Jump to content

F.I.P. Berek

Forumowicze
  • Content Count

    48
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

2 Neutralny

About F.I.P. Berek

  • Rank
    NOWICJUSZ - romeciarz

Informacje profilowe

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Skąd
    Chełm/Roermond

Osobiste

  • Motocykl
    Janek,Drag,Shovel
  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

163 profile views
  1. Taki jakby dylemat... Korek z żebrowaniem kupiłem jako pierwszy... Potem zrobiłem ten mosiężny "krawat" i kupiłem korek push-up (chrom). Ta wersja przez długi czas mi się podobała - korek nie wystający ponad zbiornik komponował się jako całość z "krawatem"... Ale, że lubię komplikować... Gdyby tak: żebrowany korek + "krawat": dwa środkowe żebra z korka usunięte i puszczony tędy skórzany pasek przynitowany do "krawata"...?
  2. Kiedyś mówiłem że słabych alkoholi nie piję, bo się słabo czuję po nich . Teraz to już w ogóle odstawiłem... Nie ma problemu - pytaj - chętnie odpowiem. W sumie robota żmudna i brudna - ale ja lubię... Tu masz porównanie - przed i po...
  3. I jeden ze wspomnianych silników...
  4. Cofnę się do początków projektu...Harry siedział mi w głowie od dawna. Dawno - to czasy kiedy w Polsce zarabiało się jakieś 10$ miesięcznie. Dwukrotnie udało mi się wejść w posiadanie silnika od WLki - do roboty oczywiście. I w obu przypadkach los zrządził, że ratując finanse trzeba było z już nieco podszykowanym silnikiem, się rozstać. Do trzech razy sztuka, ale lata mijały - uznałem, że kolejny będzie górniak. Moje oczekiwania zaczęły się konkretyzować i... bach... na markplaats do sprzedania NOS blok STD. Cena - hmm - za tyle kupiłem Virago 750 w pięknym stanie i z małym przebiegiem. Trochę z motyką na słońce, ale... Napisałem do gościa czy coś negocjować się da - odpowiedział, że nie - ja, że i tak bym kupił, ale mój budżet potrzebuje trochę czasu ( byłem de facto znowu w jakiejś czarnej dziurze finansowej). W czasie naszej dyskusji skonstatowałem, że znam jego sąsiada, z którym wielokrotnie pracowałem i notabene napomykał mi, że za płotem harleye niezłe budują...Przekazałem zatem pozdrowienia dla swojego znajomego, po czym przyszła odpowiedź - koleś zarezerwuje kartery do czasu kiedy będę miał kasę. Koniec końców oferta wisiała na marktplaats parę miesięcy jako zarezerwowane, z dopiskiem "dla Bernarda z Polski". Co jakiś czas dostawałem maile od niego, że dzwonią ci, co się wcześniej targowali i dają teraz więce,j a on z przyjemnością odpowiada "fuck off".Miał ubaw..
  5. Jeśli można... Nie do końca porowata... Generalnie doloty się poleruje, po uprzednim skorygowaniu nierówności odlewu, a następnie spiralnie przeciera się drobnym papierem ściernym (ale to już taki lekki tuning).
  6. Tak ma wyglądać - ale wbrew pozorom to współczesna produkcja - taki new old school. Czachy trochę zmodyfikowałem szlifierką kątową , bo oryginał karykaturalnie wypadał...Niby chrom był na tym - resztę się odciągnie galwanicznie i położy samą miedź - i niech się patynuje. Fajne te Twoje angliki - wehikuł czasu...
  7. Oook... Bitsę zlokalizowałem wcześniej, tylko myślałem, że budujesz jeszcze inną besę dla siebie (bo Bitsa na sprzedaż). W każdym razie spoko - lubię takie grzebanie w starociach. Niedawno składałem ,z użyciem części z lat dwudziestych i trzydziestych, boardtrackera, który nigdy nie istniał . Mówią, że palenie szkodzi (hahaha). Wykopaliska do mojego harrego - ordynarnie kiczowate podnóżki i pedał hamulca... Wszystko "fikuśne" .
  8. No i super. Pochwal się co to takiego, bo w dziale "anglików" nie widziałem...
  9. No... ładne.Ale chemii między nami nie ma... To moje "mozolne" budowanie jest dla mnie równie ekscytujące, jak jazda. Więc wszelkie fabryczne motocykle to nie to. I, jak pisałem, nieważne, czy są lepsze od tego co mam. Nie wszystkich kręci to samo. Opowiem historyjkę ... Jeżdżę na co dzień Drag Starem 650. Kupiłem jako motocykl właśnie do codziennej jazdy, miałem nic nie zmieniać, zmieniłem sporo - przejechaliśmy razem ok 100 000 km. Mam znajomych milionerów - w skrócie: robiłem dla nich robotę i każdego dnia podjeżdżałem moim Lucyferem - efektem było, że babka (w moim wieku) zrobiła prawo jazdy i kupiła Harleya. Przy nauce jazdy i zakupie trochą pomagałem i się tak, powiedzmy, zaprzyjaźniliśmy. W ubiegłym roku jechaliśmy do salonu HD w Amersfoort gdzie jej syn miał odebrać swojego Harrego i na trasie Lucyfer padł. Telefon do salonu - właściciel wysłał busa - dotarliśmy. Po smsie do męża dostała od niego wiadomość: kupcie Bernardowi jakiegoś Harleya , Yamahę niech zostawi. Odmówiłem - każdy żyje po swojemu.
  10. W zasadzie można by wiele pisać, a wystarczy co Przemek 96 napisał powyżej... To tak jak z kobietami - muszą mieć "coś". Nie jestem specjalistą od Anglików, więc nie będę się produkował jakoś szczególnie... Norton jest chyba powszechnie znany jako dobra firma. Lat temu ze trzydzieści parę kilku moich znajomych miało angielskie motocykle lub pozostałości (hehe) - pamiętam BSA 250, BSA chyba 500 w układzie V, AJSa, Rudge'a, Royala - tak, że o ten temat się tylko otarłem. Moja fascynacja motocyklami zaczęła się od Harleya - pech, że w tamtych latach wręcz marzenie ściętej głowy. Istotną kwestią było też to, że chodziło o motocykle gruntownie przebudowane lub wręcz budowane od podstaw, co dla mnie, laika, było jak odkrycie innego świata. Drugorzędną sprawą są dla mnie rankingi technicznej doskonałości, pogoni za mocą i pojemnością. Dlatego w pełni świadomy wybrałem to co ma dla mnie to "coś," o czym było na wstępie. Aczkolwiek, gdybym miał możliwości, do trzech posiadanych w tej chwili motocykli, chętnie bym dodał jeszcze, co najmniej, kilka.
  11. Kupiony niegdyś, dość zgrabny filterek, ostatecznie wyląduje w Obsesji (mój Junak)... A rozpatrywany adapter od Lowbrow Customs polecam posiadaczom późnego shovela - fajny uchwyt z rozstawem pasującym pod przednie mocowanie silnika.
  12. Pompa olejowa. Początkowo kupiłem Ultimę, ale miała Taiwan "wypisany na twarzy" ( Ultima, RevTech, Sifton, Zodiac - wszystkie identyczne i pewnie z tej samej fabryki). Zmieniłem zatem na S&Sa - odlew (nie CNC). A dzisiaj przyszła paczka z adapterem do filtra. Demontuje się pokrywę pompy i na to miejsce wskakuje adapter. Oprócz ograniczenia ilości przewodów, plusem jest przeniesienie króćców na dół pompy, co pozwoli na prowadzenie dwóch przewodów pod skrzynią biegów ( pod tym kątem zaprojektowany zbiornik oleju). Będę musiał się oswoić z dodatkowym elementem, który generalnie w tym miejscu nie występuje, ale póki co rozwiązanie mi się podoba.
  13. Zawias będzie działał, chociaż - fakt, kąt jest na granicy... U mnie w salonie do niedawna taki stał...
  14. Spoko . Po prostu widziałem tyle przerobionych sportów, że do głowy by mi nie przyszło, że czegoś się nie da...
×
×
  • Create New...