Skocz do zawartości

Buber

Forumowicze
  • Postów

    11869
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    108

Treść opublikowana przez Buber

  1. Zamiast kombinować wykręć je jak ci Piotr radzi 3 obroty od oporu. Grunt żeby były równo wykręcone. Rafael - "ogromny wpływ" to przesada. jak słusznie powyżej zauważono, odpowiadają one za mieszankę na niskich i wolnych obrotach WYŁACZNIE, więc w tym konkretnym przypadku (obroty "kasłają koło 2000) to jest na pewno ich robota a nie dysz czy ustawienia iglicy. Jakbyś miał ventura możliwość i chciał je ustawić "perfekcyjnie" to znajdź kogoś kto ma świece Colortune. Lepiej niż to nie da się mieszanki ustawić. Powodzenia.
  2. Jeżeli cewki są 4 (dziwne, bo mam fazera lytra i ma 2 cewki... ??) to i tak sterownie tymi cewkami (sygnał) idzie z impulsatora. Raz miałem taki przypadek że impulsator po zagrzaniu przestawał działać. Co ja się naszukałem.... odpalasz - wszystko chodzi, pojedziesz - 2 cylindry zdychają... Teraz jak o tym myślę, to wszystko jest logiczne, ale wtedy to sobie włosy z głowy rwałem.... Tutaj najwyraźniejszą wskazówką jest fakt że to 2 i 3 nie pracują poprawnie. To jest na 100% znak problemów z układem zapłonowym bo prawdopodobieństwo że akurat te 2 gaźniki w tym samym momencie się zapchały jest bardzo małe. A ponieważ układ jest podwójny, bardzo łatwo znaleźć winowajcę, po podmieniasz z drugiego.
  3. To jest ewidentnie problem z zapłonem. Większość japońców 4 cylindrowych ma podwójny układ zapłonowy - jeden dla 1-4, drugi dla 2-3. Zamiana świec nic ci nie da bo problem jest przed świecami. Albo cewka (bo jest wspólna) albo impulsator (bo to on podaje do tej cewki sygnał) albo elektronika co zpałonem zarządza (nie jestem pewien jak jest w Twoim Fazerze, ale na ogół są 2 układy) . Więc zacznij jak ci Limo radzi, od zamiany cewki. Jak nie ma zmiany, to zamień impulsator, jak nie pomoże to układ zapłonowy. I napisz jakie efekty :) Nie grzeb w gaźnikach bo na razie to nie one są winne :)
  4. No fajnie, ale lepiej to było zamieścić w "chwalę się" Pozazdrościć środków w dyspozycji i gratulować zakupu - Rukka to ścisła czołówka jeżeli chodzi o ciuchy, to powinny na długo starczyć.
  5. Kiedyś Dominik w jakimś temacie napisał "niszt kombinirien dzieciaki" i jakby miał rację. Kylo podsumował bezbłędnie sytuację. Ale z drugiej strony, w nauce narciarstwa mówi się "jak się nie przewrócisz to się nie nauczysz". Ja bym tylko kombinował z prostszym motocyklem niż suka srad. Będzie taniej się uczyć na czymś tańszym. Ale w końcu hobby nie ma być tanie, tylko ma sprawiać satysfakcję. Powodzenia :/
  6. Tylko zanim to zrobisz, to pomyśl, że ta sprężyna która tam jest nie spadła tam znikąd, tylko została obliczona przez inżynierów którzy konstruowali motocykle przez jakieś 30-40 lat zanim doszli do tego do czego doszli. Akurat tutaj byłbym bardzo sceptyczny co do efektów... Ale próbuj. Rafael ci dobrze radzi.
  7. Poszukaj serwisówki, nie podpowiem ci linka (bo nie pamiętam), ale jak potrzebowałem to zajęło mi jeden wieczór przy necie i miałem. Przyda się zawsze.
  8. Iskry "na oko" ocenić się nie da. Jeżeli masz jajkeiś inne świece to włóż i zobacz. A świece są suche czy mokre? Dostaje w ogóle paliwo?
