Wiesuaf Opublikowano 29 Maja 2010 Udostępnij Opublikowano 29 Maja 2010 Mam taki problem. Mój gn to totalny złom. Niestety nie stać mnie póki co na nowy motocykl, więc do końca tego roku muszę przejeździć nim. Bierze olbrzymie ilości oleju (1-2l na 100km, półsyntetyk 10W40) i do tego mnie wpienia swoim złomiastym stanem technicznym. Więc moja filozofia na niego jest taka: nie robić remontu, zastosować półśrodki i dojeździć nim do końca roku. Pytanie takie: jak zmniejszyć zużycie oleju, żeby nie było to takie kosztowne? Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
JanuszK30 Opublikowano 29 Maja 2010 Udostępnij Opublikowano 29 Maja 2010 Mam taki problem. Mój gn to totalny złom. Niestety nie stać mnie póki co na nowy motocykl, więc do końca tego roku muszę przejeździć nim. Bierze olbrzymie ilości oleju (1-2l na 100km, półsyntetyk 10W40) i do tego mnie wpienia swoim złomiastym stanem technicznym. Więc moja filozofia na niego jest taka: nie robić remontu, zastosować półśrodki i dojeździć nim do końca roku. Pytanie takie: jak zmniejszyć zużycie oleju, żeby nie było to takie kosztowne? nie bierze tylko masz wycieki, zaden znany mi silnik nie bedzie pracowal w proporcji paliwa do oleju 1:3, skup sie na uszczelnieniu silnika pozdr Mechanika Motocyklowa Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Wiesuaf Opublikowano 29 Maja 2010 Autor Udostępnij Opublikowano 29 Maja 2010 nie bierze tylko masz wycieki, zaden znany mi silnik nie bedzie pracowal w proporcji paliwa do oleju 1:3, skup sie na uszczelnieniu silnika pozdr Bierze, bierze. W tym jest problem. Stojąc na światłach nie widzę co jest za mną, a ludzie uciekając z aut padają po 10metrowym biegu z powodu braku tlenu i zatrucia olejem. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
robik64 Opublikowano 29 Maja 2010 Udostępnij Opublikowano 29 Maja 2010 Najmniejszy koszt wg mnie który powinien załatwić sprawę to wymiana pierścieni. Koszt niewielki, a o ile gładź cylindra nie jest porysowana powinno w znacznym stopniu pomóc. Dojdzie jeszcze koszt uszczelek, ale to groszowe koszty. GN ma prosty silnik,więc zdjęcie głowicy, cylindra i ponowny montaż wraz z regulacją zaworów nie powinno nastręczać trudności. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Wiesuaf Opublikowano 29 Maja 2010 Autor Udostępnij Opublikowano 29 Maja 2010 No tak, ale problem jest taki że ani rura ani silnik nie chcą wyjść. Dodatkowo nie mam pojęcia gdzie można kupić SAME pierścienie, ani czy gładź cylindra jest dobra. Mój GN ma przejechane prawie 60tys. kilometrów i jest po szkole jazdy, więc wątpię że w nim cokolwiek jest OK. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
suzukigt80 Opublikowano 29 Maja 2010 Udostępnij Opublikowano 29 Maja 2010 Do silnika wlej olej mineralny, powinien mniej go spalać niż w przypadku półsyntetyka. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Wiesuaf Opublikowano 29 Maja 2010 Autor Udostępnij Opublikowano 29 Maja 2010 A co z wlaniem tak znienawidzonego przez wszystkich Moto Doktora? Motocykla nie mam zamiaru sprzedawać, pewnie wyjdzie tak że go zajeżdżę i zezłomuje, lub sprzedam ramę i inne części. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Buber Opublikowano 29 Maja 2010 Udostępnij Opublikowano 29 Maja 2010 (edytowane) Moto doktor może i tak, ale wtedy silnik (potem) na śmieci. jak to silnik tyle zżera, to nie dość że pierścienie, ale pewnie i uszczelniacze na zaworach padły.. Generalnie to nei ma złotego środka. Tanio - lej tani olej (albo nawet przepalony, tiracki, w takim stanie to nei stanowi), bo każde inne rozwiązanie będzie kosztowac kasę (pierścieni, komplet uszczelek, etc.) Edytowane 29 Maja 2010 przez Buber Dezinformacja i fake newsy opierają się na tendencyjności w naszym myśleniu. Nie lubimy otrzymywać informacji, które są sprzeczne z tym, jak postrzegamy świat. Wolimy wiadomości, które potwierdzają nasze przekonania. Problem w tym, że wobec takich przekazów jesteśmy mniej krytyczni, więc jeśli dezinformacja będzie zgodna z tym, w co i tak już wierzymy, łatwiej będzie się nam na nią nabrać. Pamiętajmy, dezinformacja ma na celu radykalizację naszego światopoglądu, a nie jego zmianę. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
rozek Opublikowano 29 Maja 2010 Udostępnij Opublikowano 29 Maja 2010 :icon_eek: przy takim spalaniu oleju i jednocylindrowym silniku to najtaniej będzie chyba jednak zrobić remont silnika lub wstawić drugi Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Reynevan Opublikowano 29 Maja 2010 Udostępnij Opublikowano 29 Maja 2010 a może masz pęknięcie gdzieś w głowicy albo wyrąbaną uszczelkę miedzy głowicą a cylindrem obok kanału olejowego i po prostu wcieka do cylindra,jak musiały by być zużyte pierścienie,prowadnice zaworowe i uszczelniacze żeby na 100km brał 1-2l jak chcesz już stosować motodoktora to wlej lepiej ceramizer na początek,przynajmniej nie robi gówna z oleju a może jego magiczne właściwości sprawią że coś się polepszy Par montaignes et par valeesEt par forez longues et leesPar leus estranges et sauvagesEt passa mainz felonz passagesEt maint peril et maint destroit... Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Wiesuaf Opublikowano 29 Maja 2010 Autor Udostępnij Opublikowano 29 Maja 2010 I tak już leję najtańszy, samochodowy, orlenowski 10w40 za 25zł. Nadal wychodzi drogo i jeszcze jak mnie psiaki pierdzielną to nie wiem co zrobię :) Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
qurim Opublikowano 29 Maja 2010 Udostępnij Opublikowano 29 Maja 2010 Aaatam. Poddałeś się z tą śrubą, dlatego nie możesz zrobic pierscieni. Musisz dalej z tym walczyć aż sie uda lub kombinować. Jeśli sama głowica zeszłaby ze szpilek gdy silnik jest w ramie to już wtedy dałoby radę zrobić pierścienie, wystarczy unieść cylinder a tłok w dół wyjąć, zmienić pierścionki i złożyć. Tylko że wtedy uszczelki pod cyl. nie zmienisz, być może stara da radę polatać jeszcze. Lepsze to niż zalewanie silnika olejem co dzień. Wtedy przy okazji odświeżasz głowicę na szybko i składasz. To jest właśnie przedłużanie życia silnika. Remont to nie jest raczej. A jeśli nawet dojeździsz tym do konca sezonu to co dalej zrobisz z silnikiem? Znowu staniesz na problemie ośi mocowania i znowu te same problemy. Chyba ze sprzedasz to po cenie złomu. Ja jestem chętny na zakup jakby co. :biggrin: MotorcycleStorehouse Dealer. Wszystko do Twojego amerykańskiego motocykla! Kiedy umrę pochowajcie mnie twarzą do dołu aby cały świat mógł pocałować mnie w dupę. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
enduromaster Opublikowano 29 Maja 2010 Udostępnij Opublikowano 29 Maja 2010 a ja bym się pokusił o zmianę pierścieni i uszczelniaczy w głowicy pierścionki powinni dorobić, napewno w w-wie jest zakład z takimi usługami transport bus + 4osstała trasa Łódź-Paryż-ŁódźPW, GG lub 663 231 860 Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
qurim Opublikowano 29 Maja 2010 Udostępnij Opublikowano 29 Maja 2010 No ale tu nie chodzi o zmianę pierścieni. Problem w tym że kolega próbował sie za to zabrać ale nie może wyjąć śruby mocującej silnik, tym samym nie może (chyba) zdjąć góry silnika czyli zmienić pierscieni i zrobic głowicy. Bo jakby silnik wyszedł to by to zrobił. Gdzieś tu wisi temat "śruba od silnika" czy coś takiego, to tam własnie jest dyskusja o tym mocowaniu. MotorcycleStorehouse Dealer. Wszystko do Twojego amerykańskiego motocykla! Kiedy umrę pochowajcie mnie twarzą do dołu aby cały świat mógł pocałować mnie w dupę. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Wiesuaf Opublikowano 29 Maja 2010 Autor Udostępnij Opublikowano 29 Maja 2010 (edytowane) Poddałem się i p***** to :D Chce się cieszyć tym gównem póki jeszcze jeździ. Samemu nie mam narzędzi ani warunków żeby ściągnąć głowicę itp. Robienie go w warsztacie wyjdzie ZA drogo, on nie jest tego warty. To nie jest motocykl, który ma wartość sentymentalną ani użytkową. A potem albo go właśnie chyba sprzedam po cenie złomu albo na części. Założyć gumy, naprawić zacisk, wlać minerala + ceramizer czy co i ganiać póki można. Edytowane 29 Maja 2010 przez Wiesuaf Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi