Skocz do zawartości

Rozwalony silnik - proszę o rady. Czy chcą mnie naciągnąć?


bronek
 Udostępnij

Rekomendowane odpowiedzi

Czym większa bezwładność elementów układu rozrządu, tym trudniejsza praca sprężyny zaworowej i możliwość uzyskania mniejszych obrotów użytkowych przez silnik. Zmniejszenie bezwładności układu to zastosowanie wytrzymalszym materiałów na poszczególne elementy lub zmniejszenie ich liczby w całym układzie. Lepszy materiał, to lżejsze elementy przy tej samej wytrzymałości mechanicznej. Mniejsza liczba elementów, to tworzenie nowych rozwiązań konstrukcyjnych układów otwierających i zamykających zawory.

 

I dlatego Ducati wykombinował sobie rozrżąd desmodroniczny i pozbył sie raz na zawsze uciążliwych sprężyn. Jedna dzwignia zawór otwiera a druga zamyka. Genialne rozwiązanie.

Co do Twojego silnika to jesli chcesz zrobic wszystko dokładnie i cieszyc sie dalej z motocykla to powinno sie sprawdzić wszystkie elementy układu korbowo-tłokowego i rozrządu.Wał korbowy i wałki rozrządu czy nie pokrzywione.Korbowody czy nie pogiete....Sporo roboty. Chociaz sądzę ze wał wytrzymał.Trzonki zaworów sa cienkie i to one raczej ustapią Tylko że włozyc kasę w głowice a potem okaże sie ze korbowód był zgięty....mało ciekawa perespektywa.

Czarny, ciężki, szybki... Olympus E-3

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

A więc po kolei:

 

Kupiłem od gościa niby już po serwisie, następny przegląd miał być za 5 tys. km. Wypadało właśnie teraz (nie zdążyłem). Tak więc nie mam pojęcia kto to serwisował. Przebiegu na liczniku było ok 38 tys. Nie wiem czy to możliwe. Ponoć pierwszy właściciel w Holandii bardzo mało jeździł. W Polsce jestem 3 właścicielem. Silnik chodził jak żyleta i bez najmniejszych problemów.

 

Maniek a czym się różni silnik od zx, będzie pasować w ramę i do całości? Pamiętaj że mój to 92 rocznik.

 

wrzucam zdjęcia, to polukajcie sobie - i niech to będzie przestrogą dla innych

 

chociaż mechanicy wspomnieli o jakiś wadach konstrukcyjnych czy użytego materiału, które to miały być usunięte przy kolejnych modernizacjach i ponoć te zawory mogły pierdyknąć niezależnie od tego czy strzelałem czy nie.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

ładna kaszana! podobne zniszczenia widziałem u kolesia , który za wszelka cenę chciał nauczyc jeździć na kole ZXR400. Scenariusz podobny silnik dostał zdrowo po dupie, prawdopodobnie zapiekł się zawór w prowadnicy, przywalił w niego tłok co spowodowało wykruszenie elementów tłoka i pęknięcie zaworu. Jako, że silnik nadal pracował to wszystkie te elementy miksowały się w cylindrze. Efekt taki sam jak u Bronka. Uszkodzone tłok, zawory, wałek rozrządu, i cały odlew głowicy.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Witam,

 

 

Po obejrzeniu zdjęc dochodzę do wniosku, że tłok przywalil w oba zawory wydechowe!! Następnie szczatki materiału uszkodziły jeden zawor dolotowy. Przyczyną tego wszystkiego według mnie był zle ustawiony rozrząd, bądz źle napięty ląńcuch rozrądu... Skutek taki jak widać na zdjęciach.

 

Bronek, sądze że majlepiej będzie jak kupisz używane czesci na ebey, tak jak radzi Adam... tylko nie cały kompletny silnik...tylko cześci które będą ci potrzebne.

 

Co do przeglądów i zapewnień sprzedających, to nie ma co się oszukiwać, nie można wierzyć w żadne ich słowo i zawsze po kupnie prowadzić moto na serwis. Przykre jest to, że ludzie się tak nawzajem oszukują i nie potrafią zrozumieć, że oszustwo rodzi oszustwo. :cry:

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Hmmm...12 letni motocykl, ma prawo się rozsypać po zabawie typu...strzelanie z wydechów....nie ma lepszego sposobu na szybkie zakatowanie silnika jak przez wkręcanie go na wysokie obroty na biegu jałowym bez obciążenia...a jeśli chcesz go zakatować jeszcze szybciej to można zrobić to na zimnym silniku... japońskie silniki nie są niezniszczalne (a zwłazcza silniki ZZR 600 z tych lat)... nie koniecznie nalezy w tym wypadku obwiniac poprzedniego własciciela...

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Hehe.. to był nie kto inny jak Bobek, właśnie w podobny sposób bawił się na zlocie w Ełku...a motocyklem wjeżdzał do jeziora owszem..ale nie odrazu po katowaniu i tylko do zanurzenia miski olejowej...a panwę mu obróciło podczas powrotu ze zlotu w Radzyniu...bo tam oczywiście też niemiłosiernie katował hehe...i tak GPZ 750 po przejechaniu prawie 80 tys. km wyzionęła ducha...

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

za głupotę trzeba zapłacić :oops: ale zwykle wyciągam wnioski z własnych błędów i jestem pewien, że więcej już mi palma nie odbije (chociaż tego że nie będę stawiał na koło nie mogę zagwarantować :twisted: )

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Bronek,

 

ZX600 to oznaczenie wewnętrzne modeli ZZR i ZX6R (ten ostatni ma oznaczenie bodajże zx600F). Zobacz co masz wpisane w dowodzie.

 

ZX600E to ostatni model, do dziś produkowany (od 95 roku). Ja na swoim silniku zrobiłem 26 tys. (kupiłm jak miał 33 a sprzedałem jak miał 59) i silnik jak np. Damian widział był dalej w idealnym stanie. Fakt, nie strzelałem z tłumików (raz próbowałem, ale okazało się że mój zigi nie strzela!), nie jeździłem na gumie. Ten silnik naprawdę mogę polecić, bo jest nie do zabicia - w końcu nie darmo kawasaki produkuje go do dziś. Więc szukaj albo takiego albo zx600F (od zx6r), ale upewnij się, że ten ostatni będzie pasował do ramy.

 

pzowodzenia!

Mózg elektroniczny będzie za nas tak myślał, jak krzesło elektryczne za nas umiera... (S.J. Lec)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Hehe.. to był nie kto inny jak Bobek, właśnie w podobny sposób bawił się na zlocie w Ełku...a motocyklem wjeżdzał do jeziora owszem..ale nie odrazu po katowaniu i tylko do zanurzenia miski olejowej...a panwę mu obróciło podczas powrotu ze zlotu w Radzyniu...bo tam oczywiście też niemiłosiernie katował  hehe...i tak GPZ 750 po przejechaniu prawie 80 tys. km wyzionęła ducha...

 

Oooops sorry! :oops: Popieprzyły mi się zloty. Ale finał niestety jeden. A mogła jeszcze pojeździć :buttrock: Wypadki chodzą po ludziach.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

MOTOCYKL JUŻ NA CHODZIE !!!!!!!!!!! :crossy: :crossy: :clap: jeszce tylko coś ze sprzęgłem nie tak ale dzisiaj jadę na reklamację (chyba coś nie dokręcili bo jak moto jest przechylone na stopkę to przy dodaniu gazu coś napięrdala w koszu)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Robiłem w MOTODOKTORZE w Ostródzie. W starym silniku nic nie robili. Wstawili drugi. Z mojego są tylko gaźniki i dekiel od sprzęgła. Ten wstawiony ma sprzęgło do dupy i będą wstawiać moje (jako reklamacja bo umowa była że z dwóch klecą jeden super i ma to chodzić jak zegarek). Impreza kosztowała mnie w sumie 3 250 zł . Miało być 3000 urosło do 3 283 (świeca, olej +filtr, płyn chłodzenia). Gościu spuścił 33 zł na wódkę i dał mały spray oleju do smarowania łańcucha (widocznie żal mu się mnie zrobiło jak widział moją minę podczas wykładania maniany). Ogólnie pozytywnie choć bez nerw się nie obyło :crossy:

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

 Udostępnij

×
×
  • Dodaj nową pozycję...