  9. Na początek wlej minerała, albo 10w40 albo 20w50, skoro to nowy nabytek, a stare moto, to powinieneś poznać jego "styl" pracy, w tym ile oleju żre. Jak żre, to jeździj na 20w50 dopóki nie zbierzesz kasy na remont silnika. Z drugiej strony, jak żre niewiele (do litra na 1000) to nie opłaca się robić remontu, lepiej jest dolewać. Zawsze wtedy masz trochę świeżego leju w moto. Pamiętaj - tak stary moto ma prawo niedomagać, i o ile nie jesteś pasjonatem restaurowania motocykli, nie ma co się zbytnio przejmować. Znaczy, moto musi być technicznie sprawne (przede wszystkim dobra zawiecha i hamulce) ale jak trochę wypije to nic zdrożnego. Stara Japonia ma prawo :D (choć nie musi) Powodzenia.
  10. hehe, nie złodziejski tylko nasz :) Jak sobie pościeliliśmy, tak śpimy. A w temacie - jak lubisz mieć kontrole, to wpisuj moto w koszty. To tak samo jakbyś chciał zwrot Vatu a nie odliczenie z płaconego - kontrola z automatu :)
  11. Z tą cearmiką to prawda, i godne polecenia. Natomiast na resztki farby (jakiejkolwiek) - środek loctica do usuwania przyklejonych uszczelek. W zielonym szpreju, wyżera KAŻDĄ farbę :)
  12. Siema chopaki, pozdrowienia z kałaraibów :) No, tak sobie myślę że rzeczywiście was rozpieściliśmy bo u nas z rezerwacją problemu nie było :) Niestety (z naszej strony) poprzedni rok trwała budowa, a w tym roku mamy pierwszy sezon działania, a ponieważ mamy się z tego (podobno :) ) utrzymywać, to musimy sprawę traktować serio i pilnować interesu. Czyli w normalnych slowach Piaffe ma urwanie głowy. Z drugiej strony jak się kiedyś zobaczymy po dłuzszej pauzie to tym lepsze wrażenia będą więc nei ma co panikować :) :) A z mojej strony to sobei obiecuję że TEJ JESIENI zrobię gruntowny remont hondziny. PLan jest, zobaczymy jak będzie z realizacją :) Pozdro!
  13. A to akurat wynika z przepisów, tj, w Japonii są takie kategorie pojemnościowe, że 400 się sprzedają. Z punktu widzenia marektingu to rządzi "there's no replacement for displacement" :icon_biggrin:
  14. Okiej, to "tylko dla hobbystów" - metoda na przywrócenie do życia (w 70-80%) aku na jeden sezon - odnosi się tylko do aku normalnych (znaczy elektrolitowych, nie żelowych, nie samoobsługowych). Trzeba mieć - zdychające aku, dużo wody destylowanej, elektrolit. Co robimy - wylewamy co było w aku, wlewamy destylowaną. Podłączamy aku do ładowania. Aku będzie się gotować, etc, no problem. Jak przestanie bulgotać (tak po nocy) - wylewamy, zalewamy znowu wodą i dawaj snaczała (czyli jeszcze raz). po 3-4 takich operacjach zalewamy elektrolitem i aku pociągnie jeszcze ze 2-3 miesiące a potem się przewróci nieodwołalnie. jest to metoda jak się chce dociągnąć do końca sezonu, a potem na wiosnę kupić nowe aku.
  15. Ale zdechłego aku to nie uratuje. Naprawdę polecam zapoznanie się z tematem - ja tam ignorant jestem chemiczny ale do mnie dotarło o co chodzi. To są wszystko reakcje chemiczne i za wiele się z tym nie powalczy. Jak płyty są zasiarczone (z wielu powodów) to się ich nie "odsiarczy". I z tego samego punktu widzenia, żeby zimno aku "zabiło" to musi byc -30, czyli kiedy elektrolit zamarznie. Jak długo elektrolit nie zamarza, to owszem, sprawność akumulatora spadnie, ale jemu samemu akurat nic się nie stanie. A teraz wam napiszę coś co może zabrzmi jak herezja, ale to prawda - przechowywanie aku w zimie - O ILE temperatury nie będą zbyt niskie (powiedzmy poniżej -15) to aku zdrowiej przeżyje w szopie na zewnątrz niż w ogrzewanym domu, do w ciepłym szybciej następuje samorozładowanie. Ale podkreślam - to tylko jak temperatury nie są za niskie.
  16. Buber

    Honda CB 750 four

    Co do picowania silnika to polecam kupę tematów na sohc4.net W skrócie, żeby było dobrze trzeba czyścić pod ciśnieniem, piszą chłopaki że najlepiej jako medium sprawdza się soda albo suchy lód, albo (tak, tak) skorupy orzechów włoskich, rozdrobnione oczywiście. Z tego co słyszałem to w Polsce co najwyżej znajdziesz piaskowanie sodą. Ale jak się tam poczyta to temat-rzeka.... Jak swoją rozbiorę to mam człowieka ze sprzętem do piaskowania, będę musiał tylko kupic gdzieś worek sody. Soda jest dobra bo jest neutralna dla metalu i się rozpuszcza w wodzie, więc po tryskaniu wystarczy opłukać silnik i jest git. No i niektórzy potem rzucają na to klar... ale tu jest sztuczka bo nie każdy klar wytrzymuje benzynę i temperaturę... Aha, bym zapomniał, niektórzy też jadą parą pod ciśnieniem i podobno tez jest nieźle....
  17. Rzadka rzecz. A ja właśnie w Atenach ostatnio widziałem pięknie zrobionego klasyka, alet tego: http://en.wikipedia.org/wiki/Honda_CB400F Znaczy, "prawdziwe" super four... :)
  18. Ma dai, signore, questo cose sono molto facile! Si bisogno parlare con LE MANI! No we włoszech byłeś bez amputowanych rąk, to jak się miałeś nie dogadać? :D Ale jakby takich przygód nie było, to co byś opowiadał? :icon_razz: Dawaj więcej...
  19. My toże goworim po ruskij, no ja ne dumaju szto russkije prijedut. Ani teper vse jedut w amieriku :)
  20. No willa (obecne muzeum) całkiem prężnie działa. A wiesz że Hauptmann sobie tam kryty basen zrobił? Dostał Nobla, to miał kasę... :D Wiem, wiem o rocznicy. Jak tylko wrócę na chatę to się biorę za niemiecką wersję strony i folderek trzeba będzie wydać... :) Dzięki za pochwałę :blush: Ja się zawsze za patriotę (lokalnego) uważałem :) i dalej twierdzę że owszem, na zachodzie czasem można lepszą kasę zarobić, ale żyć lepiej u nas :D A jeżeli chodzi o atrakcje, to praktycznie dla każdego coś się znajdzie. Brakuje nam tylko plaży z palmami ;)
  21. Foty będą jak umeblowanie wjedzie. Jakoś tak teraz powinno wjeżdżać :), także za niedługo. No to aktualnie mam brodę :D bo mi się nie chce golić :D ja tam ładny nie mam być. Żona ma być! ( i jest!)
  22. Ciężko było :D ale weszły. Popatrz na zdjęcia, za miesiąc będzie o wiele więcej zdjęć. Troszkę są ciasno, ale inaczej nie dało rady, a jeden to by na siebie nie zapracował. Mi to się widzi SSSJ na kempingu Czapla nad Jeziorem Nidzkim. :icon_rolleyes: Pięęękne miejsce...
  23. Dzięki za rady! Zdjęcia środka będą... jak środek będzie gotowy :) w tej chwili meble wjeżdżają. Mapka dojazdowa i formularz kontaktowy są na stronce "kontakt". Ale mam tam małe problemy z kodem od formularza, jeszcze będzie poprawiane. No i kalendarz będzie. Rezerwacja online - jest w planach, ale żeby to było porządnie, to bardzo komplikuje stronę (płatności, automatyczne maile z powiadomieniami, kalkulator do wyliczenia ceny, itd...) ale docelowo będzie. Płatność - no cóż, jak ja jeździłem gdziekolwiek to wołali z góry... no zobaczymy. Dla dzieci - hmmm.. mamy łóżeczko składane dla maluchów jako dostawkę, a co do placu zabaw to jest problem z terenem, bo już zasadniczo miejsca u nas nie ma - obok jest ośrodek wypoczynkowy z huśtawkami jakby co :) Sylwek sprzedany więc zobaczymy jak pójdzie. wracam do chaty na mikołaja, więc wtedy pojawi się więcej zdjęć, itp. Galeria też będzie rozbudowana :) W tym wszystkim to się przekonałem że nic na siłę. Lepiej krok po kroczku, to się spokojniej do celu zajdzie. Także stronka będzie uskuteczniana :) jest jeszcze wersja inglisz i będzie dojcz :) Majki, wiem, ale autentycznie inaczej się nie dało, administracja łelkam tu :) Straszna wojna była o plan zagospodarowania przestrzennego... bo oczywiście nie było, i trzeba było osobny robić. w oparach biurowego absurdu. M.in się dowiedzieliśmy że w Karkonoszach domy z drewna nie są tradycyjne. Jeszcze inne kfiatki były..... echhh... Liczymy na to że treść stronki i w ogóle całokształt sugeruje spokojny łykent z naturą na nie nawalankę, ale oczywiście życie to zweryfikuje...
  24. www.domkiwgorach.eu Tam są jedyne publicznie osiągalne zdjęcia :) na początku grudnia będzie więcej zdjęć, będziemy robili środek :) A formuła, czy spotkanie zależy od ludzi. Jak ludzie chcą, to się wszytsko da zrobić. Tylko że najwcześniej wrzesień przyszłego roku, bo dopiero wtedy będę na stałe w chacie, a nie chciałbym Piaffe na głowę wszystkiego zwalać. Ale spoko - my się nie wyprowadzamy :icon_razz: Chyba że zrobimy spotkanie gdzie indziej. W końcu "piękna nasza Polska cała..."
  25. Dzięki wszystkim! Powiem wam że mentalnie i w ogóle lekko nie było, ale już domki stoją, a my siedzimy po uszy w kredycie :D więc nie mamy wyjścia - musi zadziałać! Monter, żebyś wiedział... Piaffe, jak się dorobimy, chce apartament gdzieś gdzie ciepło, a ja będę zostawał na zimę śnieg odgarniać koło chałupy!! :D Szaki - na narty od nas do szklarskiej samochodem ok 15 kmów. Chyba że chcesz się uczyć od zera to koło domu górka jest, ale wyciągu (jeszcze) nie ma. Kto wie, jak będą klienci to wszystko możliwe... górka na wprost chałupy jest do dogadania... :) Aha! I jakbyście mieli uwagi co by można poprawić na stronce to piszcie. To taka nasz pierwsza kreacja, człowiek się uczy. Niedługo dołożymy kalendarz gdzie będzie widać dostępność. A zdjęcia środka domków na początku grudnia się pojawią.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...