Jump to content

F.I.P. Berek

Forumowicze
  • Posts

    572
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    4

F.I.P. Berek last won the day on January 12

F.I.P. Berek had the most liked content!

Informacje profilowe

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Skąd
    Chełm/Roermond

Osobiste

  • Motocykl
    Obsesja,LouCypher,Esencja
  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

3,492 profile views

F.I.P. Berek's Achievements

KANDYDAT NA MOTONITĘ - polerant szprych

KANDYDAT NA MOTONITĘ - polerant szprych (19/46)

46

Reputation

  1. F.I.P. Berek

    Pytanie

    Już kilkakrotnie czytałem (tu na forum) takie rady (nie tylko do mnie skierowane), że można nie czytać (tego co się nie podoba, nie akceptuje, etc.). No, niby tak... Miałem nie wyjaśniać gdzie problem (pytanie postawione 2 posty wyżej), bo faktycznie uważam, że jeśli ktoś tego problemu nie widzi, to moje pisanie będzie i tak stratą czasu... Przeczytałem dzisiaj post Łysego (w innym wątku) gdzie forum porównane jest do baru - to bardzo trafna analogia. Postanowiłem z niej skorzystać - może takie obrazowe potraktowanie kwestii będzie bardziej zrozumiałe. Bar. Jak wejdziesz jesteś jego częścią. Możesz wybrać co chcesz wypić. Możesz pogadać przy barze albo nie. Przymusu nie ma. Pewnie dobra whiskey + interesująca konwersacja to jest to czego oczekiwałeś... Ale coś psuje przyjemność tak spędzanego czasu. Zauważasz, że stoisz po kostki w gównie. I mimo, że możesz pić tą swoją whiskey i dalej gadać to nie masz dłużej ochoty. Chyba, że potrafisz to zignorować i udawać, że jest git. Dla wyjaśnienia: nie jestem przesadnie delikatny - umiem kląć, chlać i w ryj przyjebać też potrafię. I jeszcze jedno - można napisać nad wejściem Smooth Jazz Club, ale jak się wpuści dresiarnię i pozwoli aby rządziła to ..........................................choinki nie będzie...
  2. F.I.P. Berek

    Pytanie

    Tak to prawda... Mogę nie czytać. Jest takie powiedzenie: jeżeli muszę to tłumaczyć, to znaczy, że nie zrozumiesz. Bawcie się dobrze.
  3. F.I.P. Berek

    Pytanie

    Wyobraź sobie, że naprawdę się nie denerwuję. Postanowiłem tylko użyć innego słownictwa, bo mam wrażenie, że posługując się normalną polszczyzną wypowiedź tu na forum nie ma żadnej siły przebicia. Chamskie posty się znacznie lepiej tu odnajdują.
  4. F.I.P. Berek

