Skocz do zawartości

KTM lc4 sm- warto?


Rekomendowane odpowiedzi

  • 2 lata później...
  • 3 lata później...

Witam

Na wiosnę przymierzam się do kupna ktm-a lc4 640. Kwota którą dysponuję to max 10 000 zł. Stąd moje pytanie czy warto iść w stronę pomarańczy. Interesuje mnie moto zarejestrowane lub które można zarejestrować (jaki jest uśredniony koszt takiej rejestracji?). Moto chcę używać głownie na drogach publicznych czasami przelot po drodze szutrowej. Interesuje mnie wersja supermoto (fabryczna nie przerabiana ). Na co zwrócić uwagę przy przeglądaniu ogłoszeń (jak poznać oryginał sm), czy unikać jakiś roczników ze względu na wady konstrukcyjne, typowe usterki. Elementy, które warto sprawdzić przed zakupem, żeby potem nie rozbijać skarbonki (nie myślę tu o typowych rzeczach eksploatacyjnych typu - klocki). Pod uwagę brałem jeszcze inne moto (drz 400, xr 600, xr 650, ttr 600) ale stylistycznie ktm dla mnie to strzał w 10. Stąd pytanie - czy w moim budżecie kupie coś w sensownym stanie? Proszę o opinie najlepiej użytkowników. Pozdrawiam

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Do lc4 trzeba posiadać specyficzną wiedzę techniczną bo nawet nieumiejętna zmiana oleju doprowadzi do padu korby. Na co zwrócić uwagę, na wszystko, sprzęt nie wybacza zaniedbań serwisowych. Duże remonty przed przebiegiem 50 tysi świadczą o bujnej przeszłości. Ogłoszenie typu przelot 15 tysięcy i wymieniony tłok omijać łukiem. Mój ma 85 tys na oryginalnym lanym (lepszym) tłoku. W silnikach HF lubi je*nąć głowica, brać wersję hard core 660smc jest zajebista, kopana i bez aku, alu stelaż i inne powodujące redukcję masy.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

... nawet nieumiejętna zmiana oleju doprowadzi do padu korby. ...

 

Tzn?

 

(drz 400

 

 

Uważam że są mocno mocno przewartościowane... A mając 10k kupisz LC4 i Ci jeszcze powinno Ci sporo zostać.

Heartstone. Link do założenia konta z nagrodą za aktywację :)

 

https://battle.net/recruit/SGD6NTGVLV?blzcmp=raf-hs&s=HS&m=pc

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

W tym roku przez 2 miesiące gościł taki LC4 SM 2006r. u mnie w garażu. Czasami go odpaliłem i się przejechałem. Na pewno nie licz na jakikolwiek komfort bo jak sobie tym pojechałem do roboty 15km to miałem serdecznie dosyć. Tyłek bolał, wibracje jak cholera, ręce drżały jeszcze po wyłączeniu silnika. Typowa wyczynówka. Fajnie idzie na koło, nie trzeba się specjalnie starać żeby go poderwać.

 

Wg mnie 10 000zł to za mało żeby trafić na dobrą sztukę. Jak wcześniej nie miałeś styczności z KTM to weź ze sobą kogoś obeznanego w tej marce bo silnik pracuje jak sieczkarnia i wydaje z siebie takie odgłosy, że możesz się przerazić. Nigdy nie wiesz na co trafisz, może się okazać, że pojeździsz bezawaryjnie kilka tys. km a może się okazać, że miesiąc po zakupie np. wypali się tłok. W tym, którego ja ujeżdżałem jakieś 3000km od zakupu urwała się dźwigienka zaworowa, koszt naprawy ~800zł.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

... o odpowiednie odpowietrzenie ramy się rozchodzi.

Pęknięta dźwigienka powstaje poprzez kilkukrotne standardowe w stylu japońskim podejście do regulacji zaworów. Z LC4 trzeba umieć żyć w tedy dopiero dostrzega się zajebistość tego sprzętu. Wibracje robią robotę w długich podróżach, krew krąży i palce nie marzną. :P

Edytowane przez M a D a F a K a
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

W tym roku przez 2 miesiące gościł taki LC4 SM 2006r. u mnie w garażu. Czasami go odpaliłem i się przejechałem. Na pewno nie licz na jakikolwiek komfort bo jak sobie tym pojechałem do roboty 15km to miałem serdecznie dosyć. Tyłek bolał, wibracje jak cholera, ręce drżały jeszcze po wyłączeniu silnika. Typowa wyczynówka. Fajnie idzie na koło, nie trzeba się specjalnie starać żeby go poderwać.

 

Wg mnie 10 000zł to za mało żeby trafić na dobrą sztukę. Jak wcześniej nie miałeś styczności z KTM to weź ze sobą kogoś obeznanego w tej marce bo silnik pracuje jak sieczkarnia i wydaje z siebie takie odgłosy, że możesz się przerazić. Nigdy nie wiesz na co trafisz, może się okazać, że pojeździsz bezawaryjnie kilka tys. km a może się okazać, że miesiąc po zakupie np. wypali się tłok. W tym, którego ja ujeżdżałem jakieś 3000km od zakupu urwała się dźwigienka zaworowa, koszt naprawy ~800zł.

Jeśli chodzi o oględziny motocykla nie wybrałbym się na pewno sam wezmę ze sobą mechanika. Chodzi mi raczej o upewnienie czy stać mnie na ten sprzęt z założonym budżetem czy dać sobie spokój. Co do serwisu typu wymiana oleju co 5tys/km nie jest mi to straszne bo motocyklem będę miał czas jeździć tylko rekreacyjnie w weekendy. W razie wystąpienia awarii do 1000 zl też to udźwignę byle by nie było to 50% wartości moto. Zależy mi na w miarę bezobsługowej eksploatacji podstawowe rzeczy typu klocki oleje zrobię sobie we własnym zakresie. Przeraża mnie to co napisałeś po dystansie 15km nie mam tego motocykla za turystyka ale czy on jest aż tak niewygodny.

 

Do lc4 trzeba posiadać specyficzną wiedzę techniczną bo nawet nieumiejętna zmiana oleju doprowadzi do padu korby. Na co zwrócić uwagę, na wszystko, sprzęt nie wybacza zaniedbań serwisowych. Duże remonty przed przebiegiem 50 tysi świadczą o bujnej przeszłości. Ogłoszenie typu przelot 15 tysięcy i wymieniony tłok omijać łukiem. Mój ma 85 tys na oryginalnym lanym (lepszym) tłoku. W silnikach HF lubi je*nąć głowica, brać wersję hard core 660smc jest zajebista, kopana i bez aku, alu stelaż i inne powodujące redukcję masy.

Z tego co przeglądam ogłoszenia 660 to raczej nie moja półka cenowa ale moto fajne.

 

 

Tzn?

 

 

Uważam że są mocno mocno przewartościowane... A mając 10k kupisz LC4 i Ci jeszcze powinno Ci sporo zostać.

drz to taki głos rozsądku co do ceny uważam tak samo są zbyt wysokie w stosunku do tego co oferują te sprzety

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chodzi o oględziny motocykla nie wybrałbym się na pewno sam wezmę ze sobą mechanika. Chodzi mi raczej o upewnienie czy stać mnie na ten sprzęt z założonym budżetem czy dać sobie spokój. Co do serwisu typu wymiana oleju co 5tys/km nie jest mi to straszne bo motocyklem będę miał czas jeździć tylko rekreacyjnie w weekendy. W razie wystąpienia awarii do 1000 zl też to udźwignę byle by nie było to 50% wartości moto. Zależy mi na w miarę bezobsługowej eksploatacji podstawowe rzeczy typu klocki oleje zrobię sobie we własnym zakresie. Przeraża mnie to co napisałeś po dystansie 15km nie mam tego motocykla za turystyka ale czy on jest aż tak niewygodny.

 

No akurat olej czy klocki to najmniejsze z możliwych wydatków w przypadku wyczynowego motocykla ;) Ten sprzęt, o który pytasz potrafi wygenerować czasami takie koszta, że warto być przygotowanym na wyłożenie sporej sumy i być świadomym o drogim utrzymaniu takiej zabawki. Taki urok wyczynowych motocykli. Nikt Ci nie napisze wprost o kosztach rocznego utrzymania takiego sprzętu bo to wielka niewiadoma, możesz przejeździć sezon wymieniając tylko olej a może się trafić wydatek idący w tysiące.

