Jump to content

Adam

Super-Moderatorzy
  • Content Count

    3,763
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

0 Neutralny

About Adam

  • Rank
    MOTOCYKLISTA - bena w żyłach
  • Birthday 04/28/1989

Informacje profilowe

  • Płeć
    Mężczyzna
  • I like
    Motocykle, Fotografia, Gitara, Muzyka, Rowery
  • Skąd
    Koluszki

Osobiste

  • Motocykl
    Romet K-125
  • Płeć
    Mężczyzna

Metody kontaktu

  • Gadu-Gadu
    1514159
  • Telefon
    726129186
  • Strona www
    http://

Recent Profile Visitors

1,638 profile views
  1. Adam

    Uwaga wirus!

    Ponoć wszyscy mają koronowirus, a my mamy Koronę Królów, więc jesteśmy bezpieczni. W Łodzi spokój, panikę widać tylko w cenach maseczek przeciwpyłowych w Castoramie.
  2. Z jednej strony tak, z drugiej biorą marki które wszyscy spisali na straty przez co czasem wychodzi im coś fajnego. W nową Jawę wjechałbym jak dzik w żołędzie. Wybieram się do nich w tym roku, to zdam relację czy to chrom, czy lepiej było poprzestać na podniecaniu się fotką.
  3. Mam nowe po 63zł One szły od króla Ćwieczka
  4. Tylko nówki Osiadłem jakiś czas temu w salonie HD - jeśli ktoś ze starego, dobrego forum potrzebował będzie czegoś do swojego motocykla, zapraszam
  5. W zasadzie sam pcham się do nagrody w rankingu "Złota łopata archeologii" ale odpowiem Mam dostęp do OEM części i akcesoriów, a także elementów akcesoryjnych. W razie czego zapraszam tutaj, ewentualnie pod tel. 695 440 758 (gdy nie odbieram, proszę o SMSa).
  6. Jeżeli celujesz w nówkę, postaw na 1200 - różnica w cenie to śmiech, a zakup będziesz miał na lata. Prędkość nie zabija, tylko nagłe zatrzymanie - a to wygenerować możesz na jednym i drugim takie samo Nowe Sportstery świetnie się prowadzą i przy odrobinie zdrowego rozsądku uzyskasz przyjemność z jazdy w bardzo szybkim czasie.
  7. To jeszcze ktoś korzysta z tradycyjnej nawigacji? :D Tułałem się teraz 2 tygodnie po Ukrainie i Mołdawii. Karta SIM z 15gb neta na miesiąc na Ukrainie za 9zł. Można nawet sprawdzić który sraczyk po trasie jest godny odwiedzenia.
  8. Z grubsza tylko dodam, bo pojawiły się tutaj 2 mądre posty, żebyś - jako dziewczę w siodle - odpuściła sobie na początku towarzystwo onanistów na CBR-kach i polatała sama. Pierwsze to fakt, że lecąc za kimś możesz przedobrzyć, a drugie, że zmarnujesz połowę sezonu na sterczenie pod jakimiś kolumnami i teoretyzowanie. Latając ciągle wkoło komina nabierzesz już pewnych nawyków, znane Ci zakręty z poziomu zaawansowanego przeskoczą na poziom żałośnie prosty, a na koniec rozwiązuj swoje wątpliwości gdzieś na pobocznej uliczce - zablokuj przednie koło, zawróć sobie bez podparcia, pohamuj w różnych konfiguracjach przód-tył, omiń studzienkę na poszczególnych hamulcach. Takie doświadczenia dodadzą Ci pewności, dowiesz się gdzie są Twoje aktualne granice, zwiększysz swoje bezpieczeństwo po stokroć. Doświadczenie jest doświadczeniem - całe życie pierdząc w czopka na lokalnych festynach niczego sie nie nauczysz i zawsze będziesz kasztanem. Ćwicząc - wchodzisz na poziom wyżej, nie wspominając o lataniu w terenie które w tydzień uczy tego, czego na ulicy nie przyjmiesz przez rok. Ja tłukąc Bandita 12 lat i kilka innych motocykli w między czasie, zawsze po zimie czuję się jak kasztan i wielu rzeczy muszę się uczyć od nowa, z tym że po jakimś czasie przychodzi to po prostu łatwiej. Najtrudniej się tylko do tego niektórym przyznać ;)
  9. Ale rynek regulują ludzie - nie związki zawodowe, szczególnie u prywaciarzy. Wiem, że po 30 latach za fajerą, ciężko jest niektórym wyobrazić sobie inne życie, ale jak kierowców zacznie brakować, trzeba będzie stawki podnieść, miejsca pracy uatrakcyjniać, dzięki czemu DziadTransy znikną z rynku i skończy się konkurowanie tylko ceną. Tylko trzeba zacząć działać wśród swoich - zamiast narzekać między sobą targając z naczepy kolejną nadlewkę pośrodku pustyni. Nigdy nie było lepszego momentu niż teraz, gdy robactwu sypie się manna z nieba i serio za mniej niż 2 klocki nie opłaca się z łóżka wstawać, bo zarobisz mniej niż można wysępić na socjalu.
  10. Jak za porównywalną stawkę? No pewnie - po co narażać zdrowie i życie rodzinne lejąc na koło milion km od domu, jak można też nawalić 30 dni pracy i być na miejscu. Zwracam tylko uwagę, że pisząc o patologii nie mam tu na myśli nachlanej żulycy w ciąży, tylko nieprawidłowości w zakresie warunków pracy [emoji6] Ale oczywiście przygeneralizowalem - na pewno są też w tej branży miejsca pracy pozbawione takich nadużyć.
  11. Janusz, nie śledziłem wszystkich postów, ale Twój problem polega na tym, że (przepraszam) bierzesz za przykład patologiczny zawód. W mojej opinii, do patologicznych zawodów zawieramy wszystkie profesje, w których słabą stawką godzinową i długą tyranką robiło się jakotaki hajc od zawsze i dostęp do nich nie był nazbyt ograniczony. Kierowcy ciężarówek, pomocnicy na budowie, ekspedientki itp. W większości branż w których było słabo - teraz podwyżki, umowy o pracę i ogólna poprawa "komfortu pracy". Bo najniższej grupie społecznej nie opłaca się pracować, jak mogą nawalić bachorów i spać do południa. Tak w patologicznych branżach, na zasadzie ich "poczucia elitarności, bo po technikum zarabiałem więcej niż moja matka" wielu nadal daje się dymać. Pogadaj z kolegami-polakami na parkingu. Akurat dużego pojęcia o pracy kierowcy nie mam, ale śledząc fora da się łatwo zauważyć, że większość sama się prosi o hajc pod stołem, naginanie przepisów, ogólnie kiepskie warunki pracy, bo "nie dają się państwu ruchać, a na koniec miesiąca siódemka z przodu jest i żona nie patrzy na cenę masła". Z tym, że ta żona masło kupuje zwykle z sąsiadem, bo jak nie sikasz w butelkę za fajerą, albo wpadniesz na tydzień zobaczyć jak dzieci wyglądają, to pensja leci zgodnie z tym co na umowie i guzik pracodawcy zrobisz, prawda? Podczas gdy WSZYSTKIE zajęcia z którymi miałem w życiu kontakt przeżywają taki rozkwit, że nawet w przypadku mojego całkowitego upadku, nadal spokojnie wyżyję z fuchy, którą parę lat temu dzieliłem z absolwentami podstawówek wieczorowych. Pizzermanom w Łodzi (nie jesteśmy na szczycie jeśli chodzi o wysokość zarobków w Polsce) bez problemu kładą 18-19zł za godzinę. Pośpisz do południa, najesz się za darmo, umowę o pracę da radę wysępić - 5 lat temu było wręcz niemożliwe. 10 lat temu gdy krzyczałem 12zł z uwagi na pakiet szkoleń w tym temacie, to mnie wyśmiewali. 5 lat temu z tego co wiem było podobnie. A jeśli ktoś uważa, że 3 koła (15dni po 11h) w zawodzie, którego można nauczyć się w 2 tygodnie to mało, niech lepiej przejrzy na oczy. Drugi przykład - instruktorzy. 5 lat temu byli kretyni którzy potrafili jeździć po 9zł. Jak wołałeś 15 ze względu na bardzo dużą skuteczność, to pukali się w głowę. A teraz? Telefon się gotuje, 2 dychy za pierdzenie w fotel - i teraz można jeździć. Tylko teraz jak już się przebranżowiłem to mi się nie chce za tyle jeździć ;) A mój kumpel ostatnio chwali mi się, że jako pomocnik na budowie przy dźwiganiu wyjmuje 14, a tyle to 5 lat temu murarz zarabiał. I tłumaczę, że więcej dają w biedrze, ale wiecie... bez umowy, nie da się ZUSowi ruchać ;)
  12. Za te podrygi wiosny najbardziej lubię Groszka. Jak wychodzi słońce, to zmieniam klapki na trampki i wale rundę po wioskach. Zalałem zeszłej wiosny za 3 dychy, więc na początek sezonu zainwestowałem tylko 15zl w nowa fajke NGK i nic do przyszłego roku nie robię :D A Bandit na razie pod kocem i prostownikiem - niech czeka na 20 stopni ;)
×
×
  • Create New...