Jump to content

maniek_7

Forumowicze
  • Content Count

    2,835
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    6

maniek_7 last won the day on July 16

maniek_7 had the most liked content!

Community Reputation

54 Neutralny

1 Follower

About maniek_7

  • Rank
    ADEPT MOTOCYKLIZMU - szorujący kolanami
  • Birthday 10/21/1968

Informacje profilowe

  • Płeć
    Mężczyzna
  • I like
    narty, rowery, motocykle, fajne dupy o nieskomplikowanej psychice....
  • Skąd
    PL

Osobiste

  • Motocykl
    gsx s1000
  • Płeć
    Mężczyzna

Metody kontaktu

  • Gadu-Gadu
    219695
  • Strona www
    http://
  1. No, będziesz miał "mindset" jak cie demencja starcza albo alzhaimer dopadnie... I nie, nic nie możesz zrobić - to poprostu albo dopada albo nie - zresztą takiemu źródłu wiedzy z wikipedii nie trzeba tego chyba tłumaczyć
  2. Nie ma się co przywiązywać do rzeczy... moto, samochód, dom... to tylko przedmioty. W porównaniu z wolnością i spokojem ducha (fakt, to przychodzi odpiero z czasem), naprawdę nie mają znaczenia. Tak więc tego, Klod świat zaraz znowu będzie piękny... albo i piękniekszy
  3. No to Klodu, czeka cię niezła zabawa. Jestem 15 lat po, ale wiem co mówię
  4. Jak kwota pojawia się na twoim koncie, to już pozamiatane. I nie wiem, o co jeszua chodzi, że musiał zapolitykować (znaczy też ma płacone od posta), bo bank przelewa na konto wskazane przez zlecającego kwotę wskazaną przez wpłacającego. I to jest 99 % pomyłek - i za co ma bank odpowiadać? A skąd on wie, że to twoja pomyłka a nie kręcisz? Ale tak długo jak płacący pokazuje ci potwierdzenie przelewu, a kasy nie ma na koncie, różnie może być...
  5. No, w zasadzei nie wiem, kto szanuje i podnieca się fabią... W poprzedniej firmie, jak zacząłaem szukać ofert w Skodzie żeby flote handlowcom na Fabie zamienić, ze starych Kia-nek, to zagrozili mi strajkiem i rzucaniem papierów (100 osóbb!). Wiec musiałem uec presji i zostawiliśmy kianki. Ale mogę zrozumieć, że są osoby dla któych jazda samochodem to po prostu sposób na przemieszczenie się z punktu a do b, więc co za różnica co jest napisane na pudełku?
  6. NIe no, GPZ 900 juz w latach 90-tych była ciężką krową. Pierwszy raz jechałem na niej w 96 a drugi raz w 2004 (inny motocykl, innego kolegi) - niestety, opinii nie zmieniłem. Może dlatego że wcześniej 2 lata małym zygzakie latałem (i to juz z 98r) więc poprzeczka była dość wysoko postawiona
  7. maniek_7

    Po winie

    Albo czasem guma pęka...
  8. Rośnie liczba ubogich, znaczy za mało jeszcze im się daje... I akurat w 90% przypadków, to co Damian napisał jest prawdą. Praca jest, trzeba tylko dupe ruszyć. Jak nie chce się, bo dla dodatkowych "piniędzy" nie będzie się przeprowadzał... sory. To nie jest karma. Mój dziadek miał takie powiedzenie: - dlaczego jesteś biedny? - Bom głupi. - a dlaczego głupi? - bom biedny.
  9. Ja pamiętam kwaśne deszcze. W latach 80-tych nie było niczym dziwnym deszcz przy temperawturze -3 lub - 4stopnie... i nie zamarzał :). Poza tym pamiętam jak w miastach, gdy jeździło 5 razy mniej samochodów, a smród był 4 razy większy niż teraz. Tak więc opowiadanie, że zmiany zakazujące używania różnych substancji, zwiększanie norm EURO spalin itd to napędzanie czyjejś kasy, zaliczam prosto do teorii spiskowych. Co innego powiedzieć, że są organizacje, które przy wprowadzaniu zmian potrafią skorzystać :). Ale na tym właśnie polega biznes znaleźć i wykorzystać szansę jaka pojawia się na rynku.
  10. I widzisz Tommo, tu jest pies pogrzebany - czy jesteś żigolakiem, czy sugar babe, czy zwij jak chcesz, druga strona jest z reuły starsza a ty masz ją zdobić...
  11. maniek_7