    Pytanie

    Moje (ironiczne) pytanie o kwintesencję wynikało z postu Leśnika - innymi słowy: czy przeznaczeniem shoutboxa jest pierdolenie po pijaku ? Czy Wy ku*wa nie widzicie jakie gówno jest na forum za przyzwoleniem pewnego grona ? Czy do chu*a najważniejsze jest aby pieprzyć co ślina na język przyniesie, bo inaczej zapadnie cisza ? Bo, ku*wa, byle bełkot oznacza, że forum żyje ? Tu trzeba zmian mentalnych i zmian zasad moderowania (również w Przy Piwie), a nie ku*wa układu graficznego...
  5. Finalna linia i styl motocykla w zasadzie krystalizuje się w trakcie pracy nad projektem. Czasem jeden krok rzutuje na kolejne posunięcia - dlatego mimo, że od początku jakaś wizja Esencji istniała, to nie mogę powiedzieć, że była dopracowana we wszystkich szczegółach. Ostatecznie uznałem, że najważniejszy (również w sensie wizualnym) ma być zespół napędowy - dlatego taki, a nie inny wybór podzespołów, stylistycznie do siebie pasujących... A w nadwoziu bez wielkich szaleństw ( no może koła trochę odbiegają)... Dlatego też stwierdziłem, że np. rama single downtube ze skręconym czworokątem od Legacy będzie niepotrzebnie konkurować z silnikiem (w sensie przyciągania uwagi)...Jak gdzieś chyba już wcześniej pisałem rozwiązanie konstrukcji główki (jakie mam w swojej ramie) znane mi było od dawna i bardzo mi się podobało - a na dodatek jest bardzo rzadko spotykane. Poza tym wydawało mi się, że będzie idealnie korespondować z linią zbiornika (pozioma dolna krawędź). Przymiarki jakie miały miejsce przy ramie Paughco to potwierdziły (bo tam zbiornik był lekko uniesiony, co mi nie odpowiadało) i pozwoliły określić konkretne wymiary - wysunięcie główki do przodu. Tak, że jestem ekstremalnie zadowolony, że tak udało się przebrnąć przez wszystkie "ramowe meandry" i uzyskać ascetyczną, ale niebanalną konstrukcję. Natomiast "pleciona" rama Paula Coxa jest dla mnie pięknym przykładem, kiedy rzemiosło zamienia się w sztukę - bo zachowując konstrukcyjne walory, kreuje odmienną formę, nie stając się dodanym ozdobnikiem, ale będąc nadal integralnym składnikiem całości.
  6. Porządkuję zasoby motocyklowych zdjęć w komputerze. Trafiłem na ramę zbudowaną przez Paula Coxa (współpracownik Indiana Larrego), który współtworzy po śmierci Larrego firmę Indian Larry Legacy. Charakterystyczne dla Larrego były skręcane na gorąco czworokąty - używane np. w ramie single downtube (nawet zastanawiałem się, czy takiej ramy nie zamówić, bo wytwarzają nadal). Tutaj Paul Cox poszedł jeszcze dalej - niesamowity pomysł i realizacja...
  7. Jeszcze jeden "złoty" shovel - nawet rockerboxy jak moje... Efektownie wygląda z tymi skontrastowanymi zestawieniami, ale to chyba nie mój kierunek...
  8. Virago - dobre silniki - warto się grzebać. W LouCypherze gdybym założył pojedynczy, to do wywalenia jest cały airbox - zwolniło by się sporo miejsca pod zbiornikiem... Można by było elektrykę ładnie ułożyć, bo jest masakrycznie upchana i nie podoba mi się to.
  9. A oprócz planów dotyczących drobiazgów, chciałbym jeszcze przejść z dwóch gaźników na jeden centralny. To, że jest taka możliwość (w sensie zakupu pełnego, profesjonalnie wykonanego zestawu ) wiem od dawna - cóż do tej pory nie wziąłem się za to... Miałem u siebie gaźnik Mikuni HS40 i jakiś plan na wykonanie kolektora dolotowego - nawet pierwsze kroki wykonałem, ale ostatecznie uznałem, że pochłonie to za dużo czasu i lepiej skorzystać z gotowej i sprawdzonej konstrukcji. Powody chęci takich zmian są dwa. Pierwszy to przejście z gaźników podciśnieniowych na układ z płaską przepustnicą. W skrócie różnica dotyczy czasu reakcji na ruch manetki - podciśnieniowe mają minimalne opóźnienie, natomiast gaźnik z płaską przepustnicą reaguje natychmiast. Drugi - to dostęp - dwa podciśnieniowe (oryginalnie) są schowane pod zbiornikiem, więc dostęp to demontaż zbiornika i airboxa. W trasie (w razie W) katastrofa - dochodzi jeszcze bardzo uciążliwy montaż/demontaż gumowych króćców... Wyjście z gaźnikiem między cylindrami zmienia tą sytuację diametralnie. Jako "bonus gratis" mogę chyba dodać bardziej rasowy wygląd i chyba też odgłos pracy. Na przestrzeni lat znalazłem paru producentów takich króćców. Najbardziej fachowo wypada KJS z Kanady, który nie tylko oferuje dolot, ale kompletny zestaw z gaźnikiem. https://www.kjsmotorcycleworksusa.com/testimonials-photos/ Natomiast poniżej próbka jak pracuje DS na pojedynczym gaźniku. Z tego co wiem tutaj dolot nie pochodzi z firmy KJS. Na marginesie - również ładna przeróbka ramy. Oprócz tego moto Uptown Customs mają na youtube jeszcze dwie zaprezentowane wersje DSa.
  10. Wprawdzie nie wspomniany model, ale przez wiele lat używałem podgrzewane manetki. Gdyby się ktoś zastanawiał, to zdecydowanie polecam. Jeździłem w zimie i żadne rękawice nie pomogą tyle co manety... Poza tym - nawet w pełni sezonu letniego - np. jazda w przemokniętych rękawicach jest nieporównywalna "z" lub "bez".
  11. Dzięki. To jest po prostu uzależnienie od customingu . Przyjemność co najmniej na równi z jazdą, a czasem może nawet więcej. Mam trochę gratów, które leżą już trochę i czekają kiedy znowu nadejdzie czas na zmiany. Oprócz wspomnianych błotników mam gotowe siodło kierowcy - zrobione na wykonanej własnoręcznie podstawie z blachy aluminiowej dzięki której znowu zostanie zredukowana wysokość ( w oryginale plastikowa podstawa daje od razu parę cm grubości). Nowe kierunki, lampa stop etc. ... Taka sama, ale nowa kierownica z zupełnie nowym osprzętem - manetki, dźwignie, przełączniki, lustra Rebuffini (najpiękniejsze na świecie ). LouCypher ma u mnie dożywocie, więc jeszcze trochę przed nami...
  12. Recenzja krótka, ale bardzo obrazowa .
×
×
  • Create New...