Jump to content

Adam

Super-Moderatorzy
  • Content Count

    3,777
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

0 Neutralny

About Adam

  • Rank
    MOTOCYKLISTA - bena w żyłach
  • Birthday 04/28/1989

Informacje profilowe

  • Płeć
    Mężczyzna
  • I like
    Motocykle, Fotografia, Gitara, Muzyka, Rowery
  • Skąd
    Koluszki

Osobiste

  • Motocykl
    Romet K-125
  • Płeć
    Mężczyzna

Metody kontaktu

  • Gadu-Gadu
    1514159
  • Telefon
    726129186
  • Strona www
    http://

Recent Profile Visitors

1,791 profile views
  1. Nad czym Wy się tutaj Panowie spuszczacie? Chłopak zaproponował zwykłe wulgarne chlanie u siebie na działce, jasno określił charakter spotkania, zadeklarował zabawki do jeżdżenia, nie deklarował wodotrysków i pasty z tobinamburem z samego rana. Nie było oczekiwań więc nie było rozczarowań, a ja byłem bardzo miło zaskoczony parkiem maszyn, polem do upalańska rzut kamieniem od flaszki i wygodnymi krzesłami. Ja też już mam inne standardy niż jakiś czas temu i łazienka z prysznicem od rana to podstawa, ale jeśli na miejscu przedsięwzięcia tego nie ma, to jadę na stację, biorę obok stancję, a ostatnio nawet wbiłem po prostu na okoliczną siłownię tylko po to żeby wziąć prysznic. Tak samo robi się na Krotoszynach, Giżyckach, Łagowach i całej reszcie - ba! nikt nawet nie uważa tego za pedalskie. A jeśli uważam, że koszt uczestnictwa przerasta to co oferuje organizator - po prostu nie przyjeżdżam i nie wypowiadam się. Z tych samych przyczyn nie zamawiam pomidorówki za 40zł w spelunie na Helu i nie muszę się potem wypłakiwać z paragonami po internetach że drogo. Przypominam, że Borki w pewnym sensie też umarły z podobnych przyczyn - setki chętnych, wielkie larum gdy ośrodek ze względu na różnice w deklaracjach i faktycznie zajętych domkach zaczął żądać zaliczek przed spotkaniem, z roku na rok wymagania z kosmosu, a finalnie okazywało się, że uzbieranie wśród setki osób 200zł za podstawione pod nos ognisko kończyło się zrzutą 5 osób. Wspominam z dużą nostalgią, ale więcej bym się chyba nie podjął. A szkoda. Czasem wydaje mi się, że tu się robi forum pudelka, a nie motocyklowe. PS. Hotdogi od Rejven faktycznie petarda. Chętnie zakąszę raz jeszcze. Bo na całym świecie wiedzą, od Tatr to Lamansza, że w Polsce tylko dzieci jedzą, a reszta zakansza.
  2. Ja moją deklarację podtrzymuje. Już mam na Aliexpress w koszyku
  3. Elo! Oczywiście że żyję - gdybym miał zamiar się wysypać, wziąłbym kombinezon skórzany, a nie t-shirt i japonki Sorry za ewakuację, ale z tą poranną wizytą na rynku to nie był żart Dziękuję za miłe spotkanie - fajnie, że forum żyje i pije. Czekam na kolejne spotkanie - power Michoawego quada śni mi się po nocach
  4. Zuckerberg twierdzi że będzie spoko, a ja mu w tej kwestii ufam. To kto się w końcu deklaruje? Bo nie wiem czy brać namiot czy jechać na golasa
  5. Tylko z tego co pamiętam u SSa była opłata i brawurowy harmonogram imprezy, a wyszła wujnia. Tutaj przewiduje, że będzie zupełnie na odwrót 1.michoa, sam , gdzie padnę tam śpię , od piątku godz 16 do niedzieli 22 2.przemek96, Midnight Raven, namiot, sobota rano do niedzieli w południe 3. Adam - sobota po południu. Nocleg sobie ogarnę.
  6. Ok, będę w takim razie w sobotę. Kieliszek sobie wezmę
  7. Ja będę bankowo, tylko jeszcze nie wiem czy w piątek czy w sobotę. Coś do picia i do jedzenia wezmę, więc od organizatora wymagam tylko że ogarnie jakieś dupy Nocleg typu namiot mam - u kolegi w hotelu dobrej ceny dla Was nie dałem rady wynegocjować więc temat zlewam - nie będę głowy nadstawiał gdy cena pozostała jak dla Janusza z ulicy
  8. Jak wcześniej deklarowałem, mój ziomek ma w okolicy hotel. Uderzę dzisiaj i postaram się wynegocjować coś dla nas na ten termin. Także jeżeli kogoś hotelowa cena nie odstrasza - proszę o chwilę cierpliwości. Ponoć przez pole jest pół piwa drogi. Ja prawdopodobnie strzelę kimę w trawie, bo mam do domu tyle, że doleciałbym komarkiem. Ale nim nie dojadę, bo go zaraz po pijaku roz%*#imy. Michoa, masz jakiś zestaw Hi-Fi? Łyknąłbym w takim towarzystwie pod "Weselny pyton".
  9. Spanie w polu, jeżdżenie po pijaku, tani alkohol i sranie po krzakach? Oczywiście, że będę. W razie "W" mam znajomy hotel w okolicy - jak komuś potrzebny mogę dać namiar i pomóc w transporcie. Mogę wziąć dwa litry bimbru i ogórki małosolne.
  10. Wydrukuj ten post na dużej tabliczce i postaw w miejscu gdzie nie życzysz sobie mieś nasrane. Mnie przekonało. Z tymi petardami faktycznie wychodzisz na dziada borowego. Ewentualnie oznacz faktycznie teren sznurkiem - koszty żadne, a dla zdrowego na umyśle człowieka subtelne oznaczenie granicy czyjejś prywatności. Ja pewnie też bym tam łaził z tym psem, bo "tu jest moja cebula i tu nie łazić" to troszkę za mało konkretów czego w sumie oczekujesz
  11. Idź do dobrej szkoły jazdy i nawet się nie zastanawiaj, tylko spełniaj marzenia. Masz spoko wzrost który wiele rekompensuje. Nie takie przypadki zdarzały się podczas szkolenia, a dziś noszą upragniony kwit w portfelu. Masa motocykla to drugorzędna sprawa. Np. między Fat Boyem a Hondą Shadow jest 100kg różnicy, podczas gdy cięższym HD można machać jak rowerkiem. Zarówno MTek i Gladius nie są trudne do okiełznania.
  12. Adam

    Uwaga wirus!

    Ponoć wszyscy mają koronowirus, a my mamy Koronę Królów, więc jesteśmy bezpieczni. W Łodzi spokój, panikę widać tylko w cenach maseczek przeciwpyłowych w Castoramie.
×
×
  • Create New...