    imigranci

    Jeszua... naprawdę, przestań czytać tylko GW. Świat jest naprawdę większy, są bardzo przyzwoite portale jak bankier, money, insider... nie ograniczaj się do GW. Wg GW zaraz żydów za wygrany mecz powinniśmy przeprosić. Uwierz mi, dziś to nie jest zbyt wiarygodne źródło (w zasadzie nigdy nie było... kiedy dziennikarze zamiast faktów przedstawiają własne opinie...)
  12. Moment, moment, upraszczacie. Ja pisałem w kontekście bycia utrzymankiem dobrze sytuowanej pani doktor... a nie wyrywaniu laseczki. Zaraz... właśnie zastanowiło mnie co napisałem. Jeśli kobita nas utrzymuje, w zamian za zaspokajanie jej potrzeb... to czym się to różni, od kobitki która zaspokaja nasze potrzeby, w zamian za przekazanie jej środków na utrzymanie (potocznie zwana prostytutką)?
  13. W strasznie płaczliwy to uderzasz kolego... Zastanawiam się, jaki facet może mieć z takimi przepisami problem...? Niespełniony erotoman exhibicjonista. Potencjalny gwałciciel lub większość obecnego sąsiedztwa KS-a i Janusza (ale im religia pozwala, bo niewierna to nie człowiek)...? Piotrze, ty naprawdę masz uraz na punkcie kobiet. Aha, a żeby być utrzymankiem, to trzeba spełniać przynajmniej dwa warunki: 1. Być bardzo dobrym kochankiem (w łóżku!) - warunek konieczny 2. Mieć prezencję (chyba że warunek 1 to jest kosmos) W twoim przypadku, z tego co piszesz, szukasz jednorożca. Zapomnij. Nie uda się. Pogódź się z tym. Życie nie jest sprawiedliwe. Poczytaj co to stoicyzm, i zacznij ćwiczyć. Inaczej w jakim horyzoncie czasowym, przeczytamy o tobie w kronice kryminalnej... Taki poziom frustracji musi kiedyś przelać czarę
  14. maniek_7

    imigranci

    Jonaszko wymiata... dziennikarz, który z zasady szuka extremów bo tylko to jest ciekawe, wie więcej od gościa który tam mieszka. Tym bardziej, że o ile kolega Janusz pieprzy jak potłuczony o tym jak jest w Polsce, to akurat o tym jak jest na WWS jakoś nie widziałem aby chłopaki z GB zaprzeczali temu co pisze. Szacun. Może to jednak Janusz ma rację i Jonaszko nie powinien pić...
  15. Się panowie czepiacie kolegi Piotra S. Pomijam fakt, dlaczego troluje na naszym forum - dla zabicia czasu, aby się wyżalić albo się samodocenić. Ale jego dlaczego potępiacie (Staszek?)jego podejście do życia i kobiet? Jak chce mieć łatwy związek, bez trudów i głębokich zobowiązań - co w tym złego? Co jest dobrego w codziennym wspólnym pchaniu kamienia jak Syzyf pod górę? - naprawdę nie każdy ma na to ochotę. To, że niektórzy widzą w kobietach więcej niż tylko ciało i pomoc w domu, to ich sprawa. Im jestem starszy, uważam, że to wcale nie jest złe podejście :). A co do kobiet, to trochę Piotr ma rację - kobiety dziś też nie są takie jak 20-30 lat temu - wtedy każdy miał gówno, więc łatwiej było wierzyć w romantyzm i głębię oczu. Dziś świat się zmienił, kobiety też i zdecydowanie łatwiej iść im za naturalnym instynktem wybierania samca który zapewni najlepszy los jej potomstwu (utrzyma i przekaże najlepsze geny). Popatrzcie na naszego forumowego gawędziarza Miśka - jemu też się zdarza zerżnąć jakąś fajną dupę, ale żeby taka chciała z nim dłużej i o przyszłości myśleć to to to niestety nie. Nie ma co się rozwodzić nad wyrachowaniem Piotra, w świecie wyrachowanych kobiet
×
×
  • Create New...