam poruszanie się do przodu ;-).

Co do ciuchów, o ile część rzeczy można poszukać na necie, lub w outletach(czasami naprawdę fajne rzeczy można wyrwać), o tyle z kaskami nie ma żartów, nie da się kupić bez przymiarki. Można zmierzyć i poszukać na necie odpowiednika, ale nie radę kupować "bo fajny i fajna cena". Tak samo nie kupujcie używek, choćby nie wiem jak były zachwalane.


"O ładnie złożony... O nieźle zapierd..a... O ładna pozycja i dobrze patrzy... O Rura po bułki jedzie..." - Komentarze przy oglądaniu zdjęć z SD ;-) - made by Rufi.

Share this post


Link to post
Share on other sites

mam 190 cm i jeździłem varadero 125 - rozmiarem sprzet mi pasował.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z tą skrzynią chyba macie rację Pany, wyszperałem coś takiego

 

http://www.pap.pl/palio/html.run?_Instance=cms_www.pap.pl&_PageID=1&s=infopakiet&dz=kraj&idNewsComp=161932&filename=&idnews=165243&data=&status=biezace&_CheckSum=-3214627

 

z czego w skrócie wynika, że pierwotny projekt zakładał wyłącznie automat ale wprowadzone poprawki to obostrzenie zniosły.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest fredo
[...]

Reszta to spekulacje. Ja miałem dwa wypadki w takich zestawach i żyję a umierają ludzie w ciuchach za 10 tysięcy...

 

Frazes.

Monter żyjesz, nie umarłeś i cieszę się z tego. Naprawdę.

A ile to Cię kosztowało cierpienia wiesz tylko Ty.

My tylko trochę, po części.

Za dwa koła to nie jest ubiór ze średniej półki, a z półki po prostu byle jakiej.

Faktem jest, że w ciuchach za 10 tysięcy ludzie umierają, jak też to, że w dresach przeżywają.

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

Frazes.

Monter żyjesz, nie umarłeś i cieszę się z tego. Naprawdę.

A ile to Cię kosztowało cierpienia wiesz tylko Ty.

My tylko trochę, po części.

Za dwa koła to nie jest ubiór ze średniej półki, a z półki po prostu byle jakiej.

Faktem jest, że w ciuchach za 10 tysięcy ludzie umierają, jak też to, że w dresach przeżywają.

Z byle jakiej to się nie zgodzę.

Faktycznie można poemat o tym napisać. Każdy niech wybiera swoją drogę.


lewa noga: http://forum.motocyk...__1#entry782383
prawa noga: http://forum.motocyk...__fromsearch__1
...i tak wszyscy umrzemy...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Za dwa koła to nie jest ubiór ze średniej półki, a z półki po prostu byle jakiej.

Faktem jest, że w ciuchach za 10 tysięcy ludzie umierają, jak też to, że w dresach przeżywają.

 

Jeśli za 2k ubiór jest byle jaki to jak nazwiesz ubiór za 700zł? A można tak... Uważam że za 1500-2000zł można już kupić coś w miarę przyzwoitego. Górna granica jest za to dowolna w zależności od kaprysu i budżetu.

 

No i kwestia bezpieczeństwo vs. jakość/metka. To że alpinestars ma buty za 2k to nie znaczy ze jak kupie buty za 500 to będą mniej bezpieczne. Może będą mniej wygodne, może nie tak super będą chronić przed wodą, może mi się szybciej rozlecą, no i może nie będą miały gwiazdy. Ale w kwestii bezpieczeństwa byłbym ostrożny w teorii "wyższa cena = wyższe bezpieczeństwo" bo to nie zawsze działa. Wystarczy spojrzeć na testy kasków...

 

Pamiętaj też że ceny się znacznie różnią od siebie w różnych sklepach i na te same ciuchy można wydać 2k a można 1,5k albo i mniej.


Heartstone. Link do założenia konta z nagrodą za aktywację :)

 

https://battle.net/recruit/SGD6NTGVLV?blzcmp=raf-hs&s=HS&m=pc

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przy ciuchach podstawą jest dobre dopasowanie! Lepiej kupić tańszy teoretycznie gorszej jakości ale lepiej dopasowany niż droższy. Ja jeżdżę w stroju SECA i nie narzekam.

 

 

Jak chcesz enduro to najlepiej wypada Varadero 125 - jest największy w swojej klasie i ma niezniszczalny silnik. Pojeździsz jeden sezon być może nawet bez inwestycji i przesiąziesz się na coś większego.

 

 

Co do nauki to polecam kupić w jakiejkolwiek szkole jazdy jakieś 2-4 godzinki aby nauczyć sie zmieniać biegi i jako tako panować nad motocyklem. Zawsze to lepiej przewracać sie na szkoleniowym motocyklu niż na swoim :)


Łoś50>Dragstar125>CBR125>FZS600>FZ6>SV650>FZS1000>Versys650

Share this post


Link to post
Share on other sites

Panowie, ponawiam prośbę o określenie w przybliżeniu kosztów utrzymania motocykla 125ccm 4T. Wiem, że takie tematy już były, ale co z nich wynika można przekonać się tutaj: http://forum.motocyklistow.pl/index.php/topic/99340-koszty-utrzymania-crossowki-4t/

 

Chętnie usłyszę opinię posiadczy Suzuki DR, chodzi głównie o części, naprawy, olej itp. Jak to wygląda obecnie?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Panowie, ponawiam prośbę o określenie w przybliżeniu kosztów utrzymania motocykla 125ccm 4T. Wiem, że takie tematy już były, ale co z nich wynika można przekonać się tutaj: http://forum.motocyklistow.pl/index.php/topic/99340-koszty-utrzymania-crossowki-4t/

 

Chętnie usłyszę opinię posiadczy Suzuki DR, chodzi głównie o części, naprawy, olej itp. Jak to wygląda obecnie?

 

Sory ale to chyba nie jest na to temat

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dlaczego? Czy koszty utrzymania nie są istotnym kryterium rozstrzygającym tytułowe "co wybrać?" ?

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pytasz się o koszty utrzymania konkretnego modelu.

W moim zamiarze było zadanie pytania czy po zmianie przepisów warto zacząć od 125tki czy zrobił tę kategorię A.

Według mnie jest to istotna różnica ale może niech zadecyduję jakiś admin.

 

Oczywiście bez żadnych osobistych urazów, tak po prostu zwracam uwagę ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pytanie o koszty jest źle zadane... Bo wszystko zależy co kupisz. Jak kupisz paszczura to i 3-4k na naprawy wydasz w pierwszym sezonie. Jak kupisz coś dobrze utrzymanego to możesz się np. zamknąć w tysiącu, a możesz tez w pierszym sezonie nie dołożyć nic poza olejem i filtrem :) . Zelży też od tego jak ty sam będziesz dbał o sprzęt...

 

Obawiam się że nic mądrzejszego nie usłyszysz w temacie kosztów utrzymania.


Heartstone. Link do założenia konta z nagrodą za aktywację :)

 

https://battle.net/recruit/SGD6NTGVLV?blzcmp=raf-hs&s=HS&m=pc

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

W sumie jest podobnie jak z samochodami, nawet najlepsze opinie o modelu nie pomogą jeżeli trafi się na kiepski egzemplarz.

 

A jeżeli chodzi o motor na początek to chyba stawiałbym na Vadero.

Wygodny, podobno niezawodny. Tylko niestety swoje kosztuje.

Nie oznacza to, że przekonałem sie do końca żeby najpierw kupić 125 zamiast zrobić prawko i coś mocniejszego ale myślę, że to dobry motor na początek. Szczególnie przy moim wzroście ;)

Edited by wiśniowiecki

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam wszystkich. Mam kilka pytań motoryzacyjno-filozoficzno-egzystęcjalnych na temat osób z kat. B na 125-ach. Najpierw chciałbym zaznaczyć że sam jestem puszkowcem i poprosić wszystkich motocyklistów by nie pałali do nas nienawiścią, bo takiemu "samochodowcowi", który wsiądzie kilka razy na jednoślad i powalczy z ruchem drogowym, bardzo szybko otwierają się oczy i wszyscy na ty korzystają.