 

A co do wygody - dla mnie był bardzo nie wygodny. Wąska kanapa, wąska kierownica, pozycja na kanapie, spore wibracje - to wszystko powodowało, że do turystyki czy dalszych wypadów to on się średnio nadawał (a wg mnie się wcale nie nadaje na trasy dłuższe niż 20 - 30km). To jest sprzęt wsiąść, wyjechać na miasto, powrzucać go na koło, przy hamowaniu podnieść parę razy tylne koło, na zakrętach zarzucić tyłkiem i wstawić do garażu. Albo brać udział w zawodach SM.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Koszty utrzymania to mit, dostępność i ceny części zamiennych są na dużo lepszym poziomie niż do japonii, większość napraw jest o wiele tańsza. Zakupienie miny i jej remont nie puści z torbami jak w przypadku np. wspomnianej tu DRZ-ty. Pisze do użytkownik który nakręcił na lc4 35 tysięcy km.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Kat byłby idealny gdyby nie jego waga. 149 kg na sucho to jednak kawał kloca. Wszyscy których wciągnęło SM latają na maszynach po 120 kg. Nawet wspomniana DRZ SM jest 15 kg lżejsza. Tyle że jeśli ja miałbym iść w DRZ na tor to tylko E przerobione na SM. 50 koni, pompka przyśpieszająca w gaźniku, 119 kg wagi i remont także mniej więcej co 30-40 tysięcy, wymiana oleju co 3000 km lub co pół roku, zresztą taki interwał serwisowy nawet na drodze jest do przełknięcia. Gdyby do E zapodać zawieszenie WP od kata to LC4 SM chowa się przy takim małym potworze. Także przemyśl to dobrze.

 

Co do remontu jeśli kupi się DRZ ze zdrową głowicą i przypilnuje oleju to remont wcale nie będzie droższy niż takiego KATA bo czy tu czy tu, żeby mieć spokój i nie martwić się czy zaraz nie trzeba zaglądać do silnika to trzeba wymienić tak samo cylinder z tłokiem, wał z korbą wszystkie łożyska i pompę oleju wraz zaworami i sprężynami. Do LC4 nie znalazłem nowych cylindrów, czyli szlif i dobieranie tłoka... Do takiej DRZ cały silnik złożysz na nowych częściach. Wiem bo pół roku temu robiłem taki remont w DRZ mojej dziewczyny.

 

Dostępność samych wałów do DRZ:

http://sklep.olekmotocykle.pl/pl-PL/search/wa%C5%82+drz/log/1

 

Dostępność wałów do LC4:

 

http://sklep.olekmotocykle.pl/pl-PL/search/wa%C5%82+lc4/log/1

 

Jak widać zero do LC4

 

A temat remontu singla jednak powinieneś brać pod uwagę bo nie kupujesz nowej maszyny tylko używanego singla a w PL nikt nie chce remontować tylko jak się zaczyna kończyć silnik to zaraz to puścić do ludzi i szukać kolejnej sztuki aż do zajechania.

 

Osobiście namawiam jednak do lżejszej maszyny koło 120 kg niż KAT SM bo jednak waga ma znaczenie. Tu jednak wchodzą koszty i przez ich pryzmat znowu DRZ wychodzi na prowadzenie....Także możesz pomyśleć o wersji E na kołach SM.

 

http://www.thumpertalk.com/topic/1094777-highest-mileage-drz-updates/?hl=%20mileage%20%20drz

 

 

 


A mając 10k kupisz LC4 i Ci jeszcze powinno Ci sporo zostać.

 

SM? No chyba jednak nie.

 

http://otomoto.pl/motocykle-i-quady/ktm/lc/?search[order]=filter_float_price%3Adesc

Edytowane przez Songo
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jak sm to szukać coś 450 tylko na tor.

A jeśli już musi być miasto to szukać 690. W małej kasie nic ciekawego się nie dorwie, albo słabe albo ciężkie, 690 ma 70km i już jakoś jedzie. Na trasę każde sm to porażka. Jeśli nie mieszkasz w dużym mieście to lepiej szukaj jakiegoś nakeda.

Edytowane przez heniek128
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Olek motocykle to nie cały świat i monopol do tego... :banghead:

cylinder, o proszę:

http://ktmsklep.pl/schemat/58540/cylinder-625-sxc-640-lc4#schemes_heading

wał, o jest:

http://ktmsklep.pl/schemat/58538/crankshaft-piston-625-sxc#schemes_heading

 

jak widać fiszki i ceny dostępne on-line, części maksymalnie na 5 dzień w domu. DRZ ma jedną dyskwalifikującą wadę, wieje od niego nudą coś jak renault thalia albo skoda felicja. Dla porównania cylinder DRZ 550 dol, wał 450 dol + wysyłka + cło.

Edytowane przez M a D a F a K a
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

 Udostępnij

×
×
  • Dodaj nową pozycję...