A teraz do konkretów. Mam 25 lat, Prawo jazdy (tylko) B od 6 lat, 70-75 kg wagi i 180 cm wzrostu. Obecnie chciałbym rozpocząć przygodę z jednośladami (nigdy nie prowadziłem motocykla). Nie mam dużych wymagań użytkowych, ponieważ na dobrą sprawę wystarczyłby mi skuter, tzn. przynajmniej 70% przebiegu robiłbym w mieście i terenach około miejskich, 10% to przejazdy pomiędzy miejscowościami (tylko drogi z ograniczeniem do 90 km\h), a 20% to jazda rekreacyjna po górskich serpentynach w dobrych warunkach atmosferycznych. Nie potrzebuję przestrzeni ładunkowej i nie będę zabierał pasażerów, ale mam zamiar prowadzić go/ją na co dzień. Zainteresowałem się 125-kami, ponieważ:

1. Mogę prowadzić na drogach publicznych bez zabiegania o uprawnienia kat. A,

2. Są tanie (jeśli mi się nie spodoba, to odsprzedam z niewielką stratą),

3. Są tanie w utrzymaniu (chodzi nie tylko o paliwo, opony i ubezpieczenie ale także o wysokie prawdopodobieństwo wystąpienia awarii i błędów w eksploatacji (jestem laikiem), wiadomo - lepiej zepsuć rometa niż ducati),

 

No to pytania:

1. "Bawić się" w 125-ki (Koszt powiedzmy ok. 6 000(nowy) zł + ubrania), czy inwestować ok. 1 300+ i czas (ok 3 miesiące) w prawo jazdy kategorii A i jakąś 250- 300 ccm (powiedzmy 10 000+ zł + osprzęt)??

2. Czy na 125-ce (w stronę której się skłaniam) będę w stanie się nauczyć więcej niż podstaw jazdy na motocyklu tzn. np. operowania gazem w zakrętach, balansowania ciałem (pochylania się w zakrętach), wybierania odpowiedniego toru jazdy, szybkiego omijania przeszkód, dbania o stan techniczny. Czy mam traktować 125-ke jak motocykl czy zabawkę??

3. Jaką 125-ke wybrać? Interesuję mnie tylko nowe lub prawie nowe (max 2 lata) do 5 000 zł. (Chyba z tego samego powody z którego jak kupujesz psa to chcesz szczeniaka - taki związek emocjonalny)

Ważne dla mnie są: jak najniższa masa, sportowa pozycja jazdy, jak najlepsza dynamika w zakresie do 90 km/h. Wydaje mi się także musi posiadać większą i szerszą oponę z tyłu, niż te montowane w większości dzisiejszych modeli. A i teraz haczyk: musi to być "naked look", nie jestem w stanie zaakceptować tych wszystkich plastikowych owiewek w modelach sportowych. Jako mój ideał pod względem wizualnym podam Ducati Streetfighter 848.

Jako model 125-ki, który jako tako mi się podoba podam Junaka 122 RS (choć i tak jest troszeczkę "plastikowy").

Właśnie co możecie powiedzieć o tych Junakach?? Czy te silniki dają się jakoś modyfikować (delikatnie zwiększyć osiągi), czy byłbym skazany na te 11,5 KM (tak, wiem że to nie będzie do końca legalne). Jakimi innymi markami i modelami się zainteresować. Czy w moim przypadku 125-ka ma sens? Czy 125-ka w ogóle ma sens? Co wybrać, jeżeli dla mnie najważniejsza jest cena i stosunek mocy do masy?? A może jest jakiś starszy (nieplastikowy) motocykl w tej cenie który charakteryzuje się podatnością na modyfikację układu napędowego (tak do 15 KM).

Co myślicie?? Co polecacie?? Czego powinienem unikać?? Czy mój plan ma w ogóle jakiś sens??

 

Z góry dziękuję za wszelkie odpowiedzi i mam nadzieję że pomogą one nie tylko mi, ale także innym "dawcom" (przepraszam, ale nie mogłem się oprzeć... To za tych wszystkich "puszkowców") :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czoperowate hujsungi z Korei . (Hyosung)

 

Junaka to mozna kupić jak go zrobili w 60' .


Kochany pamiętniczku , właśnie spadł śnieg . I dlatego postanowiłem sobie kupić nowy motocykl